ODKRYCIE MIESIĄCA - CLARENA, KREM Z AKTYWNĄ WITAMINĄ C | | LIPIEC 2016

by - 12:43

Dzisiaj mam przyjemność przedstawić Wam kolejny kosmetyk, który zawładnął moim sercem, a moja cera go wręcz uwielbia. O kremie wspomniałam Wam już ostatnio podczas wpisu dotyczącego mojej codziennej pielęgnacji twarzy, a kto jeszcze nie czytał to zapraszam;



Bohaterem dzisiejszego wpisu, będący jednocześnie krokiem 4 w mojej codziennej pielęgnacji jest krem do twarzy z aktywną witaminą C firmy Clarena.
Sama nazwa nie wzbudziłaby we mnie przesadnego entuzjazmu gdyby nie fakt, że witamina C, która zawarta jest nazwie kremu nie tyle widnieje gdzieś tam w składzie kremu, ale jest widoczna gołym okiem, ponieważ jest dołączana w osobnej fiolce.



Zdjęcie zapożyczone. 

WYGLĄD I WŁAŚCIWOŚCI

Krem o lekkiej konsystencji stosowany głównie w profesjonalnych salonach kosmetycznych przeznaczony przede wszystkim do cery dojrzałej, z przebarwieniami. Krem na za zadanie rozjaśnić skórę, wyrównać jej koloryt, ale także działa regenerująco i przeciwzmarszczkowo. 

Zestaw składa się z lekkiej kremowej bazy ( 50 ml ) oraz ampułki z wyodrębnioną aktywną 100% witaminą C AA2GTM , którą producent opisuje w ten sposób:

Najnowsze osiągnięcie biotechnologii - glukozyd kwasu askorbinowego - AA2G™, cząsteczka witaminy C zabezpieczona glukozą przed inaktywacją spowodowaną tlenem, metalami ciężkimi i zmiennymi warunkami pH.
Badania potwierdzają, że AA2G™:


- redukuje zmarszczki o 74,6% w 3 miesiące

- redukuje szorstkość skóry o 45% w 6 tygodni

- rozjaśnia przebarwienia o 7,7% w 3 miesiące

Całość zamknięta w gustowne pudełeczko, w którym znajdziemy również instrukcję łączenia produktów oraz specjalną szpatułkę do rozmieszania składników. 





SKŁADNIKI AKTYWNE

Skład kremu robi ogromne wrażenie poczynając od dołączonej aktywnej witaminie C, poprzez ekstrakt z żeń-szenia czy jedwab.

Zaczynając od Witaminy C zwanej AA2Gtm, która jest odizolowana od kremu znajdując się w małej ampułce, dzięki czemu jest zabezpieczona przed czynnikami zewnętrznymi przez co zachowuje swoją aktywność. 
Esktrakt z żeń-szenia ma właściwości antyoksydacyjne, a także ma działanie regeneracyjne oraz poprawia ukrwienie skóry. Pobudza odnowę komórek, wygładza i odmładza skórę. 

Jedwab, kojarzący się przede wszystkim z wygładzeniem składa się z dwóch elementów: fibroina i serycyna. 
Fibroina jest białkiem posiadającym bardzo dużą zdolność wiązania i zatrzymywania wody, tworzy na powierzchni skóry film, który stanowi ochronę przed niekorzystnym wpływem środowiska, nie pozostawiając przy tym lepkiej warstwy. 
Serycyna zaś zmniejsza utratę wody przez skórę.  Tworzy na powierzchni skóry delikatną warstwę, pozwalając skórze swobodnie oddychać czyniąc ją gładką i aksamitną. 



MOJE WRAŻENIA

Jak już wspomniałam na samym początku krem zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, a doświadczenie z jego"tworzenia", czyli łączenia witaminy z kremem zapamiętam na długo. Konsystencja lekka, zapach delikatny a wydajność naprawdę mnie zaskakuje. Krem swej lekkości  mimo wszystko długo się wchłania, dlatego staram się nakładać cieniuteńką warstwę, aby bez długiego oczekiwania nałożyć na niego makijaż. Jako baza pod podkład sprawdza się bardzo dobrze. 
Mam wrażenie, że krem również nieco matuje skórę, co w obecnym letnim okresie jest dużym plusem. 
Krem stosuję od ponad miesiąca, a zużycie oceniam na około 1/3 opakowania. Myślę, że spokojnie wystarczy mi na kilka miesięcy, aczkolwiek jego termin ważności od otwarcia to tylko pół roku, ze względu na aktywność witaminy C. 

Efekty jakie zauważyłam to przede wszystkim czuję, że skóra jest wyraźnie gładsza niż wcześniej, a także mam wrażenie, że jest bardziej sprężysta i delikatnie rozjaśniona. 

Cena według mnie jest całkiem przyzwoita, jak za profesjonalny produkt. W internecie można kupić go za około 90 złotych, czyli cena porównywalna do kremów Vichy.  

Podsumowując muszę przyznać, że jest to jeden z lepszych kremów jakie miałam okazję testować i w miarę możliwości sięgnę po niego ponownie w przyszłości. 



Ktoś z Was zna ten krem?
A może jesteście fanami innych kosmetyków Clarena?
Czekam na wasze opinie!

Podobne wpisy

7 komentarze

  1. Miałam ten krem, uwielbiam go i pewnie znów do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tym kremie , ale brzmi zachęcająco :)

    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś jeszcze nie miałam nic z Clareny, ale ten krem brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie słyszałam o tych produktach, ale cieszy mnie fakt, że posiadają one z swoim składzie witaminę C.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. O witaminie C w kosmetykach słyszałam dużo dobrego. Właśnie szukam sobie czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziękujemy za wyczerpującą recenzję naszego Power Cream + 100% Vit C AA2G :) Cieszymy się, że sprawdził się w Twojej pielęgnacji!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj ja już chcę!Zapisuję na listę :)

    OdpowiedzUsuń