Tag

kod rabatowy

Należę do osób, które lubią proste i wygodne rozwiązania, więc zamiast biegać po sklepach zamawiam wszystko online a gdy kurier przynosi paczki czuję się jakbym miała urodziny. Choć ceny w sklepach internetowych są często dużo atrakcyjniejsze niż stacjonarnie to nie byłabym sobą gdybym na każdym kroku nie szukała dodatkowej okazji do oszczędności. Kody rabatowe są fajną opcją, ale nie zawsze uda się taki upolować. Regularnie więc korzystam ze stron oferujących cashback za zakupy czyli częściowy zwrot poniesionych kosztów. W jaki sposób to działa i jak zacząć oszczędzać?

CASHBACK ZA ZAKUPY: JAK ZACZĄĆ OSZCZĘDZAĆ?

Aby oszczędzać wystarczy rejestracja na platformie oferującej zwroty u partnerów np. nowycashback.pl – to zajmie dosłownie minutkę i jest całkowicie bezpłatne. Po przejściu przez proces rejestracji mamy dostęp do swojego panelu, gdzie znajdziemy informacje o swoim saldzie czy nadchodzących zwrotach. Możemy prześledzić dokonane zakupy czy odwiedzone sklepy. Na platformie znajdziemy także zakładkę SKLEPY, w której znajduje się pełna lista partnerów, u których możemy otrzymać zwrot za zrobione zakupy. Znajduje się tam mnóstwo znanych mi miejsc, w których regularnie dokonuje zakupów jak np. Sephora, Douglas, Aliexpress, Allegro czy Pyszne.pl
Obok nazwy sklepu znajduje się procent zwrotu od zakupów jaki możemy uzyskać. Co ciekawe, korzystając regularnie z serwisu nowycashback.pl możemy korzystać z programu lojalnościowego dzięki czemu procent zwrotu może być większy!

CASHBACK ZA ZAKUPY: JAK TO DZIAŁA?

Robienie zakupów niczym się nie różni, a jedyne co ulega zmianie to sposób dotarcia do sklepu. Zamiast wpisywać w wyszukiwarkę np. sephora.pl wchodzimy na platformę nowycashback.pl i wybieramy dany sklep z listy. Przechodzimy na stronę perfumerii i robimy zakupy jak zwykle. Po zakończonej transakcji w panelu pojawi Nam się informacja, że nowy zwrot czeka na potwierdzenie. Kiedy to nastąpi kwota pojawia się w polu Saldo i możemy ją wypłacić bezpośrednio na konto bankowe. Serwis nie oferuje zbierania punktów czy bonusów tylko prawdziwą gotówkę.

W październiku serwis oferuje dodatkowe 5% od każdego zwrotu po wpisaniu kodu promocyjnego – tinaha. Dzięki temu można zaoszczędzić jeszcze więcej!

cashback za zakupy -nowycashback.pl

CASHBACK ZA ZAKUPY: CZY WARTO?

Oszczędzanie na codziennych zakupach bez zbędnego wysiłku i dodatkowych kosztów? Pewnie, że warto.
Początkowo może wydawać się, że kwoty zwrotu są niewielkie, ale grosz do grosza i w przeciągu miesiąca czy dwóch może uzbierać się niezła sumka na dodatkowe przyjemności. A to wszystko tylko dzięki jednemu kliknięciu.
Ja namiętnie korzystam z takich okazji, więc możecie nazywać mnie Januszem zakupów 😉

Jeśli tak jak ja należycie do zapominalskich to fajną opcją jest dodatnie dedykowanej wtyczki do przeglądarki. Ta sama Wam podpowie, że możliwy jest zwrot gdy wejdziecie na stronę sklepu, który oferuje cashback za zakupy.

Janusze zakupów – ręka w górę!



Tropikalne temperatury w ostatnich dniach ostro dają w kość i trudno jest znaleźć motywację do robienia czegokolwiek. Upał sprawia, że najchętniej chodziłabym w samej bieliźnie, ale w wielu sytuacjach to zwyczajnie niemożliwe. Przeglądając swoją szafę uznałam, że najlepszym rozwiązaniem będą letnie sukienki, których jak się okazało, praktycznie nie mam. Czas więc na poszukiwania! Wizja biegania po sklepach zniechęciła mnie już na samym początku, zasiadłam więc do komputera w poszukiwaniu ubrań w rozmiarze XL. Zaczęłam się zastanawiać – czy znajdę odpowiednie sukienki plus size?

 

Sukienka Born2Be, Pasek Gucci 

JAK DOBRAĆ SUKIENKĘ PLUS SIZE?

To, że mam nieco więcej ciałka tu i tam, wcale nie oznacza, że mam je ukrywać pod warstwami ubrań. Każda z nas na pewno ma coś, co w sobie lubi najbardziej ( jeśli nie, to koniecznie musicie to znaleźć! ) i to, czego woli nie pokazywać. 

Osobiście lubię eksponować dekolt, bo uważam, że mam się czym pochwalić. Lubię także swoje nogi – przy moim wzroście są naprawdę długie. Do moich atutów natomiast nie należą szerokie ramiona i brzuszek – te partie zwykle staram się ukryć. Nie mam talii osy (dziwne, żebym miała nosząc rozmiar 44 ), dlatego często wybieram sukienki, do których można dobrać podkreślający talię pasek. 

Podsumowując – aby wybrać idealnie leżącą sukienkę, musimy przede wszystkim zrobić rachunek sumienia – uświadomić sobie atuty oraz mankamenty sylwetki, a następnie zastosować kilka tricków modelujących naszą figurę.

 
 

SUKIENKA NAJLEPSZA NA LATO

 

Jeszcze kilka lat temu sukienki kojarzyły mi się głównie z imprezami takimi jak wesela czy sylwester i, przyznam szczerze, niekoniecznie miałam ochotę je nosić. Nie jestem fanką butów na wysokim obcasie, a wydawało mi się, że sukienka i szpilki to nierozłączna para.

 Moja miłość do sukienek zrodziła się dopiero rok temu, kiedy łączenie ich ze sportowymi butami stało się popularne. Okazało się, że świetnie czuję się w takich stylizacjach – kobieco, a zarazem wygodnie. W tej chwili moje ulubione połączenie to zwiewna kwiecista sukienka, białe trampki i jeansowa kurtka. 

letnia sukienka plus size  

GDZIE SZUKAĆ SUKIENEK PLUS SIZE?

 

Zwykle każda moja wizyta w galeriach handlowych kończy się zaraz po tym, jak uświadamiam sobie, że w większości sklepów rozmiary kończą się na L (czasem na XL, ale rozmiarówka jest tak zaniżona, że przyprawia mnie to o depresję…).

Szukanie idealnej sukienki plus size online pośród dziesiątek sklepów dostępnych w sieci również jest czasochłonne. Ostatnio jednak znalazłam doskonałe rozwiązanie – LAMODA.PL

 
Gdzie szukać sukienek plus size?
 
 
 

Warto zapamiętać ten adres. LaModa.pl to platforma zakupowa, dzięki której w jednym miejscu (!) mogę przeglądać oferty kilkuset sklepów i marek jednocześnie. Znajdę tam zarówno moje ulubione sklepy- Born2Be, Mohito, Reserved, Bon Prix, Kazar, Venezia, Wojas, Monnari, Wittchen, jak i te, o których wcześniej nawet nie słyszałam (w tym dużo z ubraniami plus size ). Wystarczy, że wybiorę interesującą mnie kategorię (np. sukienki maxi ), zaznaczę mój rozmiar i gotowe!  

Oczywiście sukienki plus size to tylko maleńki wycinek tego, co możecie znaleźć na LaModa.pl. Oprócz ubrań dostępne są także buty, torebki, stroje kąpielowe i różnorodne akcesoria. Choć jak już wspominałam wcześniej  – ja najchętniej buszowałabym wśród sukienek.Właśnie, wróćmy do mojej sukienki na lato  – przecież w samych majtkach na miasto nie wyskoczę.

 

PIERWSZA LETNIA SUKIENKA 

 

Sukienka z dzisiejszych zdjęć pochodzi ze sklepu Born2Be, który odkryłam właśnie dzięki LaModa.pl. Wybierając ją, kierowałam się tym, by podkreślić swoje atuty i ukryć gorsze strony sylwetki. Myślę, że udało mi się znaleźć idealny dla mnie krój. Bardzo sobie cenię, że w sklepie, oprócz tradycyjnej rozmiarówki, dostępne są także ubrania dla kobiet plus size. Podobnie z resztą jak w Bon Prix, gdzie często robię zakupy.

Przy moim wzroście sukienka wydaje się nieco krótka i, choć mi to osobiście nie przeszkadza, to w ostateczności mogę traktować ją również jako tunikę do szortów czy jeansów. Przy obecnej temperaturze (ponad 35 stopni ) cieszę się jednak, że nie jest zbyt długa.

 
 
 
 
 

KOD RABATOWY DLA WAS

 

Na LaModa.pl poza najszerszą w sieci ofertą ubrań, butów i torebek różnych marek, znajdziemy promocje (codziennie nowe) oraz kody rabatowe, które pozwolą Wam jeszcze bardziej cieszyć z zakupów. Specjalnie dla Was przygotowaliśmy dziś (wspólnie z LaModa.pl) niespodziankę  – kod rabatowy na zakupy ubrań i butów marki Born2Be. 

 Na hasło „tinaha” wszystkie produkty od Born2Be kupicie aż 20% taniej!  Koniecznie zapoznajcie się z pełną ofertą marki dostępną na LaModa.pl

 
 
Kod rabatowy Born2Be
 
 

Jestem ciekawa, co sądzicie o mojej dzisiejszej stylizacji? Czy kolor sukienki do mnie pasuje? Ciekawa jestem Waszych opinii. Koniecznie dajcie znać czy wolicie robić zakupy online czy stacjonarnie.

 

 

Nowy rok jest doskonałym pretekstem, aby coś w swoim życiu zmienić. Jedni podchodzą do tego bardzo sceptycznie, inni zaś tworzą niekończące się listy postanowień, o których zapominają po kilku tygodniach. Ja całkiem niedawno uświadomiłam sobie kilka ważnych kwestii, wytknęłam błędy i zamieniłam marzenia na cel, do którego zmierzam. Po raz pierwszy stworzyłam moją checklistę na nowy rok. Specjalnie napisałam o tym na blogu, aby później było mi wstyd, gdybym zwyczajnie olała sprawę. Jednym z moich postanowień jest doskonalenie siebie. Nie wierzę, że to mówię, ale chcę po prostu się uczyć.

KONIECZNIE PRZECZYTAJ: NOWY ROK, STARA JA – CHECKLIST NA 2019!

Ten rok zaczął się dobrze, a realizacja postanowień noworocznych idzie mi naprawdę nieźle. Kilka podróży już zarezerwowanych, a najbliższa już za 5 dni! Zdecydowałam się także zainwestować w wiedzę, a najwygodniejszą dla mnie formą są szkolenia online. Dzięki temu mogę uczyć się w dowolnym miejscu o dowolnej porze – pod warunkiem dostępu do Internetu. Będąc mamą naprawdę doceniam taką formę kursów, gdyż siedząc bez makijażu i w potarganych włosach mogę doskonalić swoje umiejętności.
Na swoim koncie mam już ukończony kurs marketingu online, co z pewnością przyczyni się do realizacji moich zawodowych planów.  Niestety przydarzył mi się również przykry incydent związany ze szkoleniami. Trafiłam bowiem na kompletnie nieprofesjonalnego i wygadującego brednie “mentora”, którego rady dotyczące rozwoju Instagrama były wręcz skandaliczne. ( więcej na ten temat znajdziecie w wyróżnionych stories na moim profilu
Popełniłam tutaj klasyczny błąd – zaufałam bajecznie brzmiącej reklamie i nawet brak opinii na temat szkolenia nie zapalił w mojej głowie czerwonej lampki. Tak czy inaczej była to dla mnie lekcja, niestety bardzo kosztowna lekcja.

GDZIE ZNALEŹĆ DOBRY KURS SEO?

Mądrzejsza o doświadczenie skupiłam się na tym, aby znaleźć taką platformę szkoleniową, na której nie reklama a opinie o danym kursie przekonają mnie o zakupie. Tym sposobem trafiłam na udemy.com, gdzie dostępnych jest blisko 100 000 szkoleń online, a dostęp do kursu jest nieograniczony w czasie. Tematyka jest tak szeroka, że z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.
Mój wybór padł na szkolenie z SEO, które dotychczas było dla mnie czarną magią, a teraz zaczynam rozumieć co, jak i dlaczego. Po ukończeniu kursu ( jestem w trakcie ) mam nadzieję lepiej zrozumieć pozycjonowanie stron i zoptymalizować stronę pod kątem wyszukiwarek internetowych. Jeszcze jakiś czas temu kompletnie nie zwróciłabym uwagi na to jak piszę, jakich słów używam i jak to wpływa na widoczność mojego bloga w Google. Teraz wszystko nabiera sensu, a ja powoli wprowadzam zmiany, dzięki którym będę mogła dotrzeć do jeszcze szerszej publiczności.
Jeśli prowadzicie swojego bloga i traktujecie to całkiem na poważnie, to wiedza z zakresu SEO jest absolutnie niezbędna. Uwielbiam polecać Wam produkty bądź usługi przy okazji mając dla Was prezent! Będąc moimi czytelnikami, możecie skorzystać z naprawdę sporej obniżki nie tylko na kurs SEO, ale po przejściu na stronę główną także na wiele innych kategorii tematycznych. Może interesują Was podstawy fotografii, chcecie rozwinąć umiejętności pracy w Excelu lub udoskonalić język obcy. Ceny kursów zaczynają się od 34,99 złotych więc niewielkim nakładem finansowym inwestujecie w swój rozwój. Enjoy!
Jestem ciekawa, jaka tematyka kursów jest dla Was interesująca? 
O tym, że kosmetyki w sieci kupicie zdecydowanie taniej niż stacjonarnie nikogo nie muszę chyba przekonywać? A co gdyby mieć do dyspozycji stówkę? Czy można w tej cenie kupić wszystkie niezbędne kosmetyki do pełnego makijażu? Podjęłam to wyzwanie i dziś pokażę Wam, co udało mi się upolować w drogerii Ezebra.pl nie przekraczając budżetu! Przygotowałam też film, w którym testuję wszystkie produkty z dzisiejszego zestawienia. Przygotowałam dla Was również dwie niespodzianki, zainteresowani?
Oprócz kosmetyków do makijażu nie mogłam odpuścić sobie odrobiny pielęgnacji więc wybrałam dwie maseczki – jedną z nich użyłam podczas testów ( video na dole postu ), a druga to nowość marki Bielenda, bąbelkowa maseczka o zapachu mango – czy to nie brzmi cudownie?  Bielenda – Cloud Mask / 6,99 zł 
Podstawą makijażu jest u mnie podkład i kiedy zwykle mam problem z dobraniem odcienia, gdyż każdy najjaśniejszy i tak jest dla mnie za ciemny to w przypadku Insta Perfect od Essence kolor 10 okazał się być … za jasny! To super wiadomość dla wszystkich bladziochów, a równie ważną informacją jest to, że nie ma on tendencji do utleniania. Jego trwałość oceniam 4/5, a z pewnością pomogłaby mu dobra baza pod makijaż.  Podkład Essence – Insta Perfect / 17, 98 zł 
Do wykończenia makijażu najchętniej wybieram pudry ryżowe, dlatego w tym przypadku postawiłam na sprawdzony produkt, jednak w wersji mini. Rice Powder od Ecocera o pojemności 2,5g to strzał w dziesiątke jeśli chodzi o podróżną kosmetyczkę! Produkt jest na tyle wydajny, że spokojnie starczy na długo, a gdyby się skończył to zawsze mogę dosypać odrobinę z pełnej wersji, którą mam na stanie!  Puder ryżowy ECOCERA 2,5g / 9,99 zł 
Znaleźć dobrą i tanią paletkę do oczu nie jest łatwo, a swym wyglądem urzekła mnie nowość od Essence – Too Glam to give a damn! Szata graficzna, kolory… wszystko prezentuje się super! Swoją intensywnością przyciągnęły mnie fiolet oraz złoto. Nietypowy układ wnętrza jest niezwykle intrygujący. Cieniami pracuje się przyzwoicie, jednak zawarty w paletce rozświetlacz nie do końca mi odpowiada. W trakcie testów dodatkowo zachwycił mnie zgaszony brokatowy fiolet. ( czwarty od prawej )  Essence – Too Glam To Give a Damn / 25,78 zł
Od zawsze lubiłam duże szczoteczki w tuszach do rzęs, jednak ta w maskarze I love Extreme od Essence nieco mnie zaskoczyła swoją zmyślną konstrukcją. Ogromna, zakręcona silikonowa szczoteczka to nie było coś, czym dobrze mi się pracowało, a efekt był taki zwyczajny – na co dzień.    Essence – I love Extreme / 10,49 zł 
Pomada do brwi w kredce? Pierwsze słyszę! A jednak! Marka Essence po raz kolejny mnie zaskoczyła i muszę przyznać – jestem na tak! Kredką pracuje się wygodnie, a kiedy końcówka się stępi można użyć załączonej temperówki. Kolor brown świetnie do mnie pasuje i wcale nie jest ciepłym odcieniem.  Wyczuwam mój nowy hit jeśli chodzi o makijaż brwi! Essence – Superlast 24H Pencil Pomade / 8,99 zł 
Pomadka Stay Matte od Rimmel była jedną z najbardziej ciekawych nowości na stronie ezebra.pl, więc skusiłam się na intensywny i odrobinę szalony odcień nr. 800 MIDNIGHT. Uwielbiam mocne kolory na ustach, a więc dla mnie to świetny zakup! Niestety pomadka podkreśla suche skórki więc nawilżanie i peeling ust przed makijażem obowiązkowo! Stay Matte Liquid Lip Colour / 17,89 zł 
Z domu nigdy nie wychodzę bez perfum, a na zimę zawsze wybieram coś całkiem nowego. Tym razem wybór padł na Lolita Lempicka, którego nikomu raczej przedstawiać nie muszę. Zapach jest niesmakowicie kobiecy i zmysłowy, a flakon jest wręcz obłędny. Z takiego prezentu ucieszyłaby się każda kobieta! EDP Lolita Lempicka ( tester ) 100 ml / 98 zł 
WYZWANIE: CAŁY MAKIJAŻ ZA 100 ZŁ!
 
Jeśli macie ochotę zobaczyć jak sprawdziły się kosmetyki w użyciu to zapraszam na poniższe video:
W SKRÓCIE… 
W drogerii ezebra.pl mając budżet  100 złotych udało mi się kupić aż 6 kosmetyków do makijażu oraz dwie maseczki. To naprawdę świetny wynik. Większość z produktów to nowości, których byłam bardzo ciekawa. Uwielbiam testować nieznane mi wcześniej produkty, bo tylko w ten sposób dowiem się czy czasem w niższej cenie nie znajdę idealnego podkładu lub kredki do brwi! Dodatkowo w świetnej cenie upolowałam perfumy idealne na zimę, które w każdym przypadku są trafionym pomysłem na prezent! Jak już wpadniecie na zakupy do ezebry, to koniecznie w koszyku wpiszcie kod “tinaha”, a wysyłkę będziecie mieć za free! ( kod działa do 26.11 ) Dodatkowo wpadajcie na mój INSTAGRAM lada chwila rusza tam szybkie rozdanie, w którym do zgarnięcia będzie stówka na zakupy w drogerii ezebra! 
 






Myślicie już o prezentach na gwiazdkę? 
Azjatycka pielęgnacja pochłonęła mnie na całego. Początkowo wybierałam koreańskie maseczki, później peelingi i kremy, a teraz sięgnęłam po całkiem nowy produkt. Jak wiadomo sekret urody Koreanek tkwi w 10 etapowej pielęgnacji, a jednym z nich jest emulsja. Kiedy pokazałam Wam Green Snail Intensive Emulsion od Skin Watchers na Instagramie dostałam mnóstwo pytań na jej temat. Dzisiaj przychodzę z odpowiedzią.

KONIECZNIE PRZECZYTAJ: PIELĘGNACJA PO KOREAŃSKU –  KOSMETYKI, KTÓRE STOSUJĘ RANO.

Green Snail Intensive Emulsion marki Skin Watchers to silnie nawilżająca emulsja do twarzy. Nakładamy ją bezpośrednio po toniku – przed kremem. Jej zadaniem jest odżywienie skóry i poprawienie wchłanialności następnie nakładanych kosmetyków.
SKŁAD Z WYJAŚNIENIEM:
Jednym z głównych składników emulsji jest wyciąg ze śluzu ślimaka ( mucyna ). Jeśli nie wiecie, to dzięki niemu usuwane są martwe komórki naskórka a także pobudza syntezę kolagenu i elastyny, zwiększa elastyczność skóry oraz ma właściwości przeciwzapalne. Śluz zawiera w sobie wiele cennych składników, witamin ( A,C,E ), alantoinę czy kolagen. W składzie znajdziemy również naturalne występujące ekstrakty w roślin oraz kwiatów mających działanie przeciwutleniające, odżywiające oraz regenerujące.
Water, Dipropylene Glycol ( rozpuszczalnik, nawilża skórę, nadaję konsystencję ), Snail Secretion Filtrate ( śluz ślimaka, składnik aktywny ), Glycerin ( gliceryna ), Hyaluronic Acid (kwas hialuronowy ), Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer (zagęstnik, zwiększa lepkość kosmetyku ), Kyounin Yu, Cetyl Ethylhexanoate ( emolient tzw. tłusty ), Lavandula Angustifolia (Lavender) Extract ( ekstrakt z lawendy ), Monarda Didyma Leaf Extract ( wyciąg z kwiatu pysznogłówki dwoistej ), Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract ( ekstrakt z mięty pieprzowej ), Freesia Refracta Extract ( wyciąg z frezji ), Anthemis Nobilis Flower Extract ( wyciąg z rumianku rzymskiego ), Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract ( wyciąg z rozmarynu ), Dipotassium Glycyrrhizate (składnik nawilżający ), Arginine (arganina, naturalny aminokwas ), Carbomer ( zagęstnik ), Allantoin ( alantoina, działa przeciwzapalnie ) , Caprylhydroxamic Acid (konserwant, przedłuża trwałość kosmetyku ), Caprylyl Glycol (emolient ), Polyacrylate-13 ( zabiega nadmiernemu odparowywaniu wody ), Polyisobutene ( składnik konsystencjo-twórczy ), Polysorbate 20 ( składnik umożliwiający stworzenie emulsji ), Disodium EDTA ( konserwant ), Fragrance ( perfumy )
OPAKOWANIE, ZAPACH, KONSYSTENCJA, DZIAŁANIE


Emulsja zamknięta jest w plastikowym opakowaniu z wygodnym dozownikiem w postaci pompki. Szata graficzna utrzymana jest w brązie, jest przejrzysta i przyjazna dla oka. Konsystencja kosmetyku ma postać białego, delikatnie kremowego płynu o przyjemnym zapachu. Emulsja łatwo się rozprowadza na skórze i szybko się wchłania zostawiając odczuwalne uczucie nawilżenia. Kosmetyk ma za zadanie wstępnie nawilżyć cerę i przygotować ją na lepsze wchłanianie kolejnych nałożonych produktów.

MOJA OPINIA


Po trzech tygodniach nie wyobrażam sobie pominięcie etapu w swojej pielęgnacji, zarówno tej porannej jak i wieczornej. Moja skóra ma tendencję do szybkiego wchłaniania produktów i mogłabym w nieskończoność nakładać kolejne warstwy. W przypadku emulsji cera jest od razu odpowiednio nawilżona, a w połączeniu z kremem utrzymuje ten stan przez wiele godzin. Czuję, że to był brakujący element mojej pielęgnacji, gdyż teraz cera jest bardziej sprężysta i przyjemna w dotyku.


CENA, DOSTĘPNOŚĆ
Green Snail Intensive Emulsion od Skin Watchers nie należy do łatwo dostępnych kosmetyków, możecie go kupić jedynie na stronie shibushi.pl w cenie 108 złotych, ale na hasło “tinahaoficjalnie” otrzymacie 10% rabatu. Produkt ma pojemność 125ml, a dzięki swej wydajności spokojnie posłuży Wam przez kilka miesięcy.
Kto z Was używał już kosmetyków z ekstraktem ze ślimaka?


Wczoraj rozpoczął się najbardziej magiczny i rodzinny miesiąc w roku i choć za oknem nadal nie ma śniegu, to wszędzie panuje już iście świąteczna atmosfera. Kolorowe światełka i bożonarodzeniowe ozdoby nie dają zapomnieć, że czas pomyśleć o prezentach dla najbliższych. Z każdym rokiem coraz trudniej znaleźć nietuzinkowy podarunek. Jeśli zależy nam na dobrze przemyślanym prezencie to nie warto odkładać zakupu na ostatnią chwilę i już teraz zastanowić się co ucieszyłoby naszych bliskich. Przygotowałam dla Was 5 świetnych inspiracji prezentowych, które mam nadzieję pomogą Wam w wyborze idealnych podarunków bożonarodzeniowych. 
1. OKULARY KOREKCYJNE 


Ile razy słyszałaś od bliskiej ci osoby “Kiepsko widzę, muszę w końcu wybrać się do okulisty”? Ja niezliczoną ilość razy, jednak ze względu na wiele czynników nie sposób kupić komuś odpowiednio dobranych szkieł. Świetnym rozwiązaniem jest wybór vouchera na zakup okularów, który z pewnością będzie dobrą motywacją do wizyty u okulisty.
Odnalazłam dla Was ciekawą ofertę, dzięki której zakupując bon prezentowy o dowolnej wartości do 24.12.17 r. podwajacie jego wartość! ( przykładowo: wydajesz 100 złotych, a obdarowana przez Ciebie osoba ma do wykorzystania 200 złotych ).  W zestawie otrzymasz pięknie zdobiony bon oraz ręcznie malowaną bombkę – i prezent gotowy!
Wartość: dowolna
Dla kogo: dla mamy, dla taty, dla babci, dla dziadka, dla przyjaciółki, dla siostry, dla brata
2.  DEKORACJE DO MIESZKANIA


Obrazy czy plakaty nie tylko uzupełniają mieszkanie, ale potrafią zupełnie odmienić wnętrze, więc zdecydowanie będą trafionym prezentem bożonarodzeniowym.  Na stronie wydrukidladomu.pl możecie znaleźć przeogromny wybór obrazów na płótnie, plakatów motywacyjnych czy fototapet. Niezależnie w jakim stylu urządzone jest Wasze wnętrze oraz czy chcecie ozdobić salon, kuchnie czy łazienkę – z pośród tysięcy wzorów znajdziecie ten wyjątkowy
Ja postawiłam na plakaty typograficzne, które idealnie dopełnią wystrój mojego nowego mieszkania. Proste czarno-białe wzory w minimalistycznym stylu to prawdziwy hit! 

Wartość: od 10 do 500 złotych
Dla kogo: dla rodziców, dla dziadków, dla nowożeńców, dla dziecka, dla przyjaciół
3. EKSPRES DO KAWY


A gdyby tak zamienić zwykłą czarną kawę na kofeinowe arcydzieło niczym z rąk baristy? Coraz większa dostępność i różnorodność ekspresów zdecydowanie ułatwia przygotowywanie kawowych specjalności w domowym zaciszu. Aby napić się dobrej kawy nie trzeba wydawać tysięcy złotych, dobrym rozwiązaniem jest wybór ekspresu na kapsułki. Tego rodzaju sprzęt jest prosty w użyciu, a wybór dostępnych kaw bardzo duża, dlatego na pewno warto wziąć pod uwagę taki prezent. Pomyśl, kogo mogłabyś nim zadowolić?
Od dwóch tygodni testuję ekspres Cafissimo Mini od Tchibo i jestem zachwycona nie tylko świetnym designem, ale również przeogromnym wyborem kaw. Jeśli macie ochotę sprawić bliskiej Wam osobie taki sprzęt to mam dla Was aż 5 kodów rabatowych -50% na zakup tego cudeńka! Jeśli macie ochotę piszcie: tina.ha.kontakt@gmail.com

Wartość: 299 zł 150 zł
Dla kogo: dla rodziców, dla dziadków, dla siostry, dla przyjaciółki

4.  KSIĄŻKA



Każdy znajdzie wymówkę, dlaczego nie czyta książek. Najczęściej jednak nie jest to brak czasu, ale brak chęci do zakupu książki, a do wypożyczalni nigdy nie po drodze. Znając więc zainteresowania drugiej osoby nie trudno wyszukać pozycję, która tę osobę zaciekawi. W ostatnich latach powstało wiele ciekawych książek dla kobiet dotyczących kosmetyków i pielęgnacji,  dla blogerów o budowaniu internetowego imperium, a także dla mężczyzn o tym jak wytrzymać ze swoją kobietą.  Dla osób, które nie rozstają się ze swoim smartfonem warto wybrać wersję elektroniczną. 
Jeśli nie potraficie wybrać ciekawej pozycji to może warto wybrać pakiet wirtualnej wypożyczalni? Powstało kilka portali, dzięki którym przy miesięcznym abonamencie mamy dostęp do tysięcy tytułów ebooków oraz audiobooków. 
Wartość: od 20 do 100 złotych 
Dla kogo: dla przyjaciółki, dla siostry, dla brata, dla blogera
5. ZEGAREK



Choć wiadomo, że szczęśliwi czasu nie liczą to jednak zegarek jest jednym z praktyczniejszych prezentów. Niezależnie czy mamy do czynienia z fanem klasyku czy wielbicielem nowinek technicznych – wybór zegarków jest przeogromny.  Warto pamiętać, że smartwatche również zaliczają się do nich zaliczają, więc jeśli fundusze pozwalają to możecie sprawić komuś nie małą frajdę. 
Wartość: od 50 do 1000 złotych 
Dla kogo: dla taty, dla brata, dla przyjaciela, dla przyjaciółki, dla siostry
Jestem ciekawa, która pozycja z dzisiejszego prezentownika najbardziej przypadła Wam do gustu?