Tag

Lifestyle

LETNIE ROZDANIE OD TINY TUTAJ, TYLKO DO NIEDZIELI !
Hej, dzisiaj postanowiłam skupić się na temacie blogowania. Otóż, przejrzałam w ostatnim czasie sporo blogów o różnych tematykach i często spotykałam się z postami, w których autorzy zastanawiali się nad sensem bloga, brakiem zainteresowania lub też brakiem pomysłu na bloga… Skoro nie wiemy o czym pisać, to po co piszemy? Każdy z nas jest inny i na pewno każdy inaczej postrzega świat, dlatego możemy pisać o swoich odczuciach, przeżyciach, o codzienności. Ale jaki sens ma pisanie o niczym? Po co pisać posta, informującego ” Nie wiem o czym mam napisać, pewnie i tak tego nie czyta”. To oczywiste, że zakładając bloga nie będziemy mieli nie wiadomo jakiego grona czytelników. Każdy spodziewa się, że od razu będzie miał miliony wejść, komentarzy i mnóstwo propozycji współpracy, że blog będzie przynosił zyski. Teraz blogerki/blogerzy mają swoje miejsce w show biznesie, a my ślepo patrzymy w ich sukcesy, przez co tracimy motywacje do pracy nad swoim blogiem. Znane osobowości z internetu takie jak Maffashion czy Deynn, pracowały nawet po kilka lat na swój sukces.
Moim zdaniem blogowanie nie polega na sztucznym promowaniu swojej osoby, ale przelewaniu na bloga swoich uczuć, przemyśleń czy doświadczeń. Kiedyś było inaczej, pisało się o pierdołach, poznawało się ludzi, a teraz każdy tylko walczy o swoją renomę i reklamę dla swojej strony. O pozycje, bo dzisiaj nikt nie jest równy, a ten kto ma więcej obserwatorów, komentarzy i wejść jest uważany za lepszego. Czemu tak jest?

Dobrze, starczy biadolenia o blogerach. Teraz skupię się na sobie. Aktualnie jestem w ślicznej Villi Carmen, w Kudowie Zdroju. Wróciłam właśnie z 4 godzinnej wędrówki po górach i szykuję się na obiad. Potem czas na SPA, maseczki, masaże oraz relax na dłonie. Ogólnie jestem padnięta, ale mam nadzieje, że po SPA nabiorę energii.

A teraz kilka zdjęć sprzed wyjazdu, kiedy byłam w domu. 

Przepraszam za jakość – były robione na szybko, bez lampy. ^^
Jeśli chodzi o komentarze, to proszę przeczytajcie chociaż post, a nie tylko się reklamujecie.:)

Dziękuję za uwagę, do usłyszenia. 🙂

Love ya, Tina <3

Zacznę od mam nadzieje zauważanej zmianie w wyglądzie. Idąc za radą anonimowego komentarza zmieniłam kolorystykę na jasną. Wydaje się być bardziej pogodna i czytelna.  Mam nadzieje, że Wam również się podoba.

Dalej przechodzę do nowych nabytków w mojej garderobie. Z wszystkich ostatnich moich zakupów wybrałam dwa, z których jestem najbardziej zadowolona.

1. Plecaczek czarny MOSCHINO, bardzo klasyczny i wygodny w użyciu. Ostatnimi czasami plecaki weszły w modę, więc pozwoliłam sobie być na czasie. Kupiony jako używany na allegro za 50 zł z wysyłką.

2. Zegarek z wyprzedaży River Island, wąski, klasyczny, cena: 30 zł

Obiecałam się również pochwalić swoim pierwszym tatuażem, napis na ręce. Za dwa tygodnie mam urodziny i z tej okazji chcę zafundować kolejny. Będzie to kolejny napis “young forever” , jeszcze nie wiem gdzie konkretnie ale zapewne to będzie spontaniczna decyzja:)

Póki co to wszystko, lada dzień pierwszy konkurs! Do wygrania będą dwie super bransoletki! 
Jeśli konkurs okaże się sukcesem przewiduję kolejny, którego nagroda będzie bardziej drogocenna – OKULARY RAY BAN AVIATOR!

Poza konkursami tworzę mój pierwszy DIY dla portalu VINTED.PL, z którym mam nadzieję rozpocznę owocną współpracę:)

Do usłyszenia wkrótce!

Hej, w końcu zakończyło się całe zamieszanie wokół zaliczeń, egzaminów i mogę nareszcie krzyczeć “wakacje!”. Ja jednak zabieram się do pracy nad blogiem, muszę się przecież  troszeczkę usystematycznić i dotrzeć do większego grona ludzi.
Ostatnio przeglądałam listę 10 najpopularniejszych blogerek modowych w PL no i muszę przyznać, że wszystkie są do siebie podobne. Wszystkie te blogi są o wspaniałym życiu, nikt nie ma żadnych problemów ani kompleksów. Cud, miód i orzeszki..
A więc ja stawiam na inny typ bloga, nie będzie tu tylko moda, ale również moje przemyślenia i codzienne łamanie wewnętrznych barier. Chcę tutaj być całkiem szczera i otwarcie mówić o swoich problemach. Mam swoje kompleksy ale nie chcę z nimi walczyć wbrew sobie. Może po prostu nie umiem sobie odmówić?

Dlaczego osoby publiczne noszą tylko XS? Modelki XS? Blogerki prezentują tylko takie ciuchy, które najlepiej pasują na nich samych i na osoby noszące XS/S…a czytelnicy są różni. Wszyscy są zapatrzeni w blogerki i tylko marzą aby wyglądać tak jak one, mieć te same ciuchy…i tymi marzeniami żyją, a mogą robić swoje i dobierać swoją garderobę tak, aby wyglądać dobrze! Osobiście noszę L i mam swoje sposoby żeby czuć się dobrze w swojej skórze, a wtedy także wyglądam dobrze. I co, jestem człowiekiem drugiej kategorii? Super, mogę na sobie tak mówić! Człowiek drugiej kategorii! Ale ja chcę dotrzeć do ludzi takich jak ja.:) Bo każdy ma swoje kompleksy, ale nie zawsze ma możliwość walczenia z nimi.

Chcę tutaj się skupić nie tylko na problemach rozmiaru, ale także pieniędzy jakie możemy przeznaczyć na ubiór, bo przecież nie każdego stać aby za bluzkę dać 200 zl…i kupić ją tylko po to aby być markowym, lub co gorsza być indywidualistą… jakie to teraz modne “jestem indywidualistą”. Każdy jest indywidualistą, ale jednak jesteśmy całkiem elastyczni, bo łatwo dostosowujemy się do otoczenia i ciężko nam się wyłamać … bo wszyscy będą gadać…Droga marka nie czyni z nas ludzi wyjątkowych, a inni wcale nie będą nas podziwiać tylko krytykować, bo jak inaczej ukryć zazdrość. A można ubrać się modnie i tanio! I drogie marki nie są koniecznością.
Poza stylówami szykuję konkursy z ciekawymi nagrodami – bo nic tak nie przyciąga ludzi jak konkursy 😀

Na razie kończę, do usłyszenia.

Witam, w końcu ruszam pełną parą z prowadzeniem i reklamą bloga oraz fanpage’u. ( zapraszam do polubienia! )
Pierwszy wpis będzie dość ogólny, a mianowicie kilka słów o mnie i prezentacja nowej torebki River Island!<3
A więc oto ja, Tina Ha, jestem 21-letnią studentką na kierunku grafika komputerowa. Poza nią interesuję się modą i wystrojem wnętrz. Uwielbiam zakupy, ale niestety jak na Polskie standardy rozmiarów ubrań w galeriach handlowych, które są mega zaniżone i kończą się na L ( odpowiadające ledwo rozmiarowi M ). Więc, dzisiejsze zakupy upewniły mnie w przekonaniu, że w modzie są ciągle ludzie “wieszaki”. Ale rozmiary ubrań jedno, bardziej rozbawiły mnie ceny owych markowych szmatek. W nie jednej popularnej sieciówce znalazłam koszule, na których wykonanie nie zużyto nawet metra materiału a ceny zaczynają się od 100 zł…no bo przecież to renoma nosić ubrania tej marki. ;/ 
A więc ostatecznie udało mi się zakupić spodnie alladynki + krótkie szorty + koszulkę z wyprzedaży. ( postaram się wrzucić zdjęcia!) 
Ale dość już mówienia o galeriach handlowych…przejdę do tematu głównego – torebka z ćwiekami od RI, zakupiona w second handzie za 60 zł, perełka nad perełkami <3 Co myślicie? Hot or Not?
No tak, zapomniałam dodać, że ciągle myślałam, że blogów modowych jest aż ponad, ale wszystkie promują mega drogie rzeczy, a ja postaram się zamieszać modne ciuchy na każdą kieszeń. Poza modą – blog lifestylowy. O wszystkim i o niczym ^^
To tyle na dzisiaj, do usłyszenia wkrótce <3