Tag

i love box

Kolejny miesiąc błyskawicznie minął, a pewnie większość z Was powoli pakuje się na wakacyjne wojaże. Zanim jednak wyruszycie na urlop zapraszam na dzisiejszy wpis, w którym zaprezentuję Wam zawartość I love box, edycja czerwiec 2019 w wersji premium. Jaka jest wartość pudełka, którego cena wynosi 89,99 zł?

I love box zawartość czerwiec 2019

ZAWARTOŚĆ I LOVE BOX – CZERWIEC 2019


DLA LUBIĄCYCH OGLĄDAĆ
ZAPRASZAM NA UNBOXING W WERSJI VIDEO.


W tej edycji wyjątkowo pojawiło się aż 6 produktów, a to z okazji tego, że już 6 edycji pudełka za nami. To miłe ze strony I love box, bo fakt dodatkowego kosmetyku utrzymany był w tajemnicy do samego końca. Cena pudełka to 89,99 zł w wersji premium, a wartość tej edycji to ponad 231 złotych. Całkiem nieźle, dlatego przyjrzyjmy się zawartości.

GO NATURE – OLEJEK ULTRANAWILŻAJĄCY

Produkt marki, o której wcześniej nie słyszałam – to duży plus. Podobnie jak fakt, że jest to kosmetyk 100% wegański i niemal w pełni naturalny. Podoba mi się wszechstronność tego produktu – możemy stosować go zarówno na twarz jak i całe ciało ( na dzień oraz na noc ). Jego zadaniem jest nawilżenie bardzo suchej lub atopowej skóry i może być używany także na skórze dzieci. Na pewno z synkiem sprawdzimy jego skuteczność!
Cena sugerowana: 69 pln / 100 ml



ZAJRZYJ DO WPISU O POPRZEDNIEJ EDYCJI: I LOVE BOX MAJ 2019

olejek gonature - I love box zawartość czerwiec 2019



SEBAMED – KREM DO NÓG I STÓP

Ostatnio mój mąż narzeka na ból nóg związany ze stojącym trybem pracy, a ten krem wydaje być się rozwiązaniem jego problemów. Myślę, że wakacje to taki okres, kiedy więcej spacerujemy/zwiedzamy więc krem z pewnością znajdzie swoje zastosowanie. Zawartość mentolu z pewnością zadba o efekt chłodzenia i odświeżenia.
Cena sugerowana 24,60 pln / 75 ml

sebamed - I love box zawartość czerwiec 2019



DUFT&DOFT – KREM DO RĄK

Urocza szata graficzna aluminiowej tubki naprawdę cieszy oko, a zawartość…pachnie obłędnie. Krem zdążyłam już kilka razy użyć i jestem nim oczarowana. Pojemność 50 ml z powodzeniem zmieści się w torebce, więc chętnie będę nosić go zawsze ze sobą. Krem szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiego filmu co dla mnie jest ogromnym plusem.
Cena sugerowana 29,90 pln / 50 ml

duft%doft - I love box zawartość czerwiec 2019



I LOVE.. – CUKROWY PEELING DO CIAŁA

Bardzo wakacyjnie wyglądający produkt i choć sam zapach jest limonkowy, to kojarzy mi się raczej z cukierkami. Na plus wpływa soczyście żółty kolor samego peelingu, który oprócz funkcji złuszczającej jest również produktem oczyszczającym do stosowania w kąpieli.
Cena sugerowana 49 pln / 200 ml

i love - I love box zawartość czerwiec 2019



ARTDECO – MATOWA POMADKA DO UST

Jestem oczarowana jej kolorem, który doskonale do mnie pasuje. Zdaję sobie sprawę, że to była ryzykowna decyzja, bo nie każdy lubi takie kolory ale w moim przypadku jest zachwyt. Niestety nie wypowiem się więcej odnośnie jej trwałości, bo za mną dopiero pierwsze testy, ale jeśli będzie 100% warta polecenia to na pewno dam Wam znać!
Cena sugerowana 33 pln / 3,5 g

artdeco - I love box zawartość czerwiec 2019



BALMI – BALSAM DO UST / GRATIS

Pomadka pojawiła się już wcześniej w I love box, jednak dla mnie to nie problem, bo akurat wiśnia to mój ulubiony smak Balmi i lubię mieć kilka sztuk w różnych torebkach. Tym razem był to gratisowy produkt z okazji 6 pełnych edycji pudełka. Lubię takie gratisy!
Cena sugerowana 24,20 pln / 7 g

BALMI - I love box zawartość czerwiec 2019

I LOVE BOX ZAWARTOŚĆ CZERWIEC – MOJA OPINIA

Muszę przyznać, że pod względem wartości produktów box utrzymuje się na naprawdę dobrym poziomie. Wiem, że ciężko utrzymać zróżnicowanie w kosmetykach pojawiających się w kolejnych edycjach, ale póki co jestem zadowolona. Najbardziej przypadł mi do gustu krem do rąk, który pachnie obłędnie oraz pomadka, której kolor to sztos.
Z niecierpliwością czekam na kolejne edycje. W lipcu ma oprócz Standardu i Premium pojawić się także Box Koreański! Może być ciekawie.

Po raz kolejny mam przyjemność zaprosić Was na najnowszą odsłonę pudełka I love box, które w maju dostępne było w dwóch wersjach: premium oraz standard. Obie prezentowałam już na stories oraz na moim kanale Youtube, ale film zamieszczam również pod koniec tego wpisu – jeśli lubicie oglądać to wystarczy przewinąć na sam dół, jednak zaś wolicie sobie poczytać to nie przedłużając zaczynamy prezentację.

I LOVE BOX: MAJ 2019 PREMIUM – ZAWARTOŚĆ 

Cena pudełka w wersji premium to 89,99 pln z darmową przesyłką,  a wewnątrz znalazło się 5 produktów z czego cztery to kosmetykami do pielęgnacji a jeden to kolorówka. Szacunkowa wartość zawartości to złotych.

 FANCY HANDY – SERUM DO TWARZY

 
Najbardziej zaskakujący produkt z całego pudełka, który wyróżnia się swoim nieoczywistym designem. Serum do twarzy z wyciągiem z alg morskich zamknięty w … rozgwieździe. Muszę przyznać, że pierwszy raz stykam się z tak ciekawie opakowanym kosmetykiem jak również z marką Fancy Handy. Jestem niezwykle ciekawa czy zawartość będzie tak samo ciekawa jak opakowanie. Wartość produktu to ok. 30 złotych.

I LOVE… MGIEŁKA DO TWARZY

 
Zamknięta w 100 ml opakowaniu mgiełka to bardzo trafiony produkt – zważywszy na obecne tropikalne temperatury za oknem.  Zapach truskawek jest całkiem przyjemny, choć odrobine dla mnie za słodki – z chęcią wybrałabym coś bardziej świeżego. Cena standardowa mgiełki to 15 złotych.

GLOV – MOON PADS

 
Wacik do demakijażu wielorazowego użycia? Pierwsze słyszę, ale to całkiem ciekawa alternatywa dla klasycznych płatków kosmetycznych. Jestem zaintrygowana tym produktem i z pewnością poddam go intensywnym testom. Koszt jednej sztuki to 14,90 złotych.

 BODY BOOM – OLEJEK UJĘDRNIAJĄCY 

 
Fajnie, że w pudełku znalazł się produkt, który dopiero co miał swoją premierę na kosmetycznym rynku. “Waleczny wygładziciel” to olejek mający nie tylko zadbać o ujędrnienie skóry, ale również wspomagać walkę z cellulitem czy rozstępami. Opakowanie zawiera 100 ml produktu, a jego cena rynkowa to 49 złotych.

ARTDECO – MASKARA DO RZĘS

 
Bardzo cieszę się z tego produktu, bo właśnie wykończyłam swój ulubiony tusz do rzęs i chętnie sięgnę po coś nowego. Z marką Artdeco nie miałam jeszcze styczności więc to będzie mój pierwszy raz. Szczoteczka choć nie jest silikonowa jak lubię, to wydaje się być ciekawa.  Przetestuję i dam znać! Cena rynkowa to 59 złotych.
Zapraszam na film z prezentacją obu pudełek:
Jestem ciekawa co sądzicie o zawartości pudełka premium i czy skusicie się na kolejną edycję, która właśnie ruszyła- tym razem do kupienia są trzy wersje boxa: premium, standard oraz randka w ciemno. Firma ma również wiele promocji, a szczegóły znajdziecie na instagramie I love box
 
Czekam na Wasze opinie!
Uwielbiam nowości, kosmetyki i niespodzianki. Połączeniem tych trzech rzeczy są beautyboxy, które cieszą się w Polsce ogromną popularnością. Od stycznia tego roku regularnie prezentuję Wam zawartość pudełka I love box. Dzisiaj mam dla Was najnowszą – kwietniową edycję w wersji premium. Zdradzę również kilka ( bardzo tajnych ) szczegółów majowej edycji! Zainteresowani?

I LOVE BOX: KWIECIEŃ 2019 

I love box w wersji premium to jak zawsze 5 pełnowymiarowych produktów, a jego koszt to 89,99  z darmową przesyłką kurierską. Wartość tej edycji to ponad 185 złotych. Dla przypomnienia w ubiegłym miesiącu było to prawie 250.  W pudełku znalazły się 4 kosmetyki do pielęgnacji oraz jeden do makijażu. Myślę, że to świetna równowaga!

Koniecznie przeczytaj: Zawartość marcowej edycji I love box.

I LOVE BOX PREMIUM: ZAWARTOŚĆ

 
Zapowiadaną na instagramowym koncie i love box marką tej edycji była OH!TOMI, którą jak wiecie bardzo sobie cenię za sprawą testowanego kiedyś peelingu truskawkowego. Produktem, który znalazł się w pudełku była pianka/mus do kąpieli o zapachu mango. Pojemność pięknej pod względem designu puszeczki to 250 ml. W pierwszym wrażeniu zapach oceniam na nieco mdły i mam obawy przed wydajnością tego kosmetyku. Testy jednak dopiero przede mną. Cena rynkowa pianki to w granicach 45 złotych, a jeśli będzie warta polecenia to z pewnością dam Wam znać.
oh tomi pianka
Kolejne dwa produkty to kosmetyki dobrze znanej mi marki I love ( Signature ). Pierwszy z nich to krem do rąk zamknięty w tubce o pojemności 100 ml. Zapach english rose jest niezwykle przyjemny i delikatnie kobiecy. Opakowanie to klasyczna tubka o bardzo miłej dla oka kolorystyce.
Drugi z duetu kosmetyk, który był opakowany w zestaw prezentowy wraz z kremem do rąk – to żel pod prysznic, o tym samym zmysłowym zapachu english rose. Można by powiedzieć, że żel jak żel, nic specjalnego, ale przyznaję, że te od I love ( Signature ) naprawdę lubię, a że ich cena nie jest super niska to bardzo cieszę się, że znalazł się w boxie. Cena duetu to 66 złotych.
Żel bambusowy G-synergie to kolejny kosmetyk, który znalazł się w edycji premium pudełka I love box. Jest to produkt o bardzo wszechstronnym zastosowaniu – sprawdzi się w pielęgnacji ciała, twarzy oraz włosów. Jeśli chodzi o tego rodzaju kosmetyki to na myśl przychodzi mi żel aloesowy, który ma podobne działanie – dlatego z przyjemnością poznam właściwości tego cudeńka. Żel ma pojemność aż 270 ml, a jego cena sugerowana to ok. 30 złotych.
Na koniec jak zawsze coś z kolorówki, tym razem eyeliner od Deborah Milano. W tym przypadku dostępne były dwa rodzaje – w pędzelku bądź w pisaku przydzielane losowo. Mi trafiła się opcja pierwsza i odrobinę żałuję, bo byłam bardzo ciekawa tej drugiej wersji. Sugerowana cena obu eyelinerów to w granicy 38 złotych.

I LOVE BOX: MOJA OPINIA

 
Bez bicia przyznaję, że poprzednia edycja pudełka bardziej przypadła mi do gustu, ale to wcale nie znaczy, że w przypadku tej było źle. Myślę, że I love box trzyma całkiem dobry poziom i mam nadzieję, że to się utrzyma w kolejnych miesiącach. Każdy z produktów znajdzie u mnie zastosowanie, aczkowiek najbardziej cieszę się na myśl o piance do kąpieli oraz żelu bambusowym.

I LOVE BOX – MAJ: ZNAM SZCZEGÓŁY!

Majowa edycja właśnie wystartowała – tym razem do kupienia są dwie wersje pudełka: premium w kwocie 89,99 ( z wysyłką ) oraz standard w cenie 69,99 ( z wysyłką ). Z niecierpliwością wyczekuję pierwszych zapowiedzi, które jak zawsze pojawiają się na Instagramie I love box. Przedpremierowo udało się dowiedzieć, że w tej edycji ( w premium ) będą 4 kosmetyki pielęgnacyjne i jeden do makijażu ( klasyk ). Jednym z produktów będzie ujędrniający olejek do ciała, który dopiero co miał swoją premierę!
Kto również wyczekuje nowego pudełeczka od I love box?
 
Kilka miesięcy temu powróciłam do kosmetycznych boxów niespodzianek, gdyż w końcu znalazłam takie, w którym zamiast pustych obietnic i kolorowych dekoracji mamy konkrety! Mówię oczywiście o I love box, które weszło na rynek w grudniu ubiegłego roku a każda z trzech dotychczasowych edycji skradła moje serce. Jeśli śledzicie na bieżąco mój Instagram ( do czego gorąco zachęcam! ) to wiecie, że niedawno w moje ręce trafiła marcowa edycja. Pudełko w wersji premium kosztuje 89,99 z darmową przesyłką a produkty, które znalazły się w środku to wartość prawie 250 złotych. Przebitka cenowa jest więc naprawdę ogromna, więc bez zbędnych ceregieli zapraszam Was na prezentację zawartości.

ZAWARTOŚĆ I LOVE BOX – MARZEC 2019

Paleta Duo Contouring Powder od Make Up Factory wpasowała się idealnie w moje potrzeby, bo akurat wykończyłam swojego ulubieńca do konturowania i chętnie poznam coś nowego. Marki kompletnie nie znam, ale tym duecikiem już się zachwycam. Paletka jest maleńka i poręczna, zawiera dwa odcienie pudru, bez zbędnych dodatków. Cena nieco zwala z nóg, bo kosztuje aż 112 złotych, więc tym bardziej cieszę się na ten produkt.
Ochronny balsam do ust Balmi jest mi doskonale znanym produktem. Bardzo lubię jego “gadżeciarski” wygląd i jednocześnie cenię za właściwości pielęgnacyjne. Do tej pory byłam wierną fanką wiśniowego zapachu, ale czuję, że z truskawką również się zaprzyjaźnię. Sugerowana cena to 24,99, choć w niższej cenie dostępne jest w sklepie boutiquecosmetics.pl  
Uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi do ciała, więc produkt BodyBoom to strzał w dziesiątkę. Markę znam ze słyszenia, więc z przyjemnością przetestuję bananową wersję Travel  ( 30g ) tego scrubu. Cena pełnowymiarowego opakowania to 65 złotych.
Krem do twarzy marki Swisspure o wartości 78 złotych to kolejny produkt, który wywołał mój zachwyt. Muszę przyznać, że do tej pory nie miałam styczności z kosmetykami tej firmy, a że uwielbiam nowości to chętnie go przetestuję. Krem jest przeznaczony do cery odwodnionej więc myślę, że możemy się polubić.
Bilou jest kolejną marką, której kompletnie nie znam, ale przyznaję, że szata graficzna i zapach pianki do mycia totalnie mnie kupił. Podczas kąpieli czuję się jakbym myła ciało czekoladkami raffaello. W pudełku znalazł się miks produktów tej firmy, a cena pianki to ok 25 złotych.

Koniecznie przeczytaj: I LOVE BOX – EDYCJA WALENTYNKOWA

Jestem naprawdę zadowolona z zawartości tej edycji, każdy z kosmetyków znajdzie u mnie zastosowanie i muszę przyznać, że naprawdę w boxie jest samo  “mięcho” –  bez zbędnych zapchajdziur. Na duży plus oceniam fakt, że znalazły się tutaj produkty nieznanych mi marek – a zaskoczyć blogerkę kosmetyczną to nie lada wyczyn. Śmiało mogę stwierdzić, że śledząc poczynania konkurencyjnych pudełek widzę ogromny potencjał w I love box i z niecierpliwością czekam na kolejny box niespodziankę.
Jeszcze do jutra możecie skusić się na kwietniową edycję – Randkę w ciemno! Na instagramie I love box znalazła się grafika z markami, które pojawią się w tym pudełku i muszę przyznać – będzie ciekawie!
Lubicie pudełka niespodzianki? Które według Was są warte uwagi? 
Luty minął mi w tym roku wyjątkowo szybko, począwszy od spontanicznego urlopu na Djerbie, poprzez przeziębienie aż po ogrom spraw do nadrobienia. Ostatecznie niewiele działo się na blogu, więc przybywam dzisiaj z jednym z najbardziej ekscytujących tematów – kosmetyczne pudełka niespodzianki. Dzisiaj pod lupę wezmę walentynkową zawartość I love box. 

I LOVE BOX – EDYCJA WALENTYNKOWA – ZAWARTOŚĆ

Box premium od I love box w edycji walentynkowej zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie. Począwszy od kuferka kosmetycznego, który nie tylko pięknie wygląda ale będzie praktycznym gadżetem, poprzez zestaw miniatur od Signature, który w moim przypadku przywołał tropikalne wspomnienia uwodzicielskim zapachem. Nawet ze świecą się polubiłam!
Dużym zaskoczeniem była pomadka w płynie Semilac, której kolor mogłam wybrać – więc nie było mowy o nietrafionym odcieniu. Zdecydowałam się na numer 005, który jest pięknym nudziakowym kolorem. Następnie perfumetka od prześlicznie wyglądającym flakoniku. Pojemność 25 ml będzie w sam raz do torebki. Z marką Saphir mam styczność po raz pierwszy, ale już wiem, że nie ostatni. Kubek z uroczym motywem Mini Mouse od marki Dajar był świetnie trafionym gadżetem. Dumnie gości w moim studio. Generalnie z zawartości jestem bardzo zadowolona.
Poniżej unboxing dla lubiących treści w formie video:

KONIECZNIE PRZECZYTAJ: CZY I LOVE BOX JEST WARTE ZAKUPU?

Cena boxa w wersji premium to koszt z 89,99 złotych z darmową przesyłką, a wartość produktów, które znalazły się w środku to aż 186 pln. Przebitka myślę, że na dobrym poziomie, tym bardziej, że każdy z produktów już poszedł w ruch!
Już 10 marca rusza sprzedaż kolejnej edycji i z tego co udało mi się ustalić ponownie będą dostępne dwie wersje pudełka – standard 69,99 zł oraz premium 89,99 zł – obie w bardzo ograniczonej ilości. Polecam śledzić Fanpage oraz Instagram marki I love box, gdzie niebawem pojawią się szczegóły dotyczące marcowej edycji!

EDIT! BOX MARCOWY JUŻ W SPRZEDAŻY!

Muszę przyznać, że od dawna nie czułam takiej ekscytacji na myśl o kosmetycznym pudełku!
Lubicie pudełka niespodzianki? 
Wchodząc z założenia, że każda kobieta uwielbia zarówno kosmetyki jak i niespodzianki ( osobiście nie znam takiej, która nie lubi ) to nic dziwnego, że jest popyt na boxy kosmetyczne. Z jednej strony to spora oszczędność, bo wartość zazwyczaj znacznie przekracza cenę pudełka to jeszcze ten dreszczyk emocji kiedy kurier dostarcza naszą paczuszkę. Niestety mam wrażenie, że będące na topie niegdyś pudełka zrobiły się … zwyczajnie przeciętne. Nie wiem czy to przez brak pomysłów czy po prostu marki osiadły na laurach. Długo czekałam, aż na pudełkowym rynku pojawi się świeża krew, coś co przywróci moją miłość do boxów kosmetycznych. No i w końcu nadeszła ta chwila…

I LOVE BOX: Z MIŁOŚCI DO KOSMETYKÓW

Pudełko będące częścią marki I love … cosmetics pojawiło się na rynku tuż przed świętami. W ofercie znalazły się dwie wersje boxa: standard za 69,99 zł oraz premium za 89,99 zł. Co najważniejsze – aby zachować najwyższą jakość zawartości, I love box będzie dostępny raz na kwartał ( + edycje specjalne ). Myślę, że to doskonały pomysł, ponieważ spokojnie można zużyć zawartość jednej edycji zanim pojawi się kolejna i nie ma problemu z niepotrzebnym nagromadzeniem się kosmetyków, a po drugie przyjemność z oczekiwania na kolejne pudełko jest większa.
Grafika pochodzi z fanpage I Love Box

MOCNE WEJŚCIE NA RYNEK

Marka I love Box miała całkiem dobre wejście na rynek, bo pierwsze pudełko było świetnie ukierunkowane na dzielenie się. W boxie znalazły się dwa zestawy prezentowe: duży i mały, świeca w ubranku ( co także było gotowym prezentem ) a także kula do kąpieli i całkowita nowość – produkt marki Spongelle – gąbka nasączona mydełkiem o właściwościach pielęgnacyjnych. Firma niebawem pojawi się na półkach drogerii Douglas i z przyjemnością będę przyglądać się kolejnym jej produktom. Gąbeczka w pudełku miała swoją przed premierę! Jestem niezwykle ciekawa nadchodzącej edycji – gdyż zapowiada się naprawdę nieźle! Sprzedaż walentynkowej edycji wystartowała 10 stycznia, a już kilka dni później wszystkie boxy premium zostały wyprzedane! Wszystko za sprawą kuferka kosmetycznego, który jest połączeniem świetnego designu i funkcjonalności.
Obecnie dostępne są jeszcze pudełka standardowe w cenie 69,99 pln, a z tego co wiem, ich zawartość będzie równie ciekawa! Zdradzę Wam w tajemnicy, że znajdzie się w nich najlepsza według blogerek pomadka matowa, której nie było w żadnym dostępnym na rynku boxie! Będziecie zachwycone, tym bardziej, że same możecie wybrać odcień!
Na kanale pokazywałam Wam unboxing grudniowej edycji I Love Box. Musicie to zobaczyć!
 

CIEKAWOSTKI DOTYCZĄCE I LOVE BOX

Doszukałam się także informacji, która może Was zainteresować – bowiem każdy, kto w jednym roku zamówi min. 4 dowolne pudełka otrzyma całkiem bezpłatnie box na mikołajki! Myślę, że to ciekawa forma doceniania stałych klientów, a jednocześnie nie ma jak subskrypcje, więc kupujecie tylko te boxy, które chcecie. Ja mogę odhaczyć pierwsze pudełko, bo z niecierpliwością wyczekuję edycji walentynkowej!
Na Instagramie I Love Box trwa obecnie rozdanie, w którym do zgarnięcia jest walentynkowa edycja pudełka – w sam raz dla tych, który nie są jeszcze przekonani do zakupu i liczą na odrobinę szczęścia. Oczywiście udział może wziąć każdy, kto ma konto na Instagramie i obserwuje profil marki.
Pewnie zastanawiacie się skąd tyle wiem? Otóż udało mi się porozmawiać z pomysłodawczynią nowego pudełka kosmetycznego, więc informacje mam z pierwszej ręki! Myślę, że projekt jest bardzo ciekawy, dlatego trzymam kciuki, aby I love box utrzymał się na dobrym poziomie. Będę Was informować na bieżąco!
Jestem ciekawa, czy lubicie tego rodzaju pudełka niespodzianki a może podchodzicie do tego nieco sceptycznie?