HIT! MR. BEAN COFFEE BEAN SCRUB: PEELING KAWOWY Z MIĘTĄ PIEPRZOWĄ

by - 15:00

W ostatnich dniach pogoda daje się ostro we znaki. Coraz więcej deszczowej aury, a słoneczka jak na lekarstwo. Do tego dni stają się coraz krótsze, więc mam wrażenie, że ciągle jestem w biegu. Po takim intensywnym dniu jedyne o czym marzę to relaksująca kąpiel i zapewne jak każda z Was mams swoje ulubione rytuały, które pozwalają mi się odprężyć i zregenerować. Jednym z nich jest nakładanie peelingu. Uwielbiam ten moment, kiedy drobiny delikatnie masują moje ciało. Jest to dla mnie bardzo przyjemny zabieg. Chętnie sięgam po wszelkie peelingi do ciała o przeróżnych zapachach i właściwościach, jednak najbardziej oddana jestem ... kawie. Zapraszam więc dzisiaj na aromatyczną recenzję peelingu kawowego z nutą mięty pieprzowej. 



Mr. Bean Coffee Bean Scrub to jednak coś więcej niż zwykły peeling. To produkt, którego nie można nie pokochać. Oprócz właściwości złuszczających ma działanie antycellulitowe, perfekcyjnie wygładza skórę i oczyszcza ją z toksyn. Choć jako towarzysz kąpieli zostawia niezły bałagan w wannie to sam zabieg jest "czystą" przyjemnością. 

Skład peelingu to prawdziwa mieszanka drogocennych dla skóry elementów:

- kofeina, która nie tylko pobudza krew, ale również działa antycellulitowo, przeciw żylakom, enzymie czy łuszczycy;
- cukier trzcinowy oraz sól himalajska skutecznie złuszczają naskórek i wygładzają skórę, niwelują trądzik, wszelkie wypryski i przebarwienia skórne;
- olej kokosowy, który rewelacyjnie nawadnia i nawilża ciało;
- kakao oraz witamina E są bogate w przeciwutleniacze, które odżywiają i chronią skórę, a także wspomagają proces regeneracyjny komórek.



Pełny skład: Coffea Arabica Seed Powder, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Sucrose, Sodium Chloride, Glycerin, Theobroma Cacao Seed Powder, Prunus Amygdalus Dulcis (Almond) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Tocopherol, Mentha Arvensis (Peppermint) Leaf Exract, Hyaluronic Acid


Peeling ukryty jest w grubej torbie foliowej o matowym wykończeniu z minimalistyczną szatą graficzną, wizualnie przyjemną dla oka. Co ważne, po kontakcie z wodą opakowanie nie deformuje się ani rozwala, dzięki czemu spokojnie mogę trzymać je na wannie. Torebkę otwiera się i zamyka poprzez "zatrzask", który skutecznie zabezpiecza przed rozsypaniem się produktu. Sam peeling wyglądem przypomina ... ziemię o grudkowatej strukturze, jednak przez zawarte w nim oleje nie jest przesadnie suchy. Po zabiegu skóra przez długi czas jest miękka i bardzo przyjemna w dotyku, a regularne stosowanie peelingu przynosi bardzo pozytywne efekty. Po pomarańczowej skórce ani śladu, a skóra jest bardzo wygładzona i napięta. 


Jeśli aromat porannej kawy działa na Was relaksująco, to z tym peelingiem poczujecie się jak w raju. Zapach jest bowiem intensywny wręcz zniewalający, a dzięki dodatkowi mięty pieprzowej również bardzo świeży i pobudzający. Warto dodać, że peeling jest bardzo wydajny, a zapach długo się utrzymuje.

Niestety jak na porządny peeling przystało cena jest dość wysoka, gdyż za opakowanie o pojemności 220 gram musimy zapłacić w granicach 16 euro. Mi udało się dorwać go w Tk Maxx w cenie ok. 30 złotych, co jest nie małą okazją. 



Podsumowując Mr. Bean bije na głowę wszystkie dotychczasowe peelingi, które miałam okazję używać i zdecydowanie trafi na listę hitów roku 2017. 





Podobne wpisy

0 komentarze