SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO - NA CZYM POLEGA ORAZ JAKIE PRZYNOSI KORZYŚCI?

16:00

SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO - NA CZYM POLEGA ORAZ JAKIE PRZYNOSI KORZYŚCI?


Czy pomyślałaś kiedyś, że wprowadzając do swojej pielęgnacji dodatkowy rytuał możesz znacznie poprawić kondycje Twojej skóry, a także zadbać o zdrowie oraz dobre samopoczucie? Szczotkowanie ciała to hit wśród zabiegów SPA i najlepsza rzecz jaką możesz zafundować swojej skórze. Jeśli jesteś ciekawa jak się za to zabrać to zapraszam do lektury.




NA CZYM POLEGA SZCZOTKOWANIE CIAŁA?



Szczotkowanie na sucho to nic innego jak delikatny masaż wykonywany szczotką specjalnie do tego przeznaczoną. Zabieg polega na wykonywanie pionowych posunięć szczotką zaczynając od dołu, kierując się ku górze. Wystarczy kilka minut dziennie aby pozytywnie wpłynąć na stan skóry, a regularne stosowanie przynosi wiele korzyści również dla zdrowia. Szczotkowanie jest ciekawą alternatywą dla peelingów.


W JAKI SPOSÓB SZCZOTKOWAĆ CIAŁO ?




Masaż zaczynamy od dołu ( to ważne ) czyli od stóp, poprzez łydki, uda, brzuch oraz ręce aż po kark wykonując pionowe posunięcia szczotką. Nacisk powinien być dostosowany do konkretnej części ciała. jednak ze względu na delikatną skórę całkowicie unikam okolic biustu, dekoltu oraz szyi. Przed rozpoczęciem zabiegu można zwilżyć delikatnie szczotkę olejkiem jednak ja wykonuję masaż całkowicie na sucho. Po szczotkowaniu biorę gorącą kąpiel i dopiero wtedy nawilżam ciało balsamem bądź mleczkiem. Masaż zajmuje nie więcej niż 5 minut i początkowo nie należy do najprzyjemniejszych doznań, jednak z czasem skóra przyzwyczaja się do twardości włosia.





KORZYŚCI PŁYNĄCE ZE SZCZOTKOWANIA CIAŁA


Lista pozytywnych aspektów, które daje szczotkowanie ciała jest bardzo długa. Masaż przede wszystkim pobudza krążenie krwi, a także wspomaga pracę układu limfatycznego przez co skutecznie usuwa toksyny z organizmu. Dzięki regularnym zabiegom skóra staje się zdecydowanie gładsza, ujędrniona, a o cellulicie możemy zapomnieć. Szczotkowanie jest też swojego rodzaju peelingiem, gdyż skutecznie usuwa martwy naskórek, a nałożone w późniejszym czasie kosmetyki lepiej się wchłaniają.
Dla mnie szczotkowanie jest też formą relaksu i odprężenia, a sam zabieg poprawia samopoczucie.


JAKĄ SZCZOTKĘ WYBRAĆ? 




Obecnie wybór szczotek do masażu jest przeogromny. Warto zwrócić uwagę z czego owa jest wykonana, najlepiej jeśli będzie to naturalne włosie i czyste drewno. Możemy zdecydować się na szczotkę z rączką bądź z opaską - ważne aby dobrze trzymała się w ręce.

Moja szczotka to produkt marki Lullalove. Jest wykonana z drewna bukowego, włosie z kaktusa agawy, a rączka bawełniana. Szczotka dobrze leży w ręce i pracuje się nią rewelacyjnie.
Jej koszt to ok. 45 złotych, a ja swoją upolowałam w sklepie FabrykaWafelków.




Myślę, że nie muszę nikogo dalej przekonywać do szczotkowania na sucho, tego trzeba po prostu spróbować. Efekty są zauważalne już kilku razach, więc miłość gwarantowana. Dla mnie to nieodłączny element wieczornej pielęgnacji ciała. 







MOJE WNĘTRZA: SALON

22:39

MOJE WNĘTRZA: SALON

Rok 2017 obfitował w wiele pięknych zdarzeń, które miały ogromny wpływ na moje życie. Jednym z nich był zakup mieszkania za miastem. Wybrałam dwupoziomowe lokum na nowym osiedlu w stanie deweloperskim. Postanowiłam przygotować serię postów o tematyce wnętrz, dekoracji i dodatków, tym samym pokazując Wam kolejno pomieszczenia mojego M. 



Urządzanie własnego mieszkania od podstaw to nie tylko niezła lekcja życia, ale też wspaniała przygoda. Ograniczone możliwości finansowe sprawiły, że musiałam wykazać się sprytem i pomysłowością, aby stworzyć wnętrza, które w pełni oddadzą mój styl nie pochłaniając całego budżetu. Motywem przewodnim był minimalizm i prostota. Cały wystrój utrzymany jest w szarościach, czerni i bieli.  Od razu miałam w głowie zarys tego, jak wyglądać będą wszystkie pomieszczenia i kiedy tylko stanęły wszystkie meble pozostało tylko udekorować całość, aby nadać im charakteru. Wbrew pozorom to nie łatwe zadanie, szczególnie kiedy ma się milion pomysłów na minutę. 




Salon to centralne miejsce w całym mieszkaniu i to właśnie tu spędzam większość czasu. W części wypoczynkowej ważna jest nie tylko wygodna kanapa czy dobry sprzęt RTV. Dużą rolę ogrywają dodatki, które nadają wnętrzu charakteru. W kwestii dekoracji również postawiłam na minimalizm i choć kilkanaście razy zmieniałam koncepcję ostatecznie zdecydowałam się na plakaty typograficzne. Ten rodzaj dekoracji jest niebanalny i pozwala wyzwolić swoją kreatywność. Obrazy z napisami mogą zawierać życiowe prawdy bądź zabawne sentencje.  Ja połączyłam obie idee. 



Dzięki uprzejmości właściciela sklepu wydrukidladomu.pl mogłam zrealizować swoje pomysły, które z projektów graficznych zamieniły się w wysokiej jakości plakaty. Dodałam do nich proste, czarne ramki z Ikea. Tym samym niskim kosztem osiągnęłam świetny efekt. Nie przejmujcie się, jeśli nie macie pomysłu, na stronie sklepu możecie przebierać w tysiącach inspirujących grafik, które możecie zamówić w formie plakatu, obrazu na płótnie, a nawet fototapety. Sklep oferuje również wydruk własnych zdjęć w dowolnym formacie i formie, więc można zaszaleć bez ograniczeń. 




Mam dla Was niespodziankę, na hasło "TinaHa" w sklepie wydrukidladomu.pl otrzymacie zniżkę 10% na wszystkie produkty. Kod ważny jest do końca 2018 roku. To świetna okazja na udekorowanie swojego wnętrza bądź sprawienia graficznego prezentu dla najbliższych. Zbliża się Dzień Babci oraz Dziadka, więc może foto-obraz będzie świetnym prezentem?  


Koniecznie dajcie znać, czy jesteście ciekawi pozostałych wnętrz. 
Ściskam. 






PROMOCJA 2+2 W ROSSMANNIE: STYCZEŃ 2018

20:09

PROMOCJA 2+2 W ROSSMANNIE: STYCZEŃ 2018

Jeśli jednym z Waszych noworocznych postanowień było ograniczenie zakupów kosmetycznych to szczerze odradzam czytanie dzisiejszego postu. Rossmann po raz kolejny przygotował promocję, która nie jedną z Nas skusi na małe co nie co. Co kupimy podczas akcji 2+2 gratis? 




Nowa promocja w Rossmannie nosi nazwę "Zadbaj o siebie, zadbaj o naturę" i będzie obowiązywać w dniach 9.01.2018 - 18.01.2018 r. (lub do wyczerpania zapasów).

Jak można się domyśleć objęte promocją będą produkty pochodzenia naturalnego: 


Z kategorii zdrowa żywność: wybrane napoje, soki, zimne przekąski, orzechy, owoce suszone, wafle ryżowe, produkty bezglutenowe, herbaty, batony, ciasteczka, żywność dla dzieci



Z kategorii produkty przyjazne naturze: wybrane artykuły papierowe, środki czystości i produkty gospodarstwa domowego, dermokosmetyki, dezodoranty antyperspiracyjne, produkty do higieny intymnej, do higieny jamy ustnej, maseczki do twarzy, mini produkty, żele pod prysznic, mydła, kosmetyki do pielęgnacji tj. ciała, rąk, twarzy, ust oraz włosów, kosmetyki do dziecięcej pielęgnacji

Każdy produkt, który kupicie taniej oznaczony będzie specjalną zieloną etykietą, a pełna lista znajduje się tutaj. 


ZASADY AKCJI 2+2 GRATIS:

Promocja obowiązywać będzie na zakup 4 różnych* produktów oznaczonych zieloną etykietą. 
 * Produkty muszą różnić się kodem kreskowym, a więc mogą pochodzić z jednej serii, ale różnić się np. zapachem, smakiem itp.

Aby skorzystać z promocji należy być członkiem KLUBU ROSSMANNA, a więc posiadać aplikację sklepu na smartfonie z zarejestrowanym kontem. 

W ramach akcji 2+2 gratis promocje łączą się ze sobą. Należność będzie więc naliczana od cen promocyjnych
Podczas trwania akcji możemy kupić 
tylko 4 kosmetyki w ramach jednego konta klubowego, następnie obowiązuje nas promocja 2+1. 

Jeśli nie posiadasz konta w klubie Rossmanna, również kupujesz w promocji 2+1 gratis. 


Kto wybiera się na zakupy? Koniecznie dajcie znać co kupiliście!







SKIN79 DARK PANDA BB CREAM: RECENZJA, SWATCHE, ANALIZA SKŁADU

10:56

SKIN79 DARK PANDA BB CREAM: RECENZJA, SWATCHE, ANALIZA SKŁADU

Krem pielęgnujący i podkład w jednym? Tak działają coraz popularniejsze kremy BB. Nie wiem jak wy, ale ja pokochałam ten rodzaj kosmetyku. Sięgam po nie bardzo często, szczególnie latem, kiedy jest bardzo ciepło, a zwykłe podkłady są zwyczajnie dla mnie za ciężkie. Ostatnio jednak intensywnie testuję bohatera dzisiejszego wpisu i śmiało mogę stwierdzić, że zimą szczególnie doceniam ich właściwości pielęgnacyjne. Zdecydowanie lepiej dopasowują się do skóry niż tradycyjne podkłady, a same w sobie mają całkiem przyzwoite krycie. Zapraszam na recenzję oraz swatche kremu rozjaśniającego Dark Panda BB marki Skin79. 




Dark Panda BB Cream od Skin79 to ( obok Angry Cat i Dry Panda ) jeden nowych kremów BB w ofercie marki. Oprócz połączenia podkładu z pielęgnującym kremem Panda posiada filtry chroniące skórę przed promieniami UV. Opakowanie to klasyczna tubka o pojemności 30ml, która ma przesłodką szatę graficzną. Na stronie marki cena kremu to obecnie 49 złotych. 



Poniżej skład wraz z tłumaczeniem oraz pełną analizą:

Water, Titanium Dioxide (ci 77891) - naturalny minerał, filtr, ethylhexyl methoxycinnamate- filtr  UVA, phenyl trimethicone - silikon bezpieczny dla skóry,  zinc oxide (CI 77947) - substancja matująca, filtr,  ethylhexyl salicylate - filtr UV, cyclopentasiloxane - emolient,  dipropylene glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca,  hydrogenated polydecene - emolient, tworzy film na skórze, synthetic fluorphlogopite - mika syntetyczna, cyclohexasiloxane - emolient, wygładza, odżywia, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone - emulgator, wpływa na konsystencje, glycerin - gliceryna, niacinamide - witamina, pentylene glycol - humektant, pomaga w przenikaniu składników do skóry, dicaprylyl carbonate - emolient, polyglyceryl-4 isostearate - emolient, tworzy wygładzający film, iron oxides (CI 77492) - tlenek żelaza, disteardimonium hectorite - pochodzenie naturalne, zagęstnik, sorbitan isostearate - emulgator, magnesium sulfate - siarczan magnezu, działa oczyszczająco, antybakteryjnie, phenoxyethanol - konserwat,  aluminium hydroxide - barwnik, hexyl laurate - emolient zmiękczający skórę, methyl methacrylate crosspolymer - zagęstnik, tworzy film, trihydroxystearin - naturalny, środek zagęszczający i zmiękczający, mica (CI77019) - wypełniacz, stearic acid - emulgator W/O, umożliwia powstanie emulsji, triethoxycaprylylsilane - silikon, wiąże pigmenty, tribehenin - naturalny wosk, iron oxides (ci 77491) - tlenek żelaza czerwony, nadaje kolor,  dimethicone - emolient suchy, iron oxides (CI77499) - tlenek żelaza czarny, nawilża i regeneruje,  fragrance (parfum), ethylhexylglycerin - konserwant, wzmacnia działanie innych składników, disodium edta - konserwant, dimethicone crosspolymer - składnik wiążący,  adenosine - substancja o działaniu przeciwzmarszczkowym, hydrogenated castor oil isostearate - emolient tłusty, chroni przed czynnikami zewnętrznymi, butylene glycol - alkohol, konserwat,  bambusa vulgaris leaf extract - wyciąg z bambusa, nawilża, uelastycznia i działa przeciw przebarwieniom, saccharomyces ferment - substancja aktywna, przeciwzmarszczkowa 

Skład jest długi, ale zawiera wiele dobrze działających składników, emolientów czy filtrów. Dodatkowo znajdziemy w nim glicerynę, minerały oraz wyciąg z bambusa. 



Dark Panda mimo sugerujacej nazwie ma odcień jasnego beżu w tonacji żółtej. Kolorystycznie jest jaśniejsza od kultowego Orange BB Skin79 oraz Gold BB Cream Skin79 co widać na poniższych swatchach. Jak widać odcień stworzony dla bladziochów! 




Zdjęcie bez żadnej obróbki graficznej.


Podsumowując krem o przyjaznym składzie, dobrym nawilżeniu i odpowiednim kryciu. Stosuję go niemal codziennie i bardzo go polubiłam. Jedynym minusem jest odrobine zbyt gęsta konsystencja, więc produkt wydaje się być mniej wydajny. Odcień trafiony w 100% dlatego też dla mnie stał się numerem 1.  


PROJEKT DENKO: PIELĘGNACJA ZIMA 2017/2018

15:50

PROJEKT DENKO: PIELĘGNACJA ZIMA 2017/2018



Próbuję sięgnąć pamięcią wstecz ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć kiedy ostatnio pojawił się projekt denko na blogu. Firmy kosmetyczne wydają tyle nowości, że ciężko nadążyć, a co dopiero zużywać wszystko do dna. Swoją drogą mąż krzywo na mnie patrzy kiedy otwieram kolejny kosmetyk i dokładam go na wannę. Postanowiłam więc zamknąć swoją szafkę z zapasami kosmetycznymi na przysłowiową kłódkę i wykończyć zaczęte produkty.  Dzisiaj mam dla Was podsumowanie ostatnio "zdenkowanych" kosmetyków do pielęgnacji. Czy któryś z produktów zagości w mojej łazience ponownie?


 SYOSS SALONPLEX HAIR RECONSTRUCTION 01



Przysięgam, że nigdy nie oczekiwałam od szamponu niemożliwego. Zależy mi na tym, aby dobrze oczyścił skórę głowy i nie zrobił krzywdy włosom. W kwestii pielęgnacji stawiam na dobrą odżywkę, maskę czy olejek. Ciężko więc określić, czy poprawa kondycji moich włosów to zasługa samego szamponu. W przypadku tego produktu nie mam do czego się przyczepić, bo żadnych nieporządanych efektów nie miałam. Kosmetyk dobrze się pieni, jest wydajny i ma całkiem przyjemny zapach, a samo opakowanie jest ładnie zaprojektowane. Jeśli po raz kolejny sięgnę po drogeryjny szampon to z pewnością firmy Syoss. 


GLISS KUR HAIR REPAIR



Nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów bez olejków i chyba nigdy żaden mnie nie zawiódł, dlatego kryteriami wyboru zawsze są: opakowanie i zapach. W przypadku tego kosmetyku bardzo spodobał mi się atomizer, dzięki któremu nakładam tyle produktu ile potrzebuję, a nie tylko ile wyleje mi się na rękę. Zapach olejku również jest przyjemny, a płynna konsystencja w miarę szybko wchłania się we włosy i dobrze dociąża moje niesforne loki. 



WARTO PRZECZYTAĆ: 




EVELINE BAMBUS I ALOES 



Niech żałuje ten, kto nie zna zapachu tego mleczka. Jest wprost obłędny. Sam produkt ma lekką formułę i błyskawicznie się wchłania, dlatego to idealny produkt dla osób, które jak ja mają 5 minut na całą pielęgnację. Odkąd zostałam mamą niewiele mam czasu dla siebie, a dzięki wygodnemu opakowaniu z pompką aplikacja zajmuje dosłownie chwilkę. Nie jest to jednak produkt silnie nawilżający, a taki do codziennej pielęgnacji. 


ISANA COCONUT WATER



Uwielbiam żele pod prysznic, dobrze się pienią, nieziemsko pachną i są śmiesznie tanie. Te trzy rzeczy mają właśnie produkty Isana. Ciężko zdecydować, który z zapachów jest moim ulubionych, ale napewno kokos z mango zalicza się do faworytów. Oprócz mycia ciała dodaję odrobinę do gorącej wody, aby delektować się zapachem. Zawsze chętnie do nich wracam, bo zużywam je na potęgę. 

EAU THERMALE AVENE CLEANANCE



Produkt jak widzicie pusty tylko do połowy, bo upłynął mu termin ważności. Otrzymałam go w listopadowym pudełku Joybox, a jego przydatność kończyła się tego samego miesiąca. Bardzo słabe zagranie producentów tego boxa. Na szczęście kiedyś już używałam tego żelu, więc spokojnie mogę wyrazić moją opinię. Kosmetyk ma świeży i przyjemny zapach i bardzo przyjemnie oczyszcza cerę, ale niestety skóra po użyciu jest ściągnięta i wymaga natychmiastowego nałożenia kremu. Raczej do niego nie wrócę, szczególnie, że przy tej cenie wymagania są nieco większe. 


LOVE BOO  BODY SMOOTHER



Prawdziwa petarda wśród masełek do ciała, która w dodatku pięknie pachnie. Właściwości regenerujące i wygładzające w połączeniu z działaniem przeciw rozstępom było ratunkiem dla mojej skóry przez cały okres ciąży. Masełko zamknięte w plastikowy słoiczek o bardzo przyjaznej szacie graficznej. Jego konsystencja jest zbita, jednak dobrze rozprowadza się na skórze.


WARTO PRZECZYTAĆ:
 
DOMOWE SPA DLA KOBIET W CIĄŻY Z KOSMETYKAMI LOVE BOO. 



L'OREAL PŁYN MICELARNY



Rzadko sięgam po produkty pielęgnacyjne tej marki, gdyż kojarzy mi się wyłącznie z dobrą jakościowo kolorówką. Płyn jednak okazał się być na równie wysokim poziomie. Co prawda gdyby nie promocja to nie zdecydowałabym się na zakup, gdyż w tej cenie wolę wybrać coś z bardziej naturalnym składem. Kosmetyk świetnie poradził sobie nawet z mocnym makijażem oraz wodoodpornym eyelinerem, przy czym nie musiałam mocno trzeć oczu. Sam w sobie jest odpowiednio wydajny, zapach przyzwoity a opakowanie praktyczne. Nie podrażnił, nie wywołał alergii, więc nie mam do czego się przyczepić. 




Mam nadzieję, że teraz z większą sumiennością będę odkładać puste opakowania, bo wiem jak bardzo lubicie czytać o projekcie denko. Ciekawa jestem, jaki produkt, którego ostatnio używaliście okazał się strzałem w dziesiątke?


Ściskam.