NOWOŚĆ!  MARION - JAPOŃSKI RYTUAŁ [ ANALIZA SKŁADU, RECENZJA ]

12/30/2017

NOWOŚĆ! MARION - JAPOŃSKI RYTUAŁ [ ANALIZA SKŁADU, RECENZJA ]


Oczyszczanie i prawidłowa pielęgnacja twarzy są niezbędne, aby zachować zdrowy i młody wygląd skóry na dłużej. Producenci prześcigają się w tworzeniu coraz bardziej wymyślnych kosmetyków, jednak warto pamiętać, że nie liczą się same produkty, ale również sposób w jaki ich używamy. 


Przeczytaj koniecznie: 





 Azjatyckie kosmetyki szturmem podbiły serca tysięcy Polek, dlatego nic dziwnego, że rodzime firmy kosmetyczne zainspirowane tym trendem wydają swoje odpowiedniki. Z zaciekawieniem przyglądam się tym nowościom. Jedną z nich jest linia kosmetyków marki Marion o wdzięcznej nazwie "Japoński Rytuał ", która swoją inspirację czerpie z japońskiej tradycji oraz  sekretu młodego wyglądu skóry. Seria produktów do oczyszczania i pielęgnacji twarzy składa się z 6 kosmetyków: żelu, toniku, kremu, chusteczki do demakijażu oraz dwóch rodzai maseczek. Czy produkty są warte uwagi? 





Cała seria urzeka swoim delikatnym i uwodzicielskim wyglądem, który nawiązuje do swojej nazwy. Od razu widać, że design jest bardzo przemyślany a wszystkie kosmetyki tworzą spójną całość. 
Na duży plus zasługuje bardzo intrygujący zapach produktów, który jest połączeniem kwiatu wiśni i mleczka ryżowego. Uwierzcie, aromat jest uzależniający. 
Producent zapewnia, że w składzie nie znajdziemy parabenów, silikonów, alkoholu, oleju parafinowego oraz  mydła. Czy na pewno?


AKSAMITNY ŻEL OCZYSZCZAJĄCY DO TWARZY



Produkt z gliceryną na drugim miejscu, zawiera sporo składników pieniących, których osobiście nie lubię. Wśród składników aktywnych  znajdują się: wyciąg z owoców guarany ( usuwa oznaki zmęczenia ), kwiat wiśni  ( wspomaga regenerację skóry, zapobiega utracie wody ), mleczko ryżowe ( działanie ujędrniające i wygładzające ).  Wiele polimerów oraz emolientów. Nie znalazłam niczego niepokojącego w składzie. 

Żel przyjemny w użyciu, pozostawia skórę wygładzoną i  dobrze oczyszczoną, a zapach dodatkowo uprzyjemnia proces mycia. Jedynym minusem to zbyt duże pienienie się produktu. 


TONIK ESENCJA NAWILŻAJĄCA 



Ponownie bardzo bogaty skład z gliceryną ( silnie nawilżająca ) na drugim miejscu, dalej ekstrakty z zielonej herbaty ( odświeża, oczyszcza i detoksykuje ), granatu ( reguluje wydzielanie sebum ) oraz kwiatu wiśni ( zapobiega utracie wody ). Cały skład jest w porządku. 

Uwielbiam toniki z atomizerem, jednak ten pryska nieco za mocno. Latem z pewnością świetnie sprawdzi się jako mgiełka odświeżająca przez swój piękny zapach. 


LEKKI KREM DO TWARZY NA PIERWSZE ZMARSZCZKI 



W składzie znajduje się sporo nawilżających emolientów oraz bogata zawartość kwasu hialuronowego. Dodatkowo ekstrakt z nasion soi ( wzmacnia i uelastycznia skórę ), kwiat wiśni oraz mleczko ryżowe. 

Krem o żelowej konsystencji ukryty w wygodnej tubce, przyjemny w użyciu. Szybko się wchłania, chociaż nie nada się do mocno wysuszonej skóry. Nadaje się do stosowania na dzień oraz na noc. 


CHUSTECZKI MICELARNE DO DEMAKIJAŻU 



Bardzo długi skład jak na chusteczki, znajduje się tu wiele składników oczyszczających, w tym składniki płynu micelarnego, jak również  detoksykujący kwiat wiśni oraz ujędrniające skórę mleczko ryżowe

Opakowanie skrywa 15 sztuk, więc jest to wersja torebkowa - podróżna. Niestety nie lubuję się w tej formie demakijażu. 


3 MINUTOWA MASECSZKA DO TWARZY ULTRA NAWILŻAJĄCA 



Bardzo długi skład, w którym na drugim miejscu znajduje się alkohol ( Cetearyl Alcohol ). Ze składników przyjaznych skórze znalazły się: algi Wakame ( działanie regeneracyjne ), różowa glinka ( nadaje skórze blask ), kwiat wiśni, masło shea ( silnie nawilżający ) oraz mleczko ryżowe

Nie wierzę w działanie maski w przeciągu 3 minut, dlatego też trzymałam ją znacznie dłużej. Niestety nie zrobiła na mnie większego wrażenia, a efekt nawilżenia był marniutki. 

ODMŁADZAJĄCA MASKA NA TWARZ NA TKANINIE



W składzie ponownie znalazł się alkohol, jednak daleko za gliceryną i składnikami nawilżającymi.  Cennymi elementami w produkcie są ekstrakt z zielonej herbaty, kwas hialuronowy,  kwiat wiśni czy mleczko ryżowe

Maseczka zdecydowanie przyjemniejsza od poprzednika. Daje przyjemne i kojące uczycie chłodzenia. Na długo pozostawia uczucie nawilżenia. 




Całą linię kosmetyków oceniam bardzo pozytywnie. Najbardziej do gustu przypadł mi tonik, a najgorzej wypada maseczka ultra nawilżająca. Produkty mają ciekawe składy, piękne pachną, mają urocze opakowania i są w bardzo przystępnych cenach. Warto podkreślić, że są przeznaczone dla osób po 25 roku życia.  


Co sądzicie o nowej lini kosmetyków Marion?







GWIAZDKOWA PACZKA ELITY 2017

12/28/2017

GWIAZDKOWA PACZKA ELITY 2017


W tym roku po raz drugi wzięłam udział w blogerskich mikołajkach. W akcji wzięło kilkanaście dziewczyn z całej Polski, a cała zabawa polega na przygotowaniu prezentu dla wylosowanej osoby.  Wartość zestawu nie powinna przekraczać kwoty 50 złotych. 
Dzisiaj pokażę Wam paczkę, którą otrzymałam w ramach akcji od Klaudii z bloga CzarnulkaaBlog . 




W mojej przesyłce znalazły się:

KOREKTOR AGE REWIND MAYBELLINE

Bardzo chciałam przetestować ten korektor, więc bardzo ucieszyłam się na jego widok. To chyba jeden z najlepiej ocenianych kosmetyków przez blogerki w ostatnim czasie. Moja cera ostatnio płata mi figle i  pojawia się wiele niedoskonałości na twarzy, więc od razu korektor poszedł w ruch. Niebawem opowiem o nim więcej. 


ŻEL POD PRYSZNIC BALEA 

Chętnie sięgam po tę markę, gdyż jej kosmetyki są naprawdę w porządku. W przypadku żelu przede wszystkich urzekł mnie kwiatowy zapach i przyjemna dla oka szata graficzna. Kosmetyk co prawda jest z limitowanej edycji, ale polecam wypróbować inne żele Balea, bo są coraz lepiej dostępne w drogeriach internetowych, a ich ceny są bardzo przystępne.




SKIN79 JELLY MASK

Kto śledzi bloga, ten wie, że jestem ogromną fanką wszelakich maseczek do twarzy i azjatyckiej pielęgnacji. Połączenie tych dwóch cech sprawia, że oczy same się cieszą. Miałam już przyjemność testować tę serię i z wielką chęcią do niej wrócę. 


W paczce znalazła się  również kartka świąteczna oraz czekoladowy mikołaj z milki, ale zdążyłam go zjeść zanim wzięłam się za robienie zdjęć. Mogę tylko powiedzieć, że był pyszny. 




Cała paczka sprawiła mi wiele radości, podobnie jak przygotowanie prezentu dla mojej adresatki.Uważam, że to świetna akcja i z wielką przyjemnością wezmę udział w przyszłym roku. 



SHINYBOX: WHERE THE MAGIC HAPPENS

12/22/2017

SHINYBOX: WHERE THE MAGIC HAPPENS




Choinka ubrana? Prezenty spakowane? 
W całym gąszczu przygotowań zachęcam do krótkiej przerwy, gdyż po raz ostatni w tym roku pokażę Wam zawartość kosmetycznego pudełka od Shinybox. Mogłoby się wydawać, że grudniowe pudełko skrywane pod nazwą "WHERE THE MAGIC HAPPENS" powinno być wspaniale skomponowanym prezentem pod choinką. Czy tak też się stało?



Pudełko w podstawowej odsłonie to jedynie 4 kosmetyki, batonik i mała próbka. 
Jednak jeśli box był co najmniej drugim w ciągłej subskrypcji to dodatkowo znalazły się w nim dwa dodatkowe produkty, a więc otrzymały pudełko XXL. 
Dla osób, których box jest 6 z kolei przygotowano kolejne dwa kosmetyki - pudełko VIP.


ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA XXL 


1. BARNANGEN Żel pod prysznic ( produkt pełnowymiarowy ) 24,99 pln 



Po raz kolejny pojawił się kosmetyk tej marki. Było masło do ciała, czas na żel po prysznic. Produkt codziennego użytku więc zapewne się przyda. Konsystencja jest kremowa, a zapach delikatny i przyjemny. Opakowanie jest dość duże ( 500 ml ) więc mogłoby posiadać pompkę. 

2. LABORATORIUM KOSMETYKÓW NATURALNYCH FARMONA Dermacos Anti-redness ( produkt pełnowymiarowy ) 19,90 pln



W pudełkach pojawiły się losowe produkty z tej samej serii Dermacos. U mnie znalazło się aktywne serum wzmacniające drobne żyłki. Produkt trafiony i chętnie sprawdzę jego działanie, gdyż zmagam się z naczynkami na twarzy. 

3. THE SECRET SOAP STORE krem do rąk ( produkt pełnowymiarowy ) 19,99 pln 



Kolejny mix produktów o różnej wartości. U mnie krem z masłem shea w małym opakowaniu w sam raz do torebki. Zimą częściej zmagam się z suchością dłoni więc kosmetyk szybko pójdzie w ruch. 


4. EFEKTIMA Peeling + maska do dłoni ( produkt pełnowymiarowy ) 2,56 pln 

Po raz kolejny powtarzająca się marka w następnym z kolei pudełku. Zabieg do dłoni z pewnością przyda się po świątecznych przygotowaniach, jednak sam produkt nie robi na mnie większego wrażenia. 



5. FOODS BY ANN Energy bar ( produkt pełnowymiarowy ) 3,89 pln 

Kolejny batonik Anny Lewandowskiej. Ostatnio trafił mi się kompletnie niejadalny smak burak-truskawka. Tym razem kokos-banan, który niestety również nie przypadł mi do gustu. 

6. BARNANGEN Balsam do ciała ( produkt pełnowymiarowy ) 34,99 pln - produkt dodatkowy 



Drugi produkt Barnangen, tym razem nawilżający balsam. Duże, pojemne opakowanie z pompką - to duży plus. Zapach przyjemny, konsystencja mleczna, lekka. 

7.  KUESHI peeling do ciała ( produkt pełnowymiarowy ) 61 pln - produkt dodatkowy



Wspaniały bananowy zapach i bardzo ciekawy produkt, którego jestem bardzo ciekawa. 


PODSUMOWANIE 

Niestety, ale gdyby nie dodatkowe kosmetyki to pudełko byłoby kompletną porażką. Peeling Kueshi, którego obecność w pudełku była wiadoma od początku ratuje całą zawartość. Przez pojawienie się tych samych marek mam wrażenie, że trzymam ponownie listopadowe pudełko. Szczerze liczyłam, że w związku ze świętami box będzie prawdziwą petardą, więc rozczarowanie spore. Kolejny raz pojawił się fit batonik, który moim zdaniem nie powinno być w pudełku kosmetycznym. Znów odbyło się losowanie produktów o różnej wartości - co moim zdaniem jest nieuczciwym zagraniem.  Na koniec dodam, że gdybym kupiła pojedyncze pudełko i otrzymała je w podstawowej zawartości to byłyby to najgorzej wydane pieniądze w tym roku. 


Kto skusił się na grudniową edycję? Jak oceniacie zawartość?








MAKEUP REVOLUTION: FLAWLESS 4

12/18/2017

MAKEUP REVOLUTION: FLAWLESS 4


Przez długi okres czasu byłam bardzo monotonna jeśli chodzi o makijaż oczu. Cienie w klasycznych brązach, eyeliner i maskara. Bez fajerwerków. Odkąd rozpoczęłam pracę w Inglot, coraz chętniej sięgałam po intensywniejsze odcienie cieni, a w makijażu stałam się zdecydowanie odważniejsza. To właśnie tam skomponowałam swoją pierwszą paletkę, której byłam wierna przed dłuższy czas. W późniejszym czasie moim hitem stała się paleta Cocoa Blend od Zoeva. Ostatnio znalazłam kolejną, wartą uwagi paletkę. Dobra, trwała i w przystępnej cenie. 




Kiedy zobaczyłam po raz pierwszy zdjęcia Flawless 4 było pewne, że muszę ją mieć. Paleta stanowczo wyróżnia się na tle poprzedniczek MUR, w których dominowały odcienie brązów, beżów bądź złota. Przez to każda z nich wydawała mi się nazbyt podobna do innych. Tutaj mamy do czynienia z prawdziwą euforią kolorów. 




Paleta Flawless 4 zawiera 32 cienie ( 0,625 g każdy ) zamknięte w czarnej kasetce z praktycznym lusterkiem z wieczkiem w kolorze różowego złota, które nadaje jej klasy i elegancji. Znajdziemy tu odcienie klasyczne ( ciepłe i chłodne brązy ), bazowe ( delikatne beże, odcienie nude ), metaliczne ( kilka odcieni złota, miedzi, a także różu i śliwki ) oraz intensywne ( czerwienie, róże, pomarańcze ), które są wisienką na torcie. Wszystkie odcienie pięknie się uzupełniają tworząc kompletną całość. Dzięki temu zróżnicowaniu ilość kombinacji makijaży jest wręcz nieograniczona. Każdy kolor ma swoją nazwę, co nadaje im charakteru. Pigmentacja cieni jest przyzwoita, określiłabym ją jako średnio-mocną. 



Żadna z palet MakeUp Revolution nie zrobiła na mnie tak mocnego wrażenia. Można powiedzieć, że Flawless 4 zdobyła moje serce od pierwszego wejrzenia. Cieniami pracuje się znakomicie, nie osypują się, są odpowiednio napigmentowane. Nawet bez użycia bazy utrzymują się długo na powiekach, nie rolują się. Uwielbiam różnorodność jaką daje paletka, używam jej na co dzień, na wieczór i od święta. Opakowanie jest wytrzymałe, dobrze wykonane i wygodne w użytkowaniu. Na koniec warto wspomnieć jeszcze o cenie, za 32 dwa dobrej jakości cienie zapłacimy bowiem ok. 36 złotych. 


Pochwalcie się, posiadacie w swojej kolekcji paletki od MUR? Która jest Waszą ulubioną?


NOWOŚCI KOSMETYCZNE LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2017

12/15/2017

NOWOŚCI KOSMETYCZNE LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2017




Początek grudnia nie był dla mnie zbyt przyjemny, ponieważ 12 dni spędziłam z moim synkiem z szpitalu. Po powrocie do domu czekała na mnie spora sterta paczek, w których znalazły się m.in zakupy z czarno-piątkowych wyprzedaży czy innych promocji, a także paczki PR-owe różnych marek. Miałam więc spóźnione mikołajki, a otwieranie przesyłek sprawiło mi ogromną frajdę.  Pojawiło się sporo wartych uwagi kosmetyków, dlatego zapraszam na przegląd nowości.




Zestaw pielęgnacyjny Clinique, kupiony podczas Black Friday w Douglas kosztował mnie 105 złotych z wysyłką. Zdecydowałam się na linię Moisture Surge, w której skład wchodzą: krem na dzień ( 50 ml ), maska na noc ( 30 ml ), koncentrat nawilżający ( 15 ml ) oraz pomadka ( 1,2 gram ).



Kosmetyki jak i marka Sensilis to dla mnie całkowita nowość, dlatego z wielką chęcią poznam dermokosmetyki, które otrzymałam od BlogMedia. Trafił do mnie krem na noc Upgrade Chromo Lift oraz kurację na noc Skin Delight z kremem oraz ampułkami z witaminą C. Zapowiadają się ciekawe testy.



Marka Bielenda wypuściła niedawno nową serię Carbo Detox z białym węglem i na Facebooku firmy pojawiła się możliwość przetestowania pojedynczych kosmetyków z linii. Wybrałam produkt i udało się. Trafił w moje ręce nawilżająco-detoksykujący krem do twarzy. Ciekawa jestem ja się sprawdzi, bo co do poprzedniej serii mam mieszane uczucia.



W tej sam sposób trafił do mnie krem marki Uroda z serii Melisa, który już miałam przyjemność użyć kilkakrotnie i sprawia całkiem przyjemne wrażenie. Krem jest bardzo uniwersalny, nadaje się zarówno na dzień jak na noc.



Ostatnio mam szczęście do różnych konkursów. Udało mi się zgarnąć zestaw Dr. Irena Eris na profilu Ofeminin na Instagramie. W mojej nagrodzie znalazły się dwa kosmetyki z linii Clinic Way: kryjący dermofluid przeciwzmarszczkowy oraz dermokrem przeciwzmarszczkowy. Jestem zaintrygowana tą linią, a wy?



Z okazji Mikołajek sprawiłam sobie prezent w postaci szczotki prostującej. Początkowo myślałam o drogim modelu Babyliss, jednak ostatecznie znalazłam produkt o tych samych parametrach w przystępnej cenie. Mój wybór padł na model SE20 Saatin od marki Eldon. Jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się na moich włosach - spodziewajcie się recenzji.

POLECAM PRZECZYTAĆ: XMAS WISHLIST 2017




Poprzez aplikację Indahash wzięłam udział w dwóch kampaniach organizowanych przez markę Bourjois Paris. Pierwsza z nich to #VelvetTheLipstick, dzięki której trafiło do mnie 6 pięknych matowych pomadek. 














Druga akcja to #MerryKissmas a w niej zestaw: paletka cieni, maskara z wbudowanym lusterkiem oraz dwie pomadki, których kolory podbiły moje serce. 




Podczas wielkich wyprzedaży z okazji 11 listopada na Aliexpress zrobiłam niemałe zakupy, w tym aż 17 lakierów hybrydowych marki Rosalind. Za wszystkie zapłaciłam niecałe 70 złotych więc cena bardzo okazyjna. Z produktami tej firmy mam przyjemność po raz pierwszy, ale sprawiają całkiem pozytywne wrażenie. Niebawem pojawi się osobny post z przeglądem wszystkich kolorów, ciekawi?



Uwielbiam azjatycką pielęgnację, a firma Marion sprezentowała mi kosmetyki z nowej serii Japoński Rytuał, która może pochwalić się przepiękną szatą graficzną. W zestawie znalazły się: żel oczyszczający, tonik, lekki krem do twarzy, chusteczki do demakijażu oraz dwie maseczki.



Uff nieco się tego zgromadziło, nie wiem od czego rozpocząć testy. Których produktów jesteście najbardziej ciekawi? 






PROMOCJA 2+2 W ROSSMANN || GRUDZIEŃ 2017

12/08/2017

PROMOCJA 2+2 W ROSSMANN || GRUDZIEŃ 2017


Grudzień to z pewnością miesiąc intensywnych zakupów, podczas których skupiamy się przede wszystkim na prezentach bożonarodzeniowych. Rossmann przygotował jednak specjalną promocję dla wszystkich świeżo upieczonych mam, dlatego nie mogę odpuścić sobie postu na ten temat. Co tym razem ukrywa się pod hasłem 2+2 gratis?



Promocja Rossmann 2+2 gratis na produkty do pielęgnacji niemowląt obowiązywać będzie od jutra 9 grudnia 2017 i potrwa do 17 grudnia br. Akcji przyświeca hasło "Pielęgnuj tak jak kochasz", które wywołało w sieci nie małe zamieszanie ze względu na ukrytą w nim manipulacje. Im bardziej kochasz - tym więcej wydasz pieniędzy.

Zasady akcji 2+2 gratis:

Promocja obowiązywać będzie na zakup 4 różnych* produktów do pielęgnacji niemowląt w tym: żele do mycia, kremy, mleczka, balsamy, chusteczki.

* Produkty muszą różnić się kodem kreskowym, a więc mogą pochodzić z jednej serii ale mieć np. 4 różne opakowania chusteczek.

Aby skorzystać z promocji należy być członkiem KLUBU ROSSMANNA, a więc posiadać aplikację sklepu na smartfonie z zarejestrowanym kontem. 

Podczas trwania akcji możemy kupić tylko 4 kosmetyki w ramach jednego konta klubowego, następnie obowiązuje nas promocja 2+1. 

Jeśli nie posiadasz konta w klubie Rossmanna, również kupujesz w promocji 2+1 gratis. 





Co warto kupić podczas promocji? 




Krem na odparzenia: Bepanthen ( 48,99 zł/100ml ), Sudocrem ( 19,99 zł/125gram ) 

Chusteczki w wielopakach: Dove Baby 4x50 ( 26,99 zł ), Pampers Sensitive 6x54 ( 34,99 zł ),  Velvet Baby Pure 3x64 ( 13,99 zł )

Produkty do kąpieli: Oilatum Baby Emulsja 500ml ( 69,99 zł ), Nivea Pure&Sensitive Emolient płyn 2w1 500 ml ( 21,99 zł ), HIPP Sensitive Płyn 2w1 400 gram ( 21,99 zł )

Kosmetyki pielęgnujące: Nivea Pure&Sensitive Emolient mleczko 500 ml ( 22,99 zł ), Oilatum Baby Krem 350 ml ( 49,99 zł ),Babydream Pielęgnacyjna Oliwka 250 ml ( 7,99 zł )


Spis wszystkich produktów objętych promocją znajdziecie w regulaminie akcji. 


Dla mnie promocja trafiona w punkt, wiec z przyjemnością z niej skorzystam. 

XMAS'17 WISHLIST

12/06/2017

XMAS'17 WISHLIST



Dzisiaj obchodzimy bardzo magiczny dzień, bowiem do wszystkich grzecznych dzieci zawita Mikołaj z worem prezentów. Nie jestem pewna czy trafi również do nas, gdyż z Franiem leżymy w szpitalu i chyba nikt Świętego nie poinformował gdzie nas szukać. Ale prezenty chyba Nam się należą? W końcu byliśmy grzeczni! 

Postanowiłam opowiedzieć Wam nieco o tym, co znalazłoby się na mojej liście życzeń w liście do Mikołaja, kto wie, może jeszcze się spełnią? 





1. STEVE MADDEN TARNNEY BOOTS

Buty, na które choruję już od dłuższego czasu, jednak wciąż są poza moim zasięgiem ze względu na swoją cenę - 599 złotych. Są nieziemsko piękne, wykonane ze skóry, jednak nie zwykłam wydawać takich pieniędzy na obuwie. Kto wie, może kiedyś jednak trafią w moje ręce? 

2.  BABYLISS SZCZOTKA PROSTUJĄCA

Moje kręcone włosy coraz częściej doprowadzają mnie do szału, a na prostowanie ich prostownicą zwyczajnie nie mam czasu. Spotykam się z licznymi pozytywnymi opiniami na temat szczotek prostujących i zamarzyłam sobie, aby takową przetestować. Moją uwagę przyciąga model Liss Brush 3D od Babyliss, którego cena waha się od 199 do 299 złotych. 
Mikołaju, od 7 grudnia dostępna będzie w Biedronce! 

3. SWANICOCO GOMMAGE PEELING

Jestem świadoma ilości kosmetyków zalegających w mojej szafie, jednak zawsze znajdzie się produkt, który mam ochotę przetestować teraz i już. Jako, że mój ulubiony peeling w żelu od Skin79 został wycofany mam dużą chrapkę na ten od Swanicoco z czarnym cukrem. Jego cena waha się w graniach 79 pln, co przy moich obecnych wydatkach jest dosyć drogą zachcianką. 

4. LAURA MERCIER POWDER

Najbardziej polecany puder, o którym czytałam na blogach. Mam ogromną chęć go przetestować jednak jego cena zwala nieco z nóg - ponad 215 złotych. To jedno z tych marzeń, które pewnie prędko się nie ziści, mianowałabym go raczej luksusową zachcianką. Ale może kiedyś się uda;)


5.  MERMAID BRUSHES

Nigdy nie byłam zwolenniczką wydawania fortuny na pędzle do makijażu, gdyż uważam, że za niewielkie pieniądze dostępne są produkty równie świetnej jakości. Uwielbiam za to akcesoria, które wizualnie robią wrażenie. O tych pędzlach mówiłam już jakiś czas temu i przyznam szczerze, że ten zestaw już do mnie leci prosto z Chin i będę miała podobny również dla Was! Dodam, że set kosztuje ok. 35 złotych i chętnie zrobię wpis z obszerniejszą recenzją. 


A Wy lubicie tworzyć listy zakupowych marzeń? Co znalazłoby się na pierwszym miejscu?




5 propozycji udanego prezentu świątecznego.

12/02/2017

5 propozycji udanego prezentu świątecznego.




Wczoraj rozpoczął się najbardziej magiczny i rodzinny miesiąc w roku i choć za oknem nadal nie ma śniegu, to wszędzie panuje już iście świąteczna atmosfera. Kolorowe światełka i bożonarodzeniowe ozdoby nie dają zapomnieć, że czas pomyśleć o prezentach dla najbliższych. Z każdym rokiem coraz trudniej znaleźć nietuzinkowy podarunek. Jeśli zależy nam na dobrze przemyślanym prezencie to nie warto odkładać zakupu na ostatnią chwilę i już teraz zastanowić się co ucieszyłoby naszych bliskich. Przygotowałam dla Was 5 świetnych inspiracji prezentowych, które mam nadzieję pomogą Wam w wyborze idealnych podarunków bożonarodzeniowych. 


1. OKULARY KOREKCYJNE 



Ile razy słyszałaś od bliskiej ci osoby "Kiepsko widzę, muszę w końcu wybrać się do okulisty"? Ja niezliczoną ilość razy, jednak ze względu na wiele czynników nie sposób kupić komuś odpowiednio dobranych szkieł. Świetnym rozwiązaniem jest wybór vouchera na zakup okularów, który z pewnością będzie dobrą motywacją do wizyty u okulisty.

Odnalazłam dla Was ciekawą ofertę, dzięki której zakupując bon prezentowy o dowolnej wartości do 24.12.17 r. podwajacie jego wartość! ( przykładowo: wydajesz 100 złotych, a obdarowana przez Ciebie osoba ma do wykorzystania 200 złotych ).  W zestawie otrzymasz pięknie zdobiony bon oraz ręcznie malowaną bombkę - i prezent gotowy!

Wartość: dowolna
Dla kogo: dla mamy, dla taty, dla babci, dla dziadka, dla przyjaciółki, dla siostry, dla brata

2.  DEKORACJE DO MIESZKANIA



Obrazy czy plakaty nie tylko uzupełniają mieszkanie, ale potrafią zupełnie odmienić wnętrze, więc zdecydowanie będą trafionym prezentem bożonarodzeniowym.  Na stronie wydrukidladomu.pl możecie znaleźć przeogromny wybór obrazów na płótnie, plakatów motywacyjnych czy fototapet. Niezależnie w jakim stylu urządzone jest Wasze wnętrze oraz czy chcecie ozdobić salon, kuchnie czy łazienkę - z pośród tysięcy wzorów znajdziecie ten wyjątkowy

Ja postawiłam na plakaty typograficzne, które idealnie dopełnią wystrój mojego nowego mieszkania. Proste czarno-białe wzory w minimalistycznym stylu to prawdziwy hit! 

Wartość: od 10 do 500 złotych
Dla kogo: dla rodziców, dla dziadków, dla nowożeńców, dla dziecka, dla przyjaciół


3. EKSPRES DO KAWY



A gdyby tak zamienić zwykłą czarną kawę na kofeinowe arcydzieło niczym z rąk baristy? Coraz większa dostępność i różnorodność ekspresów zdecydowanie ułatwia przygotowywanie kawowych specjalności w domowym zaciszu. Aby napić się dobrej kawy nie trzeba wydawać tysięcy złotych, dobrym rozwiązaniem jest wybór ekspresu na kapsułki. Tego rodzaju sprzęt jest prosty w użyciu, a wybór dostępnych kaw bardzo duża, dlatego na pewno warto wziąć pod uwagę taki prezent. Pomyśl, kogo mogłabyś nim zadowolić?

Od dwóch tygodni testuję ekspres Cafissimo Mini od Tchibo i jestem zachwycona nie tylko świetnym designem, ale również przeogromnym wyborem kaw. Jeśli macie ochotę sprawić bliskiej Wam osobie taki sprzęt to mam dla Was aż 5 kodów rabatowych -50% na zakup tego cudeńka! Jeśli macie ochotę piszcie: tina.ha.kontakt@gmail.com

Wartość: 299 zł 150 zł
Dla kogo: dla rodziców, dla dziadków, dla siostry, dla przyjaciółki

4.  KSIĄŻKA



Każdy znajdzie wymówkę, dlaczego nie czyta książek. Najczęściej jednak nie jest to brak czasu, ale brak chęci do zakupu książki, a do wypożyczalni nigdy nie po drodze. Znając więc zainteresowania drugiej osoby nie trudno wyszukać pozycję, która tę osobę zaciekawi. W ostatnich latach powstało wiele ciekawych książek dla kobiet dotyczących kosmetyków i pielęgnacji,  dla blogerów o budowaniu internetowego imperium, a także dla mężczyzn o tym jak wytrzymać ze swoją kobietą.  Dla osób, które nie rozstają się ze swoim smartfonem warto wybrać wersję elektroniczną. 

Jeśli nie potraficie wybrać ciekawej pozycji to może warto wybrać pakiet wirtualnej wypożyczalni? Powstało kilka portali, dzięki którym przy miesięcznym abonamencie mamy dostęp do tysięcy tytułów ebooków oraz audiobooków. 

Wartość: od 20 do 100 złotych 
Dla kogo: dla przyjaciółki, dla siostry, dla brata, dla blogera


5. ZEGAREK



Choć wiadomo, że szczęśliwi czasu nie liczą to jednak zegarek jest jednym z praktyczniejszych prezentów. Niezależnie czy mamy do czynienia z fanem klasyku czy wielbicielem nowinek technicznych - wybór zegarków jest przeogromny.  Warto pamiętać, że smartwatche również zaliczają się do nich zaliczają, więc jeśli fundusze pozwalają to możecie sprawić komuś nie małą frajdę. 

Wartość: od 50 do 1000 złotych 
Dla kogo: dla taty, dla brata, dla przyjaciela, dla przyjaciółki, dla siostry



Jestem ciekawa, która pozycja z dzisiejszego prezentownika najbardziej przypadła Wam do gustu?








Love, Beauty, Fashion: Shinybox by DeeZee 2017

11/29/2017

Love, Beauty, Fashion: Shinybox by DeeZee 2017

Czy ktoś zna sprawdzone metody na  powstrzymanie się od zakupów? 
Moja kolekcja kosmetyków otrzymała już nawet własną szafkę i powoli kończy się w niej miejsce, a jednak po raz kolejny dałam się skusić na zakup ShinyBoxa. Producenci skutecznie zachęcili mnie do utrzymania subskrypcji i tym oto sposobem w moje ręce wpadł najnowszy box: Love Beauty Fashion by DeeZee. Czy był to udany zakup?



Na listopadowe pudełko składa się 10 kosmetyków oraz dwa vouchery zniżkowe.  Wszystko za 49 złotych z przesyłką. Brzmi nieźle? Czas na przegląd zawartości. 


 JANTAR MEDICA ( pełnowymiarowe )



Trzy kosmetyki do włosów, w tym mgiełka, która pojawiła się już w poprzednim pudełku. Produkty nie zmieściły się w standardowym boxie, więc przyszły w dodatkowym prezentowym opakowaniu. Osobiście nie jestem fanką tej serii, a kosmetyki zupełnie mi się nie sprawdziły więc zapewne trafią do kogoś bliskiego w ramach prezentu. 

FIGS & ROUGE 1 z 3 ( pełnowymiarowy )



Produkt, który otrzymali wyłącznie stali subskrybenci. Trafiłam na Clearance Solution AHA[+] Skin Glycolic Action czyli złuszczający tonik z kwasami AHA. Jeden z najciekawszych produktów w całym pudełku. Chętnie go wypróbuję, choć nieco żałuję, że nie ma aplikatora w sprayu, do którego jestem przyzwyczajona. Tonik ma wartość 68 złotych. 

NOVEX  ( miniatura )



Maska do włosów My Curls z olejem Arganowym i witaminą E. Kosmetyków do włosów nigdy dość, choć mam całkiem spory ich zapas. Tutaj mamy wersję mini, przeznaczona do włosów typowo kręconych więc przetestuję poza kolejnością. Pełnowymiarowy produkt 1000 ml kosztuje 45 złotych. 

PUREDERM ( pełnowymiarowy )



Maska do stóp, czyli najbardziej praktyczny produkt z całego boxa, który z przyjemnością zużyję. Często sięgam po dokładnie ten sam produkt, więc szczerze mogę go Wam polecić. 


BEAVER 1 z 3 ( miniatura )




W moim pudełku znalazłam mini żel pod prysznic Tea Tree. Co prawda produkt codziennego użytku, jednak nie lubię kiedy pojawiają się kosmetyki tego rodzaju. Żel na pewno zużyję podczas jakiegoś wyjazdu. 


MAROKO SKLEP ( pełnowymiarowy )



30 gram glinki rhassoul w płatkach przyda się do zrobienia domowej maseczki na twarz, choć najchętniej korzystam z gotowych rozwiązań. Glinka ma właściwości oczyszczające oraz ujędrniające. Fajnie, że pojawił się taki nietypowy kosmetyk w boxie i chętnie wykorzystam go do przygotowania relaksującego seansu. 

MIVO MAKE UP ( pełnowymiarowy )



Kredka do makijażu Twist Matic Eyes, która na całe szczęście trafiła do mnie w kolorze czarnym. Widziałam u innych różne odcienie od zieleni po fiolety i zapewne byłabym bardzo niezadowolona gdybym taką otrzymała. Czarny jest kolorem klasycznym więc przyda się z pewnością. 

MIX 1 z 5



Największa porażka  tego pudełka. Produkty różnych marek o bardzo zróżnicowanej wartości przydzielane losowo. Mi trafił się najtańszy możliwy produkt - SO CHIC! Paleta cieni do brwi. Niestety kompletnie nie trafiony kosmetyk dla mnie. 


Na koniec dwa bony - jeden od DeeZee. Kod zniżkowy na 30% na nową kolekcję marki. Według mnie to bardzo słaba promocja jak na tytułowego partnera tej edycji Shinybox. Druga zniżka to voucher na 30 złotych do portalu Katalog Marzeń. 




Podsumowując, pudełko nie przypadło mi do gustu. Największe zniesmaczenie zostawia rozlosowanie produktów o różnej wartości - uważam, że jest to niesprawiedliwe. Kiedy odbywa się to w obrębie podobnych kosmetyków jednej marki to całkiem inna sytuacja. Zniżka partnera tytułowego też wypada bardzo słabo. Gdyby nie dodatkowy kosmetyk dla subskrybentów to ocena pudełka byłaby jeszcze niższa. W grudniu trafi do mnie ostatnie pudełko w ramach subskrypcji - mam nadzieję, że w związku ze świętami okaże się zdecydowanie lepsze.