Tag

recenzja

Codzienna pielęgnacja jest dla mnie niezwykle istotna, a teraz kiedy 99% czasu spędzam w domu mogę poświęcić jej więcej czasu niż zwykle. Częściej mogę pozwolić sobie na domowe SPA. Dużą uwagę zwracam również na to jakich produktów używam, a więc z coraz większą świadomością sięgam po kosmetyki o nienagannym składzie. Dzisiaj na tapecie temat: wspieraj polskie i kosmetyki naturalne GoNature – myślę, że polubicie je tak samo jak ja.

KOSMETYKI NATURALNE GONATURE

KOSMETYKI NATURALNE GONATURE

Na wstępie warto podkreślić trzy absolutnie najważniejsze kwestie. Kosmetyki naturalne GoNature są Polskiej produkcji, 100% wegańskie i mają proste składy. Do swojej codziennej pielęgnacji dołączyłam 3 kosmetyki do twarzy oraz super uniwersalny produkt, który nazywam “ratunkiem w słoiczku.”

GONATURE - LIFTINGUJĄCY ROLL-ON

GONATURE – LIFTINGUJĄCY ROLL-ON Z WIT. A+E+C VITAO

To mój absolutny hit! Cudownie chłodząco-kojący roller pod oczy. Dzięki zawartości witamin A,C,E pozwala zredukować cienie pod oczami i po prostu … ukryć niewyspanie. Małe kuleczki sprawiają, że aplikacja produktu to błoga przyjemność i masaż w jednym, a skład pełen jest wartościowych olejków i aż w 98% naturalny.
Trzymam go w lodówce dla zwiększenia efektu chłodzenia. Opakowanie zawiera 15 ml produktu, jednak poprzez formę aplikacji kosmetyk jest niezwykle wydajny.

GONATURE - LIFTINGUJĄCY ROLL-ON


INCI: Persea Gratissima (Avocado) Oil (olejek awokado), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olejek z owoców rokitnika ),  Tocopheryl Acetate (witamina E), Silica Dimethyl Silicate ( emolient ), Helianthus Annuus Seed Oil ( olej z nasion słonecznika ), Daucus Carota Sativa Extract (wyciąg z korzeni marchwi ), Vanilla Planifolia Fruit Extract* ( wyciąg z owoców wanilii), Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract (wyciąg z kakaowca ), Retinyl Palmitate, Arachis Hypogaea (Peanut) Oil, Tocopherol, Tetrahexyldecyl Ascorbate

GONATURE - SERUM REWITALIZUJĄCE

GONATURE – SERUM REWITALIZUJĄCE Z WIT. A+E+C VITAO

Kolejny kosmetyk z lini VITAO, tym razem serum do twarzy. Wygodne opakowanie z pompką o pojemności 30 ml. Konsystencja kosmetyku jest lejąca i oleista, zaś zapach mocno kawowy (co dla mnie jest super pobudzające!). Zawartość kofeiny znakomicie wpływa na kondycję skóry, gdyż działa liftingująco i wygładzająco. Cera na długo po aplikacji jest miękka. Serum przez swoją oleistą formę nie sprawdzi się jako baza pod makijaż, zostawia też na skórze film. Aktualnie kosmetyk aplikuję 2-3 razy w tygodniu rano lub wieczorem wzbogacając codzienną pielęgnację.


INCI: Persea Gratissima (Avocado) Oil (olejek awokado ), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olejek z owoców rokitnika ),  Tocopheryl Acetate (witamina E ), Silica Dimethyl Silicate, Helianthus Annuus Seed Oil (olej z nasion słonecznika ), Daucus Carota Sativa Extract (wyciąg z korzeni marchwi ), Vanilla Planifolia Fruit Extract*( wyciąg z owoców wanilii), Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract (wyciąg z kakaowca ), Retinyl Palmitate, Arachis Hypogaea (Peanut) Oil, Tocopherol, Tetrahexyldecyl Ascorbate

GONATURE - ELIKSIR NAWILŻAJĄCY EMOLIO

GONATURE – ELIKSIR NAWILŻAJĄCY EMOLIO

Bardzo uniwersalny kosmetyk, który również dołączył do mojej codziennej pielęgnacji. Opakowanie jest identyczne jak w przypadku serum ( 30 ml ), jednak jego właściwości i skład zupełnie inny. Zapach jest delikatny, jednak nie jestem w stanie go do niczego porównać, więc tylko dodam, że nie jest z tych drażniących czy nieprzyjemnych. Kosmetyk ma płynną i mniej oleistą formułę, jednak bardzo intensywnie nawilża skórę.(zasługa masła shea) Wchłania się w szybciej niż serum i tym samym bardziej sprawdzi się w roli bazy pod makijaż. Eliksir stosuję zamiennie z serum, a oprócz aplikacji na twarz można stosować go jako olejek do masażu oraz jako emolient do kąpieli.

INCI: Shea Butter Ethyl Esters ( masło shea ), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil ( olej ze słodkich migdałów ), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil ( oliwa z oliwek ), Silica Dimethl Silylate, Tocopheryl Acetate** ( witamina E), Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil (olejek lawendowy ), Linalool*, Limonene*, Geraniol*.

GONATURE - MASŁO MULTIFUNKCYJNE EMOLIO

GONATURE – MASŁO MULTIFUNKCYJNE EMOLIO

Kosmetyk, który na wstępie nazwałam “ratunkiem w słoiczku”. Masło multi-funkcyjne doskonale sprawdza w walce z mocno przesuszoną skórą. Dostępne jest w trzech pojemnościach – 15 ml ( wersja travel, do torebki ), 50 ml oraz 200 ml ( w sam raz dla dużej rodziny ). Kosmetyk ma mocno zbitą konsystencję ( nie zawiera wody!) , która mięknie pod wpływem ciepła skóry i już po chwili doskonale się rozprowadza. Stosuję go na szczególnie przesuszone miejsca, a więc w moim przypadku aktualnie są to dłonie, które maksymalnie przesuszyły się od środków antybakteryjnych. Używam go również w okolicach pach, na stopy oraz jako dodatkowe nawilżenie dla ust. Wszystkie składniki masła są pochodzenia naturalnego.

kosmetyki naturalne GONATURE - MASŁO MULTIFUNKCYJNE EMOLIO


INCI: Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter ( masło shea ), Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy ), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (oliwa z oliwek), Carnauba Wax (wosk), Tocopheryl Acetate (witamina E), Parfum*, Benzyl Salicylate*, Butylphenyl Methylpropional*, Linalool*, Hexyl Cinnamal*, Limonene*, Citral*.

Jeden z produktów GoNature był już w zestawieniu moich ulubionych kosmetyków: Kosmetyczni ulubieńcy lata – pielęgnacja!

KOSMETYKI NATURALNE GONATURE

Moim hitem jak już wspomniałam jest liftingujący roller, który stosuję namiętnie dwa razy dziennie. Polecam go z całego serducha, choć tak naprawdę wszystkie kosmetyki z zestawienia są warte zainteresowania. Drugim topowym kosmetykiem jest masełko, które jest prawdziwym zbawieniem dla moich dłoni, dlatego stosuję je kilka razy dziennie. Jestem zwolenniczką wspieraniach swoich, dlatego tym bardziej zachęcam do kupowania od rodzimych producentów kosmetyków.

Jaki jest twój aktualny hit kosmetyczny, bez którego nie wyobrażasz sobie codziennej pielęgnacji?

Mogłoby się wydawać, że w swojej kolekcji mam już tak wiele paletek do makijażu, że nie ma takiego odcienia, którego bym w nich nie znalazła. Nie zmienia to jednak faktu, że każda kolejna nowość cholernie mnie kusi i zwykle kończy się tym, że tak czy inaczej muszę znaleźć dla niej miejsce w swojej toaletce. Choć ogromnie sobie cenię palety z wyższej półki tj. ABH czy Huda Beauty, to uwielbiam szukać perełek wśród tańszych zamienników. Dziś zapraszam na recenzję nowej palety – Eveline Angel Dream, której kolory doskonale sprawdzą się w jesiennych makijażach.

EVELINE ANGEL DREAM – PLUSY I MINUSY

Zacznę od opakowania, które z jednej strony bardzo mi się podoba pod względem wizualnym, zaś z drugiej uważam, że jest zbyt duże gabarytowo. Mam na myśli fakt, że cienie zajmują niewielką powierzchnię opakowania, przez co do podróżnej kosmetyczki raczej się nie zmieści. Wielka szkoda, bo cienie mają piękne kolory. Na plus zasługuje jednak jakość wykonania samego opakowania, sposobu otwierania ( magnez ) i lusterko. Dołączona jest także pacynka – u mnie poszła od razu w kosz. Myślę, że pod tym kątem marka Eveline mogła zdecydować się na pędzelek. Pigmentacja również jest na całkiem dobrym poziomie, choć niektóre odcienie nieco się osypują. W palecie znajdują się zarówno matowe jak i błyszczące cienie, a kombinacja kolorów pozwala uzyskać zarówno delikatny, dzienny makijaż jak również coś z pazurem. Aby wzmocnić nasycenie kolorów oraz trwałość wykonanego makeupu niezbędne jest użycie dodatkowo bazy pod cienie, co jednak nie jest niczym zaskakującym w przypadku paletek drogeryjnych.

eveline angel dream recenzja
paletka eveline angel dream

EVELINE ANGEL DREAM – SWATCHE I MAKIJAŻ

Paletkę testuję od ponad miesiąca sięgając po nią regularnie. Polubiłam się z kolorami będącymi jej zawartością. Pracuje się nią dobrze, choć jak już wcześniej wspomniałam cienie, zwłaszcza niektóre nieco się osypują. Blendowanie nie sprawia większych problemów, a kolory dobrze łączą się ze sobą. Moja powieka jest opadająca i nie trzyma dobrze cieni, więc absolutną koniecznością jest użycie dodatkowo bazy pod cienie.
Więcej moich makijaży znajdziecie na moim kanale youtube.

eveline angel dream swatche
angel dream swatche


WARTO PRZECZYTAĆ: HUDA BEAUTY – CORAL OBSESSION: RECENZJA, SWATCHE, MAKIJAŻE

paleta drogeryjna makijaż eveline angel dream

PALETKA ANGEL DREAM – DLA KOGO?

Jako, że cienie w palecie Angel Dream to głównie brązy, a więc najbardziej uniwersalne kolory to tak naprawdę sprawdzi się ona u każdego. Szczególnie będą ładnie podkreślać zielony kolor tęczówki. Cena paletki to ok 45 złotych, więc można powiedzieć, że jest bardzo przystępna. Niestety minusem jest jej sporych rozmiarów opakowanie. Jeśli więc dysponujecie niewielką ilością miejsca bądź trzymacie tego rodzaju produkty w kosmetyczce to nie koniecznie będzie to dobry wybór.

Podsumowując. Marka Eveline ma wiele kosmetycznych perełek i paleta Angel Dream mogłaby być jedną z nich gdyby nie kilka mocnych minusów. Jestem ciekawa jaka jest Wasza opinia na jej temat?

Marki Foreo chyba nie muszę nikomu przedstawiać, bo zakładam, że jest Wam doskonale znana za pośrednictwem kultowych już szczoteczek sonicznych. Sama od pół roku używam modelu Luna Mini 2 i nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez tego maleństwa. Dzisiaj jednak chciałabym opowiedzieć o innym “sprzęcie” tej firmy – FOREO UFO. Co kryje się za tą tajemniczą nazwą? To innowacyjne urządzenie, które łączy zaawansowane technologie z efektownością koreańskich maseczek. Kompleksowa pielęgnacja twarzy w jedyne 90 sekund. Brzmi nieźle, prawda? Cena Foreo UFO to zawrotne 1200 złotych, czy warto?

FOREO UFO

W CZYM TKWI SEKRET FOREO UFO?

Urządzenie łączy w sobie cztery innowacyjne funkcje. Termoterapia – wytwarza ciepło, dzięki czemu rozszerzają się pory, a składniki aktywne są lepiej wchłanialne. Ponadto ma działanie kojące i rewitalizujące. Krioterapia, czyli efekt intensywnego chłodzenia poprzez co skóra staje się wygładzona, a pory zmniejszone. Fototerapia – działanie światłem LED w trzech kolorach: niebieskim ( anty trądzikowe ), czerwone ( anty aging ), zielonym ( rozjaśniające ). Technologia T-Sonic – pulsacje ułatwiają wchłanianie składników i pozwalają się zrelaksować. Co więcej Foreo UFO jest odpowiednie dla każdego typu cery.

FOREO UFO
APLIKACJA FOREO

JAK DZIAŁA FOREO UFO?

Do działania UFO potrzebujemy nie tylko samego urządzenia, ale także dedykowanych maseczek oraz smartfona z zainstalowaną aplikacją Foreo.

W ofercie marki dostępnych jest 7 rodzajów koreańskich maseczek, każda z nich o innym działaniu. Po wybraniu odpowiedniej dla siebie skanujemy jej kod w aplikacji, dzięki czemu Nasze urządzenie wie, których funkcji użyć. Maskę aplikujemy w urządzeniu i klikamy start. Aplikacja w trybie głosowym przeprowadza Nas przez cały proces ( 90 sekund ) opowiadając o poszczególnych funkcjach. Podczas aplikacji masujemy twarz kolistymi ruchami.

MASECZKI KOREAŃSKIE FOREO

FOREO UFO – MOJA OPINIA

Urządzenie mam od 3 miesięcy i już od pierwszego użycia skradło moje serce. Innowacyjność tego maleństwa, przyjemność podczas aplikacji oraz efekty. To wszystko naprawdę mnie zachwyca. UFO sprawdza się doskonale również w podróży. Kilka moich przyjaciółek miało okazje je przetestować i również było pod wrażeniem tego urządzenia.
Uważam, że jest to pewnego rodzaju inwestycja w siebie i pozwoli podnieść jakość swojej codziennej pielęgnacji. Urządzenie jest nie tylko fajnym kobiecym gadżetem, ale również przynosi doskonałe efekty. Skóra zaraz po aplikacji jest miękka, odprężona i wyraźnie wygładzona. Regularne używanie sprawia, że cera wygląda promiennie i zdrowo, a co za tym idzie – makijaż na niej prezentuje się znacznie lepiej. Cały zabieg trwa jedynie 90 sekund, więc oszczędzam też sporo czasu!

WARTO PRZECZYTAĆ: 6 ETAPÓW PIELĘGNACJI – JAK PRAWIDŁOWO ZADBAĆ O CERĘ WIECZOREM

CZY WARTO KUPIĆ FOREO UFO



Posiadam wszystkie 7 rodzai maseczek i są wśród nich takie, które dedykowane są na wieczór oraz poranek oraz te, które można aplikować niezależnie od pory dnia. Każda z nich jest inna i wywołuje inne funkcje w urządzeniu. Niezależnie którą wybiorę czuję, że te 90 sekund to błogi relaks dla skóry.

FOREO UFO

CZY WARTO KUPIĆ FOREO UFO?

Jak już wspomniałam we wstępie – Foreo UFO kosztuje 1199 złotych, co jest zawrotną kwotą, dlatego wielu może od razu odstraszyć. Oprócz samego urządzenia potrzebujemy także maseczek, więc to kolejne wydatki. Jedno opakowanie zawierające 6 sztuk jednego rodzaju maski kosztuje w granicach 40-45 złotych. Czy warto zainwestować w taki sprzęt?
Myślę, że jak najbardziej tak!
Z jednej strony używanie Foreo UFO to wspaniałe i odprężające doświadczenie. Maseczki dają natychmiastowy efekt i skóra jest doskonale nawilżona. Dodam jednak, że fakt posiadania tak innowacyjnego urządzenia nie sprawił, że zrezygnowałam z innych masek. Lubię czasem poleżeć w wannie z maseczką w płacie na twarzy.

KOREAŃSKA PIELĘGNACJA


W mojej ocenie jest Foreo UFO jest urządzeniem, w które warto zainwestować. Z pewnością jest alternatywą dla maseczek oferowanych w salonach kosmetycznych.

Kosmetyczne recenzje to wbrew pozorom nie jest temat na szybko, ponieważ aby rzetelnie ocenić produkt potrzeba sporo czasu na jego testy. Lubię jednak tego rodzaju wpisy, bo wiem, że dla Was do kompletna dawka wiedzy o kosmetyku i ufacie mojej opinii. To dla mnie bardzo ważne.

O ile odżywki do rzęs cieszą się niesamowitą popularnością, to te przeznaczone do brwi już niekoniecznie, a te przecież potrafią nadać ekspresji całej twarzy. Zwłaszcza, gdy rezygnujemy z makijażu – co latem osobiście zdarza mi się dość często. Jestem właśnie po 3-tygodniowym teście odżywki do brwi BROW marki ORPHICA dostępnej w sklepie nutridome.pl i opowiem Wam o efektach jej stosowania.

odżywka brow orphica

ODŻYWKA DO BRWI ORPHICA – WYGLĄD I APLIKACJA

Odżywka zamknięta jest w estetycznym opakowaniu przypominającym eyeliner, zaś sam aplikator ma formę małej gąbeczki. W użyciu sprawdza się wyśmienicie, gdyż za jednym pociągnięciem pokrywa całą brew ( wraz ze skórą ), więc aplikacja trwa dosłownie chwilkę. Odżywkę stosuje się raz dziennie, a opakowanie ma pojemność 6 ml. Produkt nie ma żadnego zapachu, a po nałożeniu cienkiej warstwy poza uczuciem delikatnej wilgoci nie czuć nic. Jedyne przeciwskazania do stosowania odżywki to ciąża, karmienie piersią bądź chemioterapia. Cena odżywki w sklepie nutridome.pl to aktualnie 189 pln.

odżywka brow orphica

EFEKTY STOSOWANIA ODŻYWKI DO BRWI BROW

Muszę przyznać, że jestem naprawdę zaskoczona i to pozytywnie, bo efekty widać gołym okiem. Już po kilkunastu dniach patrząc w lustro zauważyłam różnicę, oczy wydawały się być bardziej wyraziste. Jednak dopiero po zestawieniu zdjęć przed / po widać efekt wow. Nie muszę więc Wam tutaj opowiadać niestworzonych historii, bo myślę, że sami jesteście w stanie dostrzec różnicę. Dodam również, że za mną dopiero 3 tygodnie kuracji, a w opakowaniu zostało jeszcze trochę produktu, więc będę kontynuować przez najbliższe 2 tygodnie. Następnie planuję miesięczną przerwę i powrót do stosowania odżywki BROW.

Przed / po 3 tygodniach
odżywka brow orphica

Moim celem było uzyskanie bardziej wyrazistego spojrzenia i efekt został osiągnięty, z czego jestem bardzo zadowolona. Należę do osób, które mają problemy z systematycznością – ale rozwiązanie okazało się proste. Postawiłam odżywkę obok szczoteczki i ani razu nie zapomniałam o jej zastosowaniu. Teraz gdy patrzę w lustro bez makijażu nie mam wrażenia, że wyglądam jakbym była chora. Niewielka zmiana, ale różnica bardzo widoczna. Wyprzedzając Wasze pytania – nie planuję robić sobie permanentnych brwi, bo dla mnie efekt nie jest zbyt naturalny i zwyczajnie… lubię się malować. Po co miałabym sobie to odbierać?

Życie na wysokich obrotach i jedzenie w biegu nie wpływa korzystnie na nasze zdrowie i samopoczucie. Często nie poświęcamy zbyt wiele uwagi na to, aby zapewnić naszemu organizmowi odpowiednią porcję witamin i składników mineralnych.  Na szczęście na rynku kosmetycznym coraz częściej możemy spotkać się z produktami o magicznej nazwie “superfoods”. Czym właściwie są? To skoncentrowana dawka niezbędnych składników, które nie tylko uzupełniają dietę i wzmacniają odporność, ale także dbają o dobre samopoczucie. Dzisiejszy wpis poświęcę superfoods w postaci smakowych żelek od OH!TOMI będących codzienną dawką witamin i cynku.  Dostępne są w sklepie nutridome.pl.
recenzja

CZYM JEST SUPERFOODS OH!TOMI?

OH!TOMI SUPERFOODS to skoncentrowana dawka wartościowych składników i witamin zamkniętych w żelkach o smaku mango. Ich zadaniem jest wzmocnienie zdrowia, a także poprawa kondycji skóry, włosów i paznokci. Forma miękkich żelek w kształcie muszelek zdecydowanie działa na korzyść, szczególnie dla osób, które nie lubią bądź mają opory przed połykaniem tabletek. W składzie znajdziemy zarówno ogromną porcję witamin ( jest ich aż 11! )  jak również cynk, kwas foliowy czy biotynę. Opakowanie zawierające 60 sztuk żelek –  będzie wystarczające na miesiąc suplementacji. Codzienna porcja w postaci dwóch żelek wpływa korzystnie nie tylko na samopoczucie ( to przecież zdrowe słodycze! ) ale również uzupełnia witaminowe braki.

DLA KOGO SUPLEMENTACJA?

 
Witaminy SUPERFOODS od OH!TOMI będą odpowiednie dla każdej aktywnej i zdrowej osoby, która w intensywnym trybie życia nie ma czasu zadbać o zbilansowaną dietę bogatą w składniki mineralne. Codzienna porcja SUPERFOODS zapewni odpowiednią porcję witamin i cynku. Po taką suplementację warto także sięgać jeśli palimy papierosy, spożywamy alkohol lub jesteśmy na restrykcyjnej diecie. Każdy z tych czynników powoduje niedobór niektórych witamin, które mogą uzupełnić właśnie superfoods. Warto pamiętać, że tego typu produkty działają profilaktycznie i powinny być traktowane jedynie jako wsparcie codziennej diety, gdyż nie mają one funkcji leczniczych.

OH!TOMI SUPERFOODS W PRAKTYCE

 
Smakowe żelki są ze mną od trzech tygodni i muszę przyznać,  że ta forma suplementacji bardzo mi odpowiada. Z oporem sięgam po wszelkiego rodzaju tabletki, a miękkie muszelki jem z przyjemnością. Początkowo zaskoczył mnie specyficzny i dość intensywny “witaminowy” zapach żelek, aczkolwiek ich smak oceniam bardzo na plus. Są delikatnie kwaskowate z posmakiem mango. Jeśli miałabym wymienić jakiś minus to opakowanie, które swoją drogą jest piękne, ale niestety nie sprawdzi się w podróży ze względu na wielkość. Uważam, że SUPERFOODS od OH!TOMI jest pomysłową i innowacyjną formą dostarczania witamin i czasem żałuję, że mogę zjeść tylko dwie żelki dziennie. Na plus oceniam fakt, że SUPERFOODS od OH!TOOMI nie tylko zawiera wiele witamin i składników wzmacniających zdrowie, ale dba również o skórę, włosy i paznokcie.
 
 
 
OH!TOMI SUPERFOODS dostępne są w sklepie nutridome.pl w cenie 39 pln za opakowanie czyli miesięczną porcję witamin. Z przyjemnością sięgnę po kolejną dawkę, bo zdaję sobie sprawę, że nie jestem mistrzem zdrowej diety, a niedobór witamin źle wpływa nie tylko na moje samopoczucie ( osłabienie, brak motywacji ) ale również odbija się na kondycji mojej cery czy paznokci. Wiem, że SUPERFOODS nie zastąpi zdrowej zbilansowanej diety, ale czuję się lepiej mając pod ręką tak skoncentrowaną dawkę witamin i cynku, którą mogę uzupełnić niedobory  w moim organizmie. W skrócie mówiąc – jestem na TAK!
Jestem ciekawa, czy stosujecie dodatkowe witaminy w swojej codziennej diecie?
Pielęgnacja włosów, zwłaszcza farbowanych tylko z pozoru wydaje się być prosta. Można by pomyśleć, że szampon i odżywka w zupełności wystarczy – nic bardziej mylnego. Kto śledzi mnie od dłuższego czasu doskonale wie, że moją domeną jest ognista czerwień na głowie, jednak niewiele z Was zdaje sobie sprawę, że utrzymanie koloru i dobrej kondycji włosów to bardzo ciężkie zadanie. Znalezienie odpowiednich kosmetyków jest nie lada wyzwaniem, dlatego też niezbyt często poruszam ten temat na blogu. Ostatnio jednak postanowiłam pójść o krok dalej i rozszerzyć codzienną kosmetykę o kurację dla włosów w postaci serum wzmacniające włosy oraz suplementację i dzisiaj mam dla was podsumowanie tego pielęgnacyjnego combo. Czy działanie na trzech płaszczyznach przynosi lepsze efekty?

 
tinaha
 
 

KROK PIERWSZY: SUPLEMENT DIETY KERABIONE

 

Zacznę od suplementacji, która jest dla mnie nowością. Po raz pierwszy postanowiłam zadbać o moje włosy również “od wewnątrz”. Suplement diety Kerabione to opakowanie zawierające 60 kapsułek, co przy dziennej dawce dwóch sztuk daje nam miesiąc kuracji.Warto na wstępie podkreślić, że organizm potrzebuje 2 miesięcy aby wytworzyć cebulkę nowego zdrowego włosa, dlatego też zalecana jest utrzymanie ciągłości suplementacji przez minimum 3 miesiące.

recenzja

Czym wyróżnia się Kerabione?

 Na tle innych suplementów diety o podobnym działaniu zdecydowanie składem i zawartą w nim ilością aminokwasów, które są głównym budulcem włosów. Oprócz tego znajdziemy w nim biotynę i składniki mineralne takie jak: cynk, selen i miedź, a także antyoksydanty, które niwelują wypadanie włosów i ich siwienie. Suplement ma również pozytywny wpływ na kondycję paznokci co uważam za duży plus.

Za mną miesiąc kuracji i na obecną chwilę mogę potwierdzić, że włosy stały się mocniejsze, a ich wypadanie znacznie się zmniejszyło. Właśnie rozpoczęłam drugie opakowanie, więc z pewnością wrócę do Was z aktualizacja za jakiś czas. Miesięczna kuracja to koszt w granicach 24 złotych.

tinaha

KROK DRUGI: SERUM DO WŁOSÓW KERABIONE

 

Kerabione Booster Oils to serum do włosów ze skłonnością do wypadania składające się z 4 buteleczek wykonanych z ciemnego szkła. Ich zawartość powinna wystarczyć na 16 zabiegów.  Jednorazowo na włosy aplikuję 1/4 zawartości szklanego flakonu za pomocą pipety, a następnie po upływie 20-30 minut myję włosy jak zwykle. Serum stosuję średnio dwa razy w tygodniu i w chwili obecnej rozpoczęłam drugą buteleczkę.

tinaha

Podstawowym składnikiem boostera jest olej migdałowy, a w składzie znajdują się również olejek rozmarynowy i lawendowy, przy czym ten ostatni jest najbardziej wyczuwalny podczas aplikacji. Taka kompozycja doskonale sprawdza się podczas olejowania włosów, ale również ma działanie regeneracyjne i zagęszczające włosy. Warto dodać, że serum pozbawione jest alkoholu i sztucznych substancji zapachowych. 

Koszt opakowania, które z powodzeniem wystarczy na dwa miesiące kuracji to w granicach 45 złotych, co zważywszy na dobry skład jest dobrą inwestycją.

KROK TRZECI: SZAMPON PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW

 

Stosowanie szamponu nie jest niczym nadzwyczajnym, jednak w tym przypadku wybrałam dedykowany całej kuracji produkt, który przeciwdziała wypadaniu włosów. Dzięki zawartości olejków cedrowego, lawendowego oraz rozmarynowego stymuluje tworzenie się nowych cebulek włosowych, a także działa wspomagająco oraz wzmacniająco na włosy.

W składzie szamponu nie znajdziemy SLS, DEA oraz glikoli. Stosuję go zazwyczaj co drugi dzień, myjąc włosy dwa razy, aby dobrze wypłukać wcześniej nałożone serum.

Na obecną chwilę zauważyłam, że włosy wydają się być gęstsze i lepiej się układają.

EFEKTY PO MIESIĄCU KURACJI

Na obecną chwilę śmiało mogę stwierdzić, że efekty stosowania wszystkich trzech kroków są już zauważalne. Przede wszystkim włosy są mocniejsze, a ich ilość na szczotce przy rozczesywaniu jest zdecydowanie mniejsza. Kiedy związuję włosy widzę całkiem sporo baby hair, dlatego z przyjemnością będę kontynuować kurację przez kolejne dwa miesiące.

AKTUALIZACJA! EFEKTY PO 2 MIESIĄCACH

To zdecydowanie był najdłuższy test w mojej blogowej historii, ale przekonałam się, że w suplementach wytrwałość to klucz do sukcesu. Po ponad 2 miesiącach zużyłam: pełne dwa opakowania tabletek Kerabione, 7/8 szamponu oraz całe opakowanie serum.
Zauważalne efekty: przyśpieszenie wzrostu włosów widoczne zwłaszcza przy odroście oraz spora ilość nowych “baby hair”.
Włosów jest za to zdecydowanie mniej na szczotce i zauważyłam, że lepiej się rozczesują ( a z tym zawsze miałam problem ).
Z trzech testowanych przeze mnie produktów na dłużej zostaną na pewno tabletki – już wpadłam w tryb systematyczności, więc nie chcę z nich rezygnować przez najbliższy miesiąc. Jeśli chodzi szampon to spełnia moje wszelkie oczekiwania, ale brakuje mi odżywki do zestawu. Do serum wrócę za kilka miesięcy, aby powtórzyć kurację.

Jestem ciekawa, czy problem z wypadaniem włosów jest Wam znany? 
Jakie są Wasze niezawodne sposoby na walkę z ich utratą?