Na wstępie powiem, że jeśli chodzi o mnie to wszelkiego rodzaju maseczki są moimi ulubionymi produktami do testów. Najchętniej jednak sięgam po produkty typu peel off, rzadziej wybieram maski typu „zrób to sam”. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o chińskim wynalazku, jakim jest czarna maska do twarzy to odczucia miałam bardzo mieszane. Nie przekonywał mnie ani fakt jej pochodzenia, ani tym bardziej czarny niczym smoła kolor. Liczba pozytywnych w Internecie opinii ostatecznie jednak mnie do niej przekonała. Maseczka kosztowała mnie coś koło 6 dolarów i czekałam na nią ponad dwa tygodnie.
Pierwszy naoczny efekt widać już po pierwszym użyciu, aczkolwiek regularne stosowanie daje znacznie lepsze rezultaty.
Użycie maseczki jest niezwykle proste, nakładamy smołę na twarz, a po kilkunastu minutach ( w zależności od grubości nałożonej warstwy) ściągamy, a raczej odrywamy z twarzy niczym plaster.
Myliłam się i to bardzo. Maseczkę nie dość, że źle się ściągało, co było bardzo nieprzyjemnym uczuciem, to dodatkowo bardzo rwała się na kawałki, więc ściągnięcie jej za jednym pociągnięciem nie było możliwe.
Radzę unikać okolicy oczu oraz brwi, jeśli nie chcemy uzyskać dodatkowego efektu w postaci depilacji.
Podsumowując, maseczka jest w stu procentach godna polecenia.
Należy jednak kupować ją z pewnego źródła, aby uniknąć uczulenia lub zwykłego rozczarowania.
Dostępna do kupienia na allegro lub bezpośrednio na chińskich portalach zakupowych.
Czy któraś z Was miała okazję testować? Jak efekty i wrażenia?
A może ktoś planuje się skusić?
Dajcie koniecznie znać!











27 Responses
Ja mam zamiar ją kupić. Według mnie jest podobna do maseczki z żelatyny,jednak ta daje chyba lepszy efekt.
http://claudettek.blogspot.com
Brzmi fajnie, choć trochę strasznie. Przeraża mnie ta przypadkowa depilacja, którą możemy sobie nią zafundować. Natomiast jeśli chcesz być piękna, to cierp jak to mówią. To pozostanie niezmienne. Ciężko jest wygrać z zaskórnikami. Dla efektu, który daje ta maska warto chwilkę przeboleć 😉
Pozdrawiam, PGrudzień.
Ja mam zamiar ją kupić. Według mnie jest podobna do maseczki z żelatyny,jednak ta daje chyba lepszy efekt.
http://claudettek.blogspot.com
Brzmi fajnie, choć trochę strasznie. Przeraża mnie ta przypadkowa depilacja, którą możemy sobie nią zafundować. Natomiast jeśli chcesz być piękna, to cierp jak to mówią. To pozostanie niezmienne. Ciężko jest wygrać z zaskórnikami. Dla efektu, który daje ta maska warto chwilkę przeboleć 😉
Pozdrawiam, PGrudzień.
Mam ją i już chyba pół roku leży w szafie, właśnie mi o niej przypomniałaś 🙂
Mi ona niestety nie podeszła:( Tak jak mówisz jak kładzie się za cienką warstwę( zależy jak tu rozumieć cienką bo dla mnie to jest normalna warstwa) to można liczyć na depilację:/ Trzeba kłaść grubą warstwę a co za tym idzie zużywa się więcej maski i do tego trzeba z nią siedzieć dłużej. Dodatkowo niektóre pory nie oczyszcza a zabarwia na czarno:/
No niestety ja się na niej zawiodłam.
Mam ją i już chyba pół roku leży w szafie, właśnie mi o niej przypomniałaś 🙂
Mi ona niestety nie podeszła:( Tak jak mówisz jak kładzie się za cienką warstwę( zależy jak tu rozumieć cienką bo dla mnie to jest normalna warstwa) to można liczyć na depilację:/ Trzeba kłaść grubą warstwę a co za tym idzie zużywa się więcej maski i do tego trzeba z nią siedzieć dłużej. Dodatkowo niektóre pory nie oczyszcza a zabarwia na czarno:/
No niestety ja się na niej zawiodłam.
Od dawna przyglądałam się jej 🙂 Napisz proszę, gdzie ją dorwałaś 🙂
Od dawna przyglądałam się jej 🙂 Napisz proszę, gdzie ją dorwałaś 🙂
fajna ta maseczka, chętnie bym ją wypróbowała.
Gdzie można ją zakupić ?
Pozdrawiam Zocha
http://www.zocha-fashion.pl/
chyba bałabym się jej użyć, ze względu na kolor 😉
Wiele słyszałam o czarnej masce i czaje się by ją wypróbować na sobie, jednak muszę w pierwszej kolejności wykończyć wszystko to co mam w domu 😉
zaczarowana-oczarowana.pl
fajna ta maseczka, chętnie bym ją wypróbowała.
Gdzie można ją zakupić ?
Pozdrawiam Zocha
http://www.zocha-fashion.pl/
chyba bałabym się jej użyć, ze względu na kolor 😉
Wiele słyszałam o czarnej masce i czaje się by ją wypróbować na sobie, jednak muszę w pierwszej kolejności wykończyć wszystko to co mam w domu 😉
zaczarowana-oczarowana.pl
Dużo dobrego słyszę o czarnych maskach. Chętnie się skuszę 🙂
Chyba pierwszy raz trafiłam na taki post, w którym opisana została taka maska. Nigdy nie miałam do czynienia z takim pogromcą, chociaż pewnie czarna maska sama w sobie przeraziłaby mnie kolorem, jednak chętnie bym się na nią skusiła. Miłego wieczoru!
http://kochamcieanonimowo.blogspot.com/
Dużo dobrego słyszę o czarnych maskach. Chętnie się skuszę 🙂
Chyba pierwszy raz trafiłam na taki post, w którym opisana została taka maska. Nigdy nie miałam do czynienia z takim pogromcą, chociaż pewnie czarna maska sama w sobie przeraziłaby mnie kolorem, jednak chętnie bym się na nią skusiła. Miłego wieczoru!
http://kochamcieanonimowo.b…
Brzmi fajnie, choć trochę strasznie. Przeraża mnie ta przypadkowa depilacja, którą możemy sobie nią zafundować. Natomiast jeśli chcesz być piękna, to cierp jak to mówią. To pozostanie niezmienne. Ciężko jest wygrać z zaskórnikami. Dla efektu, który daje ta maska warto chwilkę przeboleć ;)Pozdrawiam, PGrudzień.
Dużo dobrego słyszę o czarnych maskach. Chętnie się skuszę 🙂
Chyba pierwszy raz trafiłam na taki post, w którym opisana została taka maska. Nigdy nie miałam do czynienia z takim pogromcą, chociaż pewnie czarna maska sama w sobie przeraziłaby mnie kolorem, jednak chętnie bym się na nią skusiła. Miłego wieczoru!http://kochamcieanonimowo.blogspot.com/
Od dawna przyglądałam się jej 🙂 Napisz proszę, gdzie ją dorwałaś 🙂
fajna ta maseczka, chętnie bym ją wypróbowała. Gdzie można ją zakupić ?Pozdrawiam Zochahttp://www.zocha-fashion.pl/
Mam ją i już chyba pół roku leży w szafie, właśnie mi o niej przypomniałaś :)Mi ona niestety nie podeszła:( Tak jak mówisz jak kładzie się za cienką warstwę( zależy jak tu rozumieć cienką bo dla mnie to jest normalna warstwa) to można liczyć na depilację:/ Trzeba kłaść grubą warstwę a co za tym idzie zużywa się więcej maski i do tego trzeba z nią siedzieć dłużej. Dodatkowo niektóre pory nie oczyszcza a zabarwia na czarno:/ No niestety ja się na niej zawiodłam.
Ja mam zamiar ją kupić. Według mnie jest podobna do maseczki z żelatyny,jednak ta daje chyba lepszy efekt.http://claudettek.blogspot.com
Wiele słyszałam o czarnej masce i czaje się by ją wypróbować na sobie, jednak muszę w pierwszej kolejności wykończyć wszystko to co mam w domu 😉zaczarowana-oczarowana.pl
chyba bałabym się jej użyć, ze względu na kolor 😉