Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze.

Po raz kolejny przyszedł czas na wybudzenie się ze snu zimowego, porzucenie rutyny i zabranie się do pracy. Przydałby się ktoś, kto da mi kopa w tyłek i nie pozwoli nie leniuchowanie. 

Dni mijają tak szybko, że nawet nie jestem w stanie zatrzymać się na chwilę, aby odpocząć i się zastanowić co dalej. Codzienne czynności stały się straszną monotonią i wszystko zaczynam wykonywać jak zaprogramowany robot. Kiedy przychodzi czas, kiedy nie muszę nic robić, nie mam siły zabrać się za nic kreatywnego. Siedzę i ślepo patrzę w telewizor, ciągle te same postaci przewijają się przez seriale, filmy i reklamy. A ja, jak zahipnotyzowana powtarzam te głupie teksty z reklam… ” a nie mówiłam, że mówiłam” …”mamusiu, ja kaszlę, a dziś moje urodziny..miało być tak super” – “będzie super”, “kaszel, mokry, owocowe smaki, FLEGAMINA” … Matko i córko, niech mnie ktoś trzepnie w twarz.

Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze.

Kiedy już w mojej głowie pojawia się zalążek kreatywności, włącza mi się power! Mam tysiąc myśli na sekundę, chciała bym od razu się za coś zabrać i od razu uzyskać efekty. Patrzę, wymyślam, kombinuję i tworze. Potem jestem dumna. Obiecuję sobie, że będę systematyczna i osiągnę cel, wszystko będzie szło po mojej myśli. Ale potem przychodzi nowy dzień, potem kolejny i brak czasu powoduje, że cel się oddala. Z każdym dniem mam coraz większą niechęć, aż w końcu odpuszczam.

Skoro umysł się blokuje, nowych stylizacji brak, to nie mogę ograniczać. Muszę wyjść na szeroką wodę i być wszystkim i pisać o wszystkim.  

Początkowo miałam pisać bloga idącego tylko w jednym kierunku – moda. Jest to coś co kocham i z tego nigdy nie zrezygnuję. Jednak, nie jestem w stanie robić fotek każdej stylizacji. Dlatego postanowiłam nie być kolejną blogerką modową czy szafiarką, ale oczywiście mody nie zabraknie. Będę skakać po tematach, spróbuję to jakoś uporządkować. Renowację zaczęłam od wyglądu bloga. Mam nadzieje, że prostota to przepis na sukces! Poza tym postaram wkupić się w łaski czytelników, aby wrócili do mnie.



Ukłony dla Was.
Tina 

Podobne wpisy