SZAFING V RELACJA ORGANIZATORKI

12:50

SZAFING V RELACJA ORGANIZATORKI

Uwielbiam bycie organizatorką, a fakt, że mam przez to sporo n głowie bardzo pozytywnie na mnie działa. I to chyba dlatego współpracuję z portalem Szafa.pl już czwartą edycję Szafingu, czyli Ogólnopolskiego Wietrzenia Szaf. Akcja mająca na celu sprzedaż, kupno a przede wszystkim wymianę ubrań to nie lada gratka dla wszystkich fanek mody. To idealna okazja aby zamienić jedne ubrania na inne, dzięki czemu Nasza szafa nigdy nie wyjdzie z mody. 

Za mną V edycja Szafingu i choć wydarzenie miało miejsce już miesiąc temu to postanowiłam wrzucić Wam moją relację, moje wrażenia z akcji. Jak co edycję nie obchodzi się bez wpadek, a to miejsca za mało, a to atmosfera nie taka, a tym razem klapą okazało się oświetlenie, które było niestety znikome, choć lokal, w którym odbywał się Szafing robił wszystko co w jego mocy, aby wszystko poszło sprawnie.



 V edycja Szafingu miała miejsce w CoffePlanet w samiuteńkim rynku Wrocławia, który wówczas był bardzo oblężony ze względu na Jarmark Bożonarodzeniowy ( vlog z wizyty tutaj ). Mimo małej wpadki ludzie naprawdę dopisali, była spora ilość wystawców i jeszcze większa ilość odwiedzających. Uwielbiam kiedy dużo się dzieje, dlatego szczerze jestem zadowolona z tej edycji. Oczywiście nie zabrakło tych, którzy nigdy nie zawodzą .. wspaniali sponsorzy, którzy przy tej edycji i każdej poprzedniej dopisali na 100%. To dzięki nim nie zabrakło konkurów, prezentów i niespodzianek. 


Dzięki hojności marek Venus, Pilomax oraz Miraculum miałam możliwość przygotowania super prezentów dla Naszych wystawców. W konkursach prowadzonych zarówno na facebooku jak podczas samego wydarzenia można było zgarnąć kosmetyki takich marek jak: Bodetko Lash, Chillbox, Lirene, Farmona, Arsco Fashion oraz Feeria Young. Także jak możecie się domyślać atrakcji nie zabrakło. Dla mnie również znalazło się kilka prezencików, które trafiły do testów i zapewne niedługo o nich usłyszycie. Na pierwszy rzut Chillbox i moje pudełko na żywo: tutaj. 


Ja jako organizatorka uzupełniłam listę błędów, których już nie popełnię w przyszłości i jestem gotowa do działania przy okazji kolejnej edycji Szafingu, która już w marcu, a konkretnie 5 marca 2016 również we Wrocławiu! Ja jestem gotowa, a wy?
Kto lubi takie spotkania wymiankowe?
ODKRYCIE MIESIĄCA #1 - PIELĘGNACJA - MULTIFUNKCYJNY TONIK INGLOT

18:16

ODKRYCIE MIESIĄCA #1 - PIELĘGNACJA - MULTIFUNKCYJNY TONIK INGLOT

Wraz z nowym rokiem postanowiłam wprowadzić nieco organizacji nie tylko w życiu codziennym, ale również na blogu czy kanałach. Myślę, że nieco dyscypliny mi się przyda. Wraz z nowymi postanowieniami na bloga wchodzą nowe serie postów, które będą pojawiać się cyklicznie. Pierwszą z nich będzie odkrycie miesiąca, w którym przedstawiać Wam będę produkt, który w danym miesiącu zrobił na mnie ogromne wrażenie i warty jest polecenia. Pojawiać się będą tutaj zarówno kosmetyki kolorowe jak i pielęgnacyjne, czasami jakiś kosmetyczny gadżet. Adekwatnie do tej serii pojawi się kolejna, w której pokazywać wam będę rozczarowanie miesiąca, a takie produkty coraz częściej do mnie trafiają. O kolejnych seriach będę informować Was na bieżąco. Tyle w ramach wstępu, czas na pierwsze okrycie w nowym roku. 



Pierwszą perełką, którą co prawda odkryłam niedawno, jednakże zawładnęła moim sercem na tyle mocno, aby się nią z Wami podzielić. Poszukiwania niezawodnego toniku, który zapewniłby perfekcyjną pielęgnację twarzy trwają nie od wczoraj. Przetestowałam kilkanaście, na nawet kilkadziesiąt różnych toników i niestety w każdym znalazłam jakieś "ale". A to zapach nie ten, a to efektów brak, a to skóra podrażniona albo co gorsza totalny niewypał. Po wielu nieudanych próbach trafiłam na tonik idealny. 

Firma Inglot, która do tej pory kojarzyła mi się wyłącznie z kolorówką, okazała się mieć w swojej ofercie pielęgnacyjną perełkę, jaką jest multi-funkcyjny tonik ( Multi - Action Toner ),w trzech osłonach: do cery suchej, normalnej oraz mieszanej i tłustej. Mój wybór padł na opcję numer trzy, przede wszystkim ze względu na dodatkowe właściwości. 



Pierwszym oczywistym kryterium mojej oceny są jego podstawowe właściwości, czyli prawidłowa pielęgnacja oraz przywrócenie odpowiedniego pH skórze, co w stu procentach spełnia nasz tonik. W składzie znajdziemy również ekstrakt z Glinko Biloba, który świetnie absorbuje nadmiar sebum
i redukuje zaczerwienienia, dzięki czemu cera na długo pozostaje w świetnej kondycji. Tonik nie zostawia nieprzyjemnego filmu na twarzy. Warto również dodać, że w składzie nie znajdziemy parabenów, ani tym bardziej alkoholu, a więc o alergię czy uczulenie nie ma co się martwić. 



Na duży plus zasługuje również zapach, który jest bardzo przyjemny i długo utrzymuje się na twarzy. Tonik ma zielony, przyjemny dla oka kolor i zamknięty jest w przeźroczystej tubie o pojemności 115 ml. Cena produktu to 30 zł, co przy tej pojemności i świetnych właściwościach czyni go bardzo atrakcyjnym produktem, a jak dla mnie od niedawna niezastąpionym. 

Tak jak na wstępie wspomniałam, tonik dostępny również do cery suchej z wyciągiem z lilli, zapewniając odpowiednią regenerację i odżywienie skóry, oraz do cery normalnej z ekstraktem z czarnej perły, która świetnie odżywi cerę i  zapewni rozświetlenie. 

Koniecznie dajcie znać, czy któraś z Was miała okazję przestestować ten produkt i jakie są Wasze odczucia. 
Dziękuję za uwagę i do zobaczenia wkrótce! 


PRZEGLĄD PREZENTÓW ŚWIĄTECZNYCH

16:17

PRZEGLĄD PREZENTÓW ŚWIĄTECZNYCH

Wiem, że ostatnio poświęcam blogu bardzo mało czasu, choć z drugiej strony kanał zarówno urodowy, jak ten z grami jest aktualizowany na bieżąco. Dodaję również dużo zdjęć i krótkich notatek na mojego fanpage, więc można stwierdzić, że nie jestem całkiem nieaktywna.
Dzisiaj zapraszam Was na dwa krótkie seanse, związanych jeszcze z tematyką świąteczną, bo choć nie złożyłam Wam tutaj świątecznych życzeń, to mam nadzieję, że Wasze święta były w pełni udane. 
Dzisiejsze dwa filmy poświęcone są prezentom świątecznym, w pierwszym to ja przybieram rolę Św. Mikołaja i pakuję podarunki dla moich najbliższych, w drugim zaś pokazuję Wam jakie perełki ja dostałam pod choinkę.
Mam nadzieje, że filmy umilą Wam to ponure popołudnie:) 




Koniecznie dajcie znać co wy dostałyście pod choinkę i podzielcie się swoimi postanowieniami noworocznymi :)
Do zobaczenia!