Tag

tinaha

Czerwiec jak co roku jest bardzo ważnym miesiącem dla mojego bloga, w tym miesiącu obchodzi on urodziny. Nie mogę uwierzyć, że działam w sieci już 5 lat! To chyba najbardziej wytrwały projekt w moim życiu i wciąż nie mam dość. 
Na wstępie pragnę podziękować Wam za obecność, każdą aktywność i wsparcie, to dzięki Wam wiem, że to co robię ma sens. Najchętniej podzieliłabym się z Wami tortem, ale niestety online jest to niemożliwe więc mam dla Was rozdanie z bardzo piękną i wartościową nagrodą. Szczegóły znajdziecie na końcu posta. 
Przez 5 lat mojego działania w blogosferze przeżyłam mnóstwo blogerskich przygód, poznałam ogrom ludzi i przetestowałam całą masę kosmetyków. Wiele się w moim życiu zmieniło, bardzo wiele się nauczyłam a blogowanie stało się moim sposobem na życie. Jeśli umknęła Wam ta informacja to wróciłam na Youtube gdzie regularnie dodaję filmy, a na bieżąco z moja codziennością będziecie śledząc mnie na Instagramie
Czas na najbardziej wyczekiwany punkt dzisiejszego wpisu czyli prezent dla Was w postaci rozdania!
Do zgarnięcia jest ekskluzywny zestaw: zegarek Bowery White Grey + dodatkowy pasek Mesh Rose Gold, a całość ma wartość ponad 560 złotych!
Rozdanie odbywa się na MOIM INSTAGRAMIE, a jedynymi warunkami udziału jest obserwacja mojego profilu i odpowiedź na pytanie konkursowe wraz z oznaczeniem dwóch przyjaciółek, które koniecznie muszą dowiedzieć się o zabawie. Szczegóły znajdziecie klikając w zdjęcie konkursowe. 

Jakie blogi najchętniej czytacie? 

Ciekawa jestem również Waszych ulubionych tematów na blogach?



Dwa razy musiałam się zastanowić nad tytułem, gdyż początkowo widniał w nim marzec, a przecież jest maj. Niesamowite jak szybko mija mi ostatnio czas. Czasem tydzień tak szybko ucieka i  często dużo się dzieje, więc nie jestem w stanie pisać Wam o wszystkim, przeplatając jeszcze bieżące recenzje.  Postanowiłam stworzyć taki “miesięcznik”, w którym na początku każdego miesiąca będzie pojawiać się wpis z podsumowaniem poprzedniego. Oczywiście jeśli lubicie być ze mną na bieżąco to zapraszam na mój Instagram gdzie często gadam do Was na stories i dziele się nowinkami. 



Kwiecień rozpoczęłam od rodzinnego wypadu nad morze w związku z Wielkanocą. Już od dawna robimy wszystko żeby nie siedzieć przy stole w żadne święta. Tym razem padło na Międzyzdroje, czyli dokładnie tak samo jak w ubiegłym roku. To moja pierwsza wizyta nad polskim morzem w tym roku i mam nadzieje nie ostatnia. Dużo spacerowania, pierwsze lody z budki i wszystko z zachowaniem rodzinnej atmosfery. Nie wiem jak u Was, ale mi takie spędzanie świąt zdecydowanie się podoba. 



W kwietniu również na dobre wróciłam do regularnego nagrywania filmów, wiec jeśli jeszcze mnie nie subskrybujecie to serdecznie Was do tego zachęcam. Dzięki temu ze w nowym mieszkaniu mam drugie piętro to mogłam pozwolić sobie na zorganizowanie małego studia nagrań i planu zdjęciowego ( o czym możecie przeczytać tutaj ). To naprawdę ułatwia sprawę, bo nie muszę za każdym razem wszystkiego rozkładać i przygotowywać tylko mam to na wyciągnięcie ręki. 



W ubiegłym miesiącu odbyła się również największa konferencja dla blogerów Meet Beauty na której oczywiście nie mogło mnie zabraknąć! ( to już trzeci raz! ) W stolicy spędziłam cały weekend wraz z mężem, synkiem i dziewczynami ( Mademoiselle Magdalene oraz Blankita – pozdrawiam serdecznie! ). Wzięłam udział w kilku świetnych warsztatach i wykładach, nawiązałam znajomosci z nowymi markami oraz odkryłam w sobie potencjał na blogerkę modowa. Niebawem zaprezentuje Wam jedna z moich warszawskich stylizacji, a tymczasem relację z wizyty w stolicy obejrzycie na moim kanale. 


Na początku miesiąca wspominałam Wam, że postanowiłam nagradzać najaktywniejszych czytelników prezentem niespodzianką. Jestem bardzo wdzięczna za wszystkie komentarze i aktywności zarówno tutaj na blogu, jak i na kanale czy w SM. Nie ukrywam, że na czele stanęły dwie czytelniczki więc decyzja była bardzo trudna… jednak w danym miesiącu mogę nagrodzić tylko jedną osobę i jest nią Honorata Osowska! Mam nadzieję, że nadal ze mną zostaniesz! Rusza kolejny miesiąc i szykuję już kolejną nagrodę. ( Pani Zdzisławo była pani bardzo aktywna w tym miesiącu więc będę mieć to na uwadze ). Mam nadzieję, że więcej z Was dołączy do zabawy – szczegóły znajdziecie na moim fanpage.



W ubiegłym miesiącu spotkały mnie dwie bardzo miłe niespodzianki – po pierwsze zostałam ambasadorką sieci drogerii Noel, a po drugie były wyniki rekrutacji na See Bloggers i po raz kolejny wezmę udział w tym genialnym wydarzeniu ( 22-23 czerwca, Łódź ).



Podsumowując, kwiecień był bardzo intensywnym miesiącem, a coraz piękniejsza pogoda z oknem daje niesamowitą motywację do działania, ale też skłania do spacerów i korzystania ze słoneczka, więc zdarzają się dni kiedy całkowicie odcinam się od Internetu i cieszę się chwilą. W czerwcu świętuję 5-cio lecie! Ale to zleciało, chyba muszę przygotować z tej okazji jakąś extra niespodziankę dla Was. Kto chętny?



Dzisiaj przychodzę do Was z czymś innym, choć nie do końca nowym, bowiem powrót do Youtube planowałam już od dawna. Ciągle jednak brakowało mi takiego małego bodźca motywacyjnego. Udało się w końcu wyodrębnić miejsce dla mojego domowego studia, dzięki czemu cały mój sprzęt może stać rozłożony i nikomu nie przeszkadza. Z przyjemnością mogę zaprosić Was na jeden z pierwszych filmów na moim kanale.
Zachęcam do subskrybowania oraz zostawienia motywacyjnej łapki w górę!

Temat przewodni: Chat MakeUp, czyli dzienny makijaż, testy nowości w mojej kolorówce i poranna pogadanka. 


Kosmetyki, których użyłam do dzisiejszego makijażu:

TWARZ:

Baza L’oreal infaillible Pore Refining Primer
Podkład Sinskin Must Have Ultralight Serum Foundation C10 Light Nude
Korektor Maybelline Instant Age Rewind Fair Clair
Puder sypki ryżowy Moia
Paleta do konturowania Pupa Milano Ready4Selfie 001

Usta:

Pomadka Rouge Velvet the Lipstick Bourjois Paris nr. 01

Oczy:

Paletka Flawless 4 – Make Up Revolution
Pomada Wibo kolor Soft Brown
Maskara Mystik Warsaw Longevity


Nie wiem jak wy, ale ja już jedną nogą weszłam w nową porę roku. Wiosenne zakupy poczynione, pozytywne nastawienie włączone, więc pozostaje tylko czekać aż pogoda nieco się poprawi. Aby umilić ten czas oczekiwania postanowiłam podsumować zimę i uhonorować kilka kosmetyków, które bardzo polubiłam w ostatnim czasie. Zapraszam więc na wpis – ulubieńcy zimy!

ULUBIEŃCY ZIMY: DOVE SHOWER FOAM

Bardzo przyjemna pianka do mycia ciała. Ma prześliczny zapach i jest bardzo delikatna dla skóry. Szata graficzna typowa dla Dove, która jak zawsze przypadła mi do gustu, a forma pompki to niezwykła wygoda.
 

BIELENDA KREM Z ALOESEM

 
 
O matko, jak pięknie pachnie ten krem. Dodatkowo ma przyzwoity skład i dobrze nawilża skórę. Jest multi-funkcyjny: jako krem do rąk, twarzy i ciała, choć ja potraktowałam go jako tradycyjny balsam o nieco gęstszej konsystencji. Jeśli lubicie aloesowy zapach to pokochacie ten produkt.

DOUGLAS ESSENTIAL UNBELIEVABLE MAKE-UP REMOVER BALM

 
 
Bardzo ciekawy produkt o nietypowej konsystencji kremu, która po nałożeniu na suchą skórę zamienia się w delikatny olejek i przyjemnie oczyszcza twarz. Oprócz funkcji demakijażu nadaje się również jako maseczka.

CLINIQUE MOISTURE SURGE

Wszystkie trzy kosmetyki rewelacyjnie się u mnie sprawdzają – mają nieco żelową formułę, dzięki czemu fajnie nawilżają skórę i błyskawicznie się wchłaniają. Krem na dzień używam zamiennie z koncentratem – w zależności czy nakładam makijaż czy nie. Krem na noc / maska to świetnie nawilżający produkt 2w1.
 

ULUBIEŃCY ZIMY:WIBO EYEBROW POMADE 

 
 
Już dawno żaden produkt nie zachwycił mnie tak bardzo jak ta pomada do brwi. Wybrałam kolor soft brown i był to strzał w dziesiątke. Pomada ma gęstą konsytencję, piękne krycie i jest naprawdę bardzo trwała. Śmiało mogę powiedzieć, że jest lepsza od tej z Inglot.

DOUGLAS EXCEPTION EYES MASCARA

 
 
Ostatnio ciężko mi znaleźć tusz, na którego widok zrobię “wow”,  jednak ten w ostatnim czasie bardzo polubiłam. Co prawda nie daje zniewalającego efektu, ale bardzo fajnie rozczesuje rzęsy, odpowiednio je podkręca i wydłuża. Szczoteczka jest bardzo przyzwoita, a szata graficzna zachwyca.

MAYBELLINE INSTANT AGE REWIND

 
 
 
Przyzwoity korektor o dobrym kryciu, który nadaje się zarówno pod oczy jak i na całą twarz. Ma bardzo ciekawe opakowanie – przyjemną w użyciu gąbeczkę i próżniowe opakowanie, dzięki któremu produkt zużyję do ostatniej kropli. Mój kolor to Fair Clair i jest wystarczająco jasny dla takiego bladziocha jak ja.
Znacie któregoś z moich ulubieńców zimy? Ciekawa jestem, jakie kosmetyki podbiły Wasze serca zimą?
Zakupy w sieci to moja specjalność, w sklepach internetowych kupuję dosłownie wszystko. Nic w tym dziwnego – zwykle jest taniej, a siedzenie na wygodnej kanapie jest lepsze od stania w kolejce. Ostatnio kupuje rzeczy głównie dla Franciszka, więc postanowiłam rozpieścić nieco siebie i ukochanego więc zrobiłam pierwszy krok w stronę wiosny i zaopatrzyłam nas w lżejsze obuwie. 
Po wielu przygodach z nieoryginalnym obuwiem kupionym na allegro postanowiłam wybrać sprawdzone i pewne miejsce, aby mieć pewność co do najwyższej jakości produktów. Zdecydowałam się na sklep Footway, który w swoim bogatym asortymencie ma obuwie takich marek jak Adidas, Nike, New Balance, Vans, Converse, Lacoste i wiele innych. 
Początkowo miałam ochotę na nowe trampki, bo w nich czuję się najlepiej. Chwile później uświadomiłam sobie, że jestem mamą więc muszę zachować odrobinę powagi, a Conversy kupione w zeszłym roku trzymają się całkiem nieźle. Wybrałam się więc na bardziej klasyczne buty – Adidas Campus w pięknym miętowym kolorze ( Ash Green ). Gdzieś słyszałam, że pastele będą hitem tej wiosny więc idealnie wpisuję się w ten trend. 
Mój mąż jest już bardziej konkretnym człowiekiem i mimo ogromnego wyboru oraz co chwile pokazywanej przeze mnie kolejnej pary z zapytaniem “A może te?” wybrał totalny klasyk – Adidas Courtvantage. Białe adidasy z czarnymi paskami chyba nigdy nie wyjdą z mody i muszę przyznać, że bardzo podoba mi się w tych butach. 
Buty ze sklepu Footway przyszły błyskawicznie – wystarczyło zaledwie 48 godzin od złożenia zamówienia i przesyłka znalazła się w moich rękach. Dodatkowo w razie zadowolenia możemy bezpłatnie zwrócić towar. Bardzo sobie to cenię w zakupach online. 

Post powstał przy współpracy ze sklepem Footway. 


Obie pary prezentują się rewelacyjnie – i teraz pozostaje kwestia, który model podoba Wam się bardziej? Klasycznie biało-czarne a może mięta i biel?


Krem pielęgnujący i podkład w jednym? Tak działają coraz popularniejsze kremy BB. Nie wiem jak wy, ale ja pokochałam ten rodzaj kosmetyku. Sięgam po nie bardzo często, szczególnie latem, kiedy jest bardzo ciepło, a zwykłe podkłady są zwyczajnie dla mnie za ciężkie. Ostatnio jednak intensywnie testuję bohatera dzisiejszego wpisu i śmiało mogę stwierdzić, że zimą szczególnie doceniam ich właściwości pielęgnacyjne. Zdecydowanie lepiej dopasowują się do skóry niż tradycyjne podkłady, a same w sobie mają całkiem przyzwoite krycie. Zapraszam na recenzję oraz swatche kremu rozjaśniającego Dark Panda BB marki Skin79. 
Dark Panda BB Cream od Skin79 to ( obok Angry Cat i Dry Panda ) jeden nowych kremów BB w ofercie marki. Oprócz połączenia podkładu z pielęgnującym kremem Panda posiada filtry chroniące skórę przed promieniami UV. Opakowanie to klasyczna tubka o pojemności 30ml, która ma przesłodką szatę graficzną. Na stronie marki cena kremu to obecnie 49 złotych. 
Poniżej skład wraz z tłumaczeniem oraz pełną analizą:
Water, Titanium Dioxide (ci 77891) – naturalny minerał, filtr, ethylhexyl methoxycinnamate- filtr  UVA, phenyl trimethicone – silikon bezpieczny dla skóry,  zinc oxide (CI 77947) – substancja matująca, filtr,  ethylhexyl salicylate – filtr UV, cyclopentasiloxane – emolient,  dipropylene glycol – hydrofilowa substancja nawilżająca,  hydrogenated polydecene – emolient, tworzy film na skórze, synthetic fluorphlogopite – mika syntetyczna, cyclohexasiloxane – emolient, wygładza, odżywia, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone – emulgator, wpływa na konsystencje, glycerin – gliceryna, niacinamide – witamina, pentylene glycol – humektant, pomaga w przenikaniu składników do skóry, dicaprylyl carbonate – emolient, polyglyceryl-4 isostearate – emolient, tworzy wygładzający film, iron oxides (CI 77492) – tlenek żelaza, disteardimonium hectorite – pochodzenie naturalne, zagęstnik, sorbitan isostearate – emulgator, magnesium sulfate – siarczan magnezu, działa oczyszczająco, antybakteryjnie, phenoxyethanol – konserwat,  aluminium hydroxide – barwnik, hexyl laurate – emolient zmiękczający skórę, methyl methacrylate crosspolymer – zagęstnik, tworzy film, trihydroxystearin – naturalny, środek zagęszczający i zmiękczający, mica (CI77019) – wypełniacz, stearic acid – emulgator W/O, umożliwia powstanie emulsji, triethoxycaprylylsilane – silikon, wiąże pigmenty, tribehenin – naturalny wosk, iron oxides (ci 77491) – tlenek żelaza czerwony, nadaje kolor,  dimethicone – emolient suchy, iron oxides (CI77499) – tlenek żelaza czarny, nawilża i regeneruje,  fragrance (parfum), ethylhexylglycerin – konserwant, wzmacnia działanie innych składników, disodium edta – konserwant, dimethicone crosspolymer – składnik wiążący,  adenosine – substancja o działaniu przeciwzmarszczkowym, hydrogenated castor oil isostearate – emolient tłusty, chroni przed czynnikami zewnętrznymi, butylene glycol – alkohol, konserwat,  bambusa vulgaris leaf extract – wyciąg z bambusa, nawilża, uelastycznia i działa przeciw przebarwieniom, saccharomyces ferment – substancja aktywna, przeciwzmarszczkowa 
Skład jest długi, ale zawiera wiele dobrze działających składników, emolientów czy filtrów. Dodatkowo znajdziemy w nim glicerynę, minerały oraz wyciąg z bambusa. 
Dark Panda mimo sugerujacej nazwie ma odcień jasnego beżu w tonacji żółtej. Kolorystycznie jest jaśniejsza od kultowego Orange BB Skin79 oraz Gold BB Cream Skin79 co widać na poniższych swatchach. Jak widać odcień stworzony dla bladziochów! 
Zdjęcie bez żadnej obróbki graficznej.


Podsumowując krem o przyjaznym składzie, dobrym nawilżeniu i odpowiednim kryciu. Stosuję go niemal codziennie i bardzo go polubiłam. Jedynym minusem jest odrobine zbyt gęsta konsystencja, więc produkt wydaje się być mniej wydajny. Odcień trafiony w 100% dlatego też dla mnie stał się numerem 1.