Tag

sól morska


Chociaż upalne dni już dawno za nami, a po wakacyjnym klimacie zostały tylko wspomnienia, to z niektórych typowo letnich zabiegów nie warto rezygnować nawet zimą. Dziś pokażę Wam kosmetyk, dzięki któremu pielęgnacja stóp stała się dla mnie wielką przyjemnością i sporą dawką relaksu. 



Z serią kosmetyków Venus Nature po raz spotkałam się po raz pierwszy podczas przedwakacyjnej promocji w Rossmannie….


i od razu zwróciła moją uwagę. Choć po przejrzeniu kilku kosmetyków z serii nie byłam pod wrażeniem ich składu to jednak jeden produkt zaciekawi mnie na tyle, że trafił do mojego koszyka. 
Kosmetyk mam do dzisiaj i zapewne posłuży mi jeszcze do zimy, co świadczy o jego całkiem przyzwoitej wydajności. 




Peelingująca sól morska 2w1 od Venus Nature może poszczycić się nie tylko gustownym opakowaniem, przyjemnym zapachem czy podwójną funkcjonalnością, ale również przyzwoitym składem. W przypadku kosmetyków z nazwy “naturalnych” warto szczególnie wczytać się w etykietę, nie tylko ślepo wierzyć w słowa producentów. 

Maris Sal, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycine Soja Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopheryl Acetate, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Citral.


W tym przypadku skład kosmetyku jest bardzo przejrzysty, znajdziemy w nim oczywiście sól morską,  natłuszczające oleje, antyoksydanty zapobiegające starzeniu się skóry, nawilżającą lecytynę oraz substancje zapachowe. 


Sól morską można stosować w dwojaki sposób: jako peeling lub jako sól do kąpieli stóp. Za obie funkcje pokochałam ten produkt i w obu przypadkach zabieg pielęgnacyjny to czysta przyjemność. Kiedy nie mam zbyt dużo czasu złuszczam naskórek peelingiem, a kiedy chcę oddać się błogiemu relaksowi organizuję kąpiel na stóp, nakładam maseczkę na twarz i błyskawicznie się odprężam.

Już po pierwszym zabiegu stopy były nawilżone jak po użyciu bardzo intensywnego kremu, a regularne stosowanie soli poprawiło jakość mojej skóry, szczególnie w okolicach pięt. Sól zdecydowanie można zaliczyć do peelingów gruboziarnistych, co w przypadku stóp jest bardzo dobrym rozwiązaniem. 


Warto dodać, że sól kosztuje zaledwie 13 złotych, więc jest to przyzwoita cena za tak ciekawy i funkcjonalny kosmetyk. Z tego co się orientuję produkty z serii Venus Nature są dostępne tylko w sieci Rossmann. 



Dla mnie kosmetyk okazał się prawdziwym hitem i z pewnością na długo pozostanie nieodłącznym elementem mojej pielęgnacji stóp. 

A u was jaki produkt okazał się niezastąpiony w ostatnim czasie? 




Poniedziałek nigdy nie należał do grona moich ulubionych dni tygodnia jednak zawsze jest dobrą okazją do nowego startu, a wiadomo, że jeśli zaczniemy tydzień z mocną dawką energii to cały będzie udany.  Jeśli macie ochotę na odrobinę radości to na moim facebooku trwa konkurs, w którym do zgarnięcia jest prostownica oraz kosmetyki do stylizacji włosów. 


Dzisiaj mam bardzo przyjemny post z serii zakupowej, którą bardzo lubicie. Pokażę Wam jakie kosmetyki wybrałam podczas trwającej do dzisiaj ( 19.06 ) promocji 2+2 gratis, a także odkrytą przeze mnie serię kosmetyków dla kobiet w ciąży od Bielendy. 
Jeśli ciekawi jesteście warunków promocji Rossmanna to odsyłam Was do poprzedniego wpisu:






Wśród czterech kosmetyków z promocji znalazły się dwie sole do kąpieli stóp, maszynki oraz krem w sprayu. Niestety nie udało mi się kupić sprayu chłodzącego gdyż półki w Rossmannie świeciły pustkami, a więc sama promocja przyciągnęła sporo klientów. 

Sól morska VENUS NATURE, jak i cała kolekcja FeetCare jest nowością w asortymencie marki. Cała seria promowana jest jako kosmetyki naturalne, jednak patrząc na co po niektóre składy ciężko się z tym zgodzić. W przypadku soli morskiej nie ma się do czego przyczepić. Bardzo fajnie, że produkt łączy dwie funkcje – peelingu oraz zmiękczającej kąpieli. Cena – 12,49 pln 


Skład: Maris Sal, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycine Soja Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopheryl Acetate, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Citral.


Kolejna sól trafiła do koszyka jako czwarty produkt, w zamian za spray, którego nie było. Pomyślałam sobie, że lato to czas, w którym intensywniej dbam o stopy więc soli nigdy za wiele. Wybrałam sól z morza martwego z dodatkiem oleju z czarnuszki firmy White Flowers. Z marką tą spotykam się po raz pierwszy, jednak w produkty z morza martwego zawsze mi odpowiadały więc mam nadzieję, że w tym przypadku się nie zawiodę. Cena – 13,99 pln / 500 gram. 

Skład: Maris Sal (100% sól z Morza Martwego), Nigella Sativa Seed Oil, Cocamidopropyl Betaine, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, D-Limonene, Linalool, Geraniol, Citral.




Następnym produktem w moim koszyku był spray DeoRepair od Evree, który ma być alternatywą dla kremu. Produkt ma wiele właściwości, a aplikacja jest bardzo wygodna, więc postanowiłam go przetestować, tym bardziej, że kosmetyki tej marki nigdy mnie nie zawiodły.  Cena – 13,99 pln

Skład: Aqua/Water, Propylene Glycol, (Sage) Salvia Of?cinalis Extract, Urea, Glycerin, Hamamelis Virginiana Extract, Coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Panthenol, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Lactic Acid, Parfum, Limonene.

W związku z promocją kupiłam również jedne z moich ulubionych maszynek do golenia Simply Venus. Nie podrażniają mojej skóry, a ostrza są bardzo precyzyjne. Cena – 18,99 pln




Poza promocją natrafiłam na ciekawą serię dla przyszłych i obecnych mam marki Bielenda. Kosmetyki pod kuszącą nazwą Sexy Mama prezentują się prześlicznie, wszystkie zamknięte są w dużych tubach, każda w innym pastelowym kolorze. Miałam ochotę na wszystkie ale wybrałam na początek dwa, które najbardziej są mi obecnie potrzebne, krem przeciw rozstępom  oraz chłodzący żel na zmęczone opuchnięte nogi. Oba kosmetyki kosztowały w granicach 16-19 złotych i po kilku użyciach jestem wstępnie “kupiona”. Na pewno zrobię osobny wpis dotyczący pielęgnacji kobiet w ciąży i opowiem o nich więcej. 


Lubicie haule zakupowe? A może któryś z produktów zaciekawił Was najbardziej? Dajcie znać a w miarę możliwości stworzę mu dedykowany wpis z obszerną recenzją. 

Miłego poniedziałku!