16:38 0

SZCZOTKI DO WŁOSÓW - PORÓWNANIE: TANGLE TEEZER, TANGLE ANGEL, MICHEL MERCIER


Włosy to moja pięta Achillesowa, ponieważ są bardzo niesforne, nieokiełznane i plączą się nawet splecione w warkocz. Są kręcone więc mają wysoką porowatość, a do tego są farbowane więc końcówki są totalnie zniszczone. Na domiar tego ostatnio przechodzą trudny okres, gdyż hormony szaleją ( przez karmienie piersią ) i wypadają dosłownie garściami.  Odpowiednia szczotka jest więc bardzo ważna w codziennej pielęgnacji włosów, dlatego postanowiłam przygotować zestawienie tych, które posiadam w swojej kolekcji. Wiem, że sporo z Was bardzo czekało na ten wpis dlatego nie przedłużając zapraszam do lektury. 



SZCZOTKI KOMPAKTOWE: TANGLE TEEZER VS. MICHEL MERCIER


Tangle Teezer była pierwszą szczotką bez rączki w mojej kolekcji i totalną innowacją na rynku. Wybrałam podstawowy model Salon Elite, który jako jeden z pierwszych pojawił się w sprzedaży i szybko podbił serce blogosfery. Dużym plusem jest ogromny wybór kolorystyczny. Mimo braku rączki szczotka dobrze leży w dłoni, jednak w kontakcie z mokrymi włosami nieco się ślizga. Ząbki o zróżnicowanej długości wykonane są z plastiku ( wg. producenta innowacyjne tworzywo ) i mają średnią twardość. Kształt szczotki jest delikatnie zaokrąglony więc dobrze dopasowuje się do głowy. Mam ją prawie trzy lata i część igiełek jest powyginana w różne strony. W planach mam zakup nowej. 
Rozczesywanie włosów TT jest bardzo przyjemne i mimo moich "trudnych" włosów odbywa się to bez większych komplikacji - w porównaniu ze zwykłymi szczotkami i grzebieniami to niebo a ziemia ( oczywiście z przewagą Tangle Teezer ).



Michel Mercier w wersji Travel trafiła w moje ręce dwa lata temu podczas See Bloggers i była to moja pierwsza styczność z tą marką. W przypadku MM mamy do wyboru 3 kolory, które odpowiadają konkretnemu typowi włosów.  Niebieska przeznaczona jest do włosów grubych więc choć nie jest to mój ulubiony odcień zdecydowałam się właśnie na nią. W zestawie miała nakładkę do transportu, która już dawno gdzieś przepadła. Kształt ma zbliżony do Tangle Teezer Compact. Średnio wygodnie leży w dłoni, a włosy trzeba przeczesywać po małych pasmach. Igiełki podobnie jak w TT są różnej długości, jednak są zdecydowanie sztywniejsze przez co nie jest do końca delikatna.



Ptaszkami oznaczyłam szczotkę, która w danej kategorii wypada lepiej. Oceniając na podstawie powyższych kryteriów i ogólnej oceny wygrywa TT i to po nią chętniej sięgam. Ergonomiczny kształt i delikatność igiełek sprawia, że jest zdecydowanie przyjemniejsza w użyciu. 



SZCZOTKI Z RĄCZKĄ: TANGLE ANGEL VS. MICHEL MERCIER


Tangle Angel to mój najnowszy nabytek. Przyciągnięta pozytywnymi opiniami i nietuzinkowym wyglądem zdecydowałam się na model PRO, który jest przeznaczony do włosów wymagających, kręconych i gęstych. Dostępna jest w dwóch kolorach: srebrny oraz różowe złoto. Moje włosy są naprawdę chaotyczne więc liczyłam, że szczotka je okiełzna. 


ZOBACZ PEŁNĄ RECENZJĘ: TANGLE ANGEL PRO: PIĘKNA I BESTIA

Igiełki szczotki są długie, umiarkowanie twarde i ostro zakończone oraz występują w dość sporych odstępach. Wygląd ma nieziemski i choć kilka pierwszych użyć nie należało do najprzyjemniejszych to powoli się do niej przyzwyczajam i doceniam jej długie igiełki. Na plus zasługuję możliwość postawienia jej na nóżce - robi za śliczną dekorację. 



Michel Mercier model Anti-Slip to szczotka z rączką antypoślizgową, która nadaje się do rozczesywania zarówno włosów mokrych jak i suchych. Kolor niebieski podobnie jak w wersji Travel odpowiada włosom grubym. Igiełki różnej długości są dość twarde, a powierzchnia rozczesywania jest całkiem spora. Rączka jest wygodna, nie ślizga się oraz dobrze się ją trzyma. 
Najcześciej rozczesuje nią mokre włosy zaraz po kąpieli.




Choć Tangle Angel to najpiękniejsza szczotka jaką miałam w rękach, to kierując się używalnością zdecydowanie wygrywa MM. Jest zdecydowanie lepiej dopasowana do moich trudnych włosów. Nie chcę całkiem zrezygnować z TA, dlatego w przyszłości chcę przetestować inne jej modele. 



PODSUMOWANIE

Cztery innowacyjne szczotki, o różnym wyglądzie, właściwościach i przeznaczeniu. W porównaniu ze zwykłymi grzebieniami każda z nich wypada zdecydowanie lepiej, jednak gdybym obecnie miała wybrać swoją ulubioną to zdecydowanie byłaby to Tangle Teezer a zaraz po niej Michel Mercier Anti-Slip.

Ciekawa jestem jakiej szczotki aktualnie używacie? 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz