Główna BEZ KATEGORII Pogromca zaskórników, czyli czarna maska dla odważnych

Pogromca zaskórników, czyli czarna maska dla odważnych

W dzisiejszym poście:





Na wstępie powiem, że jeśli chodzi o mnie to wszelkiego rodzaju maseczki są moimi ulubionymi produktami do testów. Najchętniej jednak sięgam po produkty typu peel off, rzadziej wybieram maski typu „zrób to sam”. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o chińskim wynalazku, jakim jest czarna maska do twarzy to odczucia miałam bardzo mieszane. Nie przekonywał mnie ani fakt jej pochodzenia, ani tym bardziej czarny niczym smoła kolor. Liczba pozytywnych w Internecie opinii ostatecznie jednak mnie do niej przekonała. Maseczka kosztowała mnie coś koło 6 dolarów i czekałam na nią ponad dwa tygodnie. 






Zanim jednak przedstawię Wam moje doświadczenia związane z użytkowaniem maseczki wspomnę nieco o tym, jakich efektów należy się po niej spodziewać. 
Maseczka jak już wcześniej wspomniałam jest produktem typu peel off, czyli po nałożeniu na twarz i odczekaniu kilkunastu minut ściągami ją w całości z twarzy. 
Zadaniem maseczki jest dogłębne oczyszczenie twarzy z wszelkich zaskórników czy wągrów, przy czym w nieumiejętny sposób nałożona może być świetnym sposobem depilacji twarzy. 
Pierwszy naoczny efekt widać już po pierwszym użyciu, aczkolwiek regularne stosowanie daje znacznie lepsze rezultaty. 
Użycie maseczki jest niezwykle proste, nakładamy smołę na twarz, a po kilkunastu minutach ( w zależności od grubości nałożonej warstwy) ściągamy, a raczej odrywamy z twarzy niczym plaster. 





Czas przedstawić Wam moje „przeżycia” związane z maseczką. 
Pierwsze wrażenie również nie wywołało we mnie pozytywnych emocji. Konsystencja dość oleista, kruczo-czarna, a do tego zapach również mało zachęcający ( pachnie niczym świeżo wylany asfalt)
Pierwszy raz z maseczką przeżywam dość koszmarnie, gdyż uznałam, że lepiej będzie, kiedy nałożę delikatną warstwę maseczki, to z pewnością nie będzie bolało.
 Myliłam się i to bardzo. Maseczkę nie dość, że źle się ściągało, co było bardzo nieprzyjemnym uczuciem, to dodatkowo bardzo rwała się na kawałki, więc ściągnięcie jej za jednym pociągnięciem nie było możliwe. 




Teraz po kilku użyciach śmiało mogę stwierdzić, że maseczka jest rewelacyjna i bogatsza o doświadczenie wiem, że lepiej nałożyć grubszą warstwę, która nieco dłużej schnie, ale ściąga się mniej boleśnie. 
Radzę unikać okolicy oczu oraz brwi, jeśli nie chcemy uzyskać dodatkowego efektu w postaci depilacji. 


Podsumowując, maseczka jest w stu procentach godna polecenia. 
Należy jednak kupować ją z pewnego źródła, aby uniknąć uczulenia lub zwykłego rozczarowania. 
Dostępna do kupienia na allegro lub bezpośrednio na chińskich portalach zakupowych. 






Czy któraś z Was miała okazję testować? Jak efekty i wrażenia? 
A może ktoś planuje się skusić? 
Dajcie koniecznie znać! 


Podziel się postem:

Facebook
Twitter
Pinterest

27 Responses

  1. Brzmi fajnie, choć trochę strasznie. Przeraża mnie ta przypadkowa depilacja, którą możemy sobie nią zafundować. Natomiast jeśli chcesz być piękna, to cierp jak to mówią. To pozostanie niezmienne. Ciężko jest wygrać z zaskórnikami. Dla efektu, który daje ta maska warto chwilkę przeboleć 😉

    Pozdrawiam, PGrudzień.

  2. Brzmi fajnie, choć trochę strasznie. Przeraża mnie ta przypadkowa depilacja, którą możemy sobie nią zafundować. Natomiast jeśli chcesz być piękna, to cierp jak to mówią. To pozostanie niezmienne. Ciężko jest wygrać z zaskórnikami. Dla efektu, który daje ta maska warto chwilkę przeboleć 😉

    Pozdrawiam, PGrudzień.

  3. Mam ją i już chyba pół roku leży w szafie, właśnie mi o niej przypomniałaś 🙂
    Mi ona niestety nie podeszła:( Tak jak mówisz jak kładzie się za cienką warstwę( zależy jak tu rozumieć cienką bo dla mnie to jest normalna warstwa) to można liczyć na depilację:/ Trzeba kłaść grubą warstwę a co za tym idzie zużywa się więcej maski i do tego trzeba z nią siedzieć dłużej. Dodatkowo niektóre pory nie oczyszcza a zabarwia na czarno:/
    No niestety ja się na niej zawiodłam.

  4. Mam ją i już chyba pół roku leży w szafie, właśnie mi o niej przypomniałaś 🙂
    Mi ona niestety nie podeszła:( Tak jak mówisz jak kładzie się za cienką warstwę( zależy jak tu rozumieć cienką bo dla mnie to jest normalna warstwa) to można liczyć na depilację:/ Trzeba kłaść grubą warstwę a co za tym idzie zużywa się więcej maski i do tego trzeba z nią siedzieć dłużej. Dodatkowo niektóre pory nie oczyszcza a zabarwia na czarno:/
    No niestety ja się na niej zawiodłam.

  5. Chyba pierwszy raz trafiłam na taki post, w którym opisana została taka maska. Nigdy nie miałam do czynienia z takim pogromcą, chociaż pewnie czarna maska sama w sobie przeraziłaby mnie kolorem, jednak chętnie bym się na nią skusiła. Miłego wieczoru!

    http://kochamcieanonimowo.blogspot.com/

  6. Chyba pierwszy raz trafiłam na taki post, w którym opisana została taka maska. Nigdy nie miałam do czynienia z takim pogromcą, chociaż pewnie czarna maska sama w sobie przeraziłaby mnie kolorem, jednak chętnie bym się na nią skusiła. Miłego wieczoru!

    http://kochamcieanonimowo.b

  7. Brzmi fajnie, choć trochę strasznie. Przeraża mnie ta przypadkowa depilacja, którą możemy sobie nią zafundować. Natomiast jeśli chcesz być piękna, to cierp jak to mówią. To pozostanie niezmienne. Ciężko jest wygrać z zaskórnikami. Dla efektu, który daje ta maska warto chwilkę przeboleć ;)Pozdrawiam, PGrudzień.

  8. Chyba pierwszy raz trafiłam na taki post, w którym opisana została taka maska. Nigdy nie miałam do czynienia z takim pogromcą, chociaż pewnie czarna maska sama w sobie przeraziłaby mnie kolorem, jednak chętnie bym się na nią skusiła. Miłego wieczoru!http://kochamcieanonimowo.blogspot.com/

  9. Mam ją i już chyba pół roku leży w szafie, właśnie mi o niej przypomniałaś :)Mi ona niestety nie podeszła:( Tak jak mówisz jak kładzie się za cienką warstwę( zależy jak tu rozumieć cienką bo dla mnie to jest normalna warstwa) to można liczyć na depilację:/ Trzeba kłaść grubą warstwę a co za tym idzie zużywa się więcej maski i do tego trzeba z nią siedzieć dłużej. Dodatkowo niektóre pory nie oczyszcza a zabarwia na czarno:/ No niestety ja się na niej zawiodłam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *