Jestem lwem, a ty?

11/27/2014

Jestem lwem, a ty?



Dwanaście znaków zodiaku to w pewnym sensie odbicie dwunastu typów ludzkich osobowości. Zaintrygowana mnie ta kwestia, dlatego też postanowiłam to sprawdzić na swoim przykładzie. 


Urodziłam się 27 lipca więc jestem spod znaku Lwa. Jaki zatem przypisany jest mi charakter? 
 "Lwy są pewne siebie, dumne i obdarzone radością życia. Zachowują się w sposób ekspresyjny i dramatyczny, jakby były aktorami na scenie. Bardzo im zależy na akceptacji innych i zwróceniu na siebie uwagi, co może być brane za próżność i pompatyczność. We wszystko, co robią, angażują się bardzo silnie, a ich poczynania charakteryzuje wielki idealizm, graniczący czasem z łatwowiernością"



O dziwo jestem w pełni zgodna z tą charakterystyką, ale przejdźmy dalej.

"Lwy są optymistyczne i zdecydowane, potrafią działać na wielką skalę. Mają wielką wiarę we własne siły i przekonania, zdolności organizacyjne."



Pełna zgodność. 

"Jest typem artystki lub wspaniałomyślnej władczyni. Gwiazda, kobieta luksusowa. Serdeczna, dumna, ciesząca się życiem."

Ciężko się nie zgodzić. Pewnie gdybym miała opisać siebie, użyłam bym podobnych stwierdzeń. 





Idąc dalej -  horoskopy. Pewnie każdy z Was chociaż raz czytał ten przypisany do Waszego znaku. Skąd ta ciekawość? 
Zwykle horoskopy czytamy dla rozrywki, rzadziej szukamy powiązania z rzeczywistością. Ja chętnie zaglądam do swojego znaku i często zdarza mi się uśmiechać do ekranu, myśląc, że może tym razem się sprawdzi? Uważam, że horoskopu nie powinno się brać na poważnie w 100%, powinien on być Naszą wskazówką, inspiracją, która wskaże nam kierunek do działania. To podpowiedź a nie przepowiednia, od której nie ma odwrotu.
Popularność horoskopów świadczy o tym, że dla milionów ludzi jest to forma zabicia czasu, oderwania się od rzeczywistości, a czasem nawet lepsza niż rozmowa z kimś bliskim. 




Utożsamiacie się ze swoimi znakami zodiaku? Znajdujecie wspólne cechy między Waszą osobowością a charakterystyką znaku ?
Czytacie horoskopy? Czym dla Was są?
Czekam na Wasze opinie!



Moja chciejlista !

11/19/2014

Moja chciejlista !


Dzisiaj postanowiłam zaprezentować Wam swoją chciejlistę, czyli perełki, które bym sobie kupiła, gdybym miała zbędną gotówkę ^^ Post będzie również nową podstroną bloga, gdzie na bieżąco będę skreślać z listy rzeczy, które uda mi się nabyć :) Idą święta, więc może którymś z moich bliskich lista ułatwi zakup prezentu pod choinkę. No to do dzieła.

1. Softbox. docelowo planuję mieć dwa jednak zacznę od jednego. 




2. Obiektyw 85 mm do Nikona - pewnie długo będę na niego czekać bo cena waha się od 1500 zł wzwyż.





3. Paleta cieni Sleek Au Naturel - piękne kolory do codziennego makijażu

4. Paleta Sleek Bad Girl - uwielbiam ciemne, mocne kolory. 

Wszystkie palety z kolekcji Sleek są cudowne, ale nie można mieć wszystkiego, więc na razie poluję na tylko dwie. 

5. Paleta 32 cieni Make Up Revolution - cuda, cudeńka!


Sporo tych cieni, ale chcę je wszystkie...lub chociaż jedną:)

6. Podkład Astor Skin Match, kolor 202


7. BeautyBlender - miałam już podobne gąbeczki, ale chciałabym wypróbować tej oryginalnej.



I póki co to wszystko o czym marzę, nie licząc oczywiście masy ciuchów, które bym chciała mieć :)

A Wy, lubicie planować zakupy,  robić listy i dążyć do ich realizacji? 
Zostałam Ambasadorką Szafa.pl, organizuję SZAFING

11/13/2014

Zostałam Ambasadorką Szafa.pl, organizuję SZAFING

Ogólnopolskie Wietrzenie Szaf, Szafa.pl, edycja II, Dolny Śląsk, Wrocław i ja... zostałam ambasadorką portalu i oficjalnie mam przyjemność zaprosić Was na SZAFING, na którym możecie odświeżyć swoją garderobę na zimę. Możecie kupić, sprzedać lub wymienić swoje ubrania na inne. Gwarantuję niezapomnianą zabawę i mnóstwo atrakcji. Już teraz dołączcie do wydarzenia na facebook'u, gdzie już od jutra zaczną się konkursy specjalnie dla uczestników. Lista sponsorów jest coraz dłuższa, więc nie ma na co czekać! Jeśli nie możecie być z Nami osobiście to wykażcie swoją aktywność na facebook'u. Tam na bieżąco będą pojawiać się informacje o sponsorach, konkursach i atrakcjach. Ruszamy o 29.11.2014 o godzinie 11:00 w CKZ Krzywy Komin we Wrocławiu.




Będzie mi bardzo miło jeśli dołączysz do wydarzenia!


Gdzie się podziali ... moi hejterzy?

11/10/2014

Gdzie się podziali ... moi hejterzy?

Już od dłuższego czasu się zastanawiam gdzie oni są? Dlaczego wszyscy ich mają, a ja nie? Czy jest coś ze mną nie tak? A może nie jestem wystarczająco dobra aby ktoś mnie znienawidził? 

  Pewnie każdy z Was myśli - "ale idiotka", ale ja po prostu jestem zdziwiona, że na moim blogu nie ma żadnych znienawidzonych komentarzy. Każdy komentarz czytam, w miarę możliwości odpisuję, odwdzięczam się, broń Boże nie usuwam. Szukałam nawet w SPAMIE, bezskutecznie, tam znalazłam faktycznie jedynie spamerskie zagraniczne komentarze...pewnie jakieś wirusy, więc niech sobie siedzą, tam gdzie są.  Przecież hejterzy to nieodłączna część internetu i blogerów. Są wszędzie i zawsze mają najwięcej do powiedzenia. Uważnie śledzą swoje ofiary i zrobią wszystko, aby uprzykrzyć im każdy dzień. Znajdą i wytyczą najmniejszy błąd, skrytykują wszystko co robimy.

 Kto ukradł moich hejterów? Dlaczego nikt mi nie powie, że coś jest nie tak. Że zdjęcia, które dodałam są brzydkie, że jestem gruba, beznadziejna i w ogóle po co ja to pisze? Że rzygać się chce, jak się czyta moje posty? Jedynym moim sukcesem w tej dziedzinie to nominacja do outfitu miesiąca na niemodnych polkach. No i co z tego? Autorki bloga, które wrzuciły moje zdjęcie i dodały lekko krytyczny opis, że w niby w piżamie po mieście biegam to dla mnie za mało! Na całe (nie)szczęście nie wygrałam "plebiscytu". Czyli co, nie jest ze mną aż tak źle?

Dlaczego mi tak zależy? Tak naprawdę chciałabym się z tym zmierzyć, machnąć na to ręką, podziękować za zainteresowanie i grzecznie odpisać: w dupie to mam. Ale tak to jest, pojawia się jeden hejter a potem ich liczba rośnie jak grzyby po deszczu. I jaki z tego morał? Haters make me famous. 


I na koniec tylko dodam, że zazdroszczę Wam tych złych opinii. Moim zdaniem one bardziej motywują, niż gnębią, więc nie przejmujcie się!




A wy, macie swoich hejterów?

BornPrettyStore - jak przebiega współpraca + wyniki rozdania

11/06/2014

BornPrettyStore - jak przebiega współpraca + wyniki rozdania

Zapewne większość z Was kojarzy firmę - BornPrettyStore, a część pewnie z nią współpracowała. Do mnie również się odezwała z propozycją współpracy i chciałabym się podzielić z Wami moimi odczuciami - mimo, że do dzisiaj uważałam, że to jakaś ściema, ale jednak wszystko się wyjaśniło.

1. Kontakt ze sklepem.
Od pierwszego maila, którego od nich otrzymałam kontakt był płynny, a osoba po drugiej stronie bardzo miła. Z cierpliwością odpisywała na wszelkie moje pytania i uwagi - zazwyczaj odpowiedź była następnego dnia od wysłanego maila ode mnie.

2. Forma współpracy.

Wraz z przedstawicielką firmy - Jenny, dobrałyśmy dwie kategorie z ich sklepu, które najbardziej pasowały do mojego bloga. Padło na Jewelry&Accessary oraz Hair&Decoration. Ostatecznie jednak wybrałam tylko biżuterię, choć wybór wcale nie był łatwy. Do wykorzystania miałam 10$, wysyłkę gratis oraz zniżkę na wybraną kategorię. Oczywistym warunkiem było umieszczenia banneru sklepu na pasku bocznym.


3. Wysyłka
Tutaj niestety nie mogę ocenić pozytywnie, ponieważ na przesyłkę czekałam ponad 2,5 miesiąca, stąd już zaczynałam wątpić w całą współpracę. Pisałam kilka razy w tej sprawie, za każdym razem otrzymywałam zapewnienie, że paczuszka została wysłana, jednak nie monitorowaną przesyłką, co mogło oznaczać, że gdyby zaginęła to nikt nie bierze za to odpowiedzialności - trochę to słabe, ale cóż muszą ciąć koszty. Jednak kilka dni temu przyszła niespodziewana paczka, która okazała się właśnie tą oczekiwaną. 


4. Produkty.


Przestawiam Wam biżuterię, którą wybrałam:

- pierścionek z napisem "Bitch": wybrałam go, bo idealnie pasuje do nazwy bloga i myślę, że jest bardzo wyrazisty.

- łańcuszek kokarda : zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia, jest bardzo gustowny i myślę, że idealnie nada się do koszul.
- bransoletka: bardzo lubię tego typu bransoletki, szczególnie w takiej kolorystyce, a wybór padł na tę konkretnie bo po cichu wierzyłam, że paczka dojdzie przed ślubem i będę mogła ją założyć właśnie na tę okazję.










5. Moja opinia
Mimo długiego czasu oczekiwania jestem bardzo zadowolona z przesyłki - bo przecież czekanie wzmaga apetyt.:) Kontakt bardzo przyjemny, a jeśli chodzi o jakość biżuterii to jestem mile zaskoczona, ponieważ nie spodziewałam się tak solidnego wykonania.




Na koniec mam jeszcze dla Was wyniki rozdania. A więc do dzieła, zwycięzcą wybranym drogą losowania spośród ponad 50 zgłoszeń jest:



Serdecznie gratuluję wygranej i czekam na dane do wysyłki! 
Do usłyszenia wkrótce !
Wszyscy święci balują w niebie.

11/03/2014

Wszyscy święci balują w niebie.

   Jak zapewne można się domyślić dzisiejszy post będzie dotyczył świata jakim jest dzień wszystkich świętych lub dzień zmarłych. Jak kto woli. ( na Halloween nie napisałam nic bo nie miałam weny, czasu, pomysłu i przerażającego makijażu a do tego na blogach było o tym pełno dlatego też postanowiłam sobie odpuścić.)  Wracając do tematu chce na wstępie powiedzieć, że post nie ma na celu obrażenia nikogo ani żadnych poglądów. Dzisiaj chce jedynie powiedzieć co ja o tym myślę i jak ja to wszystko widzę. Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do czytania.

   Jestem osobą wierzącą, mam bliskich, których nie ma tutaj z nami jednak nienawidzę chodzić na cmentarz - szczególnie dzisiaj ( post zaczęłam pisać 1 listopada jednak z braku internetu całość się wydłużyła ). Dla mnie to co się dzisiaj dzieje na cmentarzach i przed nimi to jedna wielka parodia. Tłumy ludzi, którzy chyba wierzą w to, że ktoś ich ocenia i rozlicza z tego jakie "dary" przynieśli swoim bliskim. Grób to nie choinka, nie trzeba wielkich wieńców ( które i tak ukradną) i  setek zniczy. I do tego te banalne komentarze "Patrz jaki marny wieniec, to pewnie ciotka Monika, ona zawsze żałowała kasy" albo "Patrz jaki ekstra wieniec pewnie z dwie stówy kosztował, ciekawe gdzie zamawiali?" albo co lepsze " Ten duży znicz to pewnie wujek Janek kupił, a te małe to nie wiem pewnie Darek i Olką, razem jest sześć to pewnie dziadka Staszka jeszcze nie było". Dla mnie to jest totalnie żałosne, ale ostatnio widziałam świetne rozwiązanie kwestii "kto przyniósł" - znicze z brokatową dedykacją. " Kochanej babci Jan i Alina Kowalscy". Szczęka mi opadła jak to zobaczyłam, ale przynajmniej nie ukradną. Jeszcze bardziej mnie zdziwiło zainteresowanie ludzi tymi "modelami" zniczy, co będzie dalej... Z melodyjką ulubioną piosenką czy może będzie można nagrać pozdrowienia? Po co ten cały przepych ja się pytam?

   Idąc dalej nasuwa się kolejny wątek - po co wybieramy się na cmentarz? Z tego co miałam okazję nie raz zaobserwować to poza modlitwą nad grobami idziemy z dwóch powodów: po pierwsze - tego dnia są tam wszyscy, dlatego jeśli nie miałaś czasu odwiedzić rodziny i zapytać ciotki czy pomalowała mieszkanie to jest to idealna okazja. Od dziecka nienawidziłam, kiedy idąc z rodzicami po cmentarzu co dwa kroki zjawiał się ktoś znajomy, z którym rodzice musieli zamienić kilka zdań i tak po pięć minut na każdego co prowadziło, że wizyta na cmentarzu zajmowała nie godzinę a trzy a do tego odwiedzenie zmarłej babci schodziło na drugi plan. Druga grupa ludzi (głównie kobiet ) wybiera się na cmentarz aby pochwalić się nowym płaszczem z norek, drogimi kozaczkami. Pewnie w necie nie raz ktoś zamieszczał zdjęcia takich wystrojonych pań - nazywając to modą cmentarną, ale niestety taka jest rzeczywistość. Pierwszy listopada to nie Fashion Day Poland. 

  Nie chcę tutaj być mega krytyczna jeśli chodzi o to święto, ale jeszcze jedna rzecz nie pozwala mi zakończyć wpisu w tym momencie. A mianowicie: marketing. Co roku dla wielu osób święto zmarłych to najbardziej dochodowy dzień w roku. Stąd ta cała szopka z coraz to nowszymi modelami zniczy itp. Niestety ale to jest walka o biznes, o najbardziej korzystne miejsce na stoisko. Konkurencja nie śpi! Na koniec bezkonkurencyjną rzeczą w święto zmarłych jest stoisko z zabawkami, watą cukrową i losami. Widziałam to już kilkakrotnie i nigdy nie zrozumiem jakim trzeba być debilem, żeby sprzedawać takie rzeczy w takim dniu i takim miejscu. 

A jakie są Wasze odczucia na temat 1 listopada? Może są rzeczy, o których nie wspomniałam? 

ps. Wyniki rozdania w kolejnym poście.
ps2. Przepraszam za brak zdjęć, ale nie miałam pomysłu jakie mogły by się znaleźć przy okazji tego postu. 

A jakie są Wasze odczucia na temat 1 listopada? Może są rzeczy, o których nie wspomniałam?