WAKACYJNE DENKO - PIELĘGNACJA

19:06

WAKACYJNE DENKO - PIELĘGNACJA

Szukając inspiracji do kolejnego wpisu przypomniałam sobie, że bardzo dawno na blogu nie prezentowałam denka. Wcześniej jak zapewne pamiętacie denka były w postaci filmów, ale ze względu na brak czasu na edycję i montaż musiałam chwilowo zrezygnować z kanału urodowego, choć mam nadzieję, że uda się szybko do niego wrócić. 



W skład dzisiejszego denka wchodzą bardzo wakacyjne produkty do pielęgnacji, na które warto bardziej lub mniej zwrócić uwagę właśnie w okresie letnim. W zestawieniu mamy kosmetyki must have, produkty tanie warte polecenia oraz kosmetyki, które jednak nie zdziałały cudów. Przejdźmy więc do konkretów. 

1. ŻEL MYJĄCY DO TWARZY BIOLAVEN 




Nie raz o nim mówiłam, jak również kilkakrotnie pojawił się w moich ulubieńcach. Żel bardzo delikatny, o przyjemnym lawendowym zapachu. Produkt bardzo wydajny. Wygodny w użyciu, a mała buteleczka (100 ml)  świetnie sprawdza się w podróży. Nie wysusza skóry, a tym bardziej nie pozostawia jej ściągniętej. Niestety dość słabo się pieni, choć jest to mało istotny szczegół. 

Z przyjemnością do niego wrócę, choć obecnie testuję nowości. 
Cena ok. 17 złotych 

Moja ocena 10/10 


2. ŻEL POD PRYSZNIC YVES ROCHER




Żel dostałam w prezencie, gdyż nie bardzo przypadam za tą firmą. Zapach Bawełna z Indii, który ciężko do czegokolwiek porównać. Wydaje się być troszeczkę kokosowy - mleczny. Zapach długo się utrzymuje, jedna sam żel jest mało wydajny. Plusem małej buteleczki jest to , że częściej mamy okazję sięgnąć po inny zapach, a wybór jest bardzo duży. Ten zapach niestety mnie nie przekonał i nie zachęcił do wypróbowania innych,
Cena ok. 11 złotych
Moja ocena 4/10

3. ŻEL POD PRYSZNIC CIEN 




Kosmetyki w niskich cenach, szczególnie pod marką Lidla czy Biedronki kojarzą nam się z kiepską jakością. W przypadku tego żelu jest całkiem inaczej. Co prawda nie kupiłam go osobiście, ale teraz chętnie po niego sięgnę podczas zakupów. Dlaczego?  Mimo ubogiego w grafikę opakowania ( 200 ml ) żel jest świetny. Dobrze się pieni, jest umiarkowanie wydajny i przepięknie pachnie. Do tego wszystkiego jego cena, która jest bardzo niska. To wszystko składa się na hit! I według mnie hitem jest. Wybór zapachów jest całkiem spory więc myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. 
Cena ok. 3,50 złotych 
Moja ocena: 8/10 

4. KREM NA DZIEŃ I NOC LIRENE




Krem nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia, ale również mnie nie zawiódł. Niezbyt lekka konsystencją,  aczkolwiek szybko się wchłaniał i dobrze sprawdzał się pod makijaż.  Krem maxi -regeneracja wzbogacony jest o olej arganowy, co dobrze o nim świadczy. Dodatkowym plusem jest również fakt, że można stosować go zarówno na dzień jak i na noc. Większych rezultatów jednak nie zauważyłam - ale chętnie sięgnę po inne kremy z tej serii np. łagodzący lub wygładzający. 
Cena ok. 14 złotych
Moja ocena: 5/10 

5. ŻEL POD PRYSZNIC BATH & BODY WORKS




Trzeci i zarazem plasujący się na pierwszym miejscu żel pod prysznic. Generalnie jestem fanką produktów BBW i w przypadku tego żelu nie mogło być inaczej. Żel pachnie cudownie, świetnie się pieni i nie raz użyłam go jako płynu do kąpieli. Mój wybór padł na Tahiti Island Dream i był to strzał w dziesiątkę. Oprócz żelu wzięłam jeszcze mgiełkę oraz balsam - które również ubóstwiam. Zapach jest bardzo letni i świeży, długo się utrzymuje. Jedynym minusem są ceny, które do najtańszych nie należą. Tak czy inaczej uważam, że są warte każdej ceny. 
Cena ok. 40 złotych 
Ocena 10/10
6. HIBISKUSOWY TONIK DO TWARZY SYLVECO 


Produkt ten poleciła mi Pani Kosmetolog podczas konsultacji. Zdecydowałam się na zakup ze względu na tę rekomendację, mimo, że zapach nieco mnie odstraszał. Niestety każde użycie toniku było mega nieprzyjemnym doznaniem właśnie ze względu na straszny odór.   Skład toniku co prawda robi dobre wrażenie, a skóra dobrze reagowała na produkt. Po kilku użyciach cera stała się zdecydowanie gładsza i sprężysta. Niestety z ledwością dotrwałam do denka tego produktu i już poszukuję kolejnego równie dobrego produktu, którego zapach mnie nie odstraszy. 
Cena ok. 17 złotych
Moja ocena 3/10

Tak prezentuje się całe zestawienie "zdenkowanych" przeze mnie produktów. Jak widzicie czasami można wydać sporo pieniędzy i trafić na bubla lub wydać niewiele i odkryć perełkę. Dlatego testowanie nowości daje mi tyle przyjemności.
 Koniecznie dajcie znać o Waszym najlepszym i najgorszym kosmetyku z ostatniego miesiąca.

Miłego dnia:)

DLACZEGO LATEM WARTO MIEĆ POD RĘKĄ KREM BB? + RECENZCJA

16:25

DLACZEGO LATEM WARTO MIEĆ POD RĘKĄ KREM BB? + RECENZCJA



Wraz z pierwszymi dniami lata postanowiłam ograniczyć używanie ciężkiego podkładu, aczkolwiek nie chcąc rezygnować z komfortu wygładzonej skóry o wyrównanym kolorycie postanowiłam poszukać innego rozwiązania. W ten sposób trafiłam na kremy BB, których w ostatnim czasie na rynki kosmetycznym nie brakuje. Dzisiaj nie będzie jednak o typowym drogeryjnym produkcie, ale o bardziej naturalnym kosmetyku, który z pewnością zainteresuje nie jedną z Was. 


Latem najczęściej zdarza mi się wychodzić bez makijażu, zwykle przez brak czasu, ale dzięki temu daję skórze odpocząć. Szczególnie podczas wyjazdów staram się unikać podkładu, a mój makijaż ogranicza się do maskary. 

O kremach BB zrobiło się już głośno już całkiem dawno. Marki kosmetyczne prześcigają się w reklamie swoich beauty kremów. Kremy te nie tylko są lżejsze od podkładów, ale często spełniają mnóstwo dodatkowych funkcji, posiadając przy tym całkiem przyzwoite krycie. Z pewnością dlatego mają wiele zwolenniczek, w tym również mnie.

 Ja jednak nie pokusiłam się na produkty drogeryjne, a bardziej naturalne. Podczas mojej wizyty w nowo-otwartym ekobutiku Helfy natrafiłam na markę kosmetyków do makijażu Benecos, a w ofercie znajdował się między innym on - krem BB



Właśnie ten produkt, jest bohaterem dzisiejszego postu. Krem 8 w 1 stał się moim przyjacielem od pierwszego użycia. Dostępny jest w dwóch odcieniach - fair oraz beige i jak wiadomo do mnie trafił ten pierwszy. 
Według producenta krem spełnia aż 8 funkcji:
  • WYRÓWNUJE KOLORYT SKÓRY - naturalne pigmenty mineralne odbijają światło, zaś oleje roślinne działają wygładzająco, dzięki czemu skóra zyskuje zdrowy i zadbany wygląd
  • KORYGUJE NIEDOSKONAŁOŚCI CERY takie jak zaczerwienienia czy inne podrażnienia
  • DZIAŁA ŁAGODZĄCO - wyciąg z pestek granatu łagodzi skórę wrażliwą
  • MATUJE - naturalne minerały absorbują nadmiar sebum
  • PIELĘGNUJE - bio-olej jojoba, bio-olej słonecznikowy, bio-oliwa z oliwek i bio-olej z acai zmiękczają i wygładzają skórę, przywracając jej równowagę hydrolipidową
  • DZIAŁA ANTYOKSYDACYJNIE I OPÓŹNIA PROCESY STARZENIA SIĘ SKÓRY - bio-olej z acai oraz kwas hialuronowy chronią skórę przed szkodliwym wpływem wolnych rodników 
  • PRZYWRACA UCZUCIE ZADBANEJ SKÓRY - bio-olej z acai wzmacnia elastyczność skóry
  • DZIAŁA NAWILŻAJĄCO - kwas hialuronowy uzupełnia niedobory nawilżenia


Krem jest więc bogaty w składniki aktywne, które warte są zaprezentowania:

Skład: woda, hydrolat owoców cytryny zwyczajnej, gliceryna, oliwa z oliwek*, olej jojoba*, wosk/estry 3-poliglicerolu nasion mimozy/jojoby/słonecznika, laurynian izoamylu, stearynian sacharozy, masło shea*, palmitynian cetylu alkohol*, gliceryna, laurynian 5-poligliceryny, masło shea*, cytrynian stearynianu glicerylowego, olej jojoba*, galaktoarabinian, alkohol cetylowy, kaprylan glicerolu, wosk pszczeli, lauroil lizyny, krzemionka, olej z owoców acai*, stearynan sacharozy, alkohol fenyloetylowy, kwas p-anyżowy, wyciąg z pestek owoców granatowca, limonen, guma dehydroksantanowa, wodorotlenek sodu, zapach (olejki eteryczne), tokoferol, talk, wyciąg z liści rozmarynu*, palmitynian askorbylu, kwas cytrynowy, olej słonecznikowy*, hialuronian sodu, cytral, linalol, dwutlenek tytanu, tlenki żelaza.

MOJA OPINIA

Kolor dobrze dopasowuje się do skóry, ma bardzo przyzwoite krycie, delikatnie rozświetla skórę, nie pozostawia smug, spełnia funkcje kremu nawilżającego, błyskawicznie się wchłania, co jest jego zaletą i wadą, ponieważ czasem zastyga aż za szybko. 
Do wyboru są dwa odcienie, które bardzo dobrze dopasowują się do kolorytu skóry. 
Krem nie jest ciężki na twarzy, a jednak spełnia rolę lekkiego podkładu. 
Produkt jest wydajny, spokojnie wystarczy na 2 miesiące regularnego używania. Cena równie nie jest wygórowana - ok. 25 złotych jest do zniesienia. 
Nie jest to mój pierwszy krem BB i na pewno nie ostatni, ale porównując go do poprzednika z Garniera imponuje składem i zdecydowanie lepiej u mnie się sprawdza. 




Ja stałam się wielką fanką kremów nie tylko typu BB, ale również CC, o czym chętnie Wam opowiem w kolejnych postach. 

Mam nadzieję, że przekonałam Was do kremów BB i znajdą się na Waszej liście zakupowej. 
Dajcie znać, jakie są wasze ulubione kosmetyki do makijażu latem!