Astor Big & Beautiful BOOM Ultra Black

Na wstępie bardzo przepraszam, że nie odzywałam się kilka dni. Decyzja o zakupie mieszkania, a potem wszystkie formalności, notariusze i inne pierdoły. Niestety wszystko przesuwa się w czasie, a ja coraz bardziej nie mogę doczekać się własnych czterech kątów. 
Dzisiejszy post poświęcę recenzji maskary od Astor’a. Jej wybór zajął mi w Rossmannie jedyde 40 minut, ponieważ z jednej strony chciałam kupić tusz, który już znam i który lubię, ale z drugiej strony chciałam spróbować coś nowego. Mój wybór padł na Big&Beautiful Boom Ultra Black. Mimo, że ekspedientka polecała mi całkiem coś innego, to urzekł mnie jej smukły, złoty, błyszczący wygląd i mega duża szczoteczka. Kolor oczywiście czarny, a nawet ultra black. Wybór był duży, poprzez wodoodporne, wydłużające, podkręcające, rozdzielające…itp. Ja wzięłam po prostu wszystko w jednym, a jak wiadomo, jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. 

Maskarę wypróbowałam już następnego dnia. Tusz bardzo łatwo się nakłada, dobrze się rozprowadza na rzęsach. Mimo, że spodziewałam się lepszego efektu, to jestem zadowolona. Maskara nie powaliła mnie na kolana i gdyby nie promocja ( -49% w Rossmannie ) to pewnie wybrałabym inną sprawdzoną maskarę. 
Efekty użytej maskary widać na zdjęciach. Chyba nic więcej dodawać nie muszę? 
W następnym poście zrecenzuję kosmetyki Polskiej firmy Quiz. 
Zapraszam do udziału w wiosennym rozdaniu: klik 
Do usłyszenia 🙂