Niekosmetyczne prezenty dla niej. 5 niezawodnym propozycji pod choinkę.

12/16/2016

Niekosmetyczne prezenty dla niej. 5 niezawodnym propozycji pod choinkę.

Jako, że na zakup prezentów zostało już niewiele czasu, a jeśli podobnie jak ja jeszcze takowych nie nabyliście to przypominam, że wigilia już za 8 dni. Robiąc zakupy online warto pamiętać, że poczta przed świętami jest sparaliżowana ze względu na ogrom przesyłek, więc jeśli zależy Wam aby prezenty dodarły na czas to koniecznie wybierzcie opcje "priorytet". Dzisiaj dzielę się z Wami ostatnią listą pomysłów na niekosmetyczny prezent. Ostatnio były propozycje dla Panów ( klik dla przypomnienia ), tym razem poświęcam wpis Paniom. 

Jak zadowolić kobietę? To pytanie zadaje sobie pewnie nie jeden mężczyzna, więc przybywam na ratunek i zapraszam na kilka inspirujących propozycji. 




APARAT TYPU POLAROID

Chyba nikomu udowadniać nie trzeba, że kobiety lubią zdjęcia, a te w erze cyfryzacji trafiają do sieci ginąc w milionach wspomnień. A gdyby takie zdjęcia móc od razu wydrukować? Kiedyś aparaty typu polaroid były bardzo modne, teraz ich popularność powraca. Cena takiego urządzenia waha się w graniach 270 - 350 złotych i jest dostępna w wielu kolorach co czyni go świetnym gadżetem. 

KSIĄŻKA

Kobiety uwielbiają się malować ( bynajmniej w większości ), a jeśli tego aktualnie nie robią to śledzą nowinki i trendy, dlatego świetnym pomysłem wydaje się być książka ściśle związana z urodą. Czy to Tajniki makijażu  RLM czy Sekrety urody Koreanek co zresztą jest bardzo popularnym tytułem, napewno ucieszy każdą kosmetyko-maniaczkę. 

KOC

Okres zimowy dla wielu z nas jest idealną porą roku, aby schować się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i książką. Więc jeśli adresatka prezentu ma już co czytać to może warto zakupić jej miękki koc, najlepiej ze słodkimi pomponami. Widziałam ostatnio właśnie taki koc w Home&You i powiem Wam, że prezentuje się pięknie, a do tego jest bardzo milusi w dotyku. Aż sama skusiłabym się na taki prezent. Cena niestety nieco przeraża - 149 złotych. 





KOSMETYCZKA

Gdy przychodzi do jakiegoś wyjazdu pewnie nie jedna z Nas ma problem ze spakowaniem kosmetyków na podróż. A to kosmetyczka za mała, a to mało poręczna.  Może warto kupić swojej ukochanej pakowną i stylową kosmetyczkę, w której zmieści wszystkie potrzebne rzeczy. Nie trudniej jest też dostać zestaw kosmetyczek w kilku wielkościach, które przydadzą się na mały czy większy wyjazd. 


CASE 

Telefony już nie służą wyłącznie do dzwonienia, a oprócz różnorodnych funkcji jakie spełnia liczy się też jego wygląd. Osobiście jestem wielką fanką upiększania swojego telefonu i pewnie dla nie jednej kobiety jest ważny gadżet, z którym rzadko się rozstajemy. Stylowy case na telefon to strzał w dziesiątkę i przeszkodą nie będzie również fakt, że posiada już różnego typu obudowy, bo jak wiadomo kobieta zmienną jest. 



Cała lista inspiracji rzucona na ostatnim zakręcie przed świętami. Polecam wyrobić się z prezentami do końca weekendu, bo później będzie już czyste szaleństwo zakupowe i kupowanie na ostatnią chwilę może skończyć się nietrafionym prezentem, a tego nikt by nie chciał. 
Zainspirowałam Cię? Koniecznie daj o tym znać! 

Prezenty dla mężczyzny. 6 niekosmetycznych propozycji na święta.

12/08/2016

Prezenty dla mężczyzny. 6 niekosmetycznych propozycji na święta.


Ho, Ho, Ho ! Do wigilii zostało zaledwie 16 dni! Świąteczna atmosfera udziela się już chyba wszystkim, a w każdej galerii usłyszymy słynne " Last Christmas .." więc to już ostatni gwizdek na zakup podarunków gwiazdkowych.  Chyba, że czekacie na ostatnią chwilę! Jak co roku prezentuje Wam listę propozycji prezentowych i sama chętnie czytam takie wpisy poszukując inspiracji, gdyż z roku na rok coraz ciężej wpaść na coś oryginalnego i niepowtarzalnego. Dzisiejszy wpis poświęcam w pełni niekosmetycznym propozycjom prezentu dla Niego.  

Zapraszam również na zeszłoroczną listę:





1. ZEGAREK 

Jest to pewna propozycja, która sprawdzi się zarówno dla młodego jak i dojrzałego mężczyzny. Warto zasugerować się stylem ubierania aby dobrać odpowiedni model, można również podpatrzeć jakie zegarki w swojej kolekcji posiada partner aktualnie. Na rynku istnieje ogrom firm, więc może to być prezent na każdą kieszeń bądź drogi firmowy dodatek. 


2.  KARNET / KURS

Jeśli dobrze znasz swojego mężczyznę to napewno wiesz czym się interesuje. Może ucieszyłby się z karnetu na siłownię, ściankę wspinaczkową albo gokarty? Warto przejrzeć również oferty kursów, może okryjesz coś, co mogłoby go zainteresować a dzięki temu rozwinął by swoje umiejętności. 


3. EKSTREMALNE PRZEŻYCIA

Dlaczego by nie zrobić czegoś szalonego, na moment oderwać się od rzeczywistości? Wiele stron oferuje różnego rodzaju ekstremalne atrakcje tj. skok na bungee czy lot w tunelu aerodynamicznym. To z pewnością podniesie nieco adrenalinę, a co więcej możecie skorzystać z tego razem. 


4. GRA KOMPUTEROWA

Opcja dla zapalonych graczy! Jeśli spędzasz z obdarowywanym sporo czasu to nie trudno się zorientować jakie gry lubi. Jeśli jest fanem internetowych rozgrywek lub zapalonym graczem konsoli możesz kupić mu kartę, którą może wymienić na bonusy czy dodatki w ulubionej grze. 

5. GALANTERIA

Jeśli pragniesz obdarować tatę lub kogoś w poważniejszym wieku to zawsze trafionym prezentem będzie męski dodatek. Warto postawić na skórzany pasek czy rękawiczki - z wyborem nie powinno być problemu. Jeśli lepiej znasz gust obdarowywanego możesz pokusić się o zimowy szalik czy elegancki krawat. 

6. ALKOHOL

Nie jest to niegustowny prezent, szczególnie, że nie trudno znaleźć ładnie opakowany alkohol z zestawem szklanek czy karafką. Wbrew pozorom jest to bardzo praktyczny podarunek, który z pewnością ucieszy nie jednego smakosza. 


Mam nadzieję, że nieco was zainspirowałam, choć sama nadal nie mam pomysłu na prezent dla taty, dlatego jeśli stworzyłyście podobną listę na blogu to podrzućcie link - chętnie podpatrzę pomysły. 
Lada dzień pojawi się lista łatwiejsza - z propozycjami prezentu dla niej. 
Do zobaczenia!
Gadżetowo:  Klipsy do ściągania hybryd - hit czy kit?

12/04/2016

Gadżetowo: Klipsy do ściągania hybryd - hit czy kit?

Jakiś czas temu miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu blogerek Beauty Flash w Krakowie, gdzie oprócz warsztatów miałam okazję spędzić nieco czasu na targach kosmetycznych LNE, które odbywały się w tym samym miejscu. Tego typu targi to świetne miejsce dla profesjonalistów czy salonów kosmetycznych, jednak dla Nas, zwykłych blogerek to jedynie miejsce na małe zakupy. Wraz z dziewczynami: Magdą oraz Justyną najwięcej czasu spędziłyśmy na chińskim stoisku z niemal wszystkimi rzeczami jakie potrzebne są do tworzenia hybryd. Poprzez naklejki, pilniki, suszarki po różnej maści gadżety. Nie mogłam powstrzymać się, żeby nie zrobić małych zakupów, a wśród nich znalazły się m.in naklejki, które są elementem ostatniego mojego manicure ( szczegóły klik ), jak również bohater dzisiejszego wpisu - zestaw klipsów do usuwania hybryd. 



Na pierwszy rzut oka rzucił mi się ich kolor - cukierkowy róż, którego nie sposób nie przeoczyć, a drugim decydującym aspektem była cena - 10 złotych za komplet 10 klipsów. Uznałam, że chętnie przetestuję dla Was ten gadżet, tym bardziej, że bez problemu kupicie go on-line ( z wysyłką ok 14 złotych ). 
Zacznę od tego, że do tej pory hybrydę ściągałam za pomocą wacików oraz folii aluminiowej, co sprawiało, że cały ten proces był najgorszą częścią noszenia hybryd. Folia zazwyczaj zsuwała się z palców i ciężko było założyć folie na obie dłonie.  



W przypadku klipsów miałam obawy o ich utrzymanie się na palcach, jednak szybko okazało się, że trzymają się zdecydowanie lepiej niż mogłabym sobie wyobrazić. Nawet próby machania rękoma nie zdołały zrzucić klipsów. Zawiasy chodzą lekko i nie ściskają do bólu palców. Z założeniem klipsów nie miałam większych problemów.  Jedyny minus jaki zauważyłam jest taki, że nasączony acetonem wacik szybciej wysycha niż w przypadku owinięcia go folią.  W przypadku bardziej mocniejszych kolorów, w tym czarny te kilka minut trzymania w klipsie może być za mało. 



Jedynym pomysłem jaki w tej chwili przychodzi mi do głowy to ponowne nasączenie waciku płynem bądź owinięcie wacika folią i dopiero założenie klipsa, co w obydwu przypadkach wiąże się z wydłużeniem czasu ściągania hybryd. 

Klipsy używałam dopiero raz, ale i tak jestem z nich zadowolona i napewno będę używać w przyszłości. Ciekawy, a tym bardziej niedrogi gadżet, na który każdy może sobie pozwolić, a małe mankamenty są zawsze do dopracowania. W mojej ocenie 7/10 ;) 


Jestem ciekawa, w jaki sposób wy ściągacie swoje hybrydy? Słyszałyście o tych klipsach, a może macie inną ciekawą alternatywę? Koniecznie dajcie znać! 



Co nowego w kosmetyczce? - Listopad 2016

12/01/2016

Co nowego w kosmetyczce? - Listopad 2016

Nie wiem jak wam, ale listopad przeleciał mi w oka mgnieniu i nie mogę uwierzyć, że zbliżamy się wielkimi krokami do końca roku. Niebawem nadejdzie czas podsumowań starego roku i postanowień na nowy rok, a tymczasem zapraszam Was na kosmetyczne nowości, czyli moje listopadowe zakupy. 


Zacznę od duetu firmy Vianek, który wygrałam w losowaniu podczas Beauty Flash. W skład zestawu wchodzi żel myjący do twarzy oraz lekka odżywka do włosów


Przyznam się bez bicia, że z firmą Vianek mam do czynienia po raz pierwszy, aczkolwiek pod względem estetycznym kosmetyki prezentują się bardzo schludnie, a co więcej wyglądają na praktyczne w użyciu ze względu na pompkę.  Z tego co mi wiadomo firma jest podmarką Sylveco, którą bardzo cenię więc mam nadzieję, że kosmetyki sprawdzą się w codziennym użyciu. 


Kolejne listopadowe zdobycze to dwie perełki od Inglot, a mianowicie moja ulubiona konturówka Soft Precision  61 oraz niezawodna baza pod cienie Eye Shadow Keeper.  Oba kosmetyki są w moich rękach nie po raz pierwszy i w 100 procentach są godne polecenia. 


Konturówka jest dostępna w wielu kolorach, w tym polecany przez Jessicę Mercedes odcień 74, który również bardzo lubię. Numer 61 idealnie pasuje do mojej ulubionej pomadki HD Matte 16 ( więcej o pomadkach znajdziecie tutaj ) i kto śledzi mnie na instagramie nie raz widział ją na moich ustach. Baza z kolei rewelacyjnie trzyma cienie, brokaty i pigmenty, a do tego podsyca nieco kolory i zapobiega rolowaniu się cienia nawet słabszej jakości. 


W listopadzie po raz pierwszy od dwóch miesięcy odwiedziłam Hebe ( brawo ja! ), aby uzupełnić zapasy najbardziej potrzebnych kosmetyków. W rezultacie w moim koszyku znalazły się tylko dwa produkty: tonik matujący z Bielendy oraz antyperspirant Nivea


W przypadku wyboru toniku szukałam czegoś nowego, a wybór padł przypadkowo. Na pierwszy rzut oka przypadł mi kolor soczystej zieleni, który kojarzy mi się z świeżością i czystością, a tytułowy Ogórek i Limonka poruszyły moje zmysły węchu i wiedziałam, że tonik musi być mój. Z tego wszystkiego nie sprawdziłam, czy są inne produkty z tej serii zapachowej, bo ten odpowiada mi w punkt. Po pierwszych testach jestem zadowolona, pełna recenzja niebawem!
Co do antyperspirantu to przejrzałam wszystkie dostępne produkty po czym wybrałam stress protect, który jako tako mi odpowiada. Nie działa może rewelacyjnie, aczkolwiek porównując go do innych przeze mnie testowanych jest zdecydowanie skuteczniejszy. 

Ostatni, najświeższy i najbardziej udany zakup padł na #blackfriday, kiedy pisałam Wam o kosmetycznych promocjach sama nie mogłam powstrzymać się od zakupów. Podeszłam jednak do sprawy bardzo rozsądnie i kupiłam tylko to co znajdowało się na mojej wish liscie, którą ostatnio Wam pokazywałam: 


Na stronie sklepu SKIN79, wydałam niecałe 100 złotych a w moim koszyku znalazły się trzy mini podkłady, peeling w żelu oraz dwie maseczki. Nie obyło się także bez gratisów. 




Zacznę od kremu BB, który początkowo miał być jeden - pomarańczowy, czyli ten, który miałam już okazję testować. Jednak znalazłam w promocji zestaw trzech mini kremów 7 ml i zdecydowałam się na ich zakup, aby mieć porównanie z pomarańczowym. Pewnie pojawi się takowe na blogu. 
Kolejnym produktem, wcale nie planowanym jest peeling w żelu. Czytałam o nim naprawdę dobre recenzje i od razu przypomniał mi się najlepszy peeling w żelu jaki testowałam ( recenzja Obey Yoru Body klik ). Po pierwszym użyciu jestem zachwycona, ciekawa jestem jak będzie dalej. Spodziewajcie się recenzji;)


Jeśli chodzi o maseczki to zdecydowałam się na zwierzęcą małpkę, która jest typowo nawilżająca oraz na maskę ryżową głęboko oczyszczającą. Obie nie należą do najtańszych, ale mam nadzieję, że będą warte swojej ceny. Jako gratis do zamówienia otrzymałam zestaw miniaturek AragoSpa, w którego skład wchodzi tonik, krem i lotion. Całość idealnie sprawdzi się na podróż. Do zamówienia otrzymałam kilka próbek, które na pewno wykorzystam. 


I tak prezentuje się całość moich listopadowych zakupów. Jestem ciekawa, na którą recenzję najbardziej czekacie. Koniecznie dajcie znać:)