Category

PIELĘGNACJA

Lato kojarzy mi się przede wszystkim z dużą ilością słońca i wyjazdami wakacyjnymi. Niestety oprócz przyjemności z nimi związanych są też ważne kwestie, o których nie możemy zapominać. O ile o używaniu kremów z filtrem czy piciu dużej ilości wody podczas upałów nie trzeba przypominać, to o odpowiednim zabezpieczeniu stóp już niekoniecznie. Wizyty na basenie czy w hotelowym SPA związane są z chodzeniem boso. Często doprowadza to do nieprzyjemności, czyli grzybicy stóp i paznokci, a także do powstawania kurzajek. Jak rozpoznać objawy i zwalczyć tę wstydliwą przypadłość, a także jak jej zapobiec?

Jak pozbyć się grzybicy stóp i paznokci?

CZYM JEST GRZYBICA STÓP I PAZNOKCI I JAK JĄ ROZPOZNAĆ?

Nie rozumiem, dlaczego na słowo “grzybica” ludzie reagują z obrzydzeniem, albo udają, że problem ich kompletnie nie dotyczy. ( a dotyczy aż 21% społeczeństwa ) Na wstępie warto to zaznaczyć – grzybica jest chorobą ( jak każda inna ), która najszybciej rozwija się w ciepłym i wilgotnym środowisku, dlatego latem o nią najłatwiej. Wystarczy wizyta na basenie czy w saunie,  ale przyczyną może być również nieodpowiednio dobrane obuwie, bądź nieprawidłowa higiena osobista. Co ważne, grzybica to nie powód do wstydu, ani tym bardziej temat do zbagatelizowania. Najlepiej zadbać, aby do jej rozwoju nie doszło, a jeśli już tak się stanie – leczyć jak najprędzej. Najczęstszym objawem grzybicy stóp jest po prostu uczucie świądu lub pieczenia. Warto również zwrócić uwagę, czy grzybica dotyczy jedynie stóp, czy również paznokci ( na co wiele osób nie zwraca kompletnie uwagi ). W przypadku grzybicy paznokci objawem jest zmieniający się kolor płytki z białego na żółty, a w późniejszym stadium na brązowy, a sam paznokieć zaczyna się rozwarstwiać i wygląda zwyczajnie nieestetycznie.

grzybica stóp i paznokci - jak ją wyleczyć?

JAK ZAPOBIEGAĆ POWSTANIU GRZYBICY STÓP I PAZNOKCI?

Jeśli problem grzybicy stóp czy paznokci aktualnie Was nie dotyczy, nie znaczy, że podczas wakacji do tego nie dojdzie. Warto więc chronić swoje stopy, aby zniwelować ryzyko infekcji grzybiczej niemal do zera. Ja tego lata wybrałam ochronny spray 3w1 Excilor. Jest to wyrób medyczny, który nie tylko zapewnia ochronę przed grzybicą stóp i paznokci, ale również chroni przed powstawaniem brodawek / kurzajek podeszwowych. ( których uwierzcie – cholernie ciężko się pozbyć! ) Spray działa aż do 8 godzin, jest wodoodporny ( i całkowicie niewidoczny ) i nie brudzi ubrań. Co ważne można go stosować u dzieci już od 2 roku życia. Stosuję go przed wizytą na basenie czy innym kąpielisku, ale także na wyjazdach – kiedy biegam po hotelowym pokoju i łazience boso. ( uwierzcie mi, w ten sposób również można się zarazić ) Spray, jak do tej pory, mnie nie zawiódł, dlatego obowiązkowo ląduje w podróżnej kosmetyczce.

grzybica stóp i paznokci - jak ją wyleczyć?

JAK WALCZYĆ Z GRZYBICĄ PAZNOKCI?

Najgorzej jest nie robić nic. Jak tylko zorientujesz się, że problem grzybicy paznokci dotyczy również Ciebie działaj od razu. Grzybica sama nie zniknie, a im dłużej będziesz zwlekać, tym trudniej będzie ją wyleczyć. Na rynku medycznym dostępnych jest całkiem sporo preparatów do leczenia infekcji grzybiczej paznokci tj. lakiery czy sztyfty. Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić, który będzie najskuteczniejszy dlatego dzisiaj zarekomenduję Wam ten, który sprawdził się w przypadku mojego taty.

grzybica stóp i paznokci - jak ją wyleczyć?

Produkty otrzymałam nieodpłatnie od marki Excilor. Nie wpłynęło to na moją ocenę, ani na jakość przeprowadzonego ( w tym przypadku przez mojego tatę ) testu.

POD LUPĄ: WYROBY MEDYCZNE EXCILOR

Po przetestowaniu przez mojego tatę kilkunastu polecanych przez farmaceutów preparatów na grzybicę paznokci ( w tym takich marek, które są typowo drogeryjne, a więc ich byt w aptece to dla mnie absurd ) postanowił sprawdzić skuteczność wyrobów medycznych marki Excilor. W ofercie znajduje się zarówno sztyft jak i płyn, ale również spray, który warto stosować po zakończonym leczeniu, bądź po prostu zapobiegawczo.

W pierwszej kolejności testowany był płyn Excilor, który nakłada się na paznokcie jak lakier, ale nie zostawia błyszczącej warstwy tylko wchłania się błyskawicznie. Co ważne, nie jest konieczne wcześniejsze piłowanie płytki, co często zniechęca mężczyzn do stosowania tego typu produktów. Zalecane jest stosowanie preparatu dwa razy dziennie ( rano i wieczorem ), a efekt widoczny jest po ok. 2 tygodniach. Kluczem do sukcesu jest więc systematyczność i cierpliwość – z czym wielu mężczyzn ma problem. Moja mama jednak przypilnowała odpowiednio tatę i jak sam mówi “w końcu widać jakiś progres w leczeniu” . Jedna buteleczka lakieru ( 3,3 ml ) starczy na ponad 2 tygodnie kuracji. Co ważne, leczenie można uznać za zakończone kiedy odrośnie całkowicie nowy, zdrowy paznokieć, dlatego należy nieprzerwanie stosować wybraną metodę leczenia.

Recenzja warta uwagi: Peelingująca sól morska 2w1

Sztyft Excilor do leczenia grzybicy paznokci to produkt o identycznym składzie i działaniu jak płyn, ale z pewnością będzie chętniej wybieranym produktem przez mężczyzn. Sztyft dzięki wygodnemu aplikatorowi jest niezwykle prosty w użyciu, nawet w trudnych warunkach. (można wrzucić do plecaka i nie wyleje się) Stosuje się go dwa razy dziennie, a jedno opakowanie wystarczy na prawie 400 aplikacji. 

grzybica stóp i paznokci - jak ją wyleczyć?
#excilor #chronistopy

Ciekawa jestem jakie jest Wasze podejście do tematu – lepiej zapobiegać, czy leczyć? Idziecie na żywioł i nie myślicie o zagrożeniach, czy stosujecie profilaktykę każdego dnia?

JAK ROZWIĄZAĆ PROBLEM SUCHYCH UST?

Pewnie niewiele z Was zdaje sobie sprawę, że usta to najdelikatniejsza część naszej twarzy. Cieniutki naskórek warg pozbawiony jest gruczołów potowych oraz bardzo ubogo wyposażony w gruczoły łojowe. Ta ostatnia właściwość sprawia, że naturalna ochronna warstwa lipidowa na ustach jest także wyjątkowo cienka. W dodatku nieustannie ścieramy ją, oblizując usta, jedząc czy pijąc. Z powodu niewielkiej liczby gruczołów łojowych na skórze warg, są one słabo chronione przed utratą wilgoci.

JAK DBAĆ O USTA ZIMĄ?

O usta należy więc odpowiednio dbać, nie tylko zimą ale przez cały rok. Choć niskie temperatury i mroźny wiatr szczególnie narażają je na podrażnienia, to promienie słoneczne i kosmetyki do makijażu również mają negatywny wpływ. Przez odpowiednią pielęgnację mam na myśli specjalistyczne produkty, które zawierają odpowiednie składniki nawilżające i wzmacniające barierę ochronną naskórka. Dzisiaj przedstawię Wam produkt, z którym nie rozstaję się tej zimy!
opinie
Należę do osób, które uwielbiają podkreślać usta mocnymi odcieniami jednak zdaję sobie sprawę, że na mocno wysuszonych i podrażnionych wargach żadna pomadka nie będzie wyglądać dobrze. Staram się regularnie wykonywać peeling ust, jednak na co dzień towarzyszy mi ochronny balsam do ust Erazban Protect. Niewielkich rozmiarów tubka zmieści się w nawet najmniejszej torebce, a wygodny skośny aplikator niezwykle ułatwia aplikację produktu.

ERAZABAN PROTECT – SKŁAD POMADKI OCHRONNEJ

W składzie znajdziemy masło shea, witaminę E czy olej z rokietnika. Taka kompozycja doskonale nawilża i nawadnia skórę, jak również ma właściwości kojące i regeneracyjne.  Co więcej balsam #erazabanprotect jako jedyny zawiera filtr SPF50, a więc doskonale chroni usta przed szkodliwym działaniem promieni UV oraz zapobiega powstawaniu opryszczki. Produkt został przebadany dermatologicznie i jest całkowicie bezzapachowy. Dostępny jest w aptekach stacjonarnych oraz internetowych.
Balsam bardzo odpowiada mi pod kątem nie tłustej konsystencji, sposobu aplikacji i składu produktu. Zajmuje niewiele miejsca, więc mogę mieć go zawsze przy sobie. Staram się nakładać cieniutką warstwę 3 do 4 razy dziennie. Balsam wchłania się dłuższą chwilę, jednak nie pozostawia lepkiego filmu. Efekty regularnego stosowania zauważyłam już po trzech dniach, a muszę przyznać, że dotychczas moje wargi były w bardzo kiepskim stanie. Usta nie tylko wyglądają na pełniejsze, ale są miękkie i miłe w dotyku. Produkt doskonale sprawdza się w okresie zimowym, jednak nie omieszkam zabrać go na urlop, na który wybieram się lada chwila.
Jestem ciekawa w jaki sposób pielęgnujecie swoje usta? 
Żyjąc w ciągłym biegu szukamy przeróżnych rozwiązań, aby oszczędzić czas przeznaczany na codzienne rytuały. Szczególnie gdy lubimy kompleksowo zadbać o swoją skórę jednocześnie skracając czas poświęcony na kosmetykę do minimum. Z pomocą przychodzą wielofunkcyjne kosmetyki, które sprawiają, że codzienna pielęgnacja zajmuje dosłownie chwilkę, nie tracąc tym samym na jakości. Zapraszam do zapoznania się z dermokosmetykiem Vichy spełniającym funkcję kremu i maski.
ANTI-POLLUTION

DWUFUNKCYJNY DERMOKOSMETYK 

Vichy Slow Age Nuit to nowoczesny kosmetyk o działaniu ANTI-POLLUTION będący połączeniem kremu na noc i maseczki do twarzy. Produkt dzięki swej żelowej konsystencji wchłania się bardzo szybko, jednocześnie jest na tyle treściwy, aby zapewnić odpowiedni poziom nawilżenia. Zamknięty w szklanym słoiczku krem o pojemności 50 ml ma świeży, nie nużący zapach i ciemno brązowy, bursztynowy kolor.
Ochrona przed stresem oksydacyjnym | Vichy Slow Age Noc
 Głównym zadaniem kosmetyku jest dotlenienie i regeneracja skóry, a zawarte w produkcie składniki ( resweratrol,  bajkalina ) działają przeciwstarzeniowo i antyoksydacyjnie. Warta podkreślenia jest uniwersalność tego kosmetyku, gdyż jest on odpowiedni dla każdego typu skóry oraz kobiet w każdym wieku.  Skład kremu jest kolejnym z jego plusów, znajdziemy w nim same drogocenne elementy, bez zbędnych wypełniaczy.

 KREM ANTYSMOGOWY W PRAKTYCE

 
Krem testuję od miesiąca i muszę przyznać, że jestem nim zachwycona. Vichy Slow Age Nuit to nie tylko produkt, który ma idealnie dopasowaną dla mnie konsystencję, ale również jego działanie korzystnie wpływa na moją cerę. Efekty zauważyłam już po dwóch tygodniach regularnego stosowania. Nakładam go codziennie na noc, dzięki czemu następnego dnia rano skóra jest miękka i sprężysta, a poziom nawilżenia sprawia wrażenie jakbym dopiero co zaaplikowała krem. To niesamowite, jak on wpływa na moją cerę! Dodatkowa opcja aplikacji kremu niczym maseczki również zasługuje na uznanie. Kosmetyk daje przyjemnie uczucie chłodzenia i nie pozostawia nieprzyjemnego filmu na skórze.
Właściwości ANTI-POLLUTION są dla mnie równie istotne, gdyż zimą problem smogu jest wzmożony, dlatego dodatkowa ochrona jest niezbędna. Zauważyłam, że skóra jest bardziej promienna i wygładzona, a ilość wyprysków znacznie zmalała. Podsumowując Vichy Slow Age Nuit jest jednym z najlepszych kremów, jakie kiedykolwiek trafiły w moje ręce. Myślę, że zima to doskonały czas na wzmożone nawilżenie oraz dotlenienie skóry.
Nie jest to pierwszy krem od Vichy, który mnie oczarował. Koniecznie zapoznajcie się ze wpisem sprzed 3 lat, na temat kremu VICHY IDEALIA SKIN SLEEP.

W SKRÓCIE…

Vichy Slow Age Nuit jest doskonałą propozycją dla osób, którzy mimo niewielkiej ilości czasu stawiają na kompleksową pielęgnację. Kosmetyk cechuje się przyjemną w aplikacji żelową konsystencją oraz przyzwoitym składem, a efekty regularnego stosowania zauważalne są już po dwóch tygodniach. Krem pozytywnie wpływa na kondycję skóry, a jego podwójna funkcjonalność do oszczędność pieniędzy i miejsca w kosmetyczce. Kosmetyk doskonale sprawdzi się dla każdego typu cery oraz kobiet w różnym wieku.
Jestem ciekawa, jak Wy dbacie o swoją cerę zimą? 
 

Chociaż upalne dni już dawno za nami, a po wakacyjnym klimacie zostały tylko wspomnienia, to z niektórych typowo letnich zabiegów nie warto rezygnować nawet zimą. Dziś pokażę Wam kosmetyk, dzięki któremu pielęgnacja stóp stała się dla mnie wielką przyjemnością i sporą dawką relaksu. 



Z serią kosmetyków Venus Nature po raz spotkałam się po raz pierwszy podczas przedwakacyjnej promocji w Rossmannie….


i od razu zwróciła moją uwagę. Choć po przejrzeniu kilku kosmetyków z serii nie byłam pod wrażeniem ich składu to jednak jeden produkt zaciekawi mnie na tyle, że trafił do mojego koszyka. 
Kosmetyk mam do dzisiaj i zapewne posłuży mi jeszcze do zimy, co świadczy o jego całkiem przyzwoitej wydajności. 




Peelingująca sól morska 2w1 od Venus Nature może poszczycić się nie tylko gustownym opakowaniem, przyjemnym zapachem czy podwójną funkcjonalnością, ale również przyzwoitym składem. W przypadku kosmetyków z nazwy “naturalnych” warto szczególnie wczytać się w etykietę, nie tylko ślepo wierzyć w słowa producentów. 

Maris Sal, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycine Soja Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopheryl Acetate, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Citral.


W tym przypadku skład kosmetyku jest bardzo przejrzysty, znajdziemy w nim oczywiście sól morską,  natłuszczające oleje, antyoksydanty zapobiegające starzeniu się skóry, nawilżającą lecytynę oraz substancje zapachowe. 


Sól morską można stosować w dwojaki sposób: jako peeling lub jako sól do kąpieli stóp. Za obie funkcje pokochałam ten produkt i w obu przypadkach zabieg pielęgnacyjny to czysta przyjemność. Kiedy nie mam zbyt dużo czasu złuszczam naskórek peelingiem, a kiedy chcę oddać się błogiemu relaksowi organizuję kąpiel na stóp, nakładam maseczkę na twarz i błyskawicznie się odprężam.

Już po pierwszym zabiegu stopy były nawilżone jak po użyciu bardzo intensywnego kremu, a regularne stosowanie soli poprawiło jakość mojej skóry, szczególnie w okolicach pięt. Sól zdecydowanie można zaliczyć do peelingów gruboziarnistych, co w przypadku stóp jest bardzo dobrym rozwiązaniem. 


Warto dodać, że sól kosztuje zaledwie 13 złotych, więc jest to przyzwoita cena za tak ciekawy i funkcjonalny kosmetyk. Z tego co się orientuję produkty z serii Venus Nature są dostępne tylko w sieci Rossmann. 



Dla mnie kosmetyk okazał się prawdziwym hitem i z pewnością na długo pozostanie nieodłącznym elementem mojej pielęgnacji stóp. 

A u was jaki produkt okazał się niezastąpiony w ostatnim czasie?