Główna NOWOŚCI I LOVE BOX – czy nowe pudełko kosmetyczne jest warte zakupu?

I LOVE BOX – czy nowe pudełko kosmetyczne jest warte zakupu?

W dzisiejszym poście:

Wchodząc z założenia, że każda kobieta uwielbia zarówno kosmetyki jak i niespodzianki ( osobiście nie znam takiej, która nie lubi ) to nic dziwnego, że jest popyt na boxy kosmetyczne. Z jednej strony to spora oszczędność, bo wartość zazwyczaj znacznie przekracza cenę pudełka to jeszcze ten dreszczyk emocji kiedy kurier dostarcza naszą paczuszkę. Niestety mam wrażenie, że będące na topie niegdyś pudełka zrobiły się … zwyczajnie przeciętne. Nie wiem czy to przez brak pomysłów czy po prostu marki osiadły na laurach. Długo czekałam, aż na pudełkowym rynku pojawi się świeża krew, coś co przywróci moją miłość do boxów kosmetycznych. No i w końcu nadeszła ta chwila…

I LOVE BOX: Z MIŁOŚCI DO KOSMETYKÓW

Pudełko będące częścią marki I love … cosmetics pojawiło się na rynku tuż przed świętami. W ofercie znalazły się dwie wersje boxa: standard za 69,99 zł oraz premium za 89,99 zł. Co najważniejsze – aby zachować najwyższą jakość zawartości, I love box będzie dostępny raz na kwartał ( + edycje specjalne ). Myślę, że to doskonały pomysł, ponieważ spokojnie można zużyć zawartość jednej edycji zanim pojawi się kolejna i nie ma problemu z niepotrzebnym nagromadzeniem się kosmetyków, a po drugie przyjemność z oczekiwania na kolejne pudełko jest większa.
Grafika pochodzi z fanpage I Love Box

MOCNE WEJŚCIE NA RYNEK

Marka I love Box miała całkiem dobre wejście na rynek, bo pierwsze pudełko było świetnie ukierunkowane na dzielenie się. W boxie znalazły się dwa zestawy prezentowe: duży i mały, świeca w ubranku ( co także było gotowym prezentem ) a także kula do kąpieli i całkowita nowość – produkt marki Spongelle – gąbka nasączona mydełkiem o właściwościach pielęgnacyjnych. Firma niebawem pojawi się na półkach drogerii Douglas i z przyjemnością będę przyglądać się kolejnym jej produktom. Gąbeczka w pudełku miała swoją przed premierę! Jestem niezwykle ciekawa nadchodzącej edycji – gdyż zapowiada się naprawdę nieźle! Sprzedaż walentynkowej edycji wystartowała 10 stycznia, a już kilka dni później wszystkie boxy premium zostały wyprzedane! Wszystko za sprawą kuferka kosmetycznego, który jest połączeniem świetnego designu i funkcjonalności.
Obecnie dostępne są jeszcze pudełka standardowe w cenie 69,99 pln, a z tego co wiem, ich zawartość będzie równie ciekawa! Zdradzę Wam w tajemnicy, że znajdzie się w nich najlepsza według blogerek pomadka matowa, której nie było w żadnym dostępnym na rynku boxie! Będziecie zachwycone, tym bardziej, że same możecie wybrać odcień!
Na kanale pokazywałam Wam unboxing grudniowej edycji I Love Box. Musicie to zobaczyć!
 

CIEKAWOSTKI DOTYCZĄCE I LOVE BOX

Doszukałam się także informacji, która może Was zainteresować – bowiem każdy, kto w jednym roku zamówi min. 4 dowolne pudełka otrzyma całkiem bezpłatnie box na mikołajki! Myślę, że to ciekawa forma doceniania stałych klientów, a jednocześnie nie ma jak subskrypcje, więc kupujecie tylko te boxy, które chcecie. Ja mogę odhaczyć pierwsze pudełko, bo z niecierpliwością wyczekuję edycji walentynkowej!
Na Instagramie I Love Box trwa obecnie rozdanie, w którym do zgarnięcia jest walentynkowa edycja pudełka – w sam raz dla tych, który nie są jeszcze przekonani do zakupu i liczą na odrobinę szczęścia. Oczywiście udział może wziąć każdy, kto ma konto na Instagramie i obserwuje profil marki.
Pewnie zastanawiacie się skąd tyle wiem? Otóż udało mi się porozmawiać z pomysłodawczynią nowego pudełka kosmetycznego, więc informacje mam z pierwszej ręki! Myślę, że projekt jest bardzo ciekawy, dlatego trzymam kciuki, aby I love box utrzymał się na dobrym poziomie. Będę Was informować na bieżąco!
Jestem ciekawa, czy lubicie tego rodzaju pudełka niespodzianki a może podchodzicie do tego nieco sceptycznie?
 
 
 
 
 
 
 

Podziel się postem:

Facebook
Twitter
Pinterest

40 Responses

  1. Ja nie jestem fanką pudełkowych subskrypcji. Kilka lat temu korzystałam z Glossy Box i niestety wiele produktów, które w nich znalazłam zupełnie mi się nie przydały. Fakt, oczekiwanie na kuriera, który ma przynieść kolejne pudełko z „niespodzianką” i samo otwieranie boxa z wypiekami na twarzy, na pewno skłaniało do tego aby przedłużać subskrypcję ale w szafie z kosmetykami zaczęło mi brakować miejsca stwierdziłam, że koniec. Teraz myślę, że było to trochę wyrzucenie pieniędzy w błoto 😉

  2. Bardzo ciekawie się zapowiada, chociaż od pewnego czasu jestem zniechęcona widokiem zawartości 🙂

  3. Ja nie przepadam za takimi boxami bo w większości ich zawartość mi nie odpowiada, ale miałam okazję poznać 2 produkty tej firmy i w ciemno kupiłabym ich box bo po pierwsze ich produkty są świetna a po 2 widać że firma liczy się ze zdaniem swoich klientów i o nich dba.

  4. Obserwuję informacje pojawiające sie na temat tego pudełka i przyznam, że jest naprawdę nieźle: przyjemny dla oka wygląd, fajna zawartość.. „Stare” beauty boxy mogą mieć całkiem porządną konkurencję..

  5. Szczerze mówiąc jeszcze nigdy nie kupiłam swojego pierwszego pudełka. Chodź, z tych wszystkich pudełek najbardziej mnie urzekł ten, z I love box. 😉

  6. Ja jestem z tych sceptycznych. Niespodzianki są fajne, ale jednak wolę wiedzieć co kupuję😊.

  7. Muszę w końcu zamówić jakiś box, cały czas mam lekkie obawy, że zawartość mnie nie zainteresuje ale z drugiej strony jestem strasznie ciekawa niespodzianki 😃

  8. Kiedyś miałam subskrypcję pewnego pudełka ale zawartość była słaba albo były w niej kosmetyki których nieuzywam więc zrezygnowałam 🙂

    1. Ja subskrybowałam dość długo Shinybox ale po pewnym czasie zawartość była już tak słaba ze zrezygnowałam

  9. Uwielbiam takie boxy i zawsze nie mogę się doczekać, aby zobaczyć co jest w środku 🙂 chętnie skuszę się na taką walentynkową wersję 🙂

  10. Do tej pory byłam raczej sceptycznie nastawiona i tego typu boxy na ogół okazywały się raczej rozczarowaniem. Tym razem przyznaję że grudniowy box był super i z niecierpliwością czekam na walentynkowy 🙂

  11. Przyglądałam się losom tych boxow i przyznam, że są jednymi z najslodszych na rynku!!

  12. Miałam pierwszą edycję i trochę za dużo było produktów do kąpieli. A same kosmetyki I love tak zachwalane pod względem zapachów dla mnie pachną mega sztucznie i zbyt słodko. Mimo to jestem ciekawa jak to się dalej rozwinie 😉

  13. I love boxa poznałam stosunkowo niedawno. Kupiłam od nich box Korea, a teraz zamówiłam „Randkę w ciemno” 😉 Mam nadzieję, że będę zadowolona z zawartości 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *