3/14/2018 0

ALTERNATYWA DLA LAKIERÓW HYBRYDOWYCH: NAKLEJKI TERMICZNE MANIROUGE


Niewątpliwie od kilku lat na paznokciach milionów kobiet goszczą lakiery hybrydowe - jednolite kolory, rozmaite wzory, a także brokaty, cyrkonie i wymyślne kompozycje. Nic w tym dziwnego, bo paznokcie nie tylko pięknie wyglądają, ale są utwardzone oraz niestraszne im nieestetyczne odpryski.
Niestety jeśli podobnie jak ja nie macie talentu plastycznego i precyzyjnej ręki do zdobień to zwykle kończy się na jednym kolorze lub w ramach szaleństwa kilku odcieniach. Właśnie dla takich osób jak ja powstała alternatywa dla hybryd - naklejki termiczne




Czym jest Manirouge?


To naklejki termiczne, które po nabraniu odpowiedniej temperatury są plastyczne przez to dopasowanie ich do paznokcia nie stanowi większego problemu. Wyróżnia je zdecydowanie różnorodność dostępnych wzorów i mniej skomplikowana aplikacja. Na stronie Manirouge dostępne są tysiące szablonów a także zestawy startowe, w którym znajdziecie wszystko co potrzebne jest do wykonania manicure. 



Manirouge box

Skoro juz o zestawach mowa to w sklepie znajdziemy 4 boxy różniące się ilością dodatkowych akcesoriów oraz kompletów naklejek. W moje ręce trafił Manirouge Maxi Plus, więc skupię się właśnie na nim. Podstawą ( oprócz oczywiście naklejek, których w zestawie znajduje się 6 kompletów ) jest Mini Heater, czyli małe urządzenie dmuchające gorącym powietrzem, oliwka do paznokci, która służy do zdejmowania naklejek, cleaner ( odtłuszczacz ),  koptyko, pilnik, nożyczki, polerka, radełko oraz folia do wygładzenia manirouge. 



Aplikacja, trwałość, plusy i minusy 

Prawidłowe przyklejanie naklejek opanowałam już przy pierwszym razie, można by powiedzieć, że tylko przy pierwszym paznokciu miałam problemy. Więc w tej kwestii nawet największy laik nie powinien mieć trudności. Aplikować naklejki można bezpośrednio na płytkę paznokcia bądź na uprzednio nałożoną bazę i top hybrydowy. Druga opcja z pewnością utwardzi płytkę paznokcia i przedłuży trwałość, ale uważam że nie o to chodzi aby dodawać sobie dodatkowej roboty. 
Producent zapewnia wytrzymałość naklejek przez okres 2 tygodni, w moim przypadku jednak zaczęły się zadziorki w 9 dniu, co i uważam za świetny wynik. ( nie ukrywam, że miałam już ochotę na nowy wzór ). Jeden zestaw naklejek powinien wystarczyć na 4 aplikacje - często też w jednym komplecie są różne wzory więc można poszaleć, a cena arkusza to 14,90-24,90 pln. 



No dobra, Manirouge nie jest produktem bez wad. Jeśli nieodpowiednio dokładnie zaaplikujemy naklejkę ( co można poprawić ) i stworzy się wybrzuszenie bądź zadziorek to jest to strasznie denerwujące. Zapewne trening czyni mistrza i może kiedyś stanę się perfekcjonistką i nie będę mieć z tym problemu. Często też trzeba naklejkę dociąć ( chyba, że tylko ja mam nieregularne paznokcie )
co u mnie stanowi nie małe wyzwanie.  Na mały minusik zasługuje też fakt, że nie zalecane jest używanie oliwek do paznokci, gdyż w tym przypadku służy ona do zdejmowania naklejek. 

Moje stylizacje 



Po lewej: Black Flower    Po prawej: Liens

Podsumowanie

Śmiało mogę stwierdzić, że naklejki Manirouge to znakomita alternatywa dla hybryd i bynajmniej w moim przypadku te odeszły w kąt. Paznokcie odpoczywają od żeli, a nadal wyglądają dobrze. Brakuje mi jedynie utwardzenia płytki, przez co musiałam je nieco skrócić bo stały się łamliwe. 


Znacie Manirouge? Co sądzicie o tym rodzaju manicure? 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz