Author

Tina

Witam w ten nieco ponury wtorek. Na początek dwie dobre wiadomości, jedna dla mnie, druga dla Was. 
Zaczynając od tej dobrej informuję, że mój fanpage osiągnął poziom TYSIĄCA fanów, za co z całego serduszka dziękuję! Jestem pod ogromnym wrażeniem, że moja ciężka praca przynosi tak szybko efekty! Jeszcze raz dziękuję. 
Teraz przejdę do drugiej dobrej wiadomości jaką są wyniki rozdania z kosmetykami Eveline Cosmetics
W drodze losowania zwycięzcą okazał się komentarz: 
Zapraszam zwycięzcę do kontaktu na e-mail: tina.ha.kontakt@gmail.com 
Teraz przejdę do głównego tematu posta, jakim jest moje must have tej wiosny. W związku z tym, że robi się coraz cieplej, trzeba zrzucić grube kurtki i przyodziać jakieś lżejsze ubrania. Oto moja lista hitów ze sklepu sheinside.com . Trwają tam wyprzedaże więc ceny są bardzo zachęcające!
BLUZY:

1. cena ok. 84 zł
2. cena ok. 60 zł
3 .cena ok. 65 zł
4. cena ok. 70 zł
                                                            
 click | click
 
T-SHIRTY
1. cena ok. 30 zł
2. cena ok. 63 zł
3. cena ok. 70 zł
4. cena ok. 55 zł
                                                  
 click | click
        
SZORTY 
1. cena ok 60 zł
2. cena ok 62 zł
      click | click
KURTKI:
1. cena ok. 125 zł
2. cena ok. 120 zł
 3. cena ok. 115 zł 
4. cena ok. 100 zł
              
      
Wybór w sklepie jest niesamowicie duży, ale wszystkiego nie mogę wam zaprezentować:)
Więcej na sheinside.com
Do usłyszenia 🙂

Czy Wam również się wydaje, że z końcem lutego żegnamy zimę? Zimę, która jakby nie patrząc wcale nie nadeszła, bo nie było ani mrozów ani za dużo śniegu. Całe szczęście, bo nie lubię zimy, bo wydaje się taka ponura. Mam nadzieję, że jednak nie wróci w maju. 
Dzisiaj kończy się konkurs, w którym do wygrania były kosmetyki ( klik ), wyniki podam w przeciągu 2-3 dni, dokładniej przy najbliższym poście. 
Dzisiaj krótko i zwięźle, dodaję kilka zdjęć. Niestety to nie była przygotowywana stylizacja, zdjęcia zrobione podczas powrotu z zakupów. 🙂
Do you also think that the end of February we say goodbye to winter? Winter, which didn’t look as if didn’t come, because there was no frost or too much snow. Fortunately, I don’t like winter, because it seems so bleak. I hope I didn’t come back in May.
Today ends the competition, in which to win are cosmetics (click), give results within 2-3 days, more specifically at the nearest post.
Today, short and concisely, I add some pictures. Unfortunately, it wasn’t prepared styling, photos taken while returning from shopping. 🙂

 

kurtka/ jacket – tally weijl
sweter / sweater – reserved
spodnie / pants – reserved
torebka / bag – chanel
Do usłyszenia wkrótce 🙂
See you soon 🙂

Ostatnie dni znowu przyniosły mnóstwo nieoczekiwanych zdarzeń. Wyskoczył mi wyjazd, który z dwu-dniowego zrobił się tygodniowy, przez co byłam oderwana od rzeczywistości. 
Co więcej, postanowiłam rozszerzyć bloga o dział dla Was, a konkretnie o tworzenie szablonów na Wasze blogi. I oczywiście nie spodziewałam się tak dużego zainteresowania. Już pierwszego dnia dostałam trzy zgłoszenia , a z każdym dniem liczba chętnych rośnie. No niestety wszystkiego naraz zrobić nie mogę, będę starać się robić choć jeden design dziennie. Do tej pory na swoim koncie mam dwa skończone. Więcej w dziale “Design for U” 🙂

Cieszę się, że mogę przyczyniać się do wyglądu i rozwoju Waszych blogów, a tworzenie grafik i designów sprawia mi przyjemność, gdyż jest to mój kierunek studiów. 


Niestety przez brak czasu na nowe zdjęcia, muszę wymigać się małą dawką inspiracji z internetu. 
Więc zostawiam Was z nimi, a ja lecę kombinować coś z wyglądem bloga. 🙂

Dwa dni wolnego pod rząd to rzecz niemożliwa. Niemożliwe właśnie nadeszło. 

W związku z tym, że jakimś cudem miałam dwa dni z rzędu wolnego zajęłam się blogiem na 200 %. Począwszy od zmiany look’u bloga, poprzez obwieszczenie wszystkim, że wróciłam aż do rozdania.
Miałam to uczynić dopiero jutro, ale boję się, że nowy tydzień pochłonie mnie do reszty i moje plany trafi szlak.

Tyle czasu wolnego, że aż oczy bolą od komputera. Klik tutaj, klik tam i walczę wytrwale o wysoki poziom bloga. 

Od soboty spędziłam na dworze może ze 2 godziny w drodze do sklepu po zapas płynów i pożywienia i z powrotem pod kocyk. Ale to nie były zmarnowane dni. Zrobiłam drobne porządki i przygotowałam pierwszy zestaw do rozdania. Więc aby nie zamęczać przejdę do konkretów.

Niestety wymagań co do warunków udziału mam sporo, a wszystko przez moje zaniedbanie przez ostatni miesiąc. Ale zacznę od nagrody, w której skład wchodzą kosmetyki Eveline Cosmetics, próbki kosmetyków różnych firm a także bransoletka Vivid Jewels oraz pierścionek Otien.com. Wszystko pięknie zaprezentowane na zdjęciu poniżej.

Zachęciłam Was? Więc przejdę do warunków udziału w losowaniu: 

1. Zostań publicznym obserwatorem mojego bloga.
2. Polub MNIE na facebooku, a także: Must Have Fashion Butik oraz Blog Miesiąca.
3. Polub i udostępnij zdjęcie konkursowe na facebook’u lub umieść je na swoim blogu z odnośnikiem do bloga.
4. Oceń bloga tutaj, oczywiście będę wdzięczna jeśli będzie to maksymalna ocena.
5. W komentarzu napisz: imię nazwisko, email oraz czy zdjęcie na facebook’u zostało udostępnione.

Regulamin: 

1. Sponsorami rozdania są wymienione wyżej firmy.
2. Konkurs trwa do 28 lutego 2014.
3. Będę weryfikować każde zgłoszenie osobiście.
4. Przewidziana jest nagroda pocieszenia, jeśli zgłoszeń będzie dużo.
5. Zwycięzca ma 5 dni na podanie danych do wysyłki na email: tina.ha.kontakt@gmail.com



Życzę powodzenia. 
Ukłony dla Was, Tina Ha

Po raz kolejny przyszedł czas na wybudzenie się ze snu zimowego, porzucenie rutyny i zabranie się do pracy. Przydałby się ktoś, kto da mi kopa w tyłek i nie pozwoli nie leniuchowanie. 

Dni mijają tak szybko, że nawet nie jestem w stanie zatrzymać się na chwilę, aby odpocząć i się zastanowić co dalej. Codzienne czynności stały się straszną monotonią i wszystko zaczynam wykonywać jak zaprogramowany robot. Kiedy przychodzi czas, kiedy nie muszę nic robić, nie mam siły zabrać się za nic kreatywnego. Siedzę i ślepo patrzę w telewizor, ciągle te same postaci przewijają się przez seriale, filmy i reklamy. A ja, jak zahipnotyzowana powtarzam te głupie teksty z reklam… ” a nie mówiłam, że mówiłam” …”mamusiu, ja kaszlę, a dziś moje urodziny..miało być tak super” – “będzie super”, “kaszel, mokry, owocowe smaki, FLEGAMINA” … Matko i córko, niech mnie ktoś trzepnie w twarz.

Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze.

Kiedy już w mojej głowie pojawia się zalążek kreatywności, włącza mi się power! Mam tysiąc myśli na sekundę, chciała bym od razu się za coś zabrać i od razu uzyskać efekty. Patrzę, wymyślam, kombinuję i tworze. Potem jestem dumna. Obiecuję sobie, że będę systematyczna i osiągnę cel, wszystko będzie szło po mojej myśli. Ale potem przychodzi nowy dzień, potem kolejny i brak czasu powoduje, że cel się oddala. Z każdym dniem mam coraz większą niechęć, aż w końcu odpuszczam.

Skoro umysł się blokuje, nowych stylizacji brak, to nie mogę ograniczać. Muszę wyjść na szeroką wodę i być wszystkim i pisać o wszystkim.  

Początkowo miałam pisać bloga idącego tylko w jednym kierunku – moda. Jest to coś co kocham i z tego nigdy nie zrezygnuję. Jednak, nie jestem w stanie robić fotek każdej stylizacji. Dlatego postanowiłam nie być kolejną blogerką modową czy szafiarką, ale oczywiście mody nie zabraknie. Będę skakać po tematach, spróbuję to jakoś uporządkować. Renowację zaczęłam od wyglądu bloga. Mam nadzieje, że prostota to przepis na sukces! Poza tym postaram wkupić się w łaski czytelników, aby wrócili do mnie.



Ukłony dla Was.
Tina 

Hej wszystkim, 
siedzę i patrzę za okno, piękny widok z dziewiątego piętra. Słoneczko świeci, wydaje się być tak ciepło, a jeszcze wczoraj padał śnieg. Dzisiaj ani śladu.
Dzisiejszym motywem przewodnim będą kosmetyki a dokładniej moje recenzje. Od spotkania Vintedzianek minął już miesiąc a ja jestem dopiero w połowie testów, ale to nie dlatego, że jestem leniwa, kosmetyków była naprawdę masa. Nie chciałam też pisać opinii o czymś po jednym użyciu, bo to nie miało by sensu. 
Ale przejdźmy do konkretów! 


Na początek pod lupę wzięłam serum do rzęs REVITALASH ADVANCED (revitalash.com.pl)



cena sklepowa: 250zł/2ml








Jednym słowem: rewelacja <3
Stosuję dopiero 2 tygodnie ( codziennie wieczorem ), a już są widoczne efekty, rzęsy są wyraźnie zdrowsze i mocniejsze, nie łamią się i nie wypadają ( z czym miałam problem do tej pory ). Jeśli chodzi o ich wzrost to nie zauważyłam spektakularnej zmiany, choć rzęsy wydają się być dłuższe, ale wszystko jeszcze przede mną. Z całego serca polecam każdej kobiecie pragnącej posiadania długich naturalnych rzęs.



Drugim produktem tej marki jaki otrzymałam to REVITALASH SPOTLIGHT HIGHLIGHTING PENCIL 



cena sklepowa: 70 zł/ sztuka




Naprawdę świetny produkt, od razu przypadł mi do gustu. Jego główną zaletą jest uniwersalność. Pasuje do wszystkiego i ma wiele zastosowań. Pozwolę przedstawić sobie kilka trików ( ze strony revitalash.com.pl ), które przetestowałam na sobie: 

TRIK  1 : Efekt promiennego odmłodzenia na dzień i blask w makijażu wieczorowym  – delikatnie wetrzyj pod łukiem brwiowym


TRIK  2 : Zlikwiduj cienie pod oczami, powiększ oczy i nadaj im blasku – zastosuj w wewnętrznym kąciku oka 


TRIK  3 : Stwórz perfekcyjny makijaż oka, który utrzymuje się cały dzień – zastosuj na powiekę samodzielnie lub jako bazę pod cień  

TRIK  4 : Naturalny optyczny lifting i rozświetlenie  – zastosuj na kość policzkową tak aby uzyskać wspaniałe rozświetlenie, możesz nałożyć jeszcze warstwę różu

 TRIK  5 : Pełne i naturalnie uwydatnione usta  – zastosuj na dolną i centralną część wargi

Jak wiemy, czas to pieniądz, więc polecam każdej kobiecie, która chce w szybki sposób uzyskać efekt naturalnego makijażu i rozświetlonej twarzy! 



Kolejnym produktem który miałam okazję testować to balsam do ciała od EVELINE COSMETICS , SLIM EXTREME 4D ( eveline.pl )



cena sklepowa: 26zł/opakowanie


Według producenta gwarantowany rozmiar mniej na brzuchu po 4 tygodniach. Niestety takiego efektu jeszcze nie uzyskałam ( być może dlatego, że stosuję dopiero dwa tygodnie) , ale jestem z balsamu bardzo zadowolona. Używam nie tylko na brzuch, ale także na nogi i ręce. Skóra jest fajnie nawilżona i wydaje być się bardziej napięta. Podoba mi się też zapach, nie jakiś tam kwiatowy, ale taki naturalny i świeży. Pachnie niczym z salonu kosmetycznego. 
Nic dodać, nic ująć – polecam!



Teraz przejdę do produktu, którego nie trzeba przedstawiać, ORIGINAL SOURCE, zestaw do kąpieli. ( originalsource.pl )

cena sklepowa: ok. 30 zł/zestaw


W skład zestawu wchodzi: żel pod prysznic, płyn do kąpieli i peeling.Najbardziej
pokochałam żel pod prysznic o niesamowitym zapachu cytryny! Naprawdę zero rutyny! Uwielbiam cytrynę, dlatego ten produkt to ideał <3 Bije wszystkie inne żele o zapachach kwiatowych na głowę. Bardzo podoba mi się też miętowy peeling, bardzo świeży i pobudzający zapach. Jeśli chodzi o płyn do kąpieli to osobiście nie przypadam za pomarańczą więc nie jest to mój ulubiony produkt – jednakże mój luby bardzo polubił. Cały zestaw to idealny pomysł na prezent, np. na mikołaja! Gwarantuję 100 % zadowolenia.  





Na koniec wrzucam kilka zdjęć z ostatniej sesji black&white, z wykorzystaniem bransoletki od Uncaged Jewellery <3 


bluzka – primark, spodnie – no name
buty – converse ,
 bransoletka – Uncaged Jewellery


Serdecznie dziękuję wszystkim sponsorom, wkrótce kolejne nowości kosmetyczno – modowe <3 bądźcie czujni!