Tag

Uroda

Będąc kobietą zdaję sobie sprawę jak bardzo uwielbiam kosmetyki…w szczególności te dopiero co kupione, jeszcze pachnące nowością. Uwielbiam buszować po półkach po brzegi wypełnionych kolorowymi perełkami. Dokupować nowe kolory lakierów czy szminek. Nowe cienie zawsze się przydadzą, a jeśli chodzi o nową maskarę czy podkład to koniecznie muszę wypróbować te “z najnowszej kolekcji”, które w dodatku reklamowane są w telewizji. 
Ciągłe zaopatrywanie się w nowości powoduje jednak, że po kilku miesiącach mamy na półce otwartych kilka podkładów, pudrów, cieni i innych kolorowych kosmetyków, które zazwyczaj są odstawione na boczny tor, bo mamy już nowsze. Wracamy do nich w przypadkach kryzysowych np. kiedy “nowy” kosmetyk już się skończył a nie kupiliśmy jeszcze nowszego.  Zdarza się, że nie przywiązujemy zbyt dużej wagi do terminu przydatności danego produktu, tym samym ( świadomie lub nie ) możemy stworzyć zagrożenie dla Naszego zdrowia. Stosowanie bowiem kosmetyków, które straciły datę swojej przydatności może niekorzystnie wpłynąć na stan naszej cery, podrażnić oczy lub wywołać alergię. Niestety daty przydatności często nie są drukowane na małych kosmetykach kolorowych, ponieważ czas liczy się od daty otwarcia produktu a nie jego produkcji. Postanowiłam więc dzisiaj uzmysłowić  Wam, jak długo kosmetyki po otwarciu powinny znajdować się w naszej kosmetyczce.
 Na poczatek przygotowałam wam infografikę, która na pewno łatwo wejdzie Wam w pamięć:
Puder:
Kosmetyki o stałej strukturze można przetrzymać w kosmetyczce ok. roku ( wszystko w zależności od producenta ). Jeśli jednak zauważymy, że produkt wyblakł lub nadmiernie się kruszy należy go wyrzucić, bo może przestać spełniać swoje funkcje. 
Cienie do powiek: Najprawdopodobniej jedne z najbardziej zalegających w kosmetyczce przedmiotów, ale bardzo ważne jest to, aby kosmetyk starszy niż 3 lata wyrzucić, ponieważ może on spowodować poważne infekcje oczu. 
Lakiery do paznokci: 
Lakiery mają dość długi termin ważności jednak przy dłuższym niestosowaniu lakieru może on wyschnąć lub mieć dziwną konsystencję. 
Tusz do rzęs:
Zazwyczaj ma stosunkowo krótki termin ważności, dlatego też nie powinno się kupować i użytkować kilku maskar w jednym czasie, aby nie upłynęły im terminy przydatności. Średnio czas przydatności to 3 miesiące. Aby jak najdłużej cieszyć się maskarą należy dbać o prawidłowe i dokładne zakręcanie tubki, aby jak najmniej powietrza wdarło się do środka. Nie powinno się również energicznymi ruchami wkładać i wyciągać szczoteczki kilkukrotnie – to wcale nie odzieli lepiej tuszu od szczoteczki.
Szminka: 
Może nam służyć do 18 miesięcy. Należy się jej pozbyć, kiedy zauważymy, że jej konsystencja jest zbyt miękka. 
Podkład:
Kosmetyki korygujące ( w tym również korektory ) posłużą nam średnio 3 do 6 miesięcy. Najdłużej wytrzymają produkty z pompką, najkrócej zaś te w formie musu. W przypadku korektorów najdłuższy termin mają te najtwardsze np. w postaci kredki. 
Kredka do oczu: 
Powinnyśmy zużyć w przeciągu 2 lat. Podobnie jak w przypadku cieni do oczu nieprzekraczalnym terminem są 3 lata. W innym przypadku możemy mieć spore problemy z oczami. 
Mówiąc ogólnie jest kilka czynników, które powinny być sygnałem ostrzegawczym:
– brzydki wygląd kosmetyku
– zmiana struktury
– dziwny zapach
– niejednolita konsystencja
– zmiana kolory
– rozwarstwienie składników
Jeśli zauważyłyście którąś z wymienionych cech w swoich kosmetyków zastanówcie się czy powinnyście dalej ich używać?
Jak przedłużyć ważność kosmetyków?
Długość przydatności kosmetyków w dużym stopniu zależy od producenta i składu zawartego w kosmetyku. Użytkowanie produktu również ma znaczenie, więc należy pamiętać o dokładnym zamknięciu kosmetyku po użyciu aby nie doprowadzić do wyschnięcia. Sposób przechowywania kosmetyków jest równie ważny. Należy pamiętać, że na kosmetyki kolorowe źle wpływa ciepło, światło i wilgoć. Trzymamy je więc w ciemnych, suchym miejscu. Pod żadnym pozorem nie trzymajcie kosmetyczek na parapecie, gdzie mogą być narażone na promienie słoneczne i ciepło. 
Zadanie domowe dla Was:
Po przeczytaniu i mam nadzieje skomentowaniu postu, proszę przejrzeć swoje kosmetyczki i zastanowić się jak długo kosmetyki się w niej znajdujące są z Wami. Przemyślcie również dokładniej następne zakupy, aby w podczas wizyty w drogerii znowu nie kupić nowych kosmetyków pod wpływem chwili i emocji. 
Do usłyszenia niebawem!
W związku z tym, że ostatni post przyjął się doskonale, postanowiłam tworzyć takich więcej. Dzisiaj przygotowałam 13 wskazówek kosmetycznych, o których pewnie część z Was nie miała pojęcia. Jeśli nawet o nich słyszałyście wcześniej, to uważam, że są warte przypomnienia i co najważniejsze zapamiętania. Używając nawet najdroższych kosmetyków, możemy popełnić błędy taktyczne, przez co nie osiągniemy oczekiwanych efektów. A więc do dzieła:
1. Nigdy nie nakładaj odżywki na ociekające wodą włosy, przetrzyj je najpierw ręcznikiem – wtedy odżywka lepiej się wchłonie we włosy a nie spłynie razem z wodą, 
2.  Dla lepszego działania odżywki nałóż na głowę foliowy czepek ( dodatkowo można przykryć ręcznikiem) i zostaw na co najmniej 10 minut. Osobiście nie wierzę w odżywki, które nakładamy i od razu spłukujemy.
3. Nie pocieraj twarzy ręcznikiem! – po prostu przyłóż go do twarzy i delikatnie dotykaj. Skóra twarzy jest delikatniejsza niż na innych częściach ciała. 
4. Myj twarz zawsze wieczorem. Zostaje ona wtedy oczyszczona z makijażu, zanieczyszczeń środowiskowych, kurzu. Ponowne mycie twarzy rano może przesuszyć skórę, lepiej przetrzeć ją delikatnym tonikiem. 
5. Unikaj toników z alkoholem – jeśli oczywiście nie chcesz mieć dodatkowych wyprysków na twarzy. 
6. Zadbaj o osobny ręcznik do twarzy. Lepiej nie wycierać twarzy tym samym ręcznikiem co np. stopy. Zamiast ręcznika…..
7. ….. twarz możesz wycierać papierowymi ręczniczkami. To bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ zalecane jest, aby codziennie używać świeżego i czystego ręcznika. 
8. Szukaj kosmetyków, które mają pompkę – jest to bardziej higieniczne i wygodniejsze w użyciu. 
9. Kup mniejszy pędzelek do pudru – mniejszym dokładniej rozprowadzisz puder. Używając wielkiego pędzla nawet drogi puder ci nie pomoże. 
10. Bądź systematyczna – codziennie dokładny demakijaż, raz w tygodniu maseczka, dwa razy peeling – ustal to dla własnych potrzeb i wykonuj zabiegi regularnie. 
11. Jeśli używasz brokatowych cieni do powiek i brokat obsypie Ci się na twarz – użyj taśmy klejącej. Przyłóż delikatnie a ona zbierze cały brokat, nie psując Twojego makijażu. 
12. Jeśli ubrudzisz swoją ulubioną koszulkę podkładem  – nałóż na plamę trochę pasty do zębów, odczekaj pół godziny i wypierz jak zawsze. 
13. Bądź naturalna – nie potrzebujesz tipsów, solarium, sztucznych rzęs. Podkreśl oczy, usta lub inny atut i pozostań 100% sobą. 
A wy jakie znacie kosmetyczne triki lub porady? Piszcie w komentarzach! 
_______________________________________________________________________________

Rozdanie w najnowszym poście – klik !
Jaki produkt będzie najbardziej odpowiedni dla Naszej skóry? Czym różni się masło do ciała od tradycyjnego balsamu? Co, kiedy i jak stosować? O tym wszystkim w dzisiejszym poście, jednak na wstępie chciałabym podziękować za 38 000 wejść. Z tej okazji postanowiłam wynagrodzić osobę, która uchwyci stan licznika i podeśle mi screen. Oczywiście znalazła się zwyciężczyni dlatego też chciałabym serdecznie wszystkich zaprosić na bloga pozytywnie-nastawiona. Kolejne łapanie licznika planuję na 40 000, a to już całkiem niedaleko więc bądźcie czujni! To tyle słowem wstępu, zapraszam na część dalszą. 
__________________________________________________________________________________

Pewnie nie jedna z Was zastanawiała się czym równi się masło do ciała od powszechnie stosowanego balsamu. Ostatnimi czasy masło staje się coraz bardziej popularne i chyba każda z firm kosmetycznych ma je już w swojej ofercie. Czy masło do ciała może zastąpić zwykły balsam? 
Masło do ciała ma bardziej kremową konsystencję a jego zadaniem jest intensywne nawilżanie i regeneracja skóry, a więc pełni tę samą funkcję co balsam. 

Po masło do ciała powinny sięgnąć osoby z suchą skórą, ponieważ skutecznej natłuszcza skórę, przez co lepiej radzi sobie z jej problemami. Masła do ciała mają w składzie więcej substancji odżywczych ( w porównaniu do balsamów ) i są bardziej skoncentrowane, dzięki czemu działają szybciej. Efekty można zauważyć już po pierwszym zastosowaniu, ponieważ dłużej utrzymują się na ciele uwalniając składniki odżywcze. Zapobiegają wysuszeniu skóry, łagodzą podrażnienia, wygładzają a przy dłuższym stosowaniu spowalniają proces starzenia się skóry. 
 Niestety masła do ciała mają również swoje drobne wady. Gęsty krem wchłania się dużo wolniej niż balsam, a dodatkowo jest o wiele mniej wydajny. Dlatego jeśli chcemy aby preparat wchłonął się szybciej – balsam będzie lepszą opcją. Stosowanie masła w okresie letnim również stanowi problem, ponieważ po nałożeniu tworzy się tłusta warstwa, która przy wysokich temperaturach topi się wraz z naszą skórą. Jednak zimą, kiedy potrzebujemy natychmiastowego nawilżenia sprawdza się rewelacyjnie. 
W związku z tym, że zbliża się jesień postanowiłam zaprezentować Wam moją nową miłość w dziedzinie nawilżania. Jest to masełko z olejkiem arganowym od The Body Shop. Jest to pierwszy tego typu produkt, który miałam okazję przetestować i jestem nim bardzo zachwycona. W związku z tym, że nie dawno wróciłam z ciepłych krajów to moja skóra była bardzo, ale to bardzo wysuszona tamtejszym słońcem i wodą morską. Od przyjazdu stosuję to masło i  u mnie sprawdza się rewelacyjnie i mimo tego, że nie lubię zapachów migdałów ani masła kakaowego to ten zapach jest zniewalający. Gwarantuję, że każda z Was się w nim zakocha.
 Masło ma dość twardą fakturę, jednak przy odrobinie ciepła doskonale się rozprowadza na ciele. Długo się wchłania, ale mi to nie przeszkadza, bo wtedy mogę się relaksować i delektować jego zapachem. Masełka do ciała TBS są nowością i weszły do sprzedaży dopiero od 8 sierpnia tego roku. Widziałam dużo kuszących dla oka opakowań masełek i na pewno skuszę się na inne zapachy.
post nie jest sponsorowany.

To wszystko na dzisiaj!
 Napiszcie proszę w komentarzach czy tego typu post przypadł Wam do gustu i czy chcecie takich kosmetycznych poradników więcej?
Miało być denko z sierpnia a jest haul kosmetyczny. Nagła zmiana planów spowodowana jest kolejną super ofertą w Biedronce. Ostatnio ten sklep nie przestaje mnie zaskakiwać i nie chodzi tylko o kosmetyki. Dzisiaj podczas standardowych zakupów natknęłam się nową ofertę kosmetyczną i nie mogłam się oprzeć, żeby czegoś nie kupić. Efekty moich zakupów możecie zobaczyć w najnowszym filmiku. Serdecznie zapraszam do oglądania i subskrypcji mojego kanału.

A teraz dorzucam jeszcze kilka dokładniejszych zdjęć (:
wszystkie perełki. 
Tusz do rzęs Luxury Paris – 9,99 pln 
Podkład BeBeauty – 9,99 pln
Tusz do rzęs BeBeauty – 7,99 pln
Jedwab do ciała ze złocistym pyłem – 11,99 pln
Aktywna odżywka do rzęs Luxury Paris – 9,99 pln 
Jak oceniacie moje łowy? Coś Wam szczególnie wpadło w oko a może macie swoje perełki z Biedronki ? Piszcie w komentarzach 🙂
Do usłyszenia wkrótce!

   Dzisiaj nadszedł punkt kulminacyjny letnich upałów, za oknem ponad 30 stopni w cieniu, oddychać się nie da. Zazdroszczę wszystkim tym, którzy smażą się nad basenem czy jeziorem. Ja zabrałam się dzisiaj za porządki w domu. W ciągu dnia orzeźwiałam się lemoniadą z limonką i miętą oraz koktajlem z arbuza:) Postanowiłam także trochę poćwiczyć, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczyku. Oczywiście ćwiczyłam na swój sposób. Włączyłam fitness na xbox kinect i cisnęłam tańce przez dwie godziny. Po takim wysiłku najlepsza jest kąpiel w letniej wodzie… i tutaj towarzyszył mi żel peelingujący od Joanny. 
  Już po pierwszym zastosowaniu wiedziałam, że to idealny żel na lato. Zapach jest bardzo świeży, a skóra doskonale nawilżona i orzeźwiona. Dzięki malutkim drobinkom doskonale oczyszcza skórą i złuszcza martwy naskórek. Dzięki algom morskim przyjemna świeżość utrzymuje się kilka godzin. Dla mnie to idealne rozwiązanie na lato, dlatego też  mianuję go “kosmetyk lata 2014” ! Serdecznie polecam i zachęcam do wypróbowania 🙂

pojemność 300 ml, cena  ok. 8 pln

Już jutro przybędę do Was z recenzją nowego pudełka ShinyBox. 
Do usłyszenia 🙂
     Lato to czas pięknej pogody, wakacji, wyjazdów i najlepszych przygód. Jednak zanim wyruszymy podbijać świat należy się odpowiednio przygotować. Pewnie dla każdej kobiety kosmetyczka to jedna z ważniejszych rzeczy, która powinna być z nami wszędzie a zarazem jedna z najtrudniejszych do spakowania. Każda z nas najchętniej wzięła by wszystko co używa na co dzień, jednak najczęściej coś nas ogranicza…konkretniej miejsce w walizce, szczególnie jeśli jesteśmy ograniczone do jedne sztuki lub podróżujemy autobusem / pociągiem i najzwyczajniej nie chcemy dźwigać ciężkich toreb. 
    
    Jeśli nie z kosmetyków, to z ubrań warto czasem zrezygnować. Oczywiście nie całkowicie, ale ograniczyć je do takich, które są niezbędne, czujemy się w nich wygodnie i pasują do wszystkiego. Osobiście miałam mnóstwo takich wyjazdów, że wyjeżdżając na tydzień pakowałam pół szafy, po czym okazywało się, że nosiłam naprzemiennie dwie pary szortów, ulubione balerinki i  okulary ( choć brałam po 2, 3 pary ). Jedynie koszulek / bluzek / t-shirtów ( jak kto woli ) należy wziąć sporą ilość. Ponieważ niekiedy wystarczy tylko zmiana górnej części, aby całkowicie zmienić outfit:) Zazwyczaj na koniec wyjazdu pakując się do domu zauważałam ile nie potrzebnych rzeczy miałam ze sobą, a walizka ledwo się dopinała!
   Wracając do kosmetyków to mam kilka porad, które umożliwią nam ograniczenie potrzebnego miejsca. 

Najlepszym sposobem na to jest zakup kosmetyków w wersji MINI, które dostaniemy prawdopodobnie w każdej drogerii, ostatnio nawet w biedronce były:) Jeśli wyjeżdżamy na kilka dni, nie potrzebujemy brać szamponu i odżywki po 300ml każda butelka, a głowę umyjemy zaledwie dwa razy. Podobnie jeśli chodzi o żel pod prysznic, lakier do włosów, pastę, balsam czy antyperspirant. Takie miniaturki kosztują średnio 3-4 zł / sztuka, a możemy zaoszczędzić cenne miejsce w walizce i niepotrzebny nadbagaż. 
  

 Jeśli jednak jedziemy zaledwie na weekend i nie chcemy targać wielkiej torby to najlepszym rozwiązaniem są próbki kosmetyków, często dodawane do gazet lub jako gratis, przy większych zakupach.  Można takowe kupić w internecie, jednak uważam, że to niepotrzebny wydatek. Wystarczy zapytać w drogerii czy aptece o próbkę szamponu lub innego kosmetyku. 
   Teraz pokażę Wam zawartość mojej kosmetyczki, której jest mnóstwo wszystkiego, dlatego też nie będę opisywać każdego z osobna. W razie pytań proszę pisać w komentarzu:) To co widać to jeszcze nie wszystko, bo brakuje antyperspirantu, olejku do opalania czy sprayu na komary, ale proszę zauważyć że wszystko zmieściło się do jednej kosmetyczki:) 
    make-up

    make up

    head, hair & body

    samples

    cosmetic bag

    cosmetic bag

A wy jakie macie sposoby na spakowanie swoich kosmetyków? Używacie produktów w wersjach mini? 
Czekam na Wasze opinie:)