Tag

jak kupować taniej

Lato kojarzy mi się nie tylko ze słońcem, szumem morza czy tonami zjedzonych lodów, ale także z wyprzedażami. Nie da się ukryć, że okres wakacyjny to doskonały czas na uzupełnienie garderoby. Ubrania, które zaledwie miesiąc wcześniej kosztowały krocie możemy upolować w obniżkach nawet do 80%, warto więc działać długoterminowo – gdyż oprócz sezonowych kolekcji, w super cenach kupimy również odzież jesienną czy zimową. W tym szaleństwie zakupowym nie trudno o nie przemyślane zakupy, dlatego przygotowałam dla Was kilka wskazówek, dzięki którym zastanowicie się dwa razy zanim dokonacie kolejnego zakupu.
 
 
 
 
1. KUPUJ TYLKO UBRANIA W SWOIM ROZMIARZE

 

 
Znalazłaś wymarzone spodnie w super cenie, jednak są na Ciebie za małe? Pierwsza myśl – napewno schudnę! Nie! Nie kupuj rzeczy, których rozmiar nie jest dla Ciebie odpowiedni. Podczas wyprzedaży najtrudniej zrobić zakupy osobom noszącym popularne rozmiary nie tylko ubrań ale również butów.  Nie warto inwestować pieniędzy w to, czego nie będziesz w stanie ubrać od razu. O ile nieco luźniejsza marynarka jeszcze może wyglądać modnie, to już odrobinę zbyt obcisła bluzka nie będzie prezentować się dobrze. Zbędne są również złudzenia, że daną rzecz oddasz do krawcowej – uwierz mi, nie będzie chciało Ci się tego robić, więc wydane pieniądze będą kurzyć się w szafie. 
 
 
 

 

2. KUPUJ TO, CO BĘDZIE PASOWAŁO DO RESZTY TWOICH RZECZY

 

 

 

Nawet jeśli bardzo podoba się Ci dana rzecz, to zastanów się przed zakupem czy będziesz miała z czym ją zestawić. Nie ma chyba nic gorszego, niż moment, w którym stajesz przed swoją szafą i dochodzisz do wniosku, że Twoja nowa bluzka nie pasuje kompletnie do niczego. Co innego, jeśli kompletujesz od nowa swoją garderobę. Wyprzedaże to świetna okazja do upolowania perełek, ale nie sprawi Ci przyjemności, jeśli kupione pod wpływem chwili ubrania będą kurzyć się w szafie. Jeśli nie jesteś pewna czy będziesz miała z czym ją zestawić to zrezygnuj z zakupu. Z pewnością jeszcze znajdziesz inne rzeczy w super cenach, które z pewnością będą pasować do Twojej szafy.
 
Wiecie, że w Answear zawsze macie aż 30 dni na zwrot! 
 
 
 

 

3. NIE KUPUJ RZECZY TYLKO DLATEGO, ŻE SĄ TANIE

 

 
W tym podpunkcie niejako odnoszę się do dwóch poprzednich akapitów, jednak warto to powtórzyć. Nie ma co kupować na siły szpilek z Zary, tylko dlatego, że są przecenione o kilkaset złotych, kiedy doskonale wiesz, że nie są w Twoim stylu. Jeśli na co dzień nie nosisz tego rodzaju obuwia to żadna okazja cenowa nie sprawi, że nagle zmienisz zdanie. Nie warto kupować niczego przez pryzmat firmowych metek, bo nie zrobimy na nikim wrażenia, jeśli dana rzecz będzie kurzyć się w szafie. Sama osobiście podczas wyprzedaży zaglądam do Zary, bo jest modna i kilka razy prawie na siłę kupiłabym tam kilka rzeczy, ale doskonale wiedziałam, że to nie mój styl, nie moja bajka więc na całe szczęście zrezygnowałam. Uwielbiam oglądać modę high fashion, ale sama siebie w takim wydaniu kompletnie nie widzę. Zdecydowanie jednak w tym sezonie polubiłam kwieciste mini sukienki, a jedną z nich możecie zobaczyć na zdjęciach.
 
 
 
4.  RÓB ZAKUPY W SIECI
 
Nie wiem jak wy, ale osobiście nie lubię przymierzać rzeczy w sklepowych przymierzalniach, gdyż zazwyczaj albo oświetlenie jest kiepskie albo lustra sztucznie wyszczuplają. Z przyjemnością robię więc zakupy on-line, bo na szczęście większość moich ulubionych marek dostępnych jest w sieci.  Dzięki temu nie stoję w kolejkach, zakupy robię leżąc wygodnie w kanapie a ciuchy mierzę na spokojnie w domu, no i z dostępnością rozmiarów jest zdecydowanie łatwiej. Z przyjemnością korzystam też z udogodnień takich jak wyszukiwarka odzieżowa Zippini.pl, dzięki której za jednym zamachem przeglądam ofertę kilku sklepów – porównuję ceny, fasony i wybieram najlepszą okazję.  W jednym miejscu mam całą masę ulubionych marek, więc nie muszę przeskakiwać ze strony na stronę przez co dodatkowo oszczędzam czas i nerwy. To również doskonałe ułatwienie jeśli spodoba mi się konkretny krój spodni – przeglądam oferty różnych sklepów i szukam podobnych. Jest również mnóstwo fajnych sklepów, które sprzedają ubrania tylko i wyłącznie online tak jak np. bonprix, który odkryłam poprzez portal Zippini.pl 
 
 
 
5. KUPUJ RZECZY DOBRE JAKOŚCIOWO
 
Podczas wyprzedaży w szale zakupów często zapominamy o tym, żeby przyjrzeć się danej rzeczy. Warto jednak zapoznać się ze składem ubrań, które nas interesują. Wystarczy zerknąć na wszytą metkę i zobaczyć jakie materiały dominują – szukajcie bawełny, jedwabiu, wiskozy czy nawet lnu, który szczególnie latem rewelacyjnie się sprawdza. Unikajcie poliestru, który nie dość, że cholernie się gniecie to nie przepuszcza powietrza, więc z pewnością nie sprawdzi się w upały. Warto zainteresować się ubraniami już na przyszły sezon – osobiście widziałam kilka świetnych kurtek, płaszczy czy ramonesek, które były w doskonałej cenie – uwierzcie mi, jesienią zapłacicie za te same rzeczy krocie! 
 
 
 
 
Sukienka – Bonprix 
Kapelusz – Aliexpress
Torebka – Chloe
 
 
Podsumowując – zakupy na wyprzedażach to nie wyścigi. Nie przymierzaj rzeczy w pośpiechu, a przy kasie zawsze pytaj czy daną rzecz można zwrócić ( co przy przecenach nie jest takie oczywiste ). Kupuj online, korzystaj z udogodnień i jeśli jeszcze nie znasz Zippini.pl to koniecznie sprawdź – to sprawi, że pokochasz robić zakupy leżąc wygodnie w kanapie. Zawsze dwa razy zastanów się przed zakupem i przyjrzyj się dokładnie danej rzeczy zanim za nią zapłacisz. Nie szalej zbyt mocno i ciesz się nowymi rzeczami. 
 
Jestem ciekawa co wolicie: zakupy w galerii czy zakupy online? 
 
 
Od dobrych kilku lat zakupy w Internecie stały się Naszą codziennością. Kupujemy online dosłownie wszystko, począwszy od przedmiotów użytku codziennego, poprzez ciuchy, meble, kosmetyki aż po artykuły spożywcze.  Zamiast stać w kolejkach –  siedzimy wygodnie w fotelu, bo Nasze zamówienie dostarczone zostaje pod same drzwi. Wygodna to tylko jeden z czynników, dla którego decydujemy się na zakupy w sieci. Najważniejszym powodem jest oszczędność. Ceny w sklepach są zdecydowanie niższe niż w stacjonarnych.  Często płacimy mniej nawet o połowę. A co gdyby dodatkowo otrzymywać zwrot gotówki za zakupy online?




Jakiś czas temu napisałam ciekawy post dotyczący oszczędzania na zakupach w sieci, kto nie czytał koniecznie musi nadrobić:

 

JAK OSZCZĘDZAĆ NA ZAKUPACH ONLINE? 

 
Jest więc wygodniej i taniej. A co gdyby można było jeszcze otrzymywać zwrot części poniesionych kosztów? Oczywiście, że można. Dzisiaj pokażę Wam dwie strony, dzięki którym jest to możliwe. 
 
Z obydwu korzystam co prawda od niedawna, ale widzę w nich świetny potencjał. Oczywistym jest fakt, że pojedyncze zwroty są na poziomie kilku procent ceny zakupów, jednak po jakimś czasie możemy uzbierać niezłą sumkę. Co więcej nie musimy nic robić – wystarczy mieć podpiętą wtyczkę strony i ona sama nas poinformuje, jeśli w danym sklepie możemy otrzymać zwrot za zakupy.
Ok, przejdźmy do konkretów. 

STRONY OFERUJĄCE ZWROT PIENIĘDZY ZA ZAKUPY ONLINE

 
REFUNDER.PL
 
Aby zacząć korzystać z możliwości strony należy się ZAREJESTROWAĆ ( KLIK ) – korzystając z tego linku na start otrzymasz 10 złotych*
Do rejestracji potrzebny Ci wyłącznie adres e-mail i wymyślone przez Ciebie hasło. Wszelkie dane osobiste oraz te do wypłaty zgromadzonych środków uzupełnisz po zalogowaniu się na konto. 
 
*Bonus wypłacony jest po zrobieniu pierwszych zakupów w dowolnym sklepie. 
 
 
 
Na stronie Refunder.pl możemy przejść do kategorii SKLEPY, gdzie znajdziemy pełną listę sklepów, w których otrzymamy zwrot za zakupy wraz z jego wysokością procentową. Oprócz tego mamy do dyspozycji zakładkę KAMPANIE, gdzie oprócz standardowego zwrotu czekają na nas dodatkowe kody rabatowe bądź zniżki do wybranych sklepów. 
 
Oczywiście nie musimy za każdym razem sprawdzać czy w danym sklepie otrzymamy zwrot, gdyż od tego mamy “wtyczkę refunder” ( na stronie głównej ), którą instaluje się jednym kliknięciem. Jest całkowicie niewidoczna podczas korzystania z Internetu, ujawnia się w momencie wejścia na stronę sklepu, w którym możemy otrzymać zwrot. 
 
 
Przykładowe sklepy, w których otrzymamy zwrot: Douglas.pl, Ezebra.pl, Zalando.pl, Booking.com,Aliexpress.com,iPerfumy.pl, BeGlossy.pl, Ekobieca.pl, Sephora.pl,Urban-Decay.pl  i wiele innych. 
Są to sklepy, w których na pewno robiłyście nie raz zakupy…teraz możecie to czynić z większą przyjemnością. 
 
Zwrot gotówki za zakupy online wypłacimy na konto po przekroczeniu kwoty 45 złotych. 
 
 

TIPLI.PL

 
Działanie strony jest bardzo zbliżone do poprzednika, również wystarczy się ZAREJESTROWAĆ ( KLIK ) i już możemy korzystać z wszystkich zniżek i zwrotów. 
 
Polecam zainstalować wtyczkę Tipli, która poinformuje Nas o możliwości otrzymania zwrotu w momencie kiedy znajdziemy się na stronie danego sklepu. Instalacja odbywa się za jednym kliknięciem i nie będzie przeszkadzać w korzystaniu z Internetu, a za jej zainstalowanie otrzymamy 2 złote. 
 
 
Na stronie znajdziemy m.in takie zakładki jak SKLEPY, gdzie możemy zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi zwrotami oraz poznać ich wartość. Nowością jest podstrona ZNIŻKI I KUPONY, gdzie odnajdziemy dodatkowe rabaty na zakupy. 
 
Przykładowe sklepy: Wittchen.pl, Dawanda.pl, Aliexpress.com, Zaful.com, Shein.com, Renee.pl, DrogerieNatura.pl, Ezebra.pl, Perfumesco.pl i wiele innych…
 
Wypłata zgromadzonych środków od 1 zł – więc każdy zwrot automatycznie może wędrować na Nasze konto. 
 
 

CZY WARTO KORZYSTAĆ ZE ZWROTU GOTÓWKI ZA ZAKUPY ONLINE?

 
Osobiście korzystam z obu serwisów, zainstalowane wtyczki przypominają mi o aktywacji zwrotu na danej stronie i nie muszę nic więcej robić, aby go otrzymać.  Często zdarza się, że w danym sklepie mogę otrzymać zwrot zarówno na Refunder jak i Tilpi – wybieram wtedy ten, który oferuje wyższy procent. 
Przed świetami planuję więcej zakupów, więc zapewne uzbiera się przyzwoita suma zwrotów, którą będę mogła przeznaczyć na prezenty dla .. samej siebie. 🙂
 
 
Znacie powyższe serwisy? Planujecie skorzystać z tego rodzaju oszczędzania? 
 
 
 


Dzisiaj zapraszam Was na małą odmianę na blogu, gdyż nie będę mówić ( wyłącznie ) o kosmetykach. Na ten wpis wiele z Was bardzo czekało i ja również nie mogłam się doczekać aż podzielę się z wami moim doświadczeniem. Opowiem Wam bowiem co nie co na temat oszczędzania, a mianowicie o zakupach w sieci. Wiadomo nie od dziś, że w internecie można kupić taniej, ale dlaczego by nie oszczędzić nieco więcej? Nie ważne czy kupujesz kosmetyki, sprzęt czy zamawiasz pizzę – zawsze znajdzie się sposób aby zapłacić mniej.

Zanim zakupię cokolwiek w Internecie zawsze kieruję się kilkoma zasadami.. 


SZUKAM KODÓW RABATOWYCH


Pierwsza i najczęściej wykorzystywana przeze mnie zasada, która nie raz pozwoliła oszczędzić niemałe pieniądze. Nawet kiedy upatrzę jakiś ciekawy towar stacjonarnie, to zazwyczaj szukam tego samego produktu w sieci. No i zazwyczaj znajduję. Mimo, że cena jest niższa niż w sklepie to szukam dodatkowych oszczędności. 
Przykład. Mój ostatni zakup ze sklepu MintiShop. W planach miałam zakup paletki Zoeva i kilka innych kosmetyków.  Znalazłam to czego szukałam właśnie w tej drogerii i szybciutko wklepałam w Google: “MintiShop kod rabatowy” i znalazłam zniżkę 10 % ( już nieaktywna ). Zakupy były tańsze o ponad 17 złotych, dzięki czemu mogłam kupić dodatkową rzecz lub po prostu zaoszczędzić. 



Zobacz koniecznie: 


Przykładowe wyszukiwanie. Zdjęcie nie zawiera lokowania produktu. 

Podobnie robię zamawiając pizzę czy inne jedzenie z popularnych serwisów, często są zniżki nawet 20% a wyszukanie ich zajmuje zaledwie kilka minut. 



Strona główna alerabat.com



Zniżki i kody rabatowe możecie przeglądać na specjalnie do tego przygotowanych stronach np. alerabat.com, z którego korzystam bardzo często. Na stronie oprócz kodów rabatowych znajdziemy bieżące promocje oraz aktualne gazetki. Zniżki możemy przeglądać według kategorii oraz poprzez listę sklepów. Dzięki temu w łatwy sposób możemy wyszukać konkretną zniżkę. 




Przykładowe kody rabatowe. 



A MOŻE BY TAK RABAT DLA NOWEGO KLIENTA?

Tutaj skupię się głównie na drogeriach internetowych, bo opieram się na własnym doświadczeniu, jednak ta sama kwestia może odnosić się do zakupu sprzętu, ubrań czy biżuterii. Często wybieramy ten sam sklep internetowy. Znamy go, mamy założone tam swoje konto lub też kupujemy tam z przyzwyczajenia. Wracając do przykładu sklepów kosmetycznych, to w sieci jest ich cała masa, a ich asortyment jest niemalże identyczny! Często te mniej znane drogerie zachęcają do zakupów poprzez powitalny rabat dla nowych klientów. Jakoś muszą zachęcać do zakupów. Czasami wystarczy zapisać się do newslettera aby otrzymać zniżkę na zakupy.  Tym sposobem możemy odkryć kolejny warty uwagi sklep oraz zaoszczędzić kilka złotych. 


Przykład. Kto śledzi mnie na Facebooku ( zapraszam – klik ) to wie, że poluję na tablicę świetlną. Nie miałam pojęcia kompletnie gdzie ją kupić, ale od fanów szybko uzyskałam informacje. Lightbox dostępny jest w Jysku w cenie 119 złotych, czy to stacjonarnie czy online. Na stronie sklepu szybko wyskoczyła mi promocja “Zapisz się do newslettera i zyskaj 20 złotych zniżki”. Co prawda zniżka naliczana tylko stacjonarnie i tylko do zakupów powyżej powyżej 100 złotych, ale dla mnie to nie problem więc jutro śmigam do sklepu i kupuje z rabatem. 

Zapisanie się do newslettera do niczego nigdy nie zobowiązuje i w każdym momencie można się wypisać. Przy kolejnej potrzebie zakupów w tym sklepie możesz zapisać się ponownie używając innego adresu e-mail. 

Zdjęcie z sieci. Lightbox, o którym mowa 🙂


PORÓWNUJ CENY

W przypadku sprzętu czy elektroniki ciężko spodziewać się wysokich rabatów czy zniżek, jednak nie oznacza, że nie możemy zaoszczędzić. W tym celu warto skorzystać z porównywarki cen. Najbardziej znane jest ceneo.pl na którym porównany niemalże każdy produkt, jednak coraz popularniejsze są porównywarki cen OC czy noclegów w hotelu. Każdy sklep ma swoją cenę, co nie oznacza, że taką samą. 

Przykład.  Kiedy zdecydowałam się na zakup Macbooka mogłabym zapłacić za niego od 200 do 1000 złotych więcej! Skorzystałam z porównywarki, a następnie wybrałam najkorzystniejszą ofertę – sklep dorzucał kartkę pamięci dedykowaną do komputera 128GB i tenże gratis o wartości ok. 200 złotych mnie przekonał. 

Przykładowe porównanie cen. Zdjęcie nie zawiera lokowania produktu. 


Należy pamiętać, że ceny nie zawsze drastycznie się różnią, ale często możemy wybrać ofertę z darmową wysyłką lub ciekawym gratisem. 

Powyższe trzy punkty stosuje niemalże przy każdym zakupie, jednak istnieją jeszcze inne sposoby, z których korzystam rzadziej. 

KORZYSTAJ Z SEZONOWYCH PROMOCJI

W przypadku zakupów kosmetycznych warto zwrócić uwagę czy za chwile aby nie ma świąt albo dnia kobiet? Zawsze okazji takich dni są fajne zniżki. W przypadku sprzętu czy AGD jest to okres przedświąteczny lub noworoczny. Wielkie wyprzedaże wszystkiego i wszędzie zawsze w BLACK MONDAY, a typowo elektroniczne w CYBER MONDAY. Dni są ruchome więc warto śledzić na bieżąco – na blogu zawsze piszę o zbliżających się promocjach. Czasami warto wstrzymać się kilka dni i skorzystać z promocji. 

ZAKUPY GRUPOWE 

Tutaj mam na myśli Groupon oraz Travelist, z obu korzystam regularnie. Pierwszy z portali świetnie nadaje się do zakupu lokalnych atrakcji np. ostatnio kupiłam taniej bilety do ZOO oraz wizytę u fizjoterapeuty. W przypadku drugiego portalu korzystam kiedy planuję wyjazd. Ceny są zdecydowanie niż na stronach hoteli a często mamy dodatkowe pakiety lub wyżywienie gratis. 

Przykładowa zniżka. 

Ufff… i to już wszystkie moje triki na oszędzanie na zakupach w sieci. W napisanie tego postu włożyłam sporo pracy i mam nadzieje, że okaże się dla Was przydatny.
Jestem ciekawa, czy takie poradnikowe wpisy są dla Was ciekawe oraz czy chcielibyście więcej tego typu postów na blogu. Czekam na Wasze opinie!