Główna BEZ KATEGORII Gdzie się podziali … moi hejterzy?

Gdzie się podziali … moi hejterzy?

W dzisiejszym poście:

Już od dłuższego czasu się zastanawiam gdzie oni są? Dlaczego wszyscy ich mają, a ja nie? Czy jest coś ze mną nie tak? A może nie jestem wystarczająco dobra aby ktoś mnie znienawidził? 
  Pewnie każdy z Was myśli – „ale idiotka„, ale ja po prostu jestem zdziwiona, że na moim blogu nie ma żadnych znienawidzonych komentarzy. Każdy komentarz czytam, w miarę możliwości odpisuję, odwdzięczam się, broń Boże nie usuwam. Szukałam nawet w SPAMIE, bezskutecznie, tam znalazłam faktycznie jedynie spamerskie zagraniczne komentarze…pewnie jakieś wirusy, więc niech sobie siedzą, tam gdzie są.  Przecież hejterzy to nieodłączna część internetu i blogerów. Są wszędzie i zawsze mają najwięcej do powiedzenia. Uważnie śledzą swoje ofiary i zrobią wszystko, aby uprzykrzyć im każdy dzień. Znajdą i wytyczą najmniejszy błąd, skrytykują wszystko co robimy.
 Kto ukradł moich hejterów? Dlaczego nikt mi nie powie, że coś jest nie tak. Że zdjęcia, które dodałam są brzydkie, że jestem gruba, beznadziejna i w ogóle po co ja to pisze? Że rzygać się chce, jak się czyta moje posty? Jedynym moim sukcesem w tej dziedzinie to nominacja do outfitu miesiąca na niemodnych polkach. No i co z tego? Autorki bloga, które wrzuciły moje zdjęcie i dodały lekko krytyczny opis, że w niby w piżamie po mieście biegam to dla mnie za mało! Na całe (nie)szczęście nie wygrałam „plebiscytu”. Czyli co, nie jest ze mną aż tak źle?
Dlaczego mi tak zależy? Tak naprawdę chciałabym się z tym zmierzyć, machnąć na to ręką, podziękować za zainteresowanie i grzecznie odpisać: w dupie to mam. Ale tak to jest, pojawia się jeden hejter a potem ich liczba rośnie jak grzyby po deszczu. I jaki z tego morał? Haters make me famous. 


I na koniec tylko dodam, że zazdroszczę Wam tych złych opinii. Moim zdaniem one bardziej motywują, niż gnębią, więc nie przejmujcie się!




A wy, macie swoich hejterów?

Podziel się postem:

Facebook
Twitter
Pinterest

57 Responses

  1. Ja tak jak TheDarxie, hejterzy w życiu są zawsze, ale mi się trafiło w życiu realnym, a nie na blogu, na szczeście jest dużo życzliwych osób którzy podpowiedzą jakby co 😉
    Pozdrawiam

  2. haha dokładnie wiem, co masz na myśli 😀 na moim poprzednim blogu, mimo ponad rocznego stażu i 500 obserwatorów, też nie miałam hejterów… a zasłyszałam gdzieś, że jeśli nikt Cię nie-nienawidzi to znaczy, że robisz coś źle 😀

  3. Ja tak jak TheDarxie, hejterzy w życiu są zawsze, ale mi się trafiło w życiu realnym, a nie na blogu, na szczeście jest dużo życzliwych osób którzy podpowiedzą jakby co 😉
    Pozdrawiam

  4. ja mojego jednego hajtera rozszyfrowałam dzięki google analytic i niestety już mnie nie nęka 😉

  5. mogłabym zadać sobie to samo pytanie 😀 bloga mam od roku, a tylko jeden komentarz należy do tych "nieprzyjemnych" , ale to pewnie dlatego ,że jedna dziewczyna mi ciągle spamowała jednym i tym samym komentarzem. Miałam przyjemność nazywać się pasztetem 😀 hahaha . Od tamtej pory nic. Zaczęłam się zastanawiać czy ja źle się do tego zabieram czy rzeczywiście na mojego bloga wchodzą ludzie, którzy nie chcą być hejtowani dlatego piszą miłe rzeczy, cóż począć na hejterów jeszcze poczekamy ! 😀
    Pozdrawiam ; *

  6. haha dokładnie wiem, co masz na myśli 😀 na moim poprzednim blogu, mimo ponad rocznego stażu i 500 obserwatorów, też nie miałam hejterów… a zasłyszałam gdzieś, że jeśli nikt Cię nie-nienawidzi to znaczy, że robisz coś źle 😀

  7. mogłabym zadać sobie to samo pytanie 😀 bloga mam od roku, a tylko jeden komentarz należy do tych „nieprzyjemnych” , ale to pewnie dlatego ,że jedna dziewczyna mi ciągle spamowała jednym i tym samym komentarzem. Miałam przyjemność nazywać się pasztetem 😀 hahaha . Od tamtej pory nic. Zaczęłam się zastanawiać czy ja źle się do tego zabieram czy rzeczywiście na mojego bloga wchodzą ludzie, którzy nie chcą być hejtowani dlatego piszą miłe rzeczy, cóż począć na hejterów jeszcze poczekamy ! 😀
    Pozdrawiam ; *

  8. Daj spokój, każdy jest piękny i nie ma czym się przejmować. Pamiętaj, że jeśli ktoś Cię tzw "hejtuje" bez żadnego powodu, to najprawdopodobniej czegoś Ci zazdrości! Buziaczki!

  9. jasne, że zdarzają się jakieś nieprzyjemne komentarze. No cóż nie może być za słodko 🙂
    Pozdrawiam serdecznie
    Zocha

  10. Daj spokój, każdy jest piękny i nie ma czym się przejmować. Pamiętaj, że jeśli ktoś Cię tzw „hejtuje” bez żadnego powodu, to najprawdopodobniej czegoś Ci zazdrości! Buziaczki!

  11. Daj spokój, nie musisz się przejmować 😀 Ja się nie przejmuje tylko mam i " w dupie" 🙂 I jeśli masz czas to wpadnij na mojego bloga.Dopiero zaczynam blogować :*

  12. Daj spokój, nie musisz się przejmować 😀 Ja się nie przejmuje tylko mam i ” w dupie” 🙂 I jeśli masz czas to wpadnij na mojego bloga.Dopiero zaczynam blogować :*

  13. Daj spokój, nie musisz się przejmować 😀 Ja się nie przejmuje tylko mam i " w dupie" 🙂 I jeśli masz czas to wpadnij na mojego bloga.Dopiero zaczynam blogować :*

  14. Daj spokój, każdy jest piękny i nie ma czym się przejmować. Pamiętaj, że jeśli ktoś Cię tzw "hejtuje" bez żadnego powodu, to najprawdopodobniej czegoś Ci zazdrości! Buziaczki!

  15. mogłabym zadać sobie to samo pytanie 😀 bloga mam od roku, a tylko jeden komentarz należy do tych "nieprzyjemnych" , ale to pewnie dlatego ,że jedna dziewczyna mi ciągle spamowała jednym i tym samym komentarzem. Miałam przyjemność nazywać się pasztetem 😀 hahaha . Od tamtej pory nic. Zaczęłam się zastanawiać czy ja źle się do tego zabieram czy rzeczywiście na mojego bloga wchodzą ludzie, którzy nie chcą być hejtowani dlatego piszą miłe rzeczy, cóż począć na hejterów jeszcze poczekamy ! :DPozdrawiam ; *

  16. Mała ciesz się, że hejterzy cię omijają szerokim łukiem. Ale nawet gdyby się pojawili, to i tak byś zmiotła z powierzchni internetowej sfery ;)zapraszamhttp://designyourhappylife.com/

  17. haha dokładnie wiem, co masz na myśli 😀 na moim poprzednim blogu, mimo ponad rocznego stażu i 500 obserwatorów, też nie miałam hejterów… a zasłyszałam gdzieś, że jeśli nikt Cię nie-nienawidzi to znaczy, że robisz coś źle 😀

  18. Ja tak jak TheDarxie, hejterzy w życiu są zawsze, ale mi się trafiło w życiu realnym, a nie na blogu, na szczeście jest dużo życzliwych osób którzy podpowiedzą jakby co ;)Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *