Revolution PRO Foundation Drops

12/02/2018

Revolution PRO Foundation Drops

Revolution PRO będąca siostrzaną marką Make Up Revolution pojawiła się z PL już jakiś czas temu, jednak dostęp do niej był ograniczony. Pod koniec października część jej kosmetyków pojawiła się w Rossmannie, więc postanowiłam skusić się na kilka nowości. Wśród nich znalazł się podkład w kropelkach. Po miesiącu testów chętnie opowiem Wam więcej na jego temat. Zapraszam na recenzję. 


Foundation Drops -  Płynny Podkład do Twarzy

Podkład zamknięty jest w szklanym opakowaniu o pojemności 18 ml z pipetką ułatwiającą dozowanie niezwykle płynnej konsystencji. Producent określa jego krycie jako lekkie w kierunku średniego, aczkolwiek w mojej ocenie jest bardzo przyzwoite nawet przy jednej warstwie. 


To co mnie zachwyciło w tym produkcie to łatwość i szybkość aplikacji oraz genialny odcień ( L2 ). Podkład doskonale współpracuje zarówno z gąbeczką jak i pędzlem, nie tworzy smug więc nakłada się go w mgnieniu oka. Odcień, który należy raczej do neutralnych pasuje do mnie idealnie. Co najważniejsze - nie oksyduje! 


Niestety oprócz plusów są też minusy. Jednym z nich jest ścieranie się podkładu - wystarczy przetrzeć nos chusteczką i już robią się prześwity. Nie będzie to więc idealny pokład na zimę - gdyż ściera się także w kontakcie z szalikiem. 



Mają na uwadze stosunek ceny ( 29,90 ) do pojemności ( 18 ml ), wydaje się, że podkład nie należy do najtańszych, aczkolwiek produkt jest bardzo wydajny. Do tego ma lekką formułę, pięknie wygląda na buzi i absolutnie nie przesusza skóry. Utrzymuje się idealnie na skórze przez wiele godzin! 



W SKRÓCIE... 

Podkład choć ma małą pojemność jest niezwykle wydajny, a jego wykończenie jest naprawdę bardzo ładne. Odcień L2 jest dla mnie idealny i choć nie jest bez wad to jest obecnie jednym z moich ulubieńców. Nie do końca nadaje się na zimę czy przeziębienie, gdyż ma tendencje do ścierania się. Zdecydowanie jest to podkład, którym warto się zainteresować będąc w drogerii. 

Miałyście już styczność z kosmetykami Revolution PRO?
Przegląd nowości! Ile kosmetyków można kupić za 100 złotych?

11/24/2018

Przegląd nowości! Ile kosmetyków można kupić za 100 złotych?

O tym, że kosmetyki w sieci kupicie zdecydowanie taniej niż stacjonarnie nikogo nie muszę chyba przekonywać? A co gdyby mieć do dyspozycji stówkę? Czy można w tej cenie kupić wszystkie niezbędne kosmetyki do pełnego makijażu? Podjęłam to wyzwanie i dziś pokażę Wam, co udało mi się upolować w drogerii Ezebra.pl nie przekraczając budżetu! Przygotowałam też film, w którym testuję wszystkie produkty z dzisiejszego zestawienia. Przygotowałam dla Was również dwie niespodzianki, zainteresowani?




Oprócz kosmetyków do makijażu nie mogłam odpuścić sobie odrobiny pielęgnacji więc wybrałam dwie maseczki - jedną z nich użyłam podczas testów ( video na dole postu ), a druga to nowość marki Bielenda, bąbelkowa maseczka o zapachu mango - czy to nie brzmi cudownie?  Bielenda - Cloud Mask / 6,99 zł 



Podstawą makijażu jest u mnie podkład i kiedy zwykle mam problem z dobraniem odcienia, gdyż każdy najjaśniejszy i tak jest dla mnie za ciemny to w przypadku Insta Perfect od Essence kolor 10 okazał się być ... za jasny! To super wiadomość dla wszystkich bladziochów, a równie ważną informacją jest to, że nie ma on tendencji do utleniania. Jego trwałość oceniam 4/5, a z pewnością pomogłaby mu dobra baza pod makijaż.  Podkład Essence - Insta Perfect / 17, 98 zł 



Do wykończenia makijażu najchętniej wybieram pudry ryżowe, dlatego w tym przypadku postawiłam na sprawdzony produkt, jednak w wersji mini. Rice Powder od Ecocera o pojemności 2,5g to strzał w dziesiątke jeśli chodzi o podróżną kosmetyczkę! Produkt jest na tyle wydajny, że spokojnie starczy na długo, a gdyby się skończył to zawsze mogę dosypać odrobinę z pełnej wersji, którą mam na stanie!  Puder ryżowy ECOCERA 2,5g / 9,99 zł 




Znaleźć dobrą i tanią paletkę do oczu nie jest łatwo, a swym wyglądem urzekła mnie nowość od Essence - Too Glam to give a damn! Szata graficzna, kolory... wszystko prezentuje się super! Swoją intensywnością przyciągnęły mnie fiolet oraz złoto. Nietypowy układ wnętrza jest niezwykle intrygujący. Cieniami pracuje się przyzwoicie, jednak zawarty w paletce rozświetlacz nie do końca mi odpowiada. W trakcie testów dodatkowo zachwycił mnie zgaszony brokatowy fiolet. ( czwarty od prawej )  Essence - Too Glam To Give a Damn / 25,78 zł 



Od zawsze lubiłam duże szczoteczki w tuszach do rzęs, jednak ta w maskarze I love Extreme od Essence nieco mnie zaskoczyła swoją zmyślną konstrukcją. Ogromna, zakręcona silikonowa szczoteczka to nie było coś, czym dobrze mi się pracowało, a efekt był taki zwyczajny - na co dzień.    Essence - I love Extreme / 10,49 zł 



Pomada do brwi w kredce? Pierwsze słyszę! A jednak! Marka Essence po raz kolejny mnie zaskoczyła i muszę przyznać - jestem na tak! Kredką pracuje się wygodnie, a kiedy końcówka się stępi można użyć załączonej temperówki. Kolor brown świetnie do mnie pasuje i wcale nie jest ciepłym odcieniem.  Wyczuwam mój nowy hit jeśli chodzi o makijaż brwi! Essence - Superlast 24H Pencil Pomade / 8,99 zł 



Pomadka Stay Matte od Rimmel była jedną z najbardziej ciekawych nowości na stronie ezebra.pl, więc skusiłam się na intensywny i odrobinę szalony odcień nr. 800 MIDNIGHT. Uwielbiam mocne kolory na ustach, a więc dla mnie to świetny zakup! Niestety pomadka podkreśla suche skórki więc nawilżanie i peeling ust przed makijażem obowiązkowo! Stay Matte Liquid Lip Colour / 17,89 zł 




Z domu nigdy nie wychodzę bez perfum, a na zimę zawsze wybieram coś całkiem nowego. Tym razem wybór padł na Lolita Lempicka, którego nikomu raczej przedstawiać nie muszę. Zapach jest niesmakowicie kobiecy i zmysłowy, a flakon jest wręcz obłędny. Z takiego prezentu ucieszyłaby się każda kobieta! EDP Lolita Lempicka ( tester ) 100 ml / 98 zł 



WYZWANIE: CAŁY MAKIJAŻ ZA 100 ZŁ!

Jeśli macie ochotę zobaczyć jak sprawdziły się kosmetyki w użyciu to zapraszam na poniższe video: 





W SKRÓCIE... 

W drogerii ezebra.pl mając budżet  100 złotych udało mi się kupić aż 6 kosmetyków do makijażu oraz dwie maseczki. To naprawdę świetny wynik. Większość z produktów to nowości, których byłam bardzo ciekawa. Uwielbiam testować nieznane mi wcześniej produkty, bo tylko w ten sposób dowiem się czy czasem w niższej cenie nie znajdę idealnego podkładu lub kredki do brwi! Dodatkowo w świetnej cenie upolowałam perfumy idealne na zimę, które w każdym przypadku są trafionym pomysłem na prezent! Jak już wpadniecie na zakupy do ezebry, to koniecznie w koszyku wpiszcie kod "tinaha", a wysyłkę będziecie mieć za free! ( kod działa do 26.11 ) Dodatkowo wpadajcie na mój INSTAGRAM - lada chwila rusza tam szybkie rozdanie, w którym do zgarnięcia będzie stówka na zakupy w drogerii ezebra! 





Myślicie już o prezentach na gwiazdkę? 














OTWIERAM CAŁY KALENDARZ ADWENTOWY DOUGLAS + ROZDANIE DLA WAS

11/13/2018

OTWIERAM CAŁY KALENDARZ ADWENTOWY DOUGLAS + ROZDANIE DLA WAS



Kochani, święta są już bliżej niż dalej, bo grudzień za pasem! Dzisiaj zapraszam Was na mój najnowszy film na kanale Youtube, w którym otwieram cały kalendarz adwentowy marki Douglas. W filmie pokazuję Wam co znajduje się w każdym z 24 okienek oraz odpowiadam na pytanie: czy warto go kupić?  Dodatkowo wraz z vlogerką Prawie Idealna przygotowałam dla Was rozdanie, w którym do wygrania się jeden z najnowszych kalendarzy od Douglas.


Jeśli jeszcze zakup idealnego kosmetycznego kalendarza adwentowego jest przed Wami to koniecznie zajrzyjcie na wpis o moim TOP13:



U Was już atmosfera świąteczna czy daleko Wam do tego tematu?

KOSMETYCZNE KALENDARZE ADWENTOWE 2018 * przegląd, ceny, gdzie kupić? *

11/02/2018

KOSMETYCZNE KALENDARZE ADWENTOWE 2018 * przegląd, ceny, gdzie kupić? *



Zdaję sobie sprawę, że listopad dopiero się zaczął, więc temat świąt może Was nieco zaskoczyć. Bogatsza jednak o doświadczenia z ubiegłego roku wiem, że w połowie miesiąca nie było już śladu po najciekawszych kalendarzach adwentowych z kosmetykami. Przygotowałam dla Was więc listę najlepszych propozycji tegorocznych wraz z cenami oraz miejscami, w których kupicie je najtaniej.  Wybrałam najciekawsze według mnie kalendarze choć na rynku dostępnych jest ich zdecydowanie więcej. 


1. MAC COSMETICS



Marka po raz pierwszy wydała swój kalendarz i cieszy się on tak ogromnym zainteresowaniem, że każdy nakład wyprzedaje się w kilka godzin ( trzeba więc polować na niego! ). W środku znajdziemy 24 produkty w wersji pełnowymiarowej oraz miniatury,  a jego cena to 648 złotych i dostępny jest tutaj i tutaj 

2. ASOS 



Marka przygotowała kalendarz z 24 mini produktami takich firm jak Clinique, Benefit, Bobbi Brown, GlamGlow czy Mac, Zawartość w stosunku do ceny ( ok. 317 złotych ) jest bardzo kusząca i mam na niego wielką ochotę. Dostępny jest tutaj


3. LOOKFANTASTIC 



Kolejna świetna propozycja, która składa się z 25 produktów znanych marek. Zawartość to kosmetyki i akcesoria zarówno do pielęgnacji jak i makijażu. Cena to 450 złotych i kupicie go tutaj. 


4. NYX 



Coś dla wielbicielek kosmetyków kolorowych - marka przygotowała 24 produkty takie jak pomadki, błyszczyki, cienie oraz rozświetlacze w zupełnie nowych odcieniach! Kalendarz kosztuje 219 złotych i jest do kupienia tutaj i tutaj

5. YVES ROCHER



Marka przygotowała kalendarz z 24 kultowymi produktami w wersji mini. Znajdą się tu kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała czy włosów, ale także kilka makijażowych perełek. Kupicie go tutaj w cenie 199 złotych. 

6. MAKE UP REVOLUTION



Doskonale znana Wam marka marka makijażowa ma dla Was 24 produkty takie jak błyszczyki, cienie, paletki czy pędzle. Koszt kalendarza waha się od 145 do 249 złotych w zależności od sklepu. Dostępny np.  tutaj, tutaj i tutaj


7. THE BODY SHOP



W tym przypadku są dostępne trzy wersje kalendarza w cenach 229 ( wyprzedany ), 349 oraz 499 złotych. Kupicie je tutajMuszę przyznać, że zawartość tego najdroższego prezentuje się imponująco. 

8. NARS


Kultowe produkty marki w nieziemsko wyglądającym kalendarzu. 24 mini kosmetyków kosztuje 175 funtów ( ok 875 złotych ) i dostępne są tutaj

9. ESTEE LAUDER COMPANIES 



Kalendarz pełen wspaniałości takich marek jak Clinique, Orginis, MAC, Bobbi Brown czy Michael Kors. Cena to aż 150 funtów ( ok. 750 złotych ) i do kupienia tutaj. 

10. LANCOME 



W kalendarzu znajdziemy bestsellerowe produkty w wersji mini do makijażu oraz pielęgnacji. Cena to w granicach 109 euro, a do kupienia jest tutaj. 

11. LANCOME LUXURY BEAUTY ADVENT


Kolejna propozycja Lancome, w której oprócz produktów marki znajdziemy także kosmetyki od Ralph Lauren czy YSL. Kalendarz równie ciekawy co poprzednik, w cenie ok 95 funtów ( ok 480 zł ) dostępny tutaj. ( płatna wysyłka )

12. DOUGLAS BELIEVE IN ANGELS
To jedna z 3 propozycji od Douglas, ale myślę, że najciekawsza. Kosztuje zaledwie 129 złotych, a w środku znajdziemy 24 mini produkty oraz akcesoria. Do kupienia tutaj. 


13. BALEA



To najtańsza, ale nie mniej ciekawa propozycja kalendarza. Zawiera w sobie 24  mini produkty w limitowanej świątecznej odsłonie. Niestety online dostępny jest jedynie na allegro, w cenie od 99 złotych. Jeśli macie znajomych mieszkających w Niemczech to dostępne są w DM za 19,99 euro. 


Za nami 12 najlepszych według mnie propozycji kalendarzy adwentowych z kosmetykami 2018 i muszę przyznać że z roku na rok wybór jest coraz większy, a same kalendarze ciekawsze. Co prawda dostępnych jest ich zdecydowanie więcej, ale nie jestem w stanie pokazać Wam wszystkiego w jednym wpisie. Sama mam w planach kupić dwie sztuki aby otwierać je podczas Vlogmas, ale także na moim Instagramie niebawem będzie kilka sztuk do zgarnięcia!  Polecam obserwować mój profil i wyczekiwać szczegółów. 


Macie w planach zakup kalendarza adwentowego? Jeśli tak, to który wpadł Wam w oko?

POMYSŁOWY INSTAGRAM: JAK ZROBIĆ KREATYWNE SWATCHE? *krok po kroku*

10/30/2018

POMYSŁOWY INSTAGRAM: JAK ZROBIĆ KREATYWNE SWATCHE? *krok po kroku*

Fotografowanie kosmetyków to jedna z moich wielkich pasji, która zrodziła się wraz z rozwojem bloga. Codziennie pokazuję Wam różnego rodzaju produkty, które są godne polecenia, jednak aby wzbudzić Wasze zainteresowanie potrzebna jest niekończąca się kreatywność. Dzisiaj opowiem Wam o tym, jak robię artystyczne swatche np. cieni do powiek. Wiele z Was o to pyta, więc mam nadzieję, że ten post będzie wystarczającą odpowiedzią. Zanim przejdę do konkretów szybkie wyjaśnienie - swatche to próbki kolorów, czyli ich prezentacja na skórze. 



Do przygotowania kreatywnych swatchy potrzebujemy kilka rzeczy, choć kilka z nich pewnie większość z Was ma w domu. Po pierwsze produkt, który chcemy zaprezentować. U mnie jest to najnowsza paletka Paese Warm Memories. Następnie płyn micelarny, chusteczki bądź waciki, blok kartek samoprzylepnych, nożyczki no i ozdobne dziurkacze. Te ostatnie kupicie w niemal każdym papierniczym sklepie, choć zdecydowanie taniej znajdziecie je online np. na allegro. Ja mam kilka sztuk, w różnych rozmiarach i kształtach. Najmniejsze kupiłam kiedyś w biedronce, ale widziałam je również w Pepco. Większe zamawiałam na wspomnianym wcześniej allegro. Ceny wahają się od 3-45 złotych za sztukę w zależności od wielkości. 



Kiedy mamy już wszelkie niezbędne akcesoria wycinamy dziurkaczem wzorki w ilości odpowiadającej np. kolorom w paletce cieni. Możecie wyciąć je w jednej linii lub każdy osobno - w zależności jak chcecie je rozłożyć na ręce. Odklejamy część papieru i przyklejamy wycięte wzorki na ręce według uznania czy pomysłu. 


Następnie najlepiej za pomocą palca nakładamy cień na wzorek starając się wypełnić przestrzeń równomiernie. Jeden kolorek - jeden palec, dlatego warto mieć pod ręką namoczony płynem micelarnym wacik aby wytrzeć palce po skończonej pracy. Na koniec odklejamy papier samoprzylepny i volia! 



Teraz z pozoru najprostsze zadanie czyli wykonanie zdjęcia, choć mi zajmuje to zdecydowanie najwięcej czasu. Odpowiednie ustawienie ręki, dopasowana kompozycja .. a może minimalizm? Tutaj trzeba się nieco pobawić, aby ze stu ujęć wybrać to najlepsze. Na koniec zawsze odrobinę edytuję zdjęcie gdyż zwykle kolory nie są tak intensywne jak na żywo. Zwiększam kontrast, jasność oraz ekspozycję. Gotowe! Zdjęcie może trafiać na Instagram! 




Mam nadzieję, że taki wpis z serii krok po kroku Wam się podoba i będzie przydatnym wpisem! 
Jeśli macie ochotę na podobne posty to koniecznie dajcie znać w komentarzach!