JAK ZADBAĆ O CERĘ WIOSNĄ?

17:54

JAK ZADBAĆ O CERĘ WIOSNĄ?

Niewiele z Was ( choć mam nadzieję, że się mylę ) zdaje sobie sprawę, że codzienna pielęgnacja nie powinna zależeć tylko od typu posiadanej cery, ale także należy ją dostosować do aktualnej pory roku. Po zimie cera jest zwykle mocno przesuszona i podrażniona, nie tylko ze względu na warunki atmosferyczne ale także suche powietrze w domu,  klimatyzację w pracy. Jeśli macie wrażenie, że cera stała się szorstka w dotyku i brakuje jej promienistości to podobnie jak ja potrzebujecie wiosennego detoksu. 



PO PIERWSZE ZŁUSZCZANIE

Zanim sięgniemy po produkty nawilżające należy pozbyć się martwego naskórka czyli wprowadzić do swojej pielęgnacji peelingi, które do odpowiedniego działania wymagają systematyczności. Wystarczy 1-2 razy w tygodniu aby cieszyć się odpowiednio wygładzoną i ujędrnioną skórą. Warto pamiętać, aby peeling dobrać odpowiednio do posiadanej skóry. Cery delikatne, suche powinny zdecydować się na produkty enzymatyczne czy w formie żelu jak np. peeling z czarnym cukrem Swanicoco. Do ciała warto sięgnąć po peelingi drobno bądź grubo ziarniste - w zależności od upodobania. Osobiście jestem fanką wszelkich kawowych kosmetyków - gdyż świetnie niweluje cellulit i redukuję tkankę tłuszczową. 


PO DRUGIE DOGŁĘBNE NAWILŻENIE

Kolejny krok, który powinien towarzyszyć Wam minimum raz w tygodniu to maseczka do twarzy - uwierzcie mi, że to prawdziwa bomba nawilżająca. Obecnie wybór jest ogromny, począwszy od typu masek ( w płacie, żelowe, glinki, peel off ) aż po działanie ( liftingujące, odmładzające, rozjaśniające ). Jest tego na prawdę ogrom, a 15 minutowy relaks należy się każdej z Nas. Po maseczkę warto sięgać wieczorem, po dokładnym demakijażu i oczyszczeniu twarzy - dzięki temu wszelkie składniki zdecydowanie lepiej się przyswoją, a efekt będzie intensywniejszy. 




PO TRZECIE FILTRY 

Choć mówi się, że po ochronę przed promieniami słonecznymi powinno sięgać się przez cały rok to wiosną jest to absolutna konieczność. Niestety makijaż w żaden sposób nie ochroni naszej skóry przed słońcem, a zawarte w kremach filtry zwykle działają w niewielkim stopniu więc warto przyswoić informacje zawarte na etykiecie zanim wyjdziemy na zewnątrz. Najlepszym rozwiązaniem jest sięgnięcie pod dodatkowy kosmetyk w postaci kremu SPF minimum 30, a najlepiej 50. Gwarantuje Wam, że skóra jest zdecydowanie odporniejsza na panującą na zewnętrz temperaturę i naświetlenie, dzięki czemu dłużej będziecie cieszyć się promienną i gładką cerą. 


PO CZWARTE WIZYTA U KOSMETYCZKI 

Domowa pielęgnacja to absolutna podstawa, ale wiosna to również czas kiedy aby oddać się w ręce profesjonalisty. Wizyta w salonie ( jeśli jesteście z Warszawy i okolic to polecam MO's Beauty ) oferującym najwyższej jakości usługi jak np. zabiegi kwasami czy makijaż permanentny z pewnością nie poprawi Wam samopoczucie, ale także sprawi, że poczujecie się lepiej w swojej skórze. Osobiście mam wielką ochotę na depilację laserową jednak jeszcze nieco się boję, ale myślę, że wiosna to zdecydowanie najlepszy czas na tego rodzaju zabieg. 



Jestem ciekawa czy Wasza pielęgnacja różni się w zależności od pory roku oraz czy chętnie wybieracie się do salonów urody?


PRAKTYCZNE DODATKI DO ŁAZIENKI

09:47

PRAKTYCZNE DODATKI DO ŁAZIENKI




Łazienki to zazwyczaj jedne z najmniejszych pomieszczeń w domu. Służą do dbania o higienę, pełnią funkcję domowego SPA, są miejscem, w którym chętnie oddajemy się relaksowi - długim ciepłym kąpielom, a także orzeźwiającym prysznicom. Łazienka jest nie lada wyzwaniem aranżacyjnym. Tym bardziej, gdy chcemy połączyć praktyczność z atrakcyjnym designem. Istnieją jednak pewne uniwersalne sposoby, które sprawdzą się w każdej sytuacji, pomagając funkcjonalnie zagospodarować przestrzeń w łazience bez konieczności rezygnacji z aspektu estetycznego.

Modne i praktyczne półki łazienkowe



W łazienkach przechowujemy wiele rzeczy - środków higienicznych, kosmetyków oraz flakoników z perfumami. Często też staramy się wygospodarować przestrzeń dla elementów wystroju łazienkowego - świeczek oraz innych drobiazgów.
Już w okresie wykańczania wnętrz i układania płytek decydujemy się, o ile warunki na to pozwalają, na półki wnękowe w łazienkach. Są one rozwiązaniem, które współgra z całością, tworząc spójną kompozycję. Niestety, nie zawsze można pozwolić sobie na tego typu półki. Czy wówczas jesteśmy skazani na brak miejsca do przechowywania kosmetyków i innych drobiazgów? Ależ skąd!
Funkcjonalnym rozwiązaniem są półki łazienkowe wiszące. Dostępne są one w różnych rozmiarach, dzięki czemu można je z powodzeniem wkomponować praktycznie w każde miejsce - przy oknie, pomiędzy lustrem a wieszakami, nad wanną, wysoko i nisko. Większość dostępnych w dzisiejszych czasach rozwiązań nie wymaga wiercenia, co przekłada się na łatwiejszy i mniej inwazyjny sposób montażu.



Chromowane półki do łazienki łączą w sobie praktyczność oraz atrakcyjny design. Połyskująca struktura materiału sprawia, że półka doskonale współgra z innymi elementami wystroju łazienki - lustrem, stojakiem lub uchwytem na papier toaletowy, wieszakami oraz armaturą łazienkową. Dzięki uniwersalności wzornictwa chromowanych półek można je dowolnie łączyć, zestawiając ze sobą różnorodne modele, niekoniecznie z tej samej serii.
Funkcjonalnym rozwiązaniem są również półki na wannę. Sprawdzają się one zwłaszcza wtedy, gdy wanna pozbawiona jest krawędzi, na których mogłyby pewnie stać płyny kąpielowe i inne akcesoria. Osoby, które uwielbiają ciepłe, wielogodzinne kąpiele będą zawsze miały pod ręką ulubione kosmetyki. Półki na wannę mogą również posłużyć jako podstawka do książek. Pełen relaks - długa kąpiel z ulubioną książką w dłoni.



Dodatki, które nadadzą łazience charakteru

Kwestia półek oraz przestrzeni w łazience to jedna sprawa. Odrębną są dodatki, które nadadzą wnętrzu charakteru, ożywią je, wprowadzając przytulną atmosferę. Łazienka wcale nie musi być surowym pomieszczeniem, w którym dominującą rolę odgrywają płytki oraz armatura łazienkowa. We współczesnych czasach można bez trudu bawić się formą i kształtem wanien, umywalek, muszli klozetowych czy też pryszniców. Giętkie linie lub prostota, w kolorze białym lub czarnym, rozwiązania standardowe lub nietypowe. Wszystko to sprawia, że łazienka może stać się domowym, przytulnym królestwem relaksu.



Warto również zadbać o praktyczne i designerskie dodatki. Mowa o mydelniczkach i dozownikach do mydła, kubkach na szczoteczki oraz pojemnikach na drobiazgi i organizerach na kosmetyki. Gdy stawiamy na chromowane półki, możemy zdecydować się na elementy wystroju nawiązujące do tego połyskującego metalu. W łazience nie może również zabraknąć lustra! Bez niego pomieszczenie nie byłoby kompletne. Podobnie jak w przypadku armatury łazienkowej, również w kwestii luster, możemy bawić się formą i kształtem. Aranżując łazienkę, warto kierować się zasadą: co za dużo to niezdrowo oraz zadbać o to, aby poszczególne elementy wystroju współgrały ze sobą.




TEST NA ŻYWO: PODKŁAD MAYBELLINE SUPERSTAY 24H, CIENIE LOVELY PEACH DESIRE, MASKARA EVELINE VOLUMIX

13:30

TEST NA ŻYWO: PODKŁAD MAYBELLINE SUPERSTAY 24H, CIENIE LOVELY PEACH DESIRE, MASKARA EVELINE VOLUMIX

Mam wrażenie, że wszyscy oszaleli na punkcie promocji -55% w Rossmannie i mnie też ogarnęło małe szaleństwo i skusiłam się na kilka nowości. Jestem jednak dumna, że kupiłam absolutnie tylko to co znalazło się na mojej liście zakupowej. Postanowiłam podzielić się z Wami pierwszym wrażeniem na temat produktów w testach na żywo.



W filmie testuję:

- bazę wygładzającą Infallible od L'oreal 
- podkład długotrwały SuperStay 24h kolor 005 Maybelline
- paletkę cieni Peach Desire od Lovely
- bronzer Dark Chocolate od Lovely 
- maskarę Volumix Fiberlast od Eveline 

Już teraz mogę Wam powiedzieć, że część kosmetyków okazało się prawdziwym hitem! Zapraszam do oglądania. 





Skorzystaliście z promocji? Co "upolowaliście"?
ULUBIEŃCY MARCA: BIOLOVE, MAYBELLINE, PAESE, JOICO, BOURJOIS, DOVE

20:34

ULUBIEŃCY MARCA: BIOLOVE, MAYBELLINE, PAESE, JOICO, BOURJOIS, DOVE

Oficjalnie mogę stwierdzić że zima odeszła na dobre, a słoneczna pogoda zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Marzec przyniósł w moje ręce całkiem sporo nowości, a nowo poznane marki zachwycały mnie jedna po drugiej. Dzisiaj przygotowałam dla Was ulubieńców marca, których znalazły się zarówno hity mojego makijażu jak i pięknie pachnące produkty do pielęgnacji. Zapraszam!





POLECAM PRZECZYTAĆ: DENKO - PIELĘGNACJA ( ZIMA 2018)


PIELĘGNACJA



Ostatnio coraz wnikliwiej analizuję składy i starannie dobieram kosmetyki, których używam, ale z drugiej strony trafia do mnie coraz więcej ciekawych produktów. Poznaję nowe marki, które zaskakują mnie jakością i działaniem.


BIOLOVE BORÓWKOWY MUS DO CIAŁA 



Marka Biolove zaskakuje mnie z każdym nowo-odkrytym produktem. Kosmetyki mają na prawdę dobre składy a ich zapachy wręcz uzależniają. Mus do ciała stał się moją wielką miłością od pierwszego użycia.  Mus w kontakcie ze skórą zamienia się w olejek więc zdecydowanie polecam go stosować na wieczór, po relaksującej kąpieli, gdyż wchłania się dobre kilkanaście minut.  Gwarantuję Wam, że zakochacie się w tym zapachu!

BIOLOVE ŻELE POD PRYSZNIC



Na początku urzekł mnie zapach borówkowy, a potem równie mocno zachwycił mnie brownie z pomarańczą czyli jak to mówie "delicjowy". Bardzo podoba mi się zarówno formuła żeli, która jest bardziej oleista i mniej się pieni,  jak i skład, który pozbawiony jest wysuszających skórę silikonów, parabenów czy SLSów. Żele delikatnie oczyszczają i pozostawiają przyjemny zapach. No i czy ta szata graficzna jest jest przepiękna?


JOICO K-PAK RESTORATIVE STYLING OIL



Olejek jest jednem z pierwszych kosmetyków tej marki w mojej łazience. Już po pierwszym użyciu przeczuwałam hit i nie myliłam się. Ma przyjemny zapach i co najważniejsze rewelacyjnie ujarzmia moje bardzo przesuszone włosy. Nakładam go po myciu ( szampon i odżywka z serii K-PAK ) skupiając się głównie na końcówkach. Włosy z łatwością się rozczesują a końcówki są dociążone przez co lepiej się układają. Wszystkie drogeryjne olejki nie umywają się do tego. 
Obecnie mam go w wersji miniaturowej i choć jest bardzo wydajny to z pewnością sięgnę po większe opakowanie.

DOVE MINERAL TOUCH 



To jest pierwszy antyperspirant, który kiedykolwiek pojawił się w ulubieńcach a ja w kwestii ochrony przed potem mam ogromne wymagania. Fakt, że to moje 3 opakowanie świadczy o tym, że na prawdę go lubię. Bardzo podoba mi się też jego zapach, który jest świeży i nie drażniący i autentycznie się utrzymuje, niwelując przy tym inne - nieprzyjemne zapachy.


MAKIJAŻ 



W tej kategorii zdecydowanie trudniej mnie zadowolić a zimą niezbyt często sięgałam po nowości. W mroźnym okresie stawiałam przede wszystkim na lekkie, dzienne makijaże bez szaleństw. ( Nie martwcie się, podczas promocji w Rossmannie nadrobiłam kolorowe zaległości! )

MAYBELLINE TOTAL TEMPTATION MASCARA



Maskara jak i cała linia Total Temptation zachwyciła mnie już samą szatą graficzną, która utrzymana się w bladym różu połączonym z czernią. Sam tusz do rzęs ma kilka istotnych dla mnie cech: nie skleja rzęs, ładnie je rozczesuje i  nie odbija się na powiece. Szczoteczka jest duża i ma włoski umieszczone dość gęsto więc z łatwością dociera do kącików oka. Warto jednak nie oceniać maskary po pierwszym użyciu i nieco ją przesuszyć - pracuje się z nią wtedy zdecydowanie lepiej. 

MAYBELLINE  TOTAL TEMPTATION BROW DEFINER PENCIL 




Jestem ogromną fanką pomad do brwi, ale ta kredka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Świetnie ujarzmia włoski i świetnie nadaje się do dziennego makijażu. Końcówka jest wyprofilowana, więc wyrysowanie konturu nie stanowi problemu, a kredka gładko sunie po brwi. Z drugiej strony znajduje się szczoteczka o dość nietypowym kształcie, która ładnie rozczesuje włoski. Kredka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie i z chęcią sięgam po nią przy codziennym makijażu, gdyż jej użycie zajmuje niewiele czasu a efekt jest bardzo naturalny.

BOURJOIS VOLUME REVEAL MASCARA



Jestem wymagająca jeśli chodzi o tusze do rzęs, więc sama się zdziwiłam kiedy aż dwie maskary zachwyciły mnie w tak krótkim czasie. Nie zrobiła dobrego pierwszego wrażenia, ale nauczona doświadczeniem dałam jej kilka dni i zrobiłam drugie podejście. Formuła tuszu zdecydowanie się poprawiła i od tej spisuje się rewelacyjnie. Doskonale rozdziela i rozczesuje rzęsy tworząc piękny wachlarz. Efekt jak na moje krótkie włoski powalający. 

PAESE PUDER RYŻOWY Z EKSTRAKTEM Z MROŻONEGO WINA 



Nowa wersja mojego ulubionego pudru, w którym nie wyczuwam różnicy - jest tak samo dobry jak był zawsze. Opakowanie jest spore, cena przystępna a jakość na prawdę dobra. Mam mieszaną cerę, a bibułek matujących nosić nie lubię więc zależy mi na dobrym wykończeniu makijażu, którego w ciągu dnia nie będę musiała poprawiać. Puder spełnia moje wszystkie oczekiwania, nie zapycha mnie i daje ładny efekt na skórze. Cóż chcieć więcej?


Muszę Wam powiedzieć, że w już mam ochotę napisać post z ulubieńcami kwietnia bo jest tyle produktów, które ostatnio polubiłam, ale wstrzymam się do końca miesiąca. 
Jestem ciekawa czy znacie któryś z moich ulubieńców i czy zgadzacie się z moją opinią!
Ściskam!


DENKO -  PIELĘGNACJA: BIELENDA, BIOLOVE, NIVEA, VENUS NATURE, BANDI, EVREE, ISANA, BALEA, CIEN

17:48

DENKO - PIELĘGNACJA: BIELENDA, BIOLOVE, NIVEA, VENUS NATURE, BANDI, EVREE, ISANA, BALEA, CIEN



Nie wiem jak wy, ale moje ulubione blogowe kategorie to ulubieńcy i projekt denko. Z przyjemnością czytam zbiorowe recenzje i dopisuje do swojej listy zakupowej ciekawe pozycje. Dzisiaj przychodzę do Was z pielęgnacyjną listą zużytych kosmetyków. Kto na to czekał? 


ISANA PŁYN DO KĄPIELI NA DOBRANOC 



Zapach lawendy z dodatkiem wanilii to połączenie, które naprawdę mnie odpręża. Płyn kosztował w granicach kilku złotych za wielką butlę, więc nie szczędziłam sobie go podczas kąpieli. Od tego rodzaju kosmetyków nie wymagam zbyt wiele - mają mieć przyjemną woń i nie podrażniać skóry, przy okazji nie lubię wydawać na nie dużo pieniędzy więc wszystko w tym przypadku składa się na przyjemny produkt. 

CIEN EKSKLUZYWNY PŁYN DO KĄPIELI



Słowa "limitowany" i "ekskluzywny" działają na mnie jak magnez, a do kosmetyków Cien nigdy nie miałam zastrzeżeń więc chętnie po niego sięgnęłam. Nieco obawiałam się, że będę błyszczeć jak choinka bo w żelu widocznych było mnóstwo drobinek, ale na szczęście znikały gdzieś w kąpieli. Opakowanie prezentowało się za to bardzo elegancko, a cena niecałych 8 złotych była bardzo zachęcająca. Zabrakło mi w nim jakiekolwiek zapachu - więc oceniam go nijako. 


NIVEA SILK MOUSSE



Pierwszy produkt do mycia ciała w formie musu w mojej łazience. Kiedy tylko został wprowadzony na rynek stał się wielkim hitem, potem powstało wiele zamienników, których jeszcze nie miałam okazji testować. Bardzo przypadła mi do gustu taka konsystencja a zapach typowy dla marki również w moim guście. Mus jest wydajny i rewelacyjnie zastępuje piankę do golenia. Skóra po myciu jest przyjemna w dotyku. Bardzo polubiłam tę wersję klasyczną, zaś edycja z cytryną oraz moringą jest kompletnym niewypałem. 


BALEA CREMDUSCHE ROSE ELEGANCE



Po markę Balea sięgam coraz częściej - według mnie to taki odpowiednik rossmannowej Isany. Ceny kosmetyków są niskie a jakość całkiem przystępna. Tutaj mamy limitowaną wersję żelu o ślicznym różnym zapachu i ładnej szacie graficznej. Żel spełnia swoją podstawową funkcję, dobrze się pieni i nie przesusza skóry. Niestety nadal dostęp do marki jest dość ograniczony więc rzadko mam okazję sięgać po nowości.



BIOLOVE ŻEL POD PRYSZNIC BORÓWKA



Nad linią borówkową, jak i całą marką Biolove zachwycam się od dobrych dwóch miesięcy. Ten żel to zdecydowanie najlepiej pachnący kosmetyk do kąpieli jaki kiedykolwiek używałam. Ma postać bardziej oleistą, przez co mniej się pieni, ale pachnie wręcz obłędnie. Fakt, że jest to kosmetyk naturalny z bardzo dobrym składem sprawia, że jest to mój absolutny hit i ulubieniec. Oprócz żelu mam jeszcze kilka innych kosmetyków z tej linii i każdy jest równie genialny. 

VENUS NATURE SÓL MORSKA 2w1 



Nowa marka z dopiskiem "nature" w nazwie od Venus szybko zderzyła się z falą krytyki, gdyż składy kosmetyków nie do końca są tak naturalne. Jednym z niewielu produktów o przystępnym składzie była sól morska - na którą zdecydowałam się dawno temu. Bardzo podoba mi się fakt, że produkt można stosować na dwa sposoby: jako peeling oraz jako produkt do kąpieli stóp. W obu przypadkach świetnie się sprawdza. Muszę przyznać, że mimo niewielkich gabarytów sól okazała się by bardzo wydajna. 

Więcej od produkcie: VENUS NATURE SÓL MORSKA 2w1

BIELENDA KREM Z ALOESEM



Generalnie nie lubię produktów wielofunkcyjnych, więc ten krem potraktowałam jako balsam do ciała. Pierwsze co rzuca się oczy to przyjemna szata graficzna, a po otwarciu opakowania cudowny, świeży zapach, który długo utrzymuje się na ciele. Niestety kosmetyk ma niewielką pojemność, więc przy codziennym stosowaniu starczył mi na zaledwie dziesięć dni. Krem ma jednak bardzo przyjemny skład - dlatego z przyjemnością do niego wrócę. 


BANDI PRE-D3 BALSAM REGENERUJĄCO-OCHRONNY SPF30


Jak bardzo lubię firmę Bandi, tak z tym balsamem kompletnie się nie polubiłam. Konsystencja kremu jest lekka, nieco lejąca o żółtym kolorze. Najbardziej nie odpowiadał mi zapach, który przy codziennej aplikacji kompletnie psuł przyjemność z pielęgnacji. Plus za filtr przeciwsłoneczny, który jednak zdecydowanie lepiej sprawdzi się latem kiedy odsłaniamy ciało. Zimą ta zaleta nie ma większego znaczenia. Generalnie produkt był bardzo wydajny, co w tym przypadku nie uważam za zaletę - szkoda było mi go wyrzucić. 



EVREE RÓŻANY TONIK DO TWARZY 



Kultowy tonik do twarzy z atomizerem o bardzo przyjemnym i odświeżającym zapachu. To moje trzecie lub czwarte opakowanie - co świadczy, że jest na prawdę warty uwagi. Kiedy dowiedziałam się, że nie powinno się nakładać toniku wacikiem wybieram tylko te, które mają atomizer. Używam go nie tylko do przywracania pH skóry po myciu twarzy, ale także w ciągu dnia kiedy mam tzw. no makeup day, aby nieco się odświeżyć. Latem jest świetnym zamiennikiem mgiełki do ciała. 




Trochę żałuję, że rozdałam kilka produktów, które u mnie się nie sprawdziły, bo mogłabym o nich napisać osobny post. Wiem, że lubicie czytać o bublach w kosmetykach. Jestem ciekawa co wy robicie z kosmetykami, które Wam nie przypadły do gustu: wyrzucacie, oddajecie znajomym czy brniecie do dna? 

Ściskam!