Pudełko ShinyBox : Maj

14:21

Pudełko ShinyBox : Maj


Bardzo przepraszam, że tyle czasu się nie odzywałam, ale miałam mnóstwo rzeczy na głowie, z których najważniejszą i najpilniejszą była przeprowadzka. Po długim czekaniu, załatwianiu udało się wprowadzić na "moje" własne cztery kąty, pisane w cudzysłowie, bo zanim akt notarialny zostanie przepisany, muszę czekać na wypis z księgi wieczystej. Niestety w związku ze zmianą adresu nie mam dostępu do internetu, ponieważ Netia nie jest w stanie przenieść linii na nowe lokum. Więc obecnie ciągnę neta z telefonu, a co za tym idzie, zdjęć będę wgrywać mało, gdyż mam ograniczony transfer. Wszystko powinno ustatkować się na początku czerwca, kiedy podłączą mi linie z Vectry. To tyle osobistej przemowy, przejdę do setna postu. 

Dwa dni temu zawitał do mnie kurier z nowym pudełkiem ShinyBox, który wrzuciłam do kartonów z rzeczami i miałam przyjemność otworzyć go dopiero wczoraj. Po totalnej klapie kwietniowej edycji bałam się powtórki z rozrywki, ale zawartość pudełka okazała się nawet atrakcyjna. 





W środku znalazły się:

BautyBalm do włosów od Schwarzkopp Professional
Woda Toaletowa Wanilia & Narcyz marki L'occitane
Krem ze srebrem regulujący nadpotliwość stóp firmy Clarena
Sensualny krem do rąk firmy Clarena
Antyperspirant Max Protection Rexona
Płyn Miceralny marki Dermedic
....

dodatkowym kosmetykiem dla osób z subskrypcją był Truskawkowy balsam do ust od Balmi, w świetnym opakowaniu, który można podczepi jako brelok np. do kluczy.
Był to pierwszy kosmetyk, który rozpakowałam, bo zaciekawiła mnie jego forma. Balsam idealnie do mnie pasuje, idealnie nawilża usta i ma cudowny zapach, a do tego ma bardzo poręczną formę.
Drugim kosmetykiem, który wzięłam pod lupę to antyperspirant Rexona, o którym słyszałam już wcześniej, jednak nie miałam okazji go przetestować. Produkt jest ponoć najlepszym antyperspirantem od Rexony. Wczorajsza temperatura 28+ była idealną do przetestowana tego kosmetyku i niestety nie poczułam różnicy w stosunku do innych produktów przeciw poceniu. Mam nadzieję, że po kolejnej aplikacji efekt będzie lepszy.
Innych kosmetyków nie miałam okazji jeszcze sprawdzić, ale jak tylko przetestuję to od razu wrzucę recenzję. :)

To tyle na dzisiaj, do usłyszenia!
Ps. Jutro rusza fajna akcja, mam nadzieję, że uda mi się jutro o niej wspomnieć.
T.
Lazy Sunday : pomysł na studencki obiad, wyniki konkursu

18:13

Lazy Sunday : pomysł na studencki obiad, wyniki konkursu



Pewnie nie zaskoczę nikogo, jeśli napiszę, że uwielbiam weekendy. Te cudowne dwa dni, podczas których nie muszę rano wstawać. Mogę obijać się cały dzień i zalegać przed telewizorem. Niestety mój ukochany zazwyczaj każdy weekend siedzi w pracy, dlatego też ja spędzam czas sama. Bardzo tego nie lubię, bo odbiera mi to całą przyjemność leniuchowania. 

Chyba nikt nie lubi nudzi się samemu? Ja na pewno nie! Mogę się nudzić, ale z kimś, komu mogę pomarudzić jak mi źle i jak nudno. Także mój weekend dłuży się niemiłosiernie i zamiast cieszyć się spokojem to nie mogę usiedzieć w miejscu. Całe szczęście siostra zostawiła mi dwa yorki pod opieką, więc mogę snuć swój monolog z nadzieją, że one słuchają. 


Wczoraj jeszcze jakoś zleciało. Tu poleniuchowałam, tu ugotowałam sobie zupę ( ! ), tam coś obejrzałam a w miedzy czasie myk na spacerek. Dzisiaj jest gorzej, bo cały dzień lecą powtórki programów, które widziałam wczoraj. Postanowiłam więc napisać post z  moim marudzeniem, pomysłem na obiad i wynikami rozdania. 




Marudzenie już było, dlatego przejdę do obiadu. Pomysł iście studencki, bo prosty, tani i smaczny. Głównym składnikiem jest zupka chińska. 





Wszystkie składniki:
- pierś z kurczaka 
- zupka chińska ( ja wybrałam vifon )
- papryka
- kukurydza 
- 20 ml oleju 
- przyprawy ( sól, pieprz, wegeta, papryka słodka + ja dodaję chili oraz przyprawę gyros PRYMAT - innej nie lubię )



Jak przyrządzić?
Makaron z przyprawą z zupki zalewamy wrzątkiem, odcedzamy makaron po 4 minutach. Kurczaka kroimy w kosteczkę ( ja w jak najmniejszą ), wrzucamy na rozgrzaną patelnię, przyprawiamy według uznania. Dodajemy pokrojoną paprykę i kukurydzę, a potem makaron. Trzymamy na ogniu jeszcze przez 3-5 minut często mieszając. Gotowe! 



Warto spróbować! Smacznego:)

Na koniec ogłoszenie wyników rozdania wiosennego. Z pośród 78 zgłoszeń wylosowałam zwycięzcę.

Serdecznie gratuluję! Czekam na adres wysyłki.
Jutro wystartuje kolejne małe rozdanie, dlatego zostańcie ze mną! 


Do usłyszenia :)




Quiz Cosmetics - kosmetyki Polskiego producenta

19:05

Quiz Cosmetics - kosmetyki Polskiego producenta




Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić markę Quiz Cosmetics, która jak niewiele z Was pewnie wie, jest naszą rodzimą firmą. Mimo, że firma nie jest tak popularna jak L'oreal czy Maybelline to jest godna polecenia. Zgodnie z przysłowiem "Obce chwalicie, swego nie znacie" zachęcam do wypróbowania kosmetyków europejskiej produkcji. Otrzymałam od firmy paczuszkę z kosmetykami, które po przetestowaniu postanowiłam recenzować. 
Astor Big & Beautiful BOOM Ultra Black

16:44

Astor Big & Beautiful BOOM Ultra Black


Na wstępie bardzo przepraszam, że nie odzywałam się kilka dni. Decyzja o zakupie mieszkania, a potem wszystkie formalności, notariusze i inne pierdoły. Niestety wszystko przesuwa się w czasie, a ja coraz bardziej nie mogę doczekać się własnych czterech kątów. 

Dzisiejszy post poświęcę recenzji maskary od Astor'a. Jej wybór zajął mi w Rossmannie jedyde 40 minut, ponieważ z jednej strony chciałam kupić tusz, który już znam i który lubię, ale z drugiej strony chciałam spróbować coś nowego. Mój wybór padł na Big&Beautiful Boom Ultra Black. Mimo, że ekspedientka polecała mi całkiem coś innego, to urzekł mnie jej smukły, złoty, błyszczący wygląd i mega duża szczoteczka. Kolor oczywiście czarny, a nawet ultra black. Wybór był duży, poprzez wodoodporne, wydłużające, podkręcające, rozdzielające...itp. Ja wzięłam po prostu wszystko w jednym, a jak wiadomo, jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.