ShinyBox : Lipiec – SummerStory

     

     Tak jak obiecałam, przychodzę do Was dzisiaj z recenzją  najnowszego ShinyBox: Lipiec –
SummerStory. Wydawcy pudełeczka jak zwykle zapewniali, że zawartość będzie absolutnie wyjątkowa, a kosmetyki to bestsellery, wszystko w kolorach lata. Niestety rzeczywistość okazała się zupełnie inna..bynajmniej w mojej ocenie. W boxie znalazło się 5 produktów pełnowymiarowych i bonus dla klientek VIP.
Konkretnie w moim pudełku były:
    Chłodzący żel po opalaniu z aloesem Bingo SPA. Jest to chyba jeden z dwóch kosmetyków, z którego obecności się cieszę. Często po opalaniu smaruję się przeróżnymi balsamami w celu złagodzenia efektów zbyt długiego przebywania na słońcu. Myślę, że taki żel będzie idealny. Co mogę na tę chwilę powiedzieć? Ma bardzo mocny i świeży aloesowy zapach. Mam nadzieję, że zapach przekłada się na ukojenie spalonej skóry. Planuję wypróbować w najbliższym czasie – w końcu mamy sezon na opalanie:)

     Cień do powiek w postaci kredki ETRE BELLE. Drugi i ostatni sensowny kosmetyk. Uwielbiam cienie w sztyftach / kredkach, bo są bardzo łatwe u użyciu a aplikacja jest szybka w wykonaniu. Wszystko cudownie, niestety przypadł mi kolor wpadający w róż… niestety obawiam się, że nie przekonam się do niej. Może znajdzie się w najbliższym rozdaniu? 
      Lakier winylowy do paznokci Glazel. Kolor bardzo mi się podoba, lubię intensywny niebieski kolor. Niestety moimi paznokciami zajmuje się kosmetyczna, więc lakierów nie używam w ogóle. Nietrafność tego kosmetyku nie jest jednak niczyją winą. Gdybym malowała paznokcie to lakier nadał by się idealnie. Jedyne co mogę powiedzieć, co usłyszałam od innej dziewczyny, która go recenzowała to duża wydajność, ponieważ kolor jest intensywny po pierwszej warstwie. 

      Ampułka pielęgnacyjna YASUMI. Działania tej ampułki nie będę kwestionować. Bardziej zastanawia mnie sposób, w jaki mogłabym sobie ją zaaplikować ? Jakiś pomysł ? Niestety nie wstrzykuję sobie nic pod skórę. Może poradzę się siostrze, która jest kosmetyczką i może uda jej się mi pomóc. 
     Solar pomadka ochronna z filtrem UV SPF6 VENITA.  Mamy lato, więc pomadka ochronna to niezbędnik w torebce. Niestety ostatnio mam wrażenie, że pomadek mam w nadmiarze. Tu jedna , tam druga… nie chcę używać 10 na raz. W ostatnim shinyboxie również była pomadka, której jeszcze nie zdążyłam zużyć, więc tą odłożę na później. 

   No i na koniec super prezent dla VIP’ów. ANFANI Nierafinowane organiczne masło Shea. Absolutnie nie poczułam się wyjątkowo otrzymując produkt o pojemności 10 ML! Brzmi bardzo profesjonalnie…ale pojemność starczy na posmarowanie połowy twarzy, ręki, albo włosów… Jest to śmieszne, żeby masło oferować w postaci takiej próbki. Zapach niestety mnie odstrasza, dlatego może lepiej, że jest tego tak mało?
    To by było na tyle. Jednak zauważyłam pewną zależność w pudełkach ShinyBox. W jednym miesiącu jest mega zawartość, kolejnego miesiąca jest totalna klapa. Mam nadzieje, że moja teoria się sprawdzi i w sierpniu będzie super box! Tak czy inaczej zachęcam do zakupu pudełka: tutaj.
Na dzisiaj to wszystko, lada dzień ruszam z nowym konkursem i fajną akcją 🙂 
Bądźcie czujni i śledźcie mnie na facebook oraz instagram.
Do usłyszenia 🙂