TANGLE ANGEL PRO: PIĘKNA I BESTIA

18:25

TANGLE ANGEL PRO: PIĘKNA I BESTIA


Coraz częściej na rynku kosmetycznym pojawiają się gadżety, o których w mgnieniu oka robi się głośnio. Nie byłabym sobą gdybym nie śledziła wszelkich nowinek, a w połączeniu z moją manią kupowania po raz kolejny skusiłam się na nowość, rewolucyjny gadżet do włosów.  Po miesiącu użytkowania przychodzę do Was z recenzją. Czy Tangle Angel PRO jest godna polecenia?




Moje włosy są bardzo wymagające, szybko się puszą, plączą i są niesforne, dlatego też mam spore wymagania w stosunku do akcesoriów. Jeśli produkt jest innowacyjny i skuteczny to wysoka cena nie stanowi dla mnie większego problemu. Do tej pory stosowałam kilka szczotek, które sprawdzały się lepiej lub gorzej. ( niebawem porównam dla Was kilka topowych szczotek do włosów ). W ostatnim czasie furorę robią Tangle Angel ( nie mylić z Tangle Teezer, bo to całkiem inna firma), które zachwycają nie tylko anielskim wyglądem ale również doskonałą jakością. W ofercie znajdziemy kilka modeli, w zależności od potrzeb włosów. Po dokładnym przeglądzie zdecydowałam się na wersję PRO, która wydaje się spełnić moje wymagania.  



Tangle Angel PRO dostępna jest w dwóch błyszczących kolorach: srebrny oraz różowe złoto i kosztuje w granicach 75 złotych. Cena wydaje się być wygórowana, jednak producent zapewnia, że produkt jest warty każdej złotówki. Szczotka ma powłokę antystatyczną (zapobiegającą elektryzowaniu się włosów ) oraz antybakteryjną. Odporna jest na wysoką temperaturę oraz nadaje się do rozczesywanie zarówno suchych jak mokrych włosów.  Włosie szczotki to długie szpikulce rozstawione w dużych odstępach, co ma ułatwiać rozplątywanie skołtunionych włosów. 




Jak już wspomniałam moje włosy są niesforne i można uznać, że są kręcone ( według mnie to artystyczny nieład ). Rozczesuję je przede wszystkim na mokro, gdyż w innym przypadku puszą się niemiłosiernie. Szczotkę przetestowałam jednak w obu przypadkach. 

Tangle Angel PRO jest jak "piękna i bestia". Z jednej strony zachwycam się jej ślicznym designem, z drugiej zaś rozczesywanie włosów to istny koszmar. Niezależnie czy używam jej na mokro czy na sucho,  efekt jest ten sam - ogromna ilość wyrwanych włosów na szczotce. Z przykrością stwierdzam - nie polubiłam jej.



Choć moje włosy zawsze się plączą i nie łatwo je ogarnąć, jednak od tak innowacyjnego produktu oczekiwałam nieco więcej. Poza ciekawym wyglądem i pięknym kolorem nie znalazłam w niej zbyt wiele zalet. Na plus zasługuje antybakteryjna powłoka i łatwość czyszczenia. 



Jeśli jesteście ciekawi, która szczotka z mojej kolekcji lepiej radzi sobie z moimi niesfornymi kosmykami to niebem pojawi się zbiorowa recenzja. 


Ściskam. 

SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO - NA CZYM POLEGA ORAZ JAKIE PRZYNOSI KORZYŚCI?

16:00

SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO - NA CZYM POLEGA ORAZ JAKIE PRZYNOSI KORZYŚCI?


Czy pomyślałaś kiedyś, że wprowadzając do swojej pielęgnacji dodatkowy rytuał możesz znacznie poprawić kondycje Twojej skóry, a także zadbać o zdrowie oraz dobre samopoczucie? Szczotkowanie ciała to hit wśród zabiegów SPA i najlepsza rzecz jaką możesz zafundować swojej skórze. Jeśli jesteś ciekawa jak się za to zabrać to zapraszam do lektury.




NA CZYM POLEGA SZCZOTKOWANIE CIAŁA?



Szczotkowanie na sucho to nic innego jak delikatny masaż wykonywany szczotką specjalnie do tego przeznaczoną. Zabieg polega na wykonywanie pionowych posunięć szczotką zaczynając od dołu, kierując się ku górze. Wystarczy kilka minut dziennie aby pozytywnie wpłynąć na stan skóry, a regularne stosowanie przynosi wiele korzyści również dla zdrowia. Szczotkowanie jest ciekawą alternatywą dla peelingów.


W JAKI SPOSÓB SZCZOTKOWAĆ CIAŁO ?




Masaż zaczynamy od dołu ( to ważne ) czyli od stóp, poprzez łydki, uda, brzuch oraz ręce aż po kark wykonując pionowe posunięcia szczotką. Nacisk powinien być dostosowany do konkretnej części ciała. jednak ze względu na delikatną skórę całkowicie unikam okolic biustu, dekoltu oraz szyi. Przed rozpoczęciem zabiegu można zwilżyć delikatnie szczotkę olejkiem jednak ja wykonuję masaż całkowicie na sucho. Po szczotkowaniu biorę gorącą kąpiel i dopiero wtedy nawilżam ciało balsamem bądź mleczkiem. Masaż zajmuje nie więcej niż 5 minut i początkowo nie należy do najprzyjemniejszych doznań, jednak z czasem skóra przyzwyczaja się do twardości włosia.





KORZYŚCI PŁYNĄCE ZE SZCZOTKOWANIA CIAŁA


Lista pozytywnych aspektów, które daje szczotkowanie ciała jest bardzo długa. Masaż przede wszystkim pobudza krążenie krwi, a także wspomaga pracę układu limfatycznego przez co skutecznie usuwa toksyny z organizmu. Dzięki regularnym zabiegom skóra staje się zdecydowanie gładsza, ujędrniona, a o cellulicie możemy zapomnieć. Szczotkowanie jest też swojego rodzaju peelingiem, gdyż skutecznie usuwa martwy naskórek, a nałożone w późniejszym czasie kosmetyki lepiej się wchłaniają.
Dla mnie szczotkowanie jest też formą relaksu i odprężenia, a sam zabieg poprawia samopoczucie.


JAKĄ SZCZOTKĘ WYBRAĆ? 




Obecnie wybór szczotek do masażu jest przeogromny. Warto zwrócić uwagę z czego owa jest wykonana, najlepiej jeśli będzie to naturalne włosie i czyste drewno. Możemy zdecydować się na szczotkę z rączką bądź z opaską - ważne aby dobrze trzymała się w ręce.

Moja szczotka to produkt marki Lullalove. Jest wykonana z drewna bukowego, włosie z kaktusa agawy, a rączka bawełniana. Szczotka dobrze leży w ręce i pracuje się nią rewelacyjnie.
Jej koszt to ok. 45 złotych, a ja swoją upolowałam w sklepie FabrykaWafelków.




Myślę, że nie muszę nikogo dalej przekonywać do szczotkowania na sucho, tego trzeba po prostu spróbować. Efekty są zauważalne już kilku razach, więc miłość gwarantowana. Dla mnie to nieodłączny element wieczornej pielęgnacji ciała. 







MOJE WNĘTRZA: SALON

22:39

MOJE WNĘTRZA: SALON

Rok 2017 obfitował w wiele pięknych zdarzeń, które miały ogromny wpływ na moje życie. Jednym z nich był zakup mieszkania za miastem. Wybrałam dwupoziomowe lokum na nowym osiedlu w stanie deweloperskim. Postanowiłam przygotować serię postów o tematyce wnętrz, dekoracji i dodatków, tym samym pokazując Wam kolejno pomieszczenia mojego M. 



Urządzanie własnego mieszkania od podstaw to nie tylko niezła lekcja życia, ale też wspaniała przygoda. Ograniczone możliwości finansowe sprawiły, że musiałam wykazać się sprytem i pomysłowością, aby stworzyć wnętrza, które w pełni oddadzą mój styl nie pochłaniając całego budżetu. Motywem przewodnim był minimalizm i prostota. Cały wystrój utrzymany jest w szarościach, czerni i bieli.  Od razu miałam w głowie zarys tego, jak wyglądać będą wszystkie pomieszczenia i kiedy tylko stanęły wszystkie meble pozostało tylko udekorować całość, aby nadać im charakteru. Wbrew pozorom to nie łatwe zadanie, szczególnie kiedy ma się milion pomysłów na minutę. 




Salon to centralne miejsce w całym mieszkaniu i to właśnie tu spędzam większość czasu. W części wypoczynkowej ważna jest nie tylko wygodna kanapa czy dobry sprzęt RTV. Dużą rolę ogrywają dodatki, które nadają wnętrzu charakteru. W kwestii dekoracji również postawiłam na minimalizm i choć kilkanaście razy zmieniałam koncepcję ostatecznie zdecydowałam się na plakaty typograficzne. Ten rodzaj dekoracji jest niebanalny i pozwala wyzwolić swoją kreatywność. Obrazy z napisami mogą zawierać życiowe prawdy bądź zabawne sentencje.  Ja połączyłam obie idee. 



Dzięki uprzejmości właściciela sklepu wydrukidladomu.pl mogłam zrealizować swoje pomysły, które z projektów graficznych zamieniły się w wysokiej jakości plakaty. Dodałam do nich proste, czarne ramki z Ikea. Tym samym niskim kosztem osiągnęłam świetny efekt. Nie przejmujcie się, jeśli nie macie pomysłu, na stronie sklepu możecie przebierać w tysiącach inspirujących grafik, które możecie zamówić w formie plakatu, obrazu na płótnie, a nawet fototapety. Sklep oferuje również wydruk własnych zdjęć w dowolnym formacie i formie, więc można zaszaleć bez ograniczeń. 




Mam dla Was niespodziankę, na hasło "TinaHa" w sklepie wydrukidladomu.pl otrzymacie zniżkę 10% na wszystkie produkty. Kod ważny jest do końca 2018 roku. To świetna okazja na udekorowanie swojego wnętrza bądź sprawienia graficznego prezentu dla najbliższych. Zbliża się Dzień Babci oraz Dziadka, więc może foto-obraz będzie świetnym prezentem?  


Koniecznie dajcie znać, czy jesteście ciekawi pozostałych wnętrz. 
Ściskam. 






PROMOCJA 2+2 W ROSSMANNIE: STYCZEŃ 2018

20:09

PROMOCJA 2+2 W ROSSMANNIE: STYCZEŃ 2018

Jeśli jednym z Waszych noworocznych postanowień było ograniczenie zakupów kosmetycznych to szczerze odradzam czytanie dzisiejszego postu. Rossmann po raz kolejny przygotował promocję, która nie jedną z Nas skusi na małe co nie co. Co kupimy podczas akcji 2+2 gratis? 




Nowa promocja w Rossmannie nosi nazwę "Zadbaj o siebie, zadbaj o naturę" i będzie obowiązywać w dniach 9.01.2018 - 18.01.2018 r. (lub do wyczerpania zapasów).

Jak można się domyśleć objęte promocją będą produkty pochodzenia naturalnego: 


Z kategorii zdrowa żywność: wybrane napoje, soki, zimne przekąski, orzechy, owoce suszone, wafle ryżowe, produkty bezglutenowe, herbaty, batony, ciasteczka, żywność dla dzieci



Z kategorii produkty przyjazne naturze: wybrane artykuły papierowe, środki czystości i produkty gospodarstwa domowego, dermokosmetyki, dezodoranty antyperspiracyjne, produkty do higieny intymnej, do higieny jamy ustnej, maseczki do twarzy, mini produkty, żele pod prysznic, mydła, kosmetyki do pielęgnacji tj. ciała, rąk, twarzy, ust oraz włosów, kosmetyki do dziecięcej pielęgnacji

Każdy produkt, który kupicie taniej oznaczony będzie specjalną zieloną etykietą, a pełna lista znajduje się tutaj. 


ZASADY AKCJI 2+2 GRATIS:

Promocja obowiązywać będzie na zakup 4 różnych* produktów oznaczonych zieloną etykietą. 
 * Produkty muszą różnić się kodem kreskowym, a więc mogą pochodzić z jednej serii, ale różnić się np. zapachem, smakiem itp.

Aby skorzystać z promocji należy być członkiem KLUBU ROSSMANNA, a więc posiadać aplikację sklepu na smartfonie z zarejestrowanym kontem. 

W ramach akcji 2+2 gratis promocje łączą się ze sobą. Należność będzie więc naliczana od cen promocyjnych
Podczas trwania akcji możemy kupić 
tylko 4 kosmetyki w ramach jednego konta klubowego, następnie obowiązuje nas promocja 2+1. 

Jeśli nie posiadasz konta w klubie Rossmanna, również kupujesz w promocji 2+1 gratis. 


Kto wybiera się na zakupy? Koniecznie dajcie znać co kupiliście!







SKIN79 DARK PANDA BB CREAM: RECENZJA, SWATCHE, ANALIZA SKŁADU

10:56

SKIN79 DARK PANDA BB CREAM: RECENZJA, SWATCHE, ANALIZA SKŁADU

Krem pielęgnujący i podkład w jednym? Tak działają coraz popularniejsze kremy BB. Nie wiem jak wy, ale ja pokochałam ten rodzaj kosmetyku. Sięgam po nie bardzo często, szczególnie latem, kiedy jest bardzo ciepło, a zwykłe podkłady są zwyczajnie dla mnie za ciężkie. Ostatnio jednak intensywnie testuję bohatera dzisiejszego wpisu i śmiało mogę stwierdzić, że zimą szczególnie doceniam ich właściwości pielęgnacyjne. Zdecydowanie lepiej dopasowują się do skóry niż tradycyjne podkłady, a same w sobie mają całkiem przyzwoite krycie. Zapraszam na recenzję oraz swatche kremu rozjaśniającego Dark Panda BB marki Skin79. 




Dark Panda BB Cream od Skin79 to ( obok Angry Cat i Dry Panda ) jeden nowych kremów BB w ofercie marki. Oprócz połączenia podkładu z pielęgnującym kremem Panda posiada filtry chroniące skórę przed promieniami UV. Opakowanie to klasyczna tubka o pojemności 30ml, która ma przesłodką szatę graficzną. Na stronie marki cena kremu to obecnie 49 złotych. 



Poniżej skład wraz z tłumaczeniem oraz pełną analizą:

Water, Titanium Dioxide (ci 77891) - naturalny minerał, filtr, ethylhexyl methoxycinnamate- filtr  UVA, phenyl trimethicone - silikon bezpieczny dla skóry,  zinc oxide (CI 77947) - substancja matująca, filtr,  ethylhexyl salicylate - filtr UV, cyclopentasiloxane - emolient,  dipropylene glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca,  hydrogenated polydecene - emolient, tworzy film na skórze, synthetic fluorphlogopite - mika syntetyczna, cyclohexasiloxane - emolient, wygładza, odżywia, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone - emulgator, wpływa na konsystencje, glycerin - gliceryna, niacinamide - witamina, pentylene glycol - humektant, pomaga w przenikaniu składników do skóry, dicaprylyl carbonate - emolient, polyglyceryl-4 isostearate - emolient, tworzy wygładzający film, iron oxides (CI 77492) - tlenek żelaza, disteardimonium hectorite - pochodzenie naturalne, zagęstnik, sorbitan isostearate - emulgator, magnesium sulfate - siarczan magnezu, działa oczyszczająco, antybakteryjnie, phenoxyethanol - konserwat,  aluminium hydroxide - barwnik, hexyl laurate - emolient zmiękczający skórę, methyl methacrylate crosspolymer - zagęstnik, tworzy film, trihydroxystearin - naturalny, środek zagęszczający i zmiękczający, mica (CI77019) - wypełniacz, stearic acid - emulgator W/O, umożliwia powstanie emulsji, triethoxycaprylylsilane - silikon, wiąże pigmenty, tribehenin - naturalny wosk, iron oxides (ci 77491) - tlenek żelaza czerwony, nadaje kolor,  dimethicone - emolient suchy, iron oxides (CI77499) - tlenek żelaza czarny, nawilża i regeneruje,  fragrance (parfum), ethylhexylglycerin - konserwant, wzmacnia działanie innych składników, disodium edta - konserwant, dimethicone crosspolymer - składnik wiążący,  adenosine - substancja o działaniu przeciwzmarszczkowym, hydrogenated castor oil isostearate - emolient tłusty, chroni przed czynnikami zewnętrznymi, butylene glycol - alkohol, konserwat,  bambusa vulgaris leaf extract - wyciąg z bambusa, nawilża, uelastycznia i działa przeciw przebarwieniom, saccharomyces ferment - substancja aktywna, przeciwzmarszczkowa 

Skład jest długi, ale zawiera wiele dobrze działających składników, emolientów czy filtrów. Dodatkowo znajdziemy w nim glicerynę, minerały oraz wyciąg z bambusa. 



Dark Panda mimo sugerujacej nazwie ma odcień jasnego beżu w tonacji żółtej. Kolorystycznie jest jaśniejsza od kultowego Orange BB Skin79 oraz Gold BB Cream Skin79 co widać na poniższych swatchach. Jak widać odcień stworzony dla bladziochów! 




Zdjęcie bez żadnej obróbki graficznej.


Podsumowując krem o przyjaznym składzie, dobrym nawilżeniu i odpowiednim kryciu. Stosuję go niemal codziennie i bardzo go polubiłam. Jedynym minusem jest odrobine zbyt gęsta konsystencja, więc produkt wydaje się być mniej wydajny. Odcień trafiony w 100% dlatego też dla mnie stał się numerem 1.