Tag

farbowanie

Czerwień na głowie niemal stała się moją wizytówką, ludzie zazwyczaj mnie kojarzą właśnie po kolorze włosów. Ten wyrazisty odcień towarzyszy mi nieustannie od 3 lat i jeszcze się nie znudził, choć czasem mam ochotę zaszaleć odrobinę bardziej. Nie ma dnia, żebym nie słyszała pozytywnego komentarza na ich temat. Często pytacie mnie również jakiej farby używam, więc napisałam o tym osobny wpis. Niestety za pięknie wyglądającymi włosami stoi masa pracy, bo kolor niestety szybko się wypłukuje więc farbowanie odbywa się dość często. Jak możecie się domyśleć robie wszystko aby utrzymać je w miarę dobrej kondycji.






Pielęgnacja włosów farbowanych na czerwono jest podwójnie trudna – z jednej strony ważne jest ich odżywienie i nawilżenie a z drugiej to nieustanna walka o utrzymanie intensywności koloru możliwie jak najdłużej. Kilku fryzjerów stanowczo odradzało mi ognisty odcień gdyż nie dość, że moje włosy są wysoko-porowate to dodatkowo są kręcone więc kolor nie chce się ich trzymać. Ja jednak uwielbiam siebie w takim wydaniu więc stosuję przeróżne kosmetyki, aby podwójnie o nie zadbać.



Jakiś czas temu firma JOICO ( która ma najlepszy olejek do włosów ever ) sprezentowała mi  niespodziankę – kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji włosów farbowanych na czerwono. Przyznam szczerze, że byłam bardzo zaskoczona, bo nawet nie podejrzewałam, że istnieją tak specjalistyczne produkty. Zestaw z linii Color Infuse Red składa się z szamponu oraz odżywki, ale w przesyłce znalazłam także najnowszy olejek dwufazowy Luster Lock z serii K-Pak Color Therapy. Dzisiaj przygotowałam Wam recenzję tego trio po miesiącu stosowania. 


Zarówno szampon jak i odżywka zamknięte są w dużych butlach ( 300 ml ) z otwarciem typu klik. Szata graficzna utrzymana jest w intensywnej czerwieni co z pewnością wyróżnia je na tle innych kosmetyków. Produkty mają gęstą konsystencję o mocno-bordowym kolorze a także niezwykle przyjemnej woni z dominującą nutą wiśni. Ahh cudowny jest ten zapach!




Jak stosuję kosmetyki?

Aplikowanie szamponu nieróżni się niczym od tradycyjnego mycia głowy z tym wyjątkiem, że zostawiamy produkt na włosach na 2-3 minuty i dopiero spłukujemy. W identyczny sposób nakładam odżywkę, jednak w tym przypadku skupiam się na długości włosów od ucha, aż do końcówek. Warto wspomnieć, że produkt nie ma działania koloryzującego więc nie ma obaw o zafarbowanie skóry głowy czy twarzy. Nie zalecane jest używania produktów na brwiach czy rzęsach. Zestawu używam średnio 2 razy w tygodniu bo z taką częstotliwością myję włosy.




Jakie działanie ma linia Color Infuse Red?

Zadaniem podstawowym produktów jest utrzymanie koloru i w tej kwestii jestem w pełni zadowolona. Dzięki obu kosmetykom odkładam farbowanie w czasie, przez co nie narażam ich na szkodliwe działanie składników farby. Całe szczęście moje włosy rosną w zaskakująco żółwim tempie, więc z odrostami również nie mam problemu. Oczywiście utrzymanie czerwieni to nie wszystko, bo liczy się też nawilżenie i wygładzenie struktury włosów. Po czym poznaję, że odżywka dobrze się sprawdza? Moje włosy rozczesują się bez większych problemów – a uwierzcie, że to nie takie oczywiste.





Duży wpływ na kondycję moich włosów mają także olejki, których używam po każdym myciu. Obecnie stosuję Luster Lock, czyli dwufazowy produkt o wygodnym aplikatorze w formie sprayu, dzięki czemu rozprowadza się szybko i równomiernie. Już po kilku użyciach zauważyłam, że włosy odzyskały blask i stały się przyjemniejsze w dotyku. Spray ma w sobie kilka drogocennych składników aktywnych, takich jak: olejek manketti oraz arganowy, witaminę E, mieszankę wartościowych peptydów, filtry UV czy argininę. 
Muszę przyznać, że produkty miały nie łatwe zadanie, bo przez moje ręce przewinęła się cała masa kosmetyków do włosów więc moje oczekiwania są naprawdę wysokie. 

Podsumowując, zarówno zestaw szampon + odżywka jak i dwufazowy olejek oceniam bardzo pozytywnie i dziękuję marce Joico za możliwość zapoznania się z tymi produktami i co najważniejsze wsparcia mojej walki o intensywny kolor.  Więcej informacji o produktach znajdziecie na stronie producenta. 

Jestem ciekawa czy znacie firmę Joico? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać jaki jest Wasz ulubiony kosmetyk tej marki!
UWAGA AKTUALIZACJA 2018! 

Odkąd moje włosy stały się ogniście czerwone dostaję od Was mnóstwo wiadomości na ich temat. Ciekawi Was zarówno farba jakiej używam, jak dbam o włosy oraz jak często jestem zmuszona poddawać je zabiegom koloryzacji. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi doświadczeniami w tym temacie w jednym wpisie i mam nadzieję, że uda mi się w pełni wyczerpać temat.




MOJA DROGA DO CZERWONYCH WŁOSÓW


Zanim znalazłam farbę, która dała zadowalający efekt na głowie, przez moje ręce przewinęło się sporo farb zarówno tych drogeryjnych jak i fryzjerskich. Niestety żadnym z poniższych produktów nie uzyskałam satysfakcjonującego mnie prawdziwie czerwonego koloru. 


Wypróbowane przeze mnie farby drogeryjne: 


– L’oreal Preference odcienie P67 oraz P76

– Casting Cream Gloss odcień Strawberry Kiss 460 
– Garnier Olia 6,46

Produkty profesjonalne: 


– Matrix SoRed odcień SR-R

– Loreal Majirel odcienie 6,66 oraz C6,66

JAKĄ FARBĘ WYBRAŁAM?


Produkt, który spełnił moje wygórowane oczekiwania to farba PROFIS, linia Scandic Line w kolorze 10.60. Jest to produkt do użytku profesjonalnego, a więc osobno należy dokupić wodę utlenioną ( 3, 6 lub 9% )


UWAGA! OBECNIE FARBA ZMIENIŁA OPAKOWANIE NA CZARNE I MOIM ZDANIEM ZDECYDOWANIE ŁADNIEJSZE. W ŚRODKU NATOMIAST JEST DOKŁADNIE TEN SAM PRODUKT. 




Pojemność farby to aż 100 ml, a podczas jednej koloryzacji zużywam zazwyczaj pół tubki, mieszając ją z wodą ( 6% ) w stosunku 1:1,5.  Już podczas rozrabiania roztworu używam rękawiczek lateksowych
Niezależnie czy mam odrosty czy nie, farbę nakładam od razu na całą długość włosów – pasmo po paśmie. Po zakończeniu aplikacji oczyszczam twarz i dłonie z farby i dopiero zaczynam odliczanie – 30 minut.



SKŁADNIKI AKTYWNE:


Wyciąg z jogurtu odżywia i nawilża włosy. Jego składniki sprzyjają zamykaniu łusek włosa i sprawiają, że włosy stają się mocniejsze, bardziej miękkie i błyszczące.


Wyciąg z miodu idealnie uzupełnia odżywcze i pielęgnacyjne działanie jogurtu. Dodatkowo dzięki zawartości silnych antyutleniaczy i składników przeciwzapalnych, chroni wrażliwą skórę głowy podczas procesu farbowania.



CENA I DOSTĘPNOŚĆ 

Farba jest produktem profesjonalnym, więc bez problemu kupicie ją w hurtowniach fryzjerskich, ale także online ( sklepy, allegro ). Ja korzystam z tej drugiej opcji – jest zdecydowanie tańsza ( ok 14-16 złotych / tubka ). Należy pamiętać, że w opakowaniu oprócz farby nie znajdziemy nic. Pędzelek, rękawiczki, oxydant musimy zakupić osobno. 


ZALETY I WADY CZERWONYCH WŁOSÓW


Farbowanie samo w sobie jest wyniszczającym włosy zabiegiem, dlatego najlepiej robić to jak najrzadziej. Niestety czerwień wypłukuje się z włosów bardzo szybko czyniąc kolor wyblakłym i mało estetycznym, dlatego decydując się na tak intensywny odcień skazani jesteśmy na częsty zabieg koloryzacji. 

Utrzymanie koloru również nie należy do najłatwiejszych, bo z każdym kolejnym myciem wypłukujemy pigmenty z włosów. Co się z tym wiąże? Czerwona jak krew woda po kąpieli, zafarbowane ręczniki, ubrania, poduszki. Szczególnie intensywne jest to przy pierwszych 5 do 10 myciach, więc zalecane jest unikanie również deszczu czy basenu.

Posiadanie ognistego koloru ma głowie ma też swoje plusy. Wyróżnianie się w tłumie, komplementy i komentarze dzieci “a ta pani ma czerwone włosy!” oraz pytania “czy to naturalny kolor? ( serio?!? )”. Czasem czuję się jak gwiazda bo wszyscy na mnie patrzą. 


#NOFILTER 
PO LEWEJ: 1,5 MIESIĄCA PO FARBOWANIU | PO PRAWEJ: ŚWIEŻO PO KOLORYZACJI


MOJA OCENA


Wnioskując po tym, że czerwone włosy towarzyszą mi nieustannie od trzech lat, to zdecydowanie najlepsza farba z jaką miałam do czynienia. 

Po koloryzacji włosy nie wydają się być przesadnie przesuszone, a właściwa pielęgnacja utrzymuje je w umiarkowanie dobrej kondycji. 

Na plus także oceniam cenę i wydajność kosmetyku, a sam kolor pozostawiam już do Waszej oceny.