Oczyszczający Peeling Sylveco

Za oknem coraz to piękniejsza pogoda, więc najwyższy przygotować swoją skórę na promienie słoneczka. Dobrym sposobem na oczyszczenie skóry jest peeling. Dzisiaj chciałabym Wam zrecenzować peeling, który ostatnio trafił w moje ręce i jest warty, aby opowiedzieć o nim kilka słów. Mowa tutaj o oczyszczającym peelingu firmy Sylveco. 



Jest to hypoalergiczny peeling o kremowej konsystencji, który przeznaczony jest przede wszystkim do skóry przetłuszczającej się oraz z rozszerzonymi porami. W składzie znajdziemy takie naturalne składniki jak korund, skrzyp polny czy drzewo herbaciane. 
Pełny skład podany przez producenta:

Woda, Korund, Olej sojowy, Masło karite (Shea), Gliceryna, Triglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego, Stearynian glicerolu, Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate, Olej z pestek winogron, Ekstrakt ze skrzypu polnego, Wosk pszczeli, Alkohol cetylowy, Alkohol benzylowy, Guma ksantanowa, Kwas dehydrooctowy, Olejek z drzewa herbacianego.

Nieco martwi mnie zawartość alkoholu cetylowego oraz bezynowego – muszę poszukać na ten temat więcej informacji.




Tak czy inaczej chciałabym podzielić się z Wami swoimi wrażeniami po stosowaniu peelingu.
Jeśli chodzi o aplikację peelingu to bardzo podoba mi się kremowa konsystencja, jednak już wmasowywanie produktu daje takie wrażenie jakbym tarła skórę papierem ściernym. Więc przyznam, że delikatnie boli, czuć jak ściera się naskórek. 
Zapach jest dość intensywny, typowo zielarski bez wyczuwalnych konkretnych nut, jednak jest do zniesienia. Kojarzy mi się z górami, lasem i spa 🙂



Po przemyciu twarzy ciepłą wodą następuje błoga ulga, a bardzo gładziutka skóra rekompensuje delikatny dyskomfort stosowania.
Skóra nie jest też napięta, ale i tak zawsze nakładam krem nawilżający lub olejek, w zależności od pory dnia. 

A wy jakich peelingów używacie i możecie polecić? Chętnie wypróbuję coś nowego.


Czekam na Wasze komentarze.

Podobne wpisy